Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Kocioł na paliwo stałe w układzie zamkniętym

03 Mar 2016 01:09 2487 12
  • Poziom 23  
    Witajcie, mam problem z instalacją centralnego ogrzewania... sąsiada. Byłem u niego dzisiaj spawać piec.
    Kocioł cały napuchnięty, pęknięcie na spawie z boku. Wcześniej było to samo ale u góry, spawał ojciec sąsiada.

    - układ zamknięty
    - większość PEX a przy samym piecu stal chyba 1/2"
    - naczynie przeponowe pełne wody (nie słychać "echa" jak się puka, brak powietrza, po naciśnięciu wentyla nic nie leci)
    - zawór bezpieczeństwa 4 Bar
    - kotłownia na parterze, grzejniki parter i piętro, strych nieogrzewany

    Robił podobno fachowiec który miał jakiś dług bla bla...
    Była już sytuacja kiedy woda się zagotowała, spaliła się pompa, pękła rura..

    Załączam schemat podglądowy, wybaczcie symbole ale ich nie znam.
    Kocioł na paliwo stałe w układzie zamkniętym

    Proszę o pomoc, co mogę zrobić żeby instalacja była bezpieczniejsza?
    Sąsiadowi się nie przelewa i lubi sobie popić więc za bardzo nie docierało do niego to co mówiłem.
    W domu zimno, węgla (miału, mułu) już nie mają, tylko trochę w zapasie jakby jeszcze zima wróciła.
    Z jego synem mogę coś spróbować zdziałać, raczej na własny koszt.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 32  
    Najtaniej to wymień zawór bezpieczeństwa i nabij powietrza do naczynia, wyczyść też filtr. Teraz moja dobra rada. Masz uprawnienia to spawaj, na hydraulice się nie znasz, zostaw to w spokoju. Wiem że zal Ci sąsiadów ale możesz sobie napytać biedy.
  • Poziom 31  
    Ja bym założył duży zawór 1 bar na wyjściu z pieca tak żeby para miała gdzie ujść.
  • Poziom 19  
    Ja bym w ogóle zlikwidował naczynie przeponowe, zawór bezpieczeństwa i założył w najwyższym punkcie otwarte naczynie wzbiorcze. Przy kotłach na paliwo stałe układ zamknięty to bomba. Powietrze i ciśnienie musi odchodzić samoczynnie
  • Poziom 22  
    Takim układem to powinien się zająć prokurator a nie Ty. Nie dość ze układ zamknięty to jeszcze zawór na rurze do naczynia i zaworu bezpieczeństwa. Nazwać to karygodnym błędem do bardzo mało. Tutaj jedynym , powtarzam JEDYNYM rozwiązaniem jest przerobienie układu na otwarty. Jak nie wiesz czym to grozi to poczytaj sobie o wybuchach kotłów. Tonie są żarty, może ktoś zginąć. Jak z jakiś powodów nie będziesz przerabiał tego układu to nie rób z nim nic. Jak teraz zrobisz cokolwiek bez przerobienia na otwarty układ to potem w razie tragedii będzie Twoja wina. Możesz wylądować w więzieniu za zabójstwo. Naprawdę to nie żarty.
  • Poziom 25  
    haneb napisał:
    Proszę o pomoc, co mogę zrobić żeby instalacja była bezpieczniejsza?

    Wg PN dla kotłów na paliwo stałe można stosować tylko układy z systemem otwartym (wyjątek – kotły na paliwo stałe o mocy do 300kW wyposażone w urządzenia do odprowadzenia nadmiaru ciepła) .

    Podstawowe urządzenia zabezpieczające należy stosować we wszystkich instalacjach typu otwartego.
    Do ww. urządzeń należą:
    1) naczynie wzbiorcze
    2) rury zabezpieczające: rura bezpieczeństwa + rura wzbiorcza
    3) rura przelewowa
    4) rura odpowietrzająca

    Na rurach: bezpieczeństwa, wzbiorczej, przelewowej i odpowietrzającej
    nie można umieszczać armatury umożliwiającej całkowite lub częściowe
    zamknięcie przepływu, ani urządzeń i armatury zmniejszającej pole ich
    przekroju wewnętrznego.

    Szczegóły w PDF
    Załączniki:
  • Poziom 23  
    Wiem czym to grozi, bo sam miałem taki wybuch w domu przez zawory odcinające piec i podobnego ojca.
    To samo mówiłem o tym zaworze pomiędzy kotłem a zaworem bezpieczeństwa ale podobno robił to fachowiec który się tym zajmuje.
    Mówiłem też, że instalacja jest nawet niezgodna z prawem ale "co będę się teraz po sądach? Gość pewno się znał a piec jest do dupy i dlatego pęka".

    Instalacja rozchodzi się przy piecu w obydwie strony do grzejników tylko miejsca zabrakło na schemacie. Mniej więcej tak jak jest linia ciągła to są rury stalowe.

    U mnie ciśnienie jest 0.5 Bar, maksymalne ciśnienie kotła w instrukcji 1.5 Bar a u nich to jest raczej minimalne.
    Powiedziałem, że trzeba zrobić tak jak u mnie czyli układ otwarty.
    Zbiornik powyżej grzejników, dwie rury calowe, jedna bezpośrednio do zasilania, druga przelewowa i spokój ale znowu "fachowiec to robił...".

    Widać sąsiad nie kwapi się do zmian.
    Tym bardziej, że ja dość młody. Prędzej posłuchałby sąsiadów (od piwa), w tym mojego ojca po którym wszystko trzeba poprawiać.
    Instalacja elektryczna w kotłowni jest zrobiona w formie pajęczyny z listwami zaciskowymi na wierzchu.

    Więc myślałem, żeby teraz wymienić dyskretnie ten zawór bezpieczeństwa (na ile? 2 Bar czy może 1.5?).
  • Poziom 22  
    Przypominam Ci że jak cokolwiek zrobisz a dojdzie do tragedii to masz kryminał. Zastanów się czy warto.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 17  
    Jeżeli coś można zrobić (pamiętając, że koszta grają rolę) to wymiana tego zaworu bezpieczeństwa i likwidacja tego zaworu przelotowego. Tylko ty tego nie rób, w razie wypadku pamiętaj, że wtedy szuka się winnego...
  • Poziom 31  
    Po pierwsze ten zawór bezpieczeństwa to bomba, powinien być max 1bar 2szt przynajmniej 3/4 i okresowo sprawdzane np raz w roku czy się nie skleiły, jeśli ma to chronić kocioł to powinny być zamontowane na kotle a nie jakichś naczynkach, nigdy nie może być zaworów odcinających pomiędzy zaworem bezpieczeństwa, ta pompa nie pompuje jak kocioł dochodzi do 100st, pompy montuję się na stronie zimnej, a na stronie ciepłej to można tylko w układach zamkniętych i kotłach gazowych i olejowych bo to gwarantuje bezpieczeństwo.

    Jeśli tam był zawór 4bary to niech sąsiad idzie do kościoła i podziękuje że żyje i dom jeszcze stoi.
    Naczynie przeponowe raczej do wymiany.
    Jeśli mu się nie przelewa to najtaniej zrobisz układ otwarty z naczynkiem z odzysku.