japko1024 napisał: Czyli przestrzegać prawa państwowego nawet wtedy, gdyby było sprzeczne z prawem moralnym?
pawel1148 napisał: Podchodziłbym natomiast z dystansem do ,,prywatności" w sieci. Bo na 90% wszystkich stron znajdują się reklamę google.
Zawsze można zainstalować PrivacyBadger, AdBlock albo inną wtyczkę, która wykrywa i blokuje ciasteczka używane do śledzenia użytkownika pomiędzy różnymi witrynami.
Najlepiej używać Linuxa - tylko, że na wielu nowszych urządzeniach może być z tym problem z powodu braku (lub trudności znalezienia) niektórych sterowników.
NSA nie interesuje się raczej głupotami, dla nich nie ma znaczenia czy Ty jesteś piratem komputerowym czy czymkolwiek innym. Dla nich ma znaczenie przede wszystkim gdzie sie znajdujesz, czy masz chorobę psychiczną(to nie żart facebook ma podobne algorytmy), czy przeglądasz informacje nt. konstrukcji bomb(za to na pewno robią ostry wjazd na kompa) częściowo również poglądy ich interesują.
Akurat program który podałeś czyt. Adblock należy do google, więc służy głównie do likwidacji ale konkurencji. Linux nie zapewnia 100% bezpieczeństwa. A co do Linuxa, no to cóż większość potrzebuje windowsa, a dual boot z UEFI jest niemożliwe. Znaczy linux na to pozwala, ale jak windows sprawdzi, że jest linux, to wpisuje w hexie pliku związanym z startem systemu (czy tablicą partycji) polskimi literami że dysk jest uszkodzony i nie uruchomisz windowsa zanim nie skasuje bootmanagera linuxa (windows8).