Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Wybór odpowiedniego magnetofonu szpulowego

at-clan 21 Feb 2016 23:42 3564 17
  • #1
    at-clan
    Level 9  
    Witam,

    posiadam kilkadziesiąt taśm magnetycznych i szukam pomocy w doborze magnetofonu szpulowego, który je odtworzy. Taśmy zostały zapisane audycjami radiowymi z końca lat 50 oraz w latach późniejszych różnymi wywiadami (ostatnie nagrania pochodzą z lat 70). Dodatkowo dowiedziałem się, że magnetofonem używanym do zrobienia nagrań była czterościeżkowa Tesla (kompaktowych rozmiarów), ale podobno nagrania nie były robione tylko taką Teslą. Chciałbym odtworzyć zapisane taśmy, ale zupełnie nie wiem, który magnetofon będzie odpowiedni i na co zwrócić uwagę przy przeglądaniu ofert sklepów czy aukcji. W związku z tym poprosiłbym o pomoc w doborze magnetofonu szpulowego. Myślałem o przeznaczeniu na ten cel maksymalnie 200 zł, ale jeśli w tej kwocie nie będzie nic uniwersalnego, to zwiększenie budżetu nie jest problemem.
    Ethernet jednoparowy (SPE) - rozwiązania w przemyśle. Szkolenie 29.09.2021r. g. 11.00 Zarejestruj się za darmo
  • #2
    _PREDATOR_

    VIP Meritorious for electroda.pl
    Mogę poszukać takiego z serii ZK Kasprzaka, jak co, to pisz na pw!
  • #3
    AlekZ
    Vacuum tubes specialist
    Jeśli nagrania były czterościeżkowe, to takiego magnetofonu musisz szukać. Dodatkowo, ważne jest jaka była prędkość zapisu. W magnetofonach szpulowych najczęściej było to 9,5 i 19 cm/s, rzadziej 4,76 czy 38 cm/s.
    Magnetofony ZK 140 lub ZK140T (czterościeżkowe) mają tylko jedną prędkość przesuwu taśmy równą 9,5 cm/s. Jeśli więc nagranie było dokonywane z inną prędkością to nie będzie ono odtwarzane poprawnie.
    Radziłbym zaopatrzyć się w taki model magnetofonu, na którym dokonywane były nagrania. Mimo to często zdarza się, że taśmy nagrane na jednym magnetofonie i odtwarzane na innym brzmią zupełnie głucho, bez wysokich tonów. Przyczyną są różnice w ustawieniu głowic lub wytarcie głowicy odtwarzającej.
  • #4
    alekt77
    Level 36  
    Czy są to taśmy jak do magnetofonów studyjnych, reporterskich czy typu powszechnego użytku?
  • #5
    at-clan
    Level 9  
    Posiadam taśmy o średnicy 15 i 18 cm, w większości zapisane audycjami radiowymi lub rozmowami/wywiadami, tak więc był to powszechny użytek, nic studyjnego czy reporterskiego. Magnetofonem użytym do wykonania nagrań był w latach 50 sprzęt marki Grundig, a potem Tesla, którego wymiary nie przekraczały kartki formatu A4. To wszystko, co udało mi się ustalić odnośnie urządzeń nagrywających.

    Czy w takim razie kupić w miarę uniwersalny magnetofon (np. dobrze wyposażony Kasprzak), który obsłuży wszystkie lub przynajmniej najpopularniejsze prędkości zapisu (9,5 i 19 cm/s), czy raczej poszukać Tesli?
  • #6
    alekt77
    Level 36  
    Raczej mało prawdopodobnym jest aby na małym magnetofonie (kartka A4) były stosowane szpule o śr. 18 cm. Większość magnetofonów miała maksymalny rozmiar szpuli 15 cm.
    Poniżej masz linki do stron o "zabytkowych magnetofonach szpulowych Grundiga i Tesli:
    http://www.tonbandmuseum.info/grundig2.html
    http://www.grundig-tonband.de/
    http://www.bowers-wilkins.cz/audiomuzeum.php
    Musisz przede wszystkim ustalić na ilu ścieżkach jest wykonany zapis. Pamiętaj że zapis 4 ścieżkowy stereo nie jest kompatybilny z 4 ścieżkowym mono. To znaczy jeśli do nagrywania używany był magnetofon 4 ścieżkowy mono (a takie były starsze modele) to nie odtworzysz taśmy na magnetofonie 4 ścieżkowym stereo. A więc "dobrze wyposażony Kasprzak" nie poradzi sobie z taśmą nagraną na Tesli B4. Ustal też jaki rodzaj taśm (podłoże) posiadasz, pomoże to w wyborze magnetofonu.
    Pomocne mogą być strony:
    http://www.audiostereo.pl/tasmy-do-magnetofonow-szpulowych_46034.html/page__st__30
    http://bajker.co.uk/tasmy-magnetofonowe/
  • #7
    TELEWIZOREK52
    Level 28  
    Jakiej firmy masz te taśmy? Pytam bo w tamtym okresie królowała Agfa i była jak papier ścierny. Co do magnetofonu, proponowałbym Teslę B4. Czterościeżkowy + możliwość różnych kombinacji. Do tego trzy prędkości.
  • #8
    arigato
    Level 27  
    TELEWIZOREK52 wrote:
    bo w tamtym okresie królowała Agfa i była jak papier ścierny.

    Zastanawiam się na czym kolega opiera takie twierdzenie. Taśma żelazowa to taśma żelazowa. Co w takiej taśmie z firmy Agfa może bardziej zdzierać głowice niż w taśmie np. z firmy BASF?

    Szanowni państwo – chyba nie ma sensu przesadzać. Każdy magnetofon stereofoniczny poradzi sobie z materiałem monofonicznym, zapisanym na taśmie szpulowej. Korzystając ze wzmacniacza stereofonicznego używamy pokrętła balans i otrzymujemy w jego skrajnym, np. lewym położeniu – co!? Będzie to ścieżka nr 1. No! A w jego skrajnym, czyli prawym położeniu? TAK! Będzie to ścieżka numer 2. Obracamy taśmę i mamy odpowiednio – ścieżki numer: 3 i 4.
    Magnetofon stereofoniczny będzie w kanale prawym nadawać ścieżkę numer dwa a w lewym ścieżkę numer jeden. Ot i cała tajemnica. Chwila strachu i lutownica załatwiają sprawę. W obydwu kanałach słyszymy ścieżkę nr 1, albo nr 2. Obracamy taśmę i słyszymy…
    To nie jest jakaś wielka magia.
  • #9
    TELEWIZOREK52
    Level 28  
    arigato wrote:
    Zastanawiam się na czym kolega opiera takie twierdzenie. Taśma żelazowa to taśma żelazowa. Co w takiej taśmie z firmy Agfa może bardziej zdzierać głowice niż w taśmie np. z firmy BASF?
    Opieram na tym co widziałem. Szkoda że kolega nie widział tej taśmy. Była to jedyna dostępna taśma zachodnia pozyskiwana z Polskiego Radia. Innych marek w tamtych latach nie widziałem na oczy. Z BASFem spotkałem się parę lat później i był jak mgiełka w porównaniu z wspomnianą Agfą.
  • #10
    D_Mrozu
    Level 21  
    Witam.
    Magnetofon STEREO równie dobrze pracował jako czterościeżkowy MONO i nie trzeba było słuchanego kanału "wybierać" balansem - zawsze był przełącznik wyboru ścieżki (1; 2; suma 1+2 MONO; STEREO itp)
    Pow wybraniu jednej ze ścieżek MONO kanały L i P odtwarzały ta samą wybraną przełącznikiem ścieżkę.
    Jeżeli chodzi o wybór prędkości przesuwu taśmy i szpule 18 to choćby stereofoniczne ZK 246, M 2403 DAMA PIK, M 2405 S FORTE, MS 2411 ARIA itp.
    Pozdrawiam.
  • #11
    stefanisko
    Level 14  
    W latach 50-tych, nie było magnetofonów czterościeżkowych, a prędkość przesuwu wynosiła: 19 cm/s . W Polsce żadne zakłady w tym czasie nie produkowały magnetofonów. Studyjne magnetofony pracowały z prędkością 76 cm/s, a później 38 cm/s. Taśmy "studyjne" nie miały szpuli, Nawój taśmy z tzw. "bobinką" kładziono na talerz w magnetofonie i mocowano . Typowa długość taśmy to: 1000m. Pierwszy polski magnetofon "domowy" to chyba "Melodia". Taśma była odtwarzana do przodu i do tyłu (zmiana kierunku przesuwu).
  • #12
    arigato
    Level 27  
    D_Mrozu wrote:
    Witam.
    Magnetofon STEREO równie dobrze pracował jako czterościeżkowy MONO i nie trzeba było słuchanego kanału "wybierać" balansem - zawsze był przełącznik wyboru ścieżki (1; 2; suma 1+2 MONO; STEREO itp)

    Miałem na myśli takie konstrukcje jak M3201SD, który pracuje tylko w stereo. Nikt nie chce zdradzić jaki ten Koncert ma układ ścieżek. Może to być np. tradycyjny zapis stereo lub pół szerokości taśmy dla jednego kanału. Dla przykładu M2406SDQ wykorzystywał całą szerokość taśmy do zapisu kwadrofonicznego.
    Może ktoś wreszcie ujawni szczegóły dotyczące M3201SD Koncert. Nigdy nie udało mi się tej tajemnicy rozszyfrować :-(
  • #13
    ml
    Level 28  
    arigato wrote:
    D_Mrozu wrote:
    Witam.
    Magnetofon STEREO równie dobrze pracował jako czterościeżkowy MONO i nie trzeba było słuchanego kanału "wybierać" balansem - zawsze był przełącznik wyboru ścieżki (1; 2; suma 1+2 MONO; STEREO itp)

    Miałem na myśli takie konstrukcje jak M3201SD, który pracuje tylko w stereo. Nikt nie chce zdradzić jaki ten Koncert ma układ ścieżek. Może to być np. tradycyjny zapis stereo lub pół szerokości taśmy dla jednego kanału. Dla przykładu M2406SDQ wykorzystywał całą szerokość taśmy do zapisu kwadrofonicznego.
    Może ktoś wreszcie ujawni szczegóły dotyczące M3201SD Koncert. Nigdy nie udało mi się tej tajemnicy rozszyfrować :-(




    Koncert 3201 to wersja stereofoniczna dwuściezkowa z zapisem w jednym kierunku na całej szerokości taśmy. 3401 - czerościeżkowy z układem ścieżek standardowym. Ogólnie oznaczenia magnetofonów szpulowych pr.ZRK - 1 cyfra to ilość prędkości przesuwu taśmy, 2 cyfra - ilość ścieżek. Przypuszczalnie do celów opisanych przez autora watku wystarczająca będzie Aria, 2404, 2405 itp. Problemem może być predkość 4,76 bo z polskich obsługiwał to chyba jedynie koncert
  • #15
    arigato
    Level 27  
    TELEWIZOREK52 wrote:
    Szkoda że kolega nie widział tej taśmy.

    Widziałem i nawet macałem :-) Może bez przesady. Taki producent oferował z pewnością kilka rodzajów.
    Przecież tylko za to, że ktoś trzyma nóż w ręce nie posądzimy go o morderstwo, prawda?
    Moja taśma BASF pochodziła z wrocławskiego studia i również wyglądała porządnie. W innym wątku wspominałem o tym. Do dziś pamiętam ten bajer - logo BASF na całej długości taśmy od zewnętrznej strony. Natomiast Agfę, którą mam na myśli sprawdziłem dzięki uprzejmości kolegi, który przywiózł z Niemiec szpulowca Philipsa z „gratisami” (ująłem w cudzysłów, bo w Polsce nikt właściwie wówczas nie wiedział, co to znaczy), a tymi prezentami były właśnie dwie taśmy firmy Agfa. Tutaj wszystko rozbija się o technologię produkcji. Warstwa wiążąca nośnik do podłoża może być np. bardziej lub mniej transparentna, jeżeli w ogóle została użyta. Być może ze względów marketingowych (widzimy, co mamy) Agfa stosowała podłoża mniej „przezroczyste” i stąd wrażenie grubej i bardziej solidnej taśmy. DeDeeRowskie ORWO oferowało prawie czarną. Poza tym należy też wziąć pod uwagę długość taśmy dla określonej średnicy szpuli. 540m na szpuli o średnicy 18cm lub 720m na tej samej szpuli. Odpowiednio – 35 i 25 μm. Jeżeli pochodziła ze studia to sądzę, że jednak była grubsza, czyli 35. Porównanie polskich taśm 540 i 720m dawało do myślenia. Te dłuższe zdawały się być jednak bardziej filigranowe.
    Nawiasem mówiąc, studyjne stołowe magnetofony dla mnie nadal pozostają wielką tajemnicą.

    ml wrote:
    Ogólnie oznaczenia magnetofonów szpulowych pr.ZRK - 1 cyfra to ilość prędkości przesuwu taśmy, 2 cyfra - ilość ścieżek.

    Niestety nie do końca mogę się zgodzić z proponowaną przez kolegę interpretacją oznaczeń. Miałem już sposobność o tym pisać. Jeszcze w latach osiemdziesiątych wpadła mi w ręce broszura ZRK (folder reklamowy), w którym wyjaśniano system oznaczeń. Zgodnie z tym co tam napisano: pierwsza cyfra oznaczała rodzaj sprzętu: 1 – popularny, 2 – standardowy, 3 – wysokiej klasy. Druga cyfra – ilość ścieżek zapisu/odczytu, trzecia – numer rozwiązania technologicznego.
    Dla magnetofonów kasetowych było (pierwsza cyfra) od 1 do 2 – popularne, 3 – 4 – standardowe i 5 - 6 – wysokiej klasy. Jednak, co do kasetowców, jeżeli o podział pierwszych cyfr idzie, ręki sobie uciąć nie dam. I jeszcze litery na początku oraz na końcu kodu cyfrowego. M – magnetofon, S – stereofoniczny, D – deck (bez wzmacniacza), Q – kwadrofoniczny.
    Był taki magnetofon – M601 Marcin, który posiadał dwa wałki przesuwu. Oglądałem go w Młodym Techniku w artykule traktującym o Hi-Fi. Zdjęcie było tak nieczytelne, że szkoda gadać. I to było urządzenie najwyższej klasy w tej kategorii, które wychodziło spod śrubokrętów Kasprzaka.
  • #16
    TELEWIZOREK52
    Level 28  
    arigato wrote:
    Jeżeli pochodziła ze studia to sądzę, że jednak była grubsza, czyli 35.
    Przecież właśnie o tym pisałem. Grubość 55 mikro. Kolor buraczkowo mleczny i sztywna że można było sobie palce przeciąć. Po paru godzinach można było zebrać garść pyłu, mieszaniny startej taśmy, rolek i głowicy. Sam "zachetałem" parę głowic. Taśmy te wymagały mocniejszego naciągu a głowice studyjne były wykonane z innych materiałów. Podobno stosowano je m.inn. ze względu na mniejszą podatność wytwarzania i utrzymywania ładunków elektrostatycznych.
  • #17
    arigato
    Level 27  
    Ja jeszcze w nawiązanie do systemu oznaczeń.
    Otóż magnetofon M 2406 QD posiadał oznaczenie według wówczas przyjętego nowego klucza, a posiadał tylko jedną prędkość przesuwu taśmy. Zatem wariant "pierwsza cyfra to ilość prędkości przesuwu taśmy" raczej nie pasuje.
  • #18
    TELEWIZOREK52
    Level 28  
    arigato wrote:
    Zatem wariant "pierwsza cyfra to ilość prędkości przesuwu taśmy" raczej nie pasuje.
    Coś mi chodzi po głowie, czy nie było tak że była to metoda przyjęta od Grundiga i dotyczyła sprzętu licencyjnego. Np. TK120 oryginał a nasz ZK120 itp. Natomiast wspomniany M2406 QD nie był konstrukcją Grundiga. Jeszcze poszukam bo miałem gdzieś biuletyn z rozpiską na ten temat,