Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Peugeot 407 - Auto do 15,16 tys Peugeot 407

mar19861986 06 Mar 2016 14:38 8823 98
Telkom Telmor
  • #31
    mar19861986
    Level 6  
    a jest ktoś z zachodniopomorskiego z planetem i kto się zna na tych autach trochę ?
  • Telkom Telmor
  • #32
    kakibara
    Level 32  
    Znam 2 osoby w Szczecinie - to zachodniopomorskie- podjedziesz? Czy bliżej masz do Piły? znam 1 osobę pracowała także w serwisie gdy był jeszcze w Pile.
    Podłączenie 100 zł, plus diagnostyka , kanał, doradztwo, w serwisie kilka lat temu podczas sprzedaży za takie coś wołali 260zł, ale można było napić się kawy i wi-fi darmowe.
    Ale polecam serwis - nie będziesz miał pretensji do 1 osoby tylko do kilku w serwisie bo gdy auto wjedzie na taka usługę przeważnie kilku mechaników ogląda auto, i każdy ma coś ciekawego do powiedzenie nie zawsze mądrego.
    P.S. w nowych autach chłodnice np. klimatyzacji robione są z dwa razy cięższego materiału niż kilka lat wcześniej, uszkodzenia przeważnie na środku tam gdzie masz wentylatory, trzeba się liczyć, że będzie do wymiany na pewno nie wytrzyma tyle jak w starszych autach - i nie poznałem osoby która pospawa lub chce się jej spawać chłodnice nowego typu.
  • #33
    mar19861986
    Level 6  
    najbliżej ze świdwina jest do ASO koszalin(65km), ale ponoć tam wołają 600zł za sprawdzenie? nie wiem czy to prawda, tak mówił sprzedający to auto, szczecin jest dalej (120km), piła to około 125km od swidwina

    ale rozważam też aby ktos ogarnięty podjechał ze mną do świdwina
  • #34
    mar19861986
    Level 6  
    hehe, pan z komisu który ma astre 3 2006 na sprzedaż, przejechaliśmy się i powiedział aby nie kupować nigdy francuza :)
  • #35
    sebap
    Level 41  
    No tak, bo chce swoje auto sprzedać.
  • #36
    mar19861986
    Level 6  
    idzie zgłupieć szukając auta, tak się zastanawiam czy lepiej od osoby prywatnej czy od dealera, dealer zwykle tez musi sprawdzic auto zanim wezmnie, bo szrota tez nie wezmnie, prawda :P ?
  • #37
    sebap
    Level 41  
    Od dealera to znaczy kogo dokładnie masz na myśli? Salon danej marki?
  • #38
    mar19861986
    Level 6  
    dealera czyli mam na mysli osoby sprowadzające auta naprzykład z zagranicy, lub oferujące polskie auta czyli nie salony danej marki
  • Telkom Telmor
  • #39
    sebap
    Level 41  
    Czyli handlarze. Czyli sądzisz, że handlarz szrota nie weźmie? Mam więc dla Ciebie zadanie. Wyszukaj sobie auto takie jakie chcesz, zobacz ile u nas kosztuje i poszukaj takiego samego auta, z tego samego roku i z tym samym silnikiem na np. mobile.de. Mam na myśli nieuszkodzone. Porównaj ceny i zobaczysz coś bardzo dziwnego. Cena będzie zbliżona do tej w Polsce a w wielu przypadkach wyższa a to auto trzeba przywieź, zapłacić no i zarobić na nim. Pytam Cię więc gdzie tu logika? Handlarz dokłada, żebyś np. Ty mógł się ucieszyć?
    Może to da Tobie obraz co sprowadza się do naszego kraju.
    Przywożą też dobre auta, to oczywiste ale takie sztuki są dużo droższe i schodzą praktycznie od ręki.
  • #40
    mar19861986
    Level 6  
    chciałem się dowiedzieć jaki koszt takiej inspekcji 407 w ASO, ale nie odpowiadają na e-maile :/, dzisiaj przejechałem się troche astrą H, mam wrażenie że mniej komfortowo jest w porownaniu do puga i siedzac jako pasażer czasem czuć zmianę biegów

    niesamowicie się boję kupić peugeota 407 :/ boję się, żeciągle będę z nim w warsztacie ...
  • #41
    sebap
    Level 41  
    Lepiej jedź na oględziny z jakimś znajomym mechanikiem. Do ASO nie mam za grosz zaufania.
    Porównałeś ceny u nas i na zachodzie? Wyciągnąłeś wnioski?
  • #42
    marek1977
    Level 33  
    Poszukaj dilera który sprzedaje samochody z certyfikatem DEKRA. Są już dostępne w Polsce. Do tego niektóre marki umożliwiają za nieduże pieniądze wykupienie ubezpieczenia. oczywiście certyfikat i ubezpieczenie nie zwalniają Cie od zabrania na obejrzenie samochodu zaufanego mechanika....... ale nie wulkanizatora.

    Tak w ogóle to poszukaj sobie samochodu z macpershon'em z przodu, a nie wielowahaczem... tak żebyś w przyszłości nie płakał...
  • #43
    mar19861986
    Level 6  
    marek1977 wrote:
    Poszukaj dilera który sprzedaje samochody z certyfikatem DEKRA. Są już dostępne w Polsce. Do tego niektóre marki umożliwiają za nieduże pieniądze wykupienie ubezpieczenia. oczywiście certyfikat i ubezpieczenie nie zwalniają Cie od zabrania na obejrzenie samochodu zaufanego mechanika....... ale nie wulkanizatora.


    to to to raczej nie na te kase i nie na te warunki :P, w promieniu 200km mam ze 20-30 ofert - szukanie czegoś takiego posrod tych ofert to .... :P
  • #44
    michomich
    Level 10  
    Sołtys_Elbląga wrote:
    Wszystkie się psują powiadasz? Zrób ankietę wśród 100 użytkowników markę VAG to Ci odpowiedzą, że może dwóch coś wymieniło w ostatnich kilku latach... Zrób ankietę u PSA albo RENAULT to zobaczysz, że mimo iż kłamią to przełamują się i płaczą ile w naprawy włożyli.


    mam partnera 1,6 hdi od 2008, przejechane 230 tys., wymienione:
    łączniki stabilizatorów,
    tarcze, klocki,
    łożysko koła przedniego,
    sprzęgło,
    linka sprzęgła,
    rozrząd - wszystko wymienione 1 raz.
    Nie narzekam na swoje auto, odpala bez problemu,tak samo jeździ, dodam, że ako też od nowości. |Nie zamieniłbym się na VAG.
  • #45
    mar19861986
    Level 6  
    powiedzcie, że ten przebieg w tej ofercie nie jest jeszcze krytyczny :P
  • #47
    marek1977
    Level 33  
    michomich wrote:
    mam partnera1, hdi od 2008, przejechane 230 tys., wymienione.......
    Nie narzekam na swoje auto, odpala bez problemu,tak samo jeździ, dodam, że ako też od nowości. |Nie zamieniłbym się na VAG.


    Tak ale masz auto proste jak budowa cepa ze zwykłym zawieszeniem z belka z tyłu który nie ma takiego komfortu jazdy jak 407 i nie posiadającym takiej elektroniki...Ma wozić jedna palete, i ma go prowadzić robol który nie będzie narzekał...

    Jak dla mnie to przebieg mega wysoki :D
  • #48
    Daro122
    Level 31  
    "niesamowicie się boję kupić peugeota 407 :/ boję się, że ciągle będę z nim w warsztacie ..." - i masz rację , sam używam to wiem . Mam 1.6 hdi i nie ma miesiąca aby coś się nie działo , generalnie osprzęt silnika , dobrze że mam warsztat i dwa kompy to specjalnie mnie nie kosztuje . 2.0 hdi to nie jest zły motor ale wszystko zależy od tego ile ma przejechane . Zamierzam sprzedać ale chcę również 407 tyle że w benzynie zero diesla bo boli . Pozdrawiam
  • #49
    WędkarzStoLica
    Level 31  
    mar19861986 wrote:
    niesamowicie się boję kupić peugeota 407 :/ boję się, żeciągle będę z nim w warsztacie ...
    I prawidłowo - to się znikąd nie wzięło. Ja omijam Francuzy szerokim łukiem - dużo w życiu widziałem i zdążyłem sobie opinie wyrobić. W tych samochodach psują się takie rzeczy gdzie w innych działają dożywotnio (nie chce mi się przykładów podawać), ale możesz mi wierzyć.

    W Megane dwójce producent wyeliminował kilkadziesiąt (ok 50) usterek/wad/bolączek poprzedniego modelu - to chyba o czymś świadczy? Złamany bagnet:D Spadłem z krzesła.
  • #50
    mar19861986
    Level 6  
    Daro122 wrote:
    "niesamowicie się boję kupić peugeota 407 :/ boję się, że ciągle będę z nim w warsztacie ..." - i masz rację , sam używam to wiem . Mam 1.6 hdi i nie ma miesiąca aby coś się nie działo , generalnie osprzęt silnika , dobrze że mam warsztat i dwa kompy to specjalnie mnie nie kosztuje . 2.0 hdi to nie jest zły motor ale wszystko zależy od tego ile ma przejechane . Zamierzam sprzedać ale chcę również 407 tyle że w benzynie zero diesla bo boli . Pozdrawiam


    podasz przykłady ?

    Dodano po 32 [sekundy]:

    WędkarzStoLica wrote:
    mar19861986 wrote:
    niesamowicie się boję kupić peugeota 407 :/ boję się, żeciągle będę z nim w warsztacie ...
    I prawidłowo - to się znikąd nie wzięło. Ja omijam Francuzy szerokim łukiem - dużo w życiu widziałem i zdążyłem sobie opinie wyrobić. W tych samochodach psują się takie rzeczy gdzie w innych działają dożywotnio (nie chce mi się przykładów podawać), ale możesz mi wierzyć.

    W Megane dwójce producent wyeliminował kilkadziesiąt (ok 50) usterek/wad/bolączek poprzedniego modelu - to chyba o czymś świadczy? Złamany bagnet:D Spadłem z krzesła.


    podasz przykłady ?
  • #51
    marek1977
    Level 33  
    Daro122 wrote:
    Zamierzam sprzedać ale chcę również 407 tyle że w benzynie zero diesla bo boli .


    I w tym ustępie masz kupę racji!!!!!!!!! Diesel to G...O i jest "dobry" dla przedstawiciela handlowego do jazdy w trasie.
  • #52
    Daro122
    Level 31  
    Wystarczy że zrobisz wtryski i już zagryziesz zęby , nie mówiąc o kole dwumasowym - to dziś taki standard usterek , średnio co 80 000 tyś km dolewanie płynu do filtra dpf , którego sam nie zrobisz . Przez długi czas jeździłem autami z silnikami benzynowymi i nie myślałem o silniku poza podstawową obsługą , aż do momentu kiedy spróbowałem diesla . Jak kupisz nie zjechanego to jakiś czas będziesz z niego zadowolony ale uwierz ta radość będzie krótka .
  • #53
    WędkarzStoLica
    Level 31  
    mar19861986 wrote:
    podasz przykłady ?
    Padające wentylatory chłodnicy/nawiewu - w normalnym aucie ten element działa 40lat i dłużej.

    Peugeot 206 - słabe skrzynie i łożyska tylnych kół - w normalnym aucie skrzynia jest dożywotnio, a łożyska na kilkaset tyś.km.

    Wieczne problemy z elektryką w wielu modelach Francuskich. Słaba turbina np. w Lagunie.
    Peugeot 407 - wielki z zewnątrz, mały w środku, a 400L bagażnik wywołuje u mnie śmiech przez łzy. To chyba najmniejszy bagażnik w tej klasie. Wiem że to mało istotne dla niektórych, ale mi mówi, że projektant dał ciała, tak samo jak z wieloma rzeczami w tych pseudo-samochodach. Nie pamiętam wszystkiego i długo bym musiał sobie przypominać, ale naprawdę Francuz jest nadzwyczaj nieudany. Tam projektanci albo ćpają, albo są nimi ludzie z łapanki - takie jest moje zdanie - bo zbyt dużo absurdów widziałem.

    Nie pamiętam, ale któryś mały dostawczak miał zamontowany sterownik silnika w takim miejscu, że na niego leciała woda. Efektem było zatrzymanie na autostradzie i laweta, a samochód był bardzo świeży - ok 2lat.

    No nie mam za grosz szacunku do tego czegoś czym sa Francuskie samochody.
    Najlepsze są chyba cytryny, ale i tak bym nie kupił nigdy bo jest wiele lepszych samochodów.

    Za cenę komfortu masz tragiczne prowadzenie - a jeśli mi nie wierzysz, to przejedź się BMW lub nawet Mondeo i sobie porównaj. Mowa oczywiście o dynamicznej jeździe.

    Mój kolega omijał dziurę przy ok 80km/h i zaliczył dachowanie, a była to meganka w wersji sport. Mógłbym tak do rana, więcej mi się po prostu nie chce, bo wiem że i tak miłośników tego syfu nie przekonam.

    W rocznym samochodzie niedziałające hamulce czy padnięty sterownik silnika - to nie jest normalne.

    Któryś mały dostawczak (mój szef miał), samochód nowy, po dosyć krótkim czasie (ok 2lat) wracał lawetą bo mu zalało sterownik silnika, który był umieszczony (nie pamiętam), chyba gdzieś na podszybiu ;o
  • #55
    mar19861986
    Level 6  
    a jeśli jakimś cudem zdecydowałbym sie na benzynę, będzie mniej awaryjnie :P ?
  • #56
    marek1977
    Level 33  
    Na pewno... odpadają wtrychy , turbina, dwumasa i wiele innych niespodzianek...
  • #57
    WędkarzStoLica
    Level 31  
    Pytanie za 100pkt :D Największy niewypał w historii motoryzacji?
    Podpowiedź:- Auto oczywiście Francuskie.
  • #58
    marek1977
    Level 33  
    laguna II !!!!!!!!!!!! dawaj 100pkt :D
  • #59
    WędkarzStoLica
    Level 31  
    Nie :) Musisz się obejść ze smakiem.
  • #60
    Macosmail
    Level 34  
    Znajomy kupił ok. 2 lata temu Peugeota 407 1.6HDI teraz jeździ, ale zaraz po kupnie stał chyba z 3 miesiące z nim walczył. Najpierw urwał się grzybek zaworowy. Głowica do wymiany. Następnie 3x pod rząd wymiana turbo sprężarki i przewodu z sitkiem, pompa oleju. Dokładnie szczegółów nie znam co było w końcu przyczyną, ale już był dobrze zdesperowany. Następny przykład inny znajomy i Megane II 1.9dCi kupione jako nowe z salonu. Przy przebiegu 270tyś. miał już trzeci silnik. Poprzednie uszkodzone panewki. Później był już w takim stanie, że żadne światło nie świeciło normalnie powód uszkodzone wiązki kablowe i jeszcze długo by pisać. Mój osobisty przypadek Renault Kangoo 1.5dCi 2004r. przy prędkości ok. 120km na ekspresówce czuję dym. Początkowo ignoruje, ale ku mojemu przerażeniu dym zaczyna wydobywać się z kratek nawiewów. Zatrzymuje samochód na poboczu, a z komory silnika kłęby dymu, których w czasie szybkiej jazdy nie było widać przez pęd powietrza. Otwieram maskę, a tam ogień za silnikiem płonie wygłuszenie i osłona silnika. Gaśnicą nie udało mi się zgasić do końca na szczęście miałem 1.5l wody mineralnej. Okazało się, że moduł ABS był zamontowany w niefortunnym miejscu i dostała się do niego woda i po prostu się zapalił. W Kangoo były dziesiątki chyba jeszcze usterek drobnych (może nie do końca drobnych bo skrzynia biegów, półosie, pompa wspomagania, pedały przyspieszenia), ale silniki w brew opinii o nich dojeździły do prawie 400tyś km. i nie brały oleju. Zawieszenie było bardzo słabe często 2x do roku naprawiane. Niby samochód dostawczy, a wahacze jak w clio.