Witam wszystkich.
Na początku zaznaczę, że przewaliłem pół internetu ale nie spotkałem takiego przypadku jak mój ani też odpowiedzi na pytania które chciałbym zadać (jestem przy okazji laikiem jeśli chodzi o elektronikę, więc proszę o wyrozumiałość).
Słowem wstępu - coś się stało i nie mam chłodzenia w lapku. Stwierdziłem, że nie będę się sam dłubać aby czegoś gorzej nie zepsuć i oddałem do serwisu. Okazuje się, że wentylator jest sam w sobie sprawny, ale po podłączeniu do płyty głównej nic się z nim nie dzieje. W dodatku serwis już dość długo kombinuje i nic nie wymyślili póki co. Stwierdziłem, że mógłbym wyprowadzić kable do wentylatora przez kratkę i podłączyć go pod USB (ponieważ komputer normalnie działa, oprócz potężnych temperatur przez brak wentylatora) i nawet wiem jak to zrobić - czerwony do czerwonego, czarny do czarnego (wentylator działa na napięciu 5V i natężeniu 500mA - wiem, że to wartości graniczne dla USB ale dla USB 3.0 jest chyba nieco większa poprzeczka jeśli chodzi o amperaż? a jak ma się sprawa z gniazdem ładującym też pod 3.0? Jeśli byłoby to niebezpieczne to używałbym np ładowarki do telefonu, lub gniazda USB w zasilaczu, bo mam taki uniwersalny). Jednak wtedy wentylator pracowałby na full obrotach, co byłoby chyba dość denerwujące na dłuższą metę. Kolejne pytanie dotyczy więc zrobienia regulacji ręcznej (taka mi całkowicie wystarczy). Pytanie zasadnicze ,czy działałoby to gdybym kupił Zalman Fanmate2? Wentylator jest 3 pinowy, więc nie ma problemu, ale jak z zasilaniem tego regulatora? Wystarczy podpiąć tylko czarny i czerwony kabel pomijając biały? Działałoby by to normalnie czy jednak biały kabel jest istotny w tej sytuacji? Czekam na odpowiedź i jakieś sugestie
Nowego komputera nie kupię, a z tego jestem całkiem zadowolony. Chodzi mi tylko o to, żeby się nie usmażył
Foto poglądowe wentylatora:

Na początku zaznaczę, że przewaliłem pół internetu ale nie spotkałem takiego przypadku jak mój ani też odpowiedzi na pytania które chciałbym zadać (jestem przy okazji laikiem jeśli chodzi o elektronikę, więc proszę o wyrozumiałość).
Słowem wstępu - coś się stało i nie mam chłodzenia w lapku. Stwierdziłem, że nie będę się sam dłubać aby czegoś gorzej nie zepsuć i oddałem do serwisu. Okazuje się, że wentylator jest sam w sobie sprawny, ale po podłączeniu do płyty głównej nic się z nim nie dzieje. W dodatku serwis już dość długo kombinuje i nic nie wymyślili póki co. Stwierdziłem, że mógłbym wyprowadzić kable do wentylatora przez kratkę i podłączyć go pod USB (ponieważ komputer normalnie działa, oprócz potężnych temperatur przez brak wentylatora) i nawet wiem jak to zrobić - czerwony do czerwonego, czarny do czarnego (wentylator działa na napięciu 5V i natężeniu 500mA - wiem, że to wartości graniczne dla USB ale dla USB 3.0 jest chyba nieco większa poprzeczka jeśli chodzi o amperaż? a jak ma się sprawa z gniazdem ładującym też pod 3.0? Jeśli byłoby to niebezpieczne to używałbym np ładowarki do telefonu, lub gniazda USB w zasilaczu, bo mam taki uniwersalny). Jednak wtedy wentylator pracowałby na full obrotach, co byłoby chyba dość denerwujące na dłuższą metę. Kolejne pytanie dotyczy więc zrobienia regulacji ręcznej (taka mi całkowicie wystarczy). Pytanie zasadnicze ,czy działałoby to gdybym kupił Zalman Fanmate2? Wentylator jest 3 pinowy, więc nie ma problemu, ale jak z zasilaniem tego regulatora? Wystarczy podpiąć tylko czarny i czerwony kabel pomijając biały? Działałoby by to normalnie czy jednak biały kabel jest istotny w tej sytuacji? Czekam na odpowiedź i jakieś sugestie
Foto poglądowe wentylatora: