Witam.
Zajmuję się kosmetyką samochodową. Trapi mnie jeden problem na który nie moge znaleźć odpowiedzi. Otóż Kilka razy zdarzyło mi się, że po wypolerowaniu miałem bardzo duże trudności z wytarciem pasty z elementu. Dzieje sie to tylko na hondach (ufo) i na jednej accord też się zdarzyło. Dziś np. polerowałem ufo i wszystkie elementy szły pieknie oprócz drzwi. Na nich pasta jakoś sie zasychała i nie mozna było jej wytrzec. Chodzi o pasty wykańczające. Testowałem inne pasty, temperatury pracy, polerki, gąbki, słońce, cień lato, zima nie ma znaczenia. Dziwne jest to, że elementy te zawsze wyglądają na malowane (fachowo), ale czujnik pokazuje oryginał. Ma ktoś pomysł dlaczego pasta tak reaguje?
Dodam, że już przy polerowaniu widać, że coś bedzie nie tak, bo pasta nie chce się "rozpłynąć", tylko staje się gęsta i zwija się, (np. 3M żółty korek lub big foot). Tylko hondy i to nie wszystkie elementy.
Zajmuję się kosmetyką samochodową. Trapi mnie jeden problem na który nie moge znaleźć odpowiedzi. Otóż Kilka razy zdarzyło mi się, że po wypolerowaniu miałem bardzo duże trudności z wytarciem pasty z elementu. Dzieje sie to tylko na hondach (ufo) i na jednej accord też się zdarzyło. Dziś np. polerowałem ufo i wszystkie elementy szły pieknie oprócz drzwi. Na nich pasta jakoś sie zasychała i nie mozna było jej wytrzec. Chodzi o pasty wykańczające. Testowałem inne pasty, temperatury pracy, polerki, gąbki, słońce, cień lato, zima nie ma znaczenia. Dziwne jest to, że elementy te zawsze wyglądają na malowane (fachowo), ale czujnik pokazuje oryginał. Ma ktoś pomysł dlaczego pasta tak reaguje?
Dodam, że już przy polerowaniu widać, że coś bedzie nie tak, bo pasta nie chce się "rozpłynąć", tylko staje się gęsta i zwija się, (np. 3M żółty korek lub big foot). Tylko hondy i to nie wszystkie elementy.