Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilanie tradycyjnych żarówek prądem stałym - czy to ma sens?

Sofeicz 06 Mar 2016 14:27 8331 68
  • OptexOptex
  • #32
    karolark
    Poziom 41  
    jesion40 napisał:
    karolark napisał:
    nawet nie wiemy czy ma zasilanie 1f czy 3f a to już robi duża różnicę
    Czy mógłby Kolega wyjaśnić na czym ta różnica (1f czy 3f) polega?



    A proszę bardzo, może być lekkie uszkodzenie-sporadycznie się ujawniające toru N/PEN i dzieją się cuda :D
  • #33
    CYRUS2
    Poziom 39  
    Sofeicz napisał:
    I dlatego chciałbym wrócić do pomysłu mojego znajomego-elektronika, który swego czasu zbudował sobie specjalne moduły, które zasilały żarówki stabilizowanym prądem stałym, a dodatkowo były wyposażone w system softstartu (ok. 0,5 s).czy takie rozwiązanie ma sens?
    Może i ma może i nie ma.
    Przyczyną przerwy jest nierówny przekrój włókna wolframowego. Przewężenia. W przewężeniach włókno się przegrzewa, wolfram szybciej paruje i włókno się przerywa.
    Ja na to stawiam. na niechlujstwo producenta.
    Sofeicz napisał:
    I jak to ew. praktycznie zrealizować (niestety nie mam już z nim kontaktu)?
    Soft-start możesz sam zrobić.
    Prymitywny = 2 włączniki.
    Jeden - zasilane. Drugi zwieracz rezystora. Najpierw załączasz zasilanie poprzez rezystor ( R= U²/2P). Następnie zwierasz rezystor drugim wyłącznikiem.
    Stabilizacja - to sprawa trudna na 2300V DC lub AC.
    Chyba,że kupisz w stabilizator napięcia zmiennego.

    Stabilizator liniowy do żarówki 60W, w radiatorze musi się wydzielić do 15W.
    Można zrobić chytry nie- stabilizator, ale ogranicznik napięcia.
    Miałby w sobie soft-start.
    Trzeba to zrobić na trafie separacyjnym.
  • #34
    vodiczka
    Poziom 43  
    jesion40 napisał:
    To akurat bez znaczenia, bo obniżone lub zawyżone napięcie nie jest efektem dyskryminacji określonych miejscowości, lecz raczej zbyt dużych spadków na danym odcinku sieci zasilającej.
    Zazwyczaj w małych miejscowościach jest gorzej (większe wahania napięcia) bo gorsza infrastruktura.
    Przykład - u kuzyna w Łasku 218 do 240V
  • #35
    Sofeicz
    Poziom 18  
    karolark napisał:
    My tu gadu gadu a autor ma gdzieś odpowiedzi na podstawowe pytania - jakie żarówki jakie oprawy jak umocowane pomiar napięcia, nawet nie wiemy czy ma zasilanie 1f czy 3f a to już robi duża różnicę
    Czuwaj

    Zasilanie 1f. Oprawy otwarte (kinkiety, żyrandol), obciążenie opraw nominalne, pomiar napięcia miernikiem napięcia ;)
    Więcej grzechów nie pamiętam.
  • #37
    jesion40
    Poziom 27  
    karolark napisał:
    A proszę bardzo, może być lekkie uszkodzenie-sporadycznie się ujawniające toru N/PEN i dzieją się cuda :D
    Tak, ale tu zasilnie 1f czy 3f rozstrzyga co najwyżej na jakim poziomie (co najmniej) może się to objawić.

    Dwukrotnie miałem do czynienia z taką sytuacją. Za pierwszym razem mieszkanie w bloku, zasilanie (mieszkania) 1f, ale bloku oczywiście już 3f, problem dotyczył całego bloku. Za drugim razem mieszkanie w bloku, zasilanie mieszkania 3f, ale problem i tym razem dotyczył całego bloku.

    Zresztą utrzymywanie się takiej sytuacji przez dłuższy czas (a nie chodzi przecież o wymianę jednej czy dwóch żarówek) i to w sytuacji gdy jest to jedyny objaw wydaje się niemożliwe. U mnie za pierwszym razem padł zasilacz impulsowy, za drugim świetlówka kompaktowa, nigdy żarówki.
  • OptexOptex
  • #38
    BILGO
    Poziom 38  
    Nie ma sensu się bawić w softstart do zwykłych żarówek (bardzo archaicznych i nieekonomicznych). Lepiej kupić lampę LED. Wyjdzie taniej i szybciej a żywotność bardzo długa... tylko musi mieć przetwornicę CCD ;)
  • #39
    arch_x
    Poziom 20  
    arch_x napisał:
    Dodatkowo, gdy zastosujemy samą diodę to mamy niedożarzone włókno, które nieco dłużej wytrzyma ale za to mamy mniejszą jasność i zauważalny efekt stroboskopowy 25Hz.

    Cytat:
    jesion40 napisał:
    Przy zasilaniu prądem przemiennym zwykła dioda zwykła wycinać co drugą połówkę przebiegu, co przy stosowanej u nas sieci daje efekt stroboskopowy 50Hz. Uzyskanie w takiej sieci efektu stroboskopowego 25Hz przy zastosowaniu jednej diody byłoby warte Nobla....


    => jesion 40
    Jeżeli przebieg o częstotliwości 50Hz wyprostujesz jedną diodą to otrzymasz jedną połówkę sinusoidy. To z jaką częstotliwością będzie płynął prąd w obwodzie? 50Hz? O ile wiedzy braknie to najprościej można sprawdzić to zasilając jednopołówkowo żarówkę mniejszej mocy np 25W i wtedy widać naocznie z jaką częstotliwością jest zasilana żarówka.
  • #40
    karolark
    Poziom 41  
    arch_x napisał:
    arch_x napisał:
    Dodatkowo, gdy zastosujemy samą diodę to mamy niedożarzone włókno, które nieco dłużej wytrzyma ale za to mamy mniejszą jasność i zauważalny efekt stroboskopowy 25Hz.

    Cytat:
    jesion40 napisał:
    Przy zasilaniu prądem przemiennym zwykła dioda zwykła wycinać co drugą połówkę przebiegu, co przy stosowanej u nas sieci daje efekt stroboskopowy 50Hz. Uzyskanie w takiej sieci efektu stroboskopowego 25Hz przy zastosowaniu jednej diody byłoby warte Nobla....


    => jesion 40
    Jeżeli przebieg o częstotliwości 50Hz wyprostujesz jedną diodą to otrzymasz jedną połówkę sinusoidy. To z jaką częstotliwością będzie płynął prąd w obwodzie? 50Hz? O ile wiedzy braknie to najprościej można sprawdzić to zasilając jednopołówkowo żarówkę mniejszej mocy np 25W i wtedy widać naocznie z jaką częstotliwością jest zasilana żarówka.


    No jaką częstotliwość mamy po wyprostowaniu napięcia?
    Napięcie wtedy jest około 190V napięcia tętniącego i jak kolega jak poza tym potrafi wypatrzyć mruganie to jestem pod wrażeniem
  • #41
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #42
    CYRUS2
    Poziom 39  
    karolark napisał:
    No jaką częstotliwość mamy po wyprostowaniu napięcia ?
    50Hz kolego.
    Nie widzisz mrugania przy napięciu zmiennym, bo czestoliwość mrugania żarówki jest 100Hz
    karolark napisał:
    jak kolega jak poza tym potrafi wypatrzyć mruganie to jestem pod wrażeniem
    Mruganie żarówki wygląda inaczej niż światło kontrolek na zdjęciu.
    Zasilanie tradycyjnych żarówek prądem stałym - czy to ma sens?
    Prąd kontrolek też jest wyprostowany jednopołówkowo.
  • #43
    jesion40
    Poziom 27  
    WojcikW napisał:
    Napięcie (wartość skuteczna) wyniesie:
    230V/√2=162,6V
    Wartość skuteczna wyprostowanego jednopołówkowo napięcia sieci to 230V/2 = 115V

    I bardzo proszę aby przed zakwestionowaniem tego twierdzenia przynajmniej przez moment się zastanowić. Inaczej będzie wpadka jak Kolegi od "efektu stroboskopowego 25Hz" :D

    WojcikW napisał:
    a mruganie widać wyraźnie, przy dłuższym przebywaniu w takim świetle można dostać bólu głowy.
    Mruganie widać nie dlatego, że napięcie jest niższe, ale dlatego, że w przebiegu występują długie przerwy bez napięcia, w czasie których włókno zdąża się wychłodzić.
  • Pomocny post
    #44
    retrofood
    Moderator
    jesion40 napisał:
    WojcikW napisał:
    Napięcie (wartość skuteczna) wyniesie:
    230V/√2=162,6V
    Wartość skuteczna wyprostowanego jednopołówkowo napięcia sieci to 230V/2 = 115V

    I bardzo proszę aby przed zakwestionowaniem tego twierdzenia przynajmniej przez moment się zastanowić.


    Bardzo dobra uwaga, zastanów się zatem.

    Już? Podaję więc

    Zasilanie tradycyjnych żarówek prądem stałym - czy to ma sens?

    a konkretnie
    Zasilanie tradycyjnych żarówek prądem stałym - czy to ma sens?

    Czyli kol. WójcikW ma zdecydowaną rację.
  • #45
    jesion40
    Poziom 27  
    retrofood napisał:
    Już? Podaję więc

    Zasilanie tradycyjnych żarówek prądem stałym - czy to ma sens?

    a konkretnie
    Zasilanie tradycyjnych żarówek prądem stałym - czy to ma sens?

    Czyli kol. WójcikW ma zdecydowaną rację.
    Fakt! To moc jest dwa razy mniejsza, a że moc z kwadratem napięcia....

    Przepraszam i posypuję głowę popiołem....
  • #47
    CYRUS2
    Poziom 39  
    Podsumowane logiczne.
    Z wywiadu chorobowego pacjenta.
    Sofeicz napisał:
    Próbowałem przejść na LEDy ale z 5 zamontowanych 4 wytrzymały tylko 3 miesiące i wróciły do sklepu (na szczęście miały gwarancję).
    Sofeicz napisał:
    U moich rodziców mieszkających w innej dzielnicy to samo. Cotygodniowa wizyta z reguły zaczyna się od prośby o wymianę żarówki.
    To wskazuje, że przyczyną nie jest instlacja i napięcie.
    BILGO napisał:
    Nie ma sensu się bawić w softstart do zwykłych żarówek (bardzo archaicznych i nieekonomicznych). Lepiej kupić lampę LED.
    Ledy koledze też się pasują.
    Musi autor zrobić doktorat nad wyeliminowaniem przypuszczalnych przyczyn.

    Ja podejrzewam to co napisał Staszek – złe odprowadzanie ciepła z żarówki i Leda.
    Led też się grzeje, i te np. 4W mocy trzeba też odprowadzić.
    Mam Led 4W w kloszu lampy która teraz świeci. Temperatura obudowy jest ok. 45°. Mój Led jest na wolnym powietrzu. Gdyby był schowany temperatura byłaby znacznie wyższa.
  • #48
    vodiczka
    Poziom 43  
    CYRUS2 napisał:
    Ja podejrzewam to co napisał Staszek – złe odprowadzanie ciepła z żarówki i Leda.
    Jeżeli autor i jego rodzice mają podobne oprawy świetlne to podejrzenie byłoby uprawnione, gdyby nie wypowiedź autora
    Sofeicz napisał:
    Oprawy otwarte (kinkiety, żyrandol), obciążenie opraw nominalne
    Stawiam inną hipotezę - jeżeli autor i rodzice korzystają z tych samych żarówek to zmiana producenta może pomóc, podobnie przejście na "firmowe" LEDy (post#20)
  • #49
    rafbid
    Poziom 32  
    CYRUS2 napisał:
    Nie widzisz mrugania przy napięciu zmiennym, bo czestoliwość mrugania żarówki jest 100Hz
    Nie widać mrugania bo go nie ma włókno żarówki ma dużą bezwładność cieplną. Mrugają tylko tanie lampy led mrugania też nie widać ale wzrok się męczy a przy szybko poruszających się przedmiotach widać "klatkowanie"
  • #50
    zbigniewsk
    Poziom 15  
    Witam
    Sadzę iż problemy z palącymi się żarówkami biorą się tylko i wyłącznie z bardzo niskiej ich jakości. W czasie gdy pracowałem były u mnie trzy skomputeryzowane stanowiska pomiarowe gdzie do oświetlania były używane żarówki halogenowe 12 V 100 W( 2 szt) i świeciły się one 24 godziny na dobę. Dopóki były zapasowe żarówki od producenta stanowiska to nie było problemu, żywotność żarówki wynosiła ok 10 miesięcy. Niestety nie było wiadomo kto był producentem żarówek. Po wyczerpaniu zapasu zaczęły się problemy z żarówkami bo nawet te od niby renomowanych producentów potrafiły wytrzymać około tygodnia co stwarzało duże problemy w przypadku przepalenia się żarówki na drugiej lub trzeciej zmianie bo wymiana powodowała konieczność justowania żarnika. Po wielu próbach znaleźliśmy producenta mało znanego ale żywotność żarówek była już na poziomie 6 miesięcy. Panowie teraz nad jakością produkcji ma nadzór księgowy a nie inżynier a powoływanie się na posiadanie iluś tam norm to jest zwykła ściema. Tak samo jak obnoszenie się wdrożonych norm ISO. To są tylko slogany. W kontroli, w zakładzie produkcyjnym przepracowałem 43 lata i znam ten temat od podszewki. Jakoś(ć) to będzie. Teraz to jest najbardziej aktualny slogan.
  • #51
    gosztekseba
    Poziom 31  
    Nie zauważył kolega jakiegoś lekkiego migotania światła? Może po prostu przy włączniku, kostce żyrandolu albo nawet bezpieczniku nie ma odpowiedniego styku i przez to żarówki się pala. Swego czasu właśnie znajomy miał problem z często palącymi się żarówkami, napięcie w normie, ale przy włączaniu większych odbiorników np. żelazka powodowało chwilowe lekkie migotanie - niemal niezauważalne co zabijało żarówki. Powodem był nadpalony styk bezpiecznika (stary wkręcany) po oczyszczeniu styku, żarówki palą się już w normalnych odstępach czasu - wytrzymują ok.rok. Pozdrawiam
  • #52
    kambal
    Poziom 12  
    Wtrącę swoje 3 grosze. U mnie problem palących się żarówek również mocno się objawiał w najstarszej części domu. Nieważne jaka to była oprawa, jaka żarówka, po prostu się paliły. Kiedyś pan w sklepie elektrycznym podpowiedział bym zaczął od wymiany oprawek w lampach. Fakt, pomogło to nieco, stare były kruche, przegrzane, nie stykały dobrze. Ale momentem przełomowym była wymiana przełączników, włączników czy jak to kto nazywa. Stare były niskiej jakości, powypalały się, pośniedziały i skakały po nich iskry przy załączaniu. Od tamtej pory problem zniknął.

    Dziękuję za uwagę, pozdrawiam
  • #53
    Zbigniew 400
    Poziom 38  
    Z innej beczki, oryginalne żarówki H7 wytrzymały 60000km, każde nowe różnych producentów około 10000km.
  • #54
    ^ToM^
    Poziom 38  
    U mnie zwykłe żarówki przestały się przepalać, jak tam gdzie je mam zastosowałem regulator oświetlenia w wyłączniku typu RS 5 czy RS 6 - taki dotykowy z potencjometrem. Naturalnie może być też inny. Starczy ustawić jasność żarówki na 90-95%, co niewiele zmniejsza jej światłość a trwałość rośnie praktycznie w nieskończoność.

    Pozdrawiam! Zasilanie tradycyjnych żarówek prądem stałym - czy to ma sens?
  • #55
    glazikx
    Poziom 11  
    Może mam jakieś szczęście ale kiedyś kupiłem na wyprzedaży w jakimś markecie budowlanym żarówki 60w firmy apollo model GLIS-60cl i już wytrzymały bardzo dużo. Na opakowaniu są opisane jako wstrząsoodporne do stosowania np w lampach warsztatowych
  • #56
    lukiiiii
    Poziom 27  
    Może autor tematu spróbuje "żarówek dźwigowych" - podobno 8000h
  • #57
    Joker.
    Poziom 30  
    Na Apollo radzę uważać, czasem przy przerwaniu żarnika, powstały łuk powoduje rozsadzenie bańki szklanej - dość niebezpieczny produkt. Poza tym trwałość jak zauważyłem to kilka do kilkunastu godzin.

    lukiiiii napisał:
    Może autor tematu spróbuje "żarówek dźwigowych" - podobno 8000h

    Albo są też żarówki do sygnalizacji świetlnej:
    Trwałość 14 000 godzin
    Maks. wskaźnik przedwczesnej awaryjności: 2 % do 6000 h

    http://www.osram.pl/osram_pl/produkty/lampy/l...alizacji-swietlnej-w-ruchu-drogowym/index.jsp
  • #58
    PZ IX
    Poziom 33  
    Robota pod górkę. Już tutaj kilka osob napisało, by kupić zródła LED lepszej marki, po co kombinować z przeżytkiem. I po temacie.
    Jak wtedy będzie się coś dziać to działać.
  • #59
    karolark
    Poziom 41  
    PZ IX napisał:
    Robota pod górkę. Już tutaj kilka osob napisało, by kupić zródła LED lepszej marki, po co kombinować z przeżytkiem. I po temacie.
    Jak wtedy będzie się coś dziać to działać.


    Jeżeli kolega ma na myśli żarówki jako przeżytek - to pozwolę się sobie nie zgodzić - jak dotąd nawet dobre ledy nie zastąpią oświetlenia żarowego - w każdym razie dla mnie i wielu innych którzy poza oszczędnością zauważają swe oczy :0
  • #60
    rafbid
    Poziom 32  
    Temat był już kiedyś poruszany na forum wtedy na potęgę przepalały się żarówki w małych bankach.