Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Metal Work Pneumatic
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mała sprężarka po najprostszej lini oporu

micho a 17 Lut 2016 12:07 10452 10
  • #1 17 Lut 2016 12:07
    micho a
    Poziom 35  

    Mała sprężarka po najprostszej lini oporu
    Witam
    Wiem że takich konstrukcji na elektrodzie już jest kilkanaście ale ja zawsze lubię zobaczyć różny punkt widzenia budując coś stąd postanowiłem zaprezentować swoją :D Moja jest w zasadzie typowym przykładem recyklingu -zrobić coś co się przyda z niczego.
    Przedmowa
    Potrzebne mi było sprężone powietrze do przedmuchiwania różnych elementów elektronicznych lub mechanicznych w domowych warunkach , nie potrzebowałem zasilania narzędzi pneumatycznych tylko zwykły ,,pistolet z powietrzem''. Puszka z sprężonym powietrzem w mojej małej mieścinie kosztuje szatańskie 15 zł , na allegro 5 zł ,, normalna sprężarka'' jest wielka hałaśliwa , prądożerna , butla 24l jest mi kompletnie niepotrzebna stąd postanowiłem zbudować coś dopasowanego pod moje potrzeby z tego co mam. Głównym celem konstrukcji było minimum kosztów a więc maksymalne wykorzystanie tego co mi zalega stąd niektóre rozwiązania mogą wydać się dziwne lub nierozsądne-chodziło o to żeby nie kupować niepotrzebnie elementów.
    Mnie całkowity koszt konstrukcji oscylował w okolicach 20-30 zł, kupiłem tylko butlę gazową , parę opasek skręcanych i manometr. Estetyka urządzenia pozostawia wiele do życzenia ale mnie w zupełności zadowala-obudowa powstała z resztek płyty wiórowej jakie miałem stąd dziury , cienka pilśnia jako jedna ściana , nie miałem niestety żadnej względnie pasującej obudowy blaszanej a uznałem że szkoda generować koszty obudową -to ma działać a nie wyglądać :D .
    zdjęcie poglądowe całości w obudowie
    Mała sprężarka po najprostszej lini oporu
    Opis konstrukcji
    tak to wygląda w środku obudowy
    Mała sprężarka po najprostszej lini oporu
    Urządzenie jako pompę wykorzystuje agregat z lodówki i tu kilka słów o nim.




    Pamiętajcie budując obudowę że agregat od lodówki nie może pracować ,,na boku'' ,, do góry nogami'' czy w innej pozycji niż takiej w jakiej był w lodówce bo ulegnie uszkodzeniu. Druga sprawa agregat taki niestety wraz z powietrzem wypluwa olej co w niektórych zastosowaniach może być irytujące -ja jako odolejacza użyłem filtra paliwa od fiata 126p :D Rozwiązanie druciarskie ale tanie i działa -teoretycznie to jest plastikowy filtr paliwa i nie jest stworzony do pracy przy wysokim ciśnieniu , praktycznie przy pracy z ciśnieniem maks 4 bary nie zdażyło się żeby pękł , a po psikaniu na biała kartkę papieru widać różnicę z nim i bez. Jak komuś nie przeszkadza olej w powietrzu można go nie montować. Za nim jest zawór zwrotny paliwa od jakiegoś silnika diesla -trudno mi określić od jakiego miałem, metalowy na wężyk fi 6mm. Zawór zwrotny miał dawać możliwość startu urządzenia z ciśnieniem w butli efekt jest połowiczny -raz startuje agregat , raz buczy i nie ruszy dopóki nie opróżnię butli do 0 , winny jest prawdopodobnie agregat z demobilu. Należy pamiętać że zawór jak i filtr paliwa mają strzałki i kierunek przepływu -należy się tego trzymać. Za zaworem jest czwórnik łączący wszystkie węże ( od butli , wyjściowy do pistoletu , od agregatu , od manometru ) i tutaj zachęcam do kupna normalnego mosiężnego czwórnika do pneumatyki natomiast już tłumaczę skąd wziął się mój :D
    Z bliska wygląda tak
    Mała sprężarka po najprostszej lini oporu
    Jest to pocięty samochodowy stalowy przewód hamulcowy na kawałki , następnie jeden jego kawałek ponacinany dremelem i do niego dołączone pozostałe poprzez spawanie -niestety próba spawania tanią marketową chińską spawarką elektrodową tak cienkich elementów narobiła dziur , stąd połączenia zalałem poxipolem i dałem 48h na przeschnięcie. Element do 4 bar jest szczelny i bezpieczny w eksploatacji ( przetestowane wielokrotnie ) natomiast pracy z wyższym ciśnieniem nie ryzykuje -nie mam do niego zaufania :D
    Od czwórnika wychodzi wąż do powietrza wychodzącego , ok 3m węża wzmocnionego ( zbrojonego ) zakończonego szybkozłączką do narzędzi pneumatycznych, oraz wąż do manometru -tutaj potrzebna była redukcja ponieważ nie udało mi się kupić tak małego manometru na który ,,naszedłby'' wąż 6mm , więc zrobiłem redukcję z większego węża z kawałka małej świecy od kosy spalinowej -na gwint wchodzący do silnika wchodzi wąż 6mm od czwórnika , na cookół ( oszlifowany do okrągłości z uchwytu na klucz 16mm ) grubszy wąż ( również zbrojony ) który idzie do manometru. Oczywiście manometr do tej sprężarki do 10 bar to przerost formy nad treścią -ja korzystam z ciśnienia maks 4 bary. Lepszy byłby również manometr z wyjściem na wąż z tyłu zegara-wąż wszedłby w obudowę odrazu z manometru i nie wyglądałoby to tak druciarsko na obudowie jak wygląda, ale pisałem w przedmowie -koszty priorytetem wybrałem najtańszy. Jako zbiornik powietrza wykorzystałem turystyczną butlę gazową-z ciekawostek mogę powiedzieć że prototyp wykorzystywał jako zbiornik zwykłe bezdętkowe koło samochodowe z felgą ale:
    -nasłuchałem się opowieści o wybuchających oponach ( ja korzystałem wtedy z maksymalnie ciśnienia 3 bar , nie wydaje mi się żeby takie ciśnienie mogło rozerwać oponę samochodową mam samochód w którym w takim kole są normalnie 3 bary w trakcie jazdy bo tak zaleca producent )
    -był to zbiornik wielki i niewygodny w stosunku do pojemności , uniemożliwiał też wykonanie sensownej małej obudowy
    Stąd kupiłem na przysłowiowym ,,pchlim targu'' turystyczną butlę gazową -taka butla jest mała i bezpieczna. Jedynym jej minusem jest uciążliwy ,,smród'' gazu nawet kiedy butla jest pozornie pusta -częściowo udało mi się z tym wygrać dzięki propozycji kolegi z innego forum a mianowicie : Od butli należy odkręcić cała obudowę zaworu , jest to bardzo trudne , obudowa zaworu ma gwint stożkowy jest wkręcona bardzo mocno, trzeba butlę dobrze zablokować i odkręcić , następnie butla wietrzyła się kilka dni na wolnym powietrzu bez zaworu , potem płukałem ją acetonem i rozpuszczalnikiem , znowu wietrzyłem ale wciąż było czuć gaz :cry: Finalnie zasypałem ją kawą mieloną ( domowy sposób na pozbycie się zapachów ) i tak stała kilka dni bez zaworu po czym dokładnie wypłukałem z kawy ( najpierw zaparzyłem kawę wrzątkiem :D potem po wylaniu jeszcze raz rozpuszczalnikiem i dzień wietrzenia ) Efekt jest niezły - powietrze ze sprężarki ma leciutką woń kawy i leciutką woń gazu ale już nie tak uciązliwą jak przed czyszczeniem . Do podłączenia węża do butli użyłem zwykłej końcówki jak do małej kuchenki turystycznej zostawiając cały zawór z odpowietrznikiem -rozwiązanie może i bez sensu ale najprostsze nie wymagające obróbki metalu , lepiej by było dorobić odrazu przejściówkę na wąż wkręcana w butlę.
    Nad schematem elektrycznym nie ma co się rozwodzić -przewód sieciowy i agregat z lodówki , tyle z spraw elektrycznych. Urządzenie nie ma presostatu -mnie to nie przeszkadza , jak osiągnie 3-4 bary wyłączam urządzenie z prądu i tyle, aczkolwiek jest minusem bo wymusza stałą obserwację sprężarki przy nabijaniu. Na wejściu agregatu też jest filtr powietrza od malucha -nie robi prawie żadnych oporów na ,,ssaniu'' a uniemożliwia połknięcie przez agregat np wiórów , i sporo oczyszcza też powietrze wydłużając żywotność agregatu.
    Obudowa
    Płyta wiórowa o grubości 22mm , jedna ścianka z cieniutkiej pilśni, na górze rączka z kawałka skóry z starego fotela do przenoszenia ( lekki błąd konstrukcyjny -rączka bez problemu wytrzymuje ciężar urządzenia ale urządzenie jest trochę za ciężkie na jedną rękę i dłuższe dystanse ) , na dole nóżki z zakrętek od butli gazowych
    Mała sprężarka po najprostszej lini oporu
    Pomalowana jest w połowie zwykła emalią czarną , w połowie sprayem bo i tego i tego zostało mi po trochu . Urządzenie w zamyśle miało być lekkie i poręczne , obudowa niestety nadaje sporo niepotrzebnych kilogramów , nie jest też wcale mała -gdybym to robił jeszcze raz dałbym butlę nad agregat i wyszłoby mniejsze.Estetyką nie grzeszy ale spełnia swoje zadanie -zabezpiecza użytkownika przed porażeniem w razie awari agregatu , przed urazem w razie uszkodzenia któregoś z elementów i wystrzału , samą sprężarkę przed urazami mechanicznymi w trakcie transportu.
    Działanie i uwagi końcowe
    Urządzenie do ciśnienia 4 bary nabija dosłownie kilka minut -z wyższego nie mam potrzeby korzystać. Niestety mała butla i brak reduktora ciśnienia powoduje bardzo szybki spadek ciśnienia przy dmuchaniu , a niechęć do startu z ciśnieniem np 2 bary mocno obniża funkcjonalność. Pobór prądu jest niewielki w stosunku do ,,normalnej'' sprężarki , urządzenie bez problemu startuje na przetwornicy 12/230v czy małym agregacie prądotwórczym , praca jest bardzo cicha - więcej hałasu robi wylatujące powietrze niż sama sprężarka. Ze względu na niską wydajność i niskie ciśnienie robocze urządzenie nie nadaje się w zasadzie do zasilania żadnych narzędzi pneumatycznych jedynie do przedmuchiwania lub pompowania kół , ale do tego celu było budowane więc jestem w pełni zadowolony i zachęcam każdego do budowy :D


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • Metal Work Pneumatic
  • #2 17 Lut 2016 18:19
    Jacek1234gml
    Poziom 11  

    W kupcych sprężarkach, czy też profesjonalnych budowach też jest zawór zwrotny jak u ciebie, z tym że presostat ma też wyjście do spuszczania ciśnienia z przewodu kompresor->zawór zwrotny dlatego one zawsze lekko starują. U Ciebie czegoś takiego nie widzę, pewnie dlatego sprężarka raz startuje dobrze a raz w ogóle. (zależnie czy przez wewnętrzną nieszczelność sama pozbędzie się powietrza)

    Ja wiem, że zamontowanie najtańszego nawet presostatu (chociaż nie jestem pewny czy te najtańsze uda ustawić się na tak niskie ciśnienie) potroi twoje koszty ale to jedna z podstaw budowy sprężarki. Bo jeśli zapomnisz o wyłączeniu (o co przy takim "hałasie" nie trudno) to skutki mogą być opłakane. Ale z drugiej strony te wężyki i filterek z malucha powinny zadziałać jako bezpiecznik i rozerwać się koło 5, max 6 bar.

    EDIT:
    Mi się wydaje że do pełna nie zasypał tej butli kawą:) pomysł fakt oryginalny:)

  • #3 17 Lut 2016 18:20
    janek1815
    Poziom 38  

    Jeden z lepszych opisów w diy. Koszt nie wielki ale zastanawia mnie to:

    micho a napisał:
    Finalnie zasypałem ją kawą mieloną ( domowy sposób na pozbycie się zapachów ) i tak stała kilka dni bez zaworu po czym dokładnie wypłukałem z kawy


    Oryginalny pomysł tylko czy koszt kawy nie przewyzszył kosztu tego kompresora? Jaki jest najlepszy gatunek kawy do tego celu? ;-)

  • Metal Work Pneumatic
  • #4 17 Lut 2016 19:31
    darek9051
    Poziom 11  

    Mam takiego lodówkowca od 5 lat i jest nie do zdarcia,myślałem że z rok pochodzi i będzie koniec z nim a tu 5 rok przynajmniej 2 razy w tygodniu go używam do tego jest cichutki zbiornik mam z butli po gaśnicy.

  • #5 17 Lut 2016 19:53
    PEPE64
    Poziom 16  

    Kolego micho a, ja też od lat korzystam z takiego wynalazku, ale tylko do pompowania kół. Jest to sprężarka z manometrem, ale bez zbiornika. Miałem przypadek, że zapomniałem wyłączyć i rozerwało oponę od Poloneza. Niestety nie wiem przy jakim ciśnieniu, bo jak usłyszałem wybuch, to już było za późno :( A to że raz startuje, a raz nie, to u mnie zależy od temperatury otoczenia. W okolicach zera i poniżej, włącza się termik. Po kilku cyklach startuje, ale jak trzymam w kotłowni przy piecu to nie ma problemu. Pozdrawiam.

  • #6 17 Lut 2016 20:59
    Jarosx9
    Poziom 35  

    Tańsza od kawy jest soda oczyszczona, też pochłania zapachy i to bardzo bardzo dobrze.

  • #7 17 Lut 2016 23:17
    micho a
    Poziom 35  

    Cytat:
    Ja wiem, że zamontowanie najtańszego nawet presostatu (chociaż nie jestem pewny czy te najtańsze uda ustawić się na tak niskie ciśnienie) potroi twoje koszty ale to jedna z podstaw budowy sprężarki. Bo jeśli zapomnisz o wyłączeniu (o co przy takim "hałasie" nie trudno) to skutki mogą być opłakane. Ale z drugiej strony te wężyki i filterek z malucha powinny zadziałać jako bezpiecznik i rozerwać się koło 5, max 6 bar.


    Generalnie zdaję sobie sprawę że urządzenie bez presostatu jest w pewnym sensie dosyć niebezpieczne , ale jak sam piszesz jego koszt potroił by chyba wartość urządzenia, więc wolę po prostu obserwować- w garażu mam drugą sprężarkę na lodówkowcu z butlą 24l i też nie ma presostatu więc mam nawyk że nie odchodzę dopóki nie nabiję :D
    Akurat w przypadku tej na butli turystycznej nabicie do 4 bar trwa tak krótko że pewnie nawet papierosa na spokojnie nie idzie przez ten czas wypalić więc obserwacja manometru nie jest jakaś czasochłonna.

    Co do filtra paliwa od malucha i wężyków to powiem tak:
    Na wężyku pisze że ciśnienie rozrywające to 20 bar , natomiast filtr paliwa od malucha 6 w pewnym sensie ,,wytrzymuje'' -garażową nabijam do 6 zawsze i ma taki sam odolejacz jak ta , co ileś tam nabić filtr rozszczelnia się ( pęka ) w którymś miejscu co uniemożliwia nabicie i trzeba kupić nowy , natomiast nigdy mi nie wybuchł a robiłem kiedyś niebezpieczny eksperyment i nabiłem garażową z butlą 24l do 7 bar , napęczniał strasznie ale nawet się nie rozszczelnił :D W nim po prostu następuje zmęczenie materiału ciągłym ,,rozpychaniem'' i potem wracaniem do normalnego stanu po zejściu ciśnienia i to go niszczy.

    Cytat:
    Oryginalny pomysł tylko czy koszt kawy nie przewyzszył kosztu tego kompresora? Jaki jest najlepszy gatunek kawy do tego celu? ;-)


    Szczerze to nie pamiętam ile kosztowała :D Wsypałem połowę najtańszej mielonej kawy perfetto z lidla , opakowanie ma 250g , po zaparzeniu nie próbowałem czy smaczna :lol:

    Cytat:
    Miałem przypadek, że zapomniałem wyłączyć i rozerwało oponę od Poloneza.


    Mój agregat jest coś bardzo słaby przy ciśnieniu 3 bar już słychać po dźwięku że ma ciężko dalej bić i zwalnia , szczerze to nie wiem czy byłby w stanie dobić nawet do 6.
    Z tymi lodówkowcami z demobilu zależy jak się trafi -ja pierwszego jakiego miałem załatwiłem w chyba 2 miesiące , zatarł się widocznie długo leżał albo wylał się z niego olej zanim poszedł do użytku , w garażu mam teraz 2 to służy 3 rok a tam sprężarka chodzi non stop , nie ma reguły.....

    Cytat:
    W okolicach zera i poniżej,


    U mnie ta akurat z opisu stoi w pokoju cały czas w temperaturze pokojowej

  • #8 19 Lut 2016 15:01
    dir3ctor
    Poziom 27  

    Sprężarka jaka jest każdy widzi, <grammar_nazi_mode_on> ale co to jest "najprostsza linia oporu"?! <grammar_nazi_mode_off>

  • #9 20 Lut 2016 09:26
    misterbociek
    Poziom 21  

    micho a napisał:
    Oczywiście manometr do tej sprężarki do 10 bar to przerost formy nad treścią

    Moja sprężarka od lodówki zamyka manometr 6bar bez problemu :)
    darek9051 napisał:
    Mam takiego lodówkowca od 5 lat i jest nie do zdarcia,myślałem że z rok pochodzi i będzie koniec z nim a tu 5 rok przynajmniej 2 razy w tygodniu go używam do tego jest cichutki zbiornik mam z butli po gaśnicy.

    Niektóre sprężarki mają taki rowek na tłoku gdzie korbowód wlewa olej przez co raczej się nie zatrze. Niestety niektóre niektóre nie mają takiego bajeru

    Jaką moc ma sprężarka ?

  • #10 22 Lut 2016 20:15
    Jacek1234gml
    Poziom 11  

    Micho a:
    Jeśli uparcie chcesz rolę presostatu powierzać sobie samemu to chociaż zamontuj jakiś zaworek szybko spuszczający ciśnienie między kompresorem a zaworem zwrotnym. Będzie łatwiej startował:)

  • #11 24 Lut 2016 20:43
    micho a
    Poziom 35  

    Cytat:
    Jaką moc ma sprężarka ?


    Szczerze to nie wiem :D Na tabliczce znamionowej kompresora nie ma napisanej mocy , zmierzę na dniach pobór prądu.

    Cytat:
    Jeśli uparcie chcesz rolę presostatu powierzać sobie samemu to chociaż zamontuj jakiś zaworek szybko spuszczający ciśnienie między kompresorem a zaworem zwrotnym. Będzie łatwiej startował:)


    To nie jest kwestia czy uparcie czy nie uparcie - po prostu mam milion innych wydatków i z racji że mi brak brak presostatu mi nie przeszkadza to szkoda mi wydawać 20 zł na niego ( z tego co się orientuje tyle kosztuje nowy ) po to żeby.....no właśnie po co :D ? Mnie te 3 min patrzenia na sprężarkę nie zbawi naprawdę, bardziej zbawi mnie 20 zł w kieszeni :D

    Zaworek -fakt dobry pomysł aczkolwiek ja obecnie w trakcie eksploatacji urządzenia rozwiązuję sprawę tak że jeśli ciśnienie już mnie nie zadowala ( został np 1bar ) to spuszczam wszystko do zera przez pistolet i nabijam od nowa do np 3 bar, przy tak małej butli i bardzo krótkim czasie nabijania nie jest to jakieś bardzo uciążliwe.

    Z modyfikacji na plus -kolega zaproponował żeby zamiast filtra paliwa do fiata 126p dać filtr paliwa do opla astry -też jest na wężyki , jest 5 zł droższy , ale jest w metalowej obudowie nie będzie puchł i się kurczył i dłużej posłuży.