Mam dziwny problem z komputerem(obstawiam kartę graf.) a mianowicie... Od jakiegoś + - tygodnia podczas odpalanie gier po 5min, ekran robi się czarny i pojawia się "brak sygnału" ,albo wyrzuca mnie do pulpitu i pojawia się komunikat "Sterownik ekranu NVIDIA Kernel Mode przestał działać, ale odzyskał sprawność". Myślę że jest to zależne od wymagań gier. Co ciekawe gry w których wcześniej wszystko działało, mają teraz ten sam błąd. Zaczęło się to chyba od Wiedźmina 3. Zainstalowałem grę, ściągnąłem patche i wszystko śmigało , ale 2 dni później już amba. Dzieję się tak TYLKO w grach. Przy korzystaniu z internetu, youtube'a, oglądaniu filmów wszystko działa.
Komputer ma dopiero 2 miesiące więc wszystko jest nowe.
Próbowałem już:
-zmieniać monitor
-zmieniać kabel
-downgrade'ować i upgrade'ować sterowniki nVidii przez Driver sweeper'a
-czyścić z kurzu(?)
-sprawdzałem czy podzespoły w stresie się nie przegrzewają programem Speed Fan (dorzucam screen)
Specyfikacja:
Procesor:Intel Core i5-4460
Ram: Crucial Ballistix Sport XT, 8GB (2x 4GB) 1600 MT/s
Płyta główna: ASRock H81M S1150 H81
Zasilacz: Corsair VS Series 450W
Karta graf.: MSI GeForce GTX 960 OC 2GB
Komputer ma dopiero 2 miesiące więc wszystko jest nowe.
Próbowałem już:
-zmieniać monitor
-zmieniać kabel
-downgrade'ować i upgrade'ować sterowniki nVidii przez Driver sweeper'a
-czyścić z kurzu(?)
-sprawdzałem czy podzespoły w stresie się nie przegrzewają programem Speed Fan (dorzucam screen)
Specyfikacja:
Procesor:Intel Core i5-4460
Ram: Crucial Ballistix Sport XT, 8GB (2x 4GB) 1600 MT/s
Płyta główna: ASRock H81M S1150 H81
Zasilacz: Corsair VS Series 450W
Karta graf.: MSI GeForce GTX 960 OC 2GB