Witam.
Męczę się już jakiś czas z następującym problemem. Samochód pewnego dnia przy próbie zakręcenia rozrusznikiem kręcił bardzo słabo. Przy trzeciej próbie rozrusznik już nie zakręcił. Słychać pompę, słychać pyk. Lampki przygasają, ale minimalnie, prawie wcale. Przez ten cały czas, czyli jakieś dwa tygodnie, rozrusznik zakręcił tylko jednego dnia i kręcił tego dnia bez żadnych problemów, ale na następny dzień cisza. Na pych zapala.
Co i jak było sprawdzane (może w zły sposób, amatorsko):
- bezpieczniki sprawdzone
- napięcie na akumulatorze 12,6V
- po przekręceniu kluczyka w ostatnią pozycję spadek napięcia na akumulatorze jest
- radio, światła - działają
- rozebrana kolumna kierownicy - brak śladów nadpalenia w stacyjce
- podłączyłem kabel idący od stacyjki do rozrusznika do plusa miernika a minus do masy przy skrzyni biegów, próbowałem też bezpośrednio do minusa akumulatora, efekt ten sam czyli napięcie pojawia się po przekręceniu kluczyka
- zwarłem kablem miejsce mocowania kabla ze stacyjki przy rozruszniku bezpośrednio z plusem akumulatora - tylko iskrzenie na akumulatorze
- podłączyłem plus miernika do śruby plusa idącego bezpośrednio z akumulatora na rozrusznik i minus miernika na masę przy skrzyni biegów - też jest napięcie
- po przypięciu plusa miernika na trzecią śrubę rozrusznika (obok tych dwóch plusów) i minusa miernika do masy przy skrzyni biegów napięcie było
- po przypięciu plusa miernika na inną śrubę rozrusznika (z drugiej strony obudowy) i minusa miernika do masy przy skrzyni biegów brak napięcia, brak reakcji
- przeczyściłem oczkowe mocowania kabli, klemy i bieguny akumulatora papierem ściernym - bez efektu
- opukiwanie młotkiem nic nie zmienia
Ten jeden raz kiedy odpalił miał przypięty miernik do trzeciej śruby rozrusznika (tej wolnej obok plusa z akumulatora i plusa stacyjki) i masy przy skrzyni biegów, a potem odpalał już bez tej kombinacji. Nie sprawdzałem jednak czy odpali przed przypięciem miernika więc to może być przypadek. Przed tym jak odpalił nie opukiwałem rozrusznika młotkiem, nie przepychałem też auta.
Pozostaje więc tylko regeneracja rozrusznika czy trzeba upatrywać problemu w starym akumulatorze (jeśli dobrze rozkodowałem rok produkcji 2008)?
Męczę się już jakiś czas z następującym problemem. Samochód pewnego dnia przy próbie zakręcenia rozrusznikiem kręcił bardzo słabo. Przy trzeciej próbie rozrusznik już nie zakręcił. Słychać pompę, słychać pyk. Lampki przygasają, ale minimalnie, prawie wcale. Przez ten cały czas, czyli jakieś dwa tygodnie, rozrusznik zakręcił tylko jednego dnia i kręcił tego dnia bez żadnych problemów, ale na następny dzień cisza. Na pych zapala.
Co i jak było sprawdzane (może w zły sposób, amatorsko):
- bezpieczniki sprawdzone
- napięcie na akumulatorze 12,6V
- po przekręceniu kluczyka w ostatnią pozycję spadek napięcia na akumulatorze jest
- radio, światła - działają
- rozebrana kolumna kierownicy - brak śladów nadpalenia w stacyjce
- podłączyłem kabel idący od stacyjki do rozrusznika do plusa miernika a minus do masy przy skrzyni biegów, próbowałem też bezpośrednio do minusa akumulatora, efekt ten sam czyli napięcie pojawia się po przekręceniu kluczyka
- zwarłem kablem miejsce mocowania kabla ze stacyjki przy rozruszniku bezpośrednio z plusem akumulatora - tylko iskrzenie na akumulatorze
- podłączyłem plus miernika do śruby plusa idącego bezpośrednio z akumulatora na rozrusznik i minus miernika na masę przy skrzyni biegów - też jest napięcie
- po przypięciu plusa miernika na trzecią śrubę rozrusznika (obok tych dwóch plusów) i minusa miernika do masy przy skrzyni biegów napięcie było
- po przypięciu plusa miernika na inną śrubę rozrusznika (z drugiej strony obudowy) i minusa miernika do masy przy skrzyni biegów brak napięcia, brak reakcji
- przeczyściłem oczkowe mocowania kabli, klemy i bieguny akumulatora papierem ściernym - bez efektu
- opukiwanie młotkiem nic nie zmienia
Ten jeden raz kiedy odpalił miał przypięty miernik do trzeciej śruby rozrusznika (tej wolnej obok plusa z akumulatora i plusa stacyjki) i masy przy skrzyni biegów, a potem odpalał już bez tej kombinacji. Nie sprawdzałem jednak czy odpali przed przypięciem miernika więc to może być przypadek. Przed tym jak odpalił nie opukiwałem rozrusznika młotkiem, nie przepychałem też auta.
Pozostaje więc tylko regeneracja rozrusznika czy trzeba upatrywać problemu w starym akumulatorze (jeśli dobrze rozkodowałem rok produkcji 2008)?