Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jakie szkolenie z regeneracji tonerów woj mazowieckie?

theded 28 Lut 2016 20:48 909 5
  • #1 28 Lut 2016 20:48
    theded
    Poziom 14  

    Poszukuję szkolenia z regeneracji tonerów do drukarek. Podstawy już mam, ale co jakiś czas mam problemy, bo pomimo stosowania się do instrukcji, filmów na jutku itp tonery odmawiają posłuszeństwa. Tyczy się to niektórych modeli np hp 53xA albo Brother TN-325. Sypie się z nich proszek podczas drukowania i są problemy z jakością wydruków. Co ciekawe bliźniacze modele tonerów regenerują z bardzo dobrym skutkiem więc pewnie mam braki, które na takim szkoleniu chciałbym uzupełnić.

    Regeneruję kasety od kilku lat, udało mi się już względnie osprzętowić, z odkurzaczem 3M włącznie. Kasety to modele do popularnych drukarek czarnych i kolorowych HP, Brothera, Samsunga, OKI.

    Jestem z Ciechanowa więc chciałby żeby nie było to na drugim końcu PL. Najchętniej coś w woj mazowieckim, ewentualnie do Olsztyna mam podobną odległość co do Warszawy. Myślałem o szkoleniu jednodniowym w cenie poniżej 1000zł (im taniej tym lepiej ale najważniejsze aby wynieść z niego wiedzę). Zaopatruję się w Agawie i jeśli nic nie znajdę to wiem, że tam szkolą. Jeśli możecie polecić coś godnego uwagi to jestem otwarty na propozycje.

    0 5
  • Pomocny post
    #2 28 Lut 2016 22:58
    azarach
    Poziom 22  

    Tu nie ma za co płacić. Tam skąd bierzesz towar też cię nauczą szkolenia u nich są darmowe ;). Ale jak robisz tonery od roku to wszystko już powinieneś wiedzieć ;). Napisz dokładnie z czym masz problem pomożemy. Byłem u nich na szkoleniu bo też kiedyś myślałem że mam braki. Po szkoleniu bardzo mało się wyjaśniło. To co tam mówią, to po roku regeneracji już wiesz. Weź sobie toner z którym masz problem pokombinuj ,co robisz nie tak i taka lekcja jest najlepsza ;)

    0
  • #3 28 Lut 2016 23:31
    theded
    Poziom 14  

    Tonery ładuję kilka lat ale to raczej "przy okazji" obsługi informatycznej firm. Kiedyś po prostu dosypywałem bez czyszczenia a na początku nawet bez opróżniania śmietniczki. Staram się jednak podnosić jakość a co za tym idzie regenerować tonery zgodnie ze sztuką. Większość klientów jest zadowolona ale z niektórymi tonerami nie daję sobie rady.

    Co do problemów to we wspominanych kasetach sypał się proszek w drukarkach. Jeszcze w HP to rozumiem, że mogłem coś źle złożyć (sprężynki, śmietniczka) ale w Brotherze to już prościej zbudować się nie da tych kaset. Na początku myślałem, że może to proszek się lipny trafił ale sytuacja się powtarzała. Tonery HP (głównie kolorowe) nagminnie się sypały. Udawało się skutecznie zregenerować ok 50% (robię tego mało).

    Chciałbym też poszerzyć moje zaplecze techniczne. Proszki biorę dedykowane, a jeśli nie ma takiego lub jest mocno drogi jakiś inny od podobnego modelu tego producenta. Narzędzia mam podstawowe: śrubokręty, ostry nóż, odkurzacz 3m. Zawsze pracuję w jednorazowych rękawiczkach latexowych. Z chemii mam izopropanol, wodę destylowaną, smar teflonowy do zębatek, ręczniki jednorazowe, miękkie niepylące mikrofibry.

    Zastanawiam się, co jeszcze powinienem dokupić. Zawsze wysypuję stary proszek (chyba ze kasetę wcześniej regenerowałem tym samym proszkiem) i wszystko czyszczę. Odkurzacz mocno ułatwia sprawę, ale nie do końca wiem czym czyścić poszczególne wałki, opc i listwy. Obecnie zbieram tylko resztki starego toneru z tych elementów bo np listwa zbierająca jest czymś pokryta i jak wyczyściłem ją raz izopropanolem to źle drukowała. Doczytałem, że nakłada się taki jakby pyłek na nią ale w niektórych poradnikach jest info, żeby tego nie czyścić to nie trzeba od nowa pokrywać. To samo z pozostałymi elementami, domyślam się, że aby było zgodnie ze sztuką i dawało dobrą jakość wydruku powinienem czyścić wszystkie elementy i pokrywać je odpowiednimi preparatami. A może nie trzeba tego robić tylko właśnie wciągnąć resztki tonera odkurzaczem?

    Starych zębatek nie czyszczę, najwyżej dokładam odrobinę smaru teflonowego jak jest go mało. Czasem mam wątpliwości które wałki muszą mieć końce oczyszczone, a które nasmarowane. Staram się wypatrzeć styki elektryczne ale niektóre instrukcje dostępne online są chyba robione "na odwal się".

    Zastanawia mnie też potrzeba korzystania z bransoletki elektrostatycznej. Jest tania ale nie zdarzyło mi się popsuć chipa. Rozważam też zakup takiej okrągłej główki z kamieniem ściernym, którą spiłowywałbym zgrzewy w tonerach samsunga. Teraz robię to nożem ale ciężko to idzie i boję się zaciąć a takie zeszlifowanie plastiku byłoby wygodniejsze. Myślałem nad tymi narzędziami do dremela które zamontuje w uchwycie wkrętarki.

    Jakieś złote rady? :)

    0
  • #4 29 Lut 2016 00:45
    copyman
    Specjalista - kserokopiarki

    Heh , ja może wtrącę moje 3 grosze ;) Po primo - porządne opróżnianie z resztek starego tonera. Proszki nie lubią mieszać się ze sobą i nic dobrego z tego nie wynika. Po drugie - kolorowy HP i zamienniki dość słabo sprawdzają się w eksploatacji. Nie wiem czemu ale te maszyny dobrze chodzą na oryginałach. Na regenerowanych i zamiennikach bywają problemy z brudzeniem , obklejonymi pasami transferu i sypaniem toneru do wnętrza maszyny. Dlatego ten temat definitywnie odpuściłem . Po trzecie - zwróć uwagę na listwy zbierające na wałku magnetycznym. W HP często odkształcają się lub powstają na nich spieki tworzące paski na wałku magnetycznym. Dla własnego bezpieczeństwa wymieniam je. Po czwarte - im więcej cudowania tym gorzej. Dlatego wałek magnetyczny i PCR myję zwykłym płynem do szyb co daje efekt czyszczący i odtłuszczający jednocześnie :) Po piąte - ze smarami ostrożnie. Jeżeli masz chęć na smarowanie wszelkich zębatek - o.k. tylko muszą być one czyste i wolne od tonera. Toner + smar = nieszczęście. Po szóste - sprawdzaj tulejki izolujące na brzegu wałka magnetycznego. W zamiennych tonerach lubią się odkształcać i niszczą szybko powierzchnie OPC. Jeżeli dostaniesz do regeneracji taki toner z podrapanym na brzegach OPC to pomyśl czy jest sens go ruszać. Narobisz się po łokcie , klient zapłaci a za kilkaset wydruków zgłosi się na reklamację. Zamiast zarobić zaczniesz dokładać do interesu. Po siódme - miej zapas dobrej jakości zamienników za rozsądną cenę. Jeżeli widzisz że toner nie za bardzo nadaje się na regeneracje , zaproponuj klientowi funkcjonalny zamiennik za rozsądną cenę i nie szarp się na siłę żeby regenerować trupa. Wszystkim to wyjdzie na dobre a Tobie oszczędzi nerwów i spapranej opinii . Po ósme - unikaj regenerowania tanich zamienników. Uwierz mi , to nie ma sensu. Jeżeli klienci przynoszą mi takie "cuda" z Al...ro lub innych serwisów aukcyjnych , które same się w rękach rozpadają to oddaję im je z powrotem proponując zakup solidnego zamiennika za rozsądną cenę. Nie uwierzysz ilu ludzi woli zapłacić trochę więcej ale mieć dobry zamiennik od sprawdzonego sprzedawcy z własnej okolicy. Czasami koszty wysyłki na reklamację do dostawcy przekraczają koszt zakupu innego tonera. Pomijam uszkodzone drukarki po takich "eksperymentach" ;) Po dziewiąte - listwy metalowe z Samsunga najlepiej oczyszczam ... paznokciem. Nie ufam innym mechanicznym rozwiązaniom. Metalowe i ścierne skrobaki niszczą strukturę listwy a zbyt mocny nacisk powoduje jej trwałe odkształcanie. Podobnie z niektórymi Lexmarkami. Po dziesiąte - nie walcz na siłę ze wszystkim co się da. Ja definitywnie odpuściłem sobie Brother-a i kolorowe HP. Obecnie regeneruję mono HP i Samsungi oraz kilka Lexmarków. Mam mam dobrze zaopatrzony magazyn zamienników i wolę zarobić np. 5 zł niż na siłę próbować regenerować coś co może sprawiać kłopoty i umniejszyć moją renomę i dobrą opinię.

    C.

    0
  • #5 29 Lut 2016 06:50
    theded
    Poziom 14  

    Toner zawsze opróżniam (chyba że wcześniej zasypywałem, mam kupione po worku 10kg na każdy z popularnych modeli). Kolorowe hp także chyba odpuszczę choć ostatnio ładowałem te kolorowe z którymi miałem problem i wszystko działa (chwilowo użytkuję tą drukarkę).

    "Po szóste - sprawdzaj tulejki izolujące na brzegu wałka magnetycznego." Co dokładnie mam sprawdzić? Zawsze montowałem je na miejsce i nie wczuwałem się za bardzo.

    Czym czyścić zębatki ze smaru i resztek tonera? Zwykle używałem izopropanolu i ręczników papierowych ale może przydałaby się jakaś szczoteczka np do butów?

    Sama wymiana OPC to chyba nie problem- i tak go trzeba zdemontować, kwestia czy mam taki na miejscu.

    Zamienników raczej nie mam od ręki ale staram się aby moi klienci mieli po 2 kasety, wtedy z jedną można spokojnie powalczyć lub właśnie zamówić nową. Do mnie raczej nie przychodzą ludzie z ulicy z tonerem- zaopatruję firmę/osobę w zamienniki i regeneruję. Zwykle nikt nie wnika w cenę i nie porównuje z allegrowym szitem. Zaopatruje się w Agawie i sprzedają ONTI, raczej nie mam zastrzeżeń do nich.

    Ja akurat z Brotherem mam doskonałe doświadczenia (oprócz tych kolrowych). W swojej drukarce chyba przez 12 tyś wydruków tylko dosypywałem proszek nawet nic nie czyszcząc.

    Co do walczenia, to staram się regenerować to co sprzedaję klientom + to co mają szkoły/gminy bo oni czasem dostają różne dziwolągi i nie mają możliwości wyboru.

    Napisz jeszcze gdzie się zaopatrujesz i jaką chemię masz na stanie. Zbierak chyba trzeba czymś pokryć po czyszczeniu, to samo doctor blade i OPC.

    0
  • #6 29 Lut 2016 07:15
    copyman
    Specjalista - kserokopiarki

    Głównie tonery Katuna pakowane po 10 kg , bębny McSolid i Katun . Zamienniki BlueJet - dobra jakość i cena a dodatkowo estetycznie zapakowane. Kupuje głownie w Arbiko , czasem w Agawie . Zwłaszcza chipy których czasem nie mają w Arbiko. Poza tym mam zapas bębnów , listew zbierających , czyszczących i rolek PCR . Chemia - płyn do szyb , smar silikonowy , spirytus/izopropanol i płyn do rolek ktory potrafi doskonale usunąć przyklejony toner. Zamiast pudru do bębnów używam tonera którym delikatnie pokrywam powierzchnie nowego OPC.

    C.

    0