Witam, mam pytanie odnośnie serwisu gwarancyjnego Sony. Jakiś czas temu pękł mi digitizer w tym telefonie (o samopękających szkłach w Sony można poczytać wiele w Internecie), jednak poza pęknięciem wszystko z telefonem było OK.
Jednak od jakichś dwóch tygodni mam problemy najprawdopodobniej z systemem. Telefon czasami się zawiesza - po naciśnięciu przycisku odblokowania widzę tylko tło tapety i nic nie mogę zrobić, nawet wyłączyć go przyciskiem, pomaga tylko reset. Do tego w momencie "zawieszki" telefon zaczyna się strasznie grzać, lecz nie włącza się żadne zabezpieczenie termiczne i jeśli w porę go nie zresetuję to boję się, że w końcu spali się procesor, bo telefon robi się tak gorący, że nie da się go wziąć do ręki. Ponadto czasami telefon nie emituje żadnych dźwięków, pomimo, że głośność ustawiona jest na maksimum, pomaga tylko restart. Często wyłącza się również aparat po kilku sekundach, zrywa mi połączenia telefoniczne i jakieś inne drobnostki. System mam brandowany z Orange, nie mam na nim praktycznie żadnych aplikacji, gier itp. Co dziwne, system bardzo mocno "zawala się" jakimiś plikami tymczasowymi. Co kilka dni muszę kasować po 2 GB plików tymczasowych, nie wiem co to za śmieci.
Moje pytanie jest takie: czy po zbiciu digitizera gwarancja na ten telefon mi nie przepadła? I pytanie numer dwa, czy z powyższymi objawami jest w ogóle sens wysyłać telefon do serwisu czy to tylko strata czasu bo serwis i tak odeśle telefon nienaprawiony? Pytam z praktyki bo w teorii powinni naprawić wszystkie usterki nie spowodowane przez użytkownika.
Jednak od jakichś dwóch tygodni mam problemy najprawdopodobniej z systemem. Telefon czasami się zawiesza - po naciśnięciu przycisku odblokowania widzę tylko tło tapety i nic nie mogę zrobić, nawet wyłączyć go przyciskiem, pomaga tylko reset. Do tego w momencie "zawieszki" telefon zaczyna się strasznie grzać, lecz nie włącza się żadne zabezpieczenie termiczne i jeśli w porę go nie zresetuję to boję się, że w końcu spali się procesor, bo telefon robi się tak gorący, że nie da się go wziąć do ręki. Ponadto czasami telefon nie emituje żadnych dźwięków, pomimo, że głośność ustawiona jest na maksimum, pomaga tylko restart. Często wyłącza się również aparat po kilku sekundach, zrywa mi połączenia telefoniczne i jakieś inne drobnostki. System mam brandowany z Orange, nie mam na nim praktycznie żadnych aplikacji, gier itp. Co dziwne, system bardzo mocno "zawala się" jakimiś plikami tymczasowymi. Co kilka dni muszę kasować po 2 GB plików tymczasowych, nie wiem co to za śmieci.
Moje pytanie jest takie: czy po zbiciu digitizera gwarancja na ten telefon mi nie przepadła? I pytanie numer dwa, czy z powyższymi objawami jest w ogóle sens wysyłać telefon do serwisu czy to tylko strata czasu bo serwis i tak odeśle telefon nienaprawiony? Pytam z praktyki bo w teorii powinni naprawić wszystkie usterki nie spowodowane przez użytkownika.