Bolączka muzyków czyli BMW. Słychać obroty (pisk) w głośnikach.
Bezpośrednio na głośniki z radia wszystko gra cacy, tak na oryginalnym radiu jak i pionierze. Problem pojawia się po podłączeniu wzmacniacza. Pisk słychać tylko i wyłącznie w głośnikach z przodu, subwoofer działa bez zarzutu. Standardowo kable zasilające mam puszczone po prawej stronie, akumulator w bagażniku. Kable sygnałowe puszczone są tunelem na środku samochodu, głośnikowe wymienione na nowe dobrej jakości.
Dzisiaj wymieniłem szczotki oraz komutator w alternatorze licząc na rozwiązanie problemu jednak pisk jest dalej. Kolejną próbą było założenie kondensatora na alternator, potem na akumulator, potem przed wzmacniaczem i zero poprawy. Filtr przeciwzakłóceniowy również nic nie dał, a po wmontowaniu go bezpośrednio przed kable głośnikowe wyciszył dźwięk prawie do 0. Masa do wzmacniacza leci z akumulatora, próbowałem również z (+) oraz masą z akumulatora do radia bez powodzenia. Wymieniałem chinche, puszczałem kable na zewnątrz samochodu a nawet podłączyłem drugi zestaw na krótko po za samochodem i ciągle ten sam problem. Ewidentnie zakłócenia zbiera wzmacniacz, nie wiem tylko czemu nie ma zakłóceń za subwooferze.
Kable są takie same pociągnięte, chinche ekranowane, głośnikowe porządne nowe. Wzmacniacz przykręcony pod półkę do konstrukcji metalowej bagażnika, głośniki dociśnięte do drzwi (dopiero będę robił dystanse).
Wzmacniacz: Audio System C series CO 65.4
Proszę o porady co jeszcze można zrobić, z tego co wyczytałem w necie jestem pewien dobrze podłączonego sprzętu i odpowiednio pociągniętych kabli, a renowacja akumulatora (która rzeczywiście była potrzebna) kompletnie nie zmieniła nic.
Bezpośrednio na głośniki z radia wszystko gra cacy, tak na oryginalnym radiu jak i pionierze. Problem pojawia się po podłączeniu wzmacniacza. Pisk słychać tylko i wyłącznie w głośnikach z przodu, subwoofer działa bez zarzutu. Standardowo kable zasilające mam puszczone po prawej stronie, akumulator w bagażniku. Kable sygnałowe puszczone są tunelem na środku samochodu, głośnikowe wymienione na nowe dobrej jakości.
Dzisiaj wymieniłem szczotki oraz komutator w alternatorze licząc na rozwiązanie problemu jednak pisk jest dalej. Kolejną próbą było założenie kondensatora na alternator, potem na akumulator, potem przed wzmacniaczem i zero poprawy. Filtr przeciwzakłóceniowy również nic nie dał, a po wmontowaniu go bezpośrednio przed kable głośnikowe wyciszył dźwięk prawie do 0. Masa do wzmacniacza leci z akumulatora, próbowałem również z (+) oraz masą z akumulatora do radia bez powodzenia. Wymieniałem chinche, puszczałem kable na zewnątrz samochodu a nawet podłączyłem drugi zestaw na krótko po za samochodem i ciągle ten sam problem. Ewidentnie zakłócenia zbiera wzmacniacz, nie wiem tylko czemu nie ma zakłóceń za subwooferze.
Kable są takie same pociągnięte, chinche ekranowane, głośnikowe porządne nowe. Wzmacniacz przykręcony pod półkę do konstrukcji metalowej bagażnika, głośniki dociśnięte do drzwi (dopiero będę robił dystanse).
Wzmacniacz: Audio System C series CO 65.4
Proszę o porady co jeszcze można zrobić, z tego co wyczytałem w necie jestem pewien dobrze podłączonego sprzętu i odpowiednio pociągniętych kabli, a renowacja akumulatora (która rzeczywiście była potrzebna) kompletnie nie zmieniła nic.