Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zasilanie tradycyjnych żarówek prądem stałym - czy to ma sens?

Sofeicz 06 Mar 2016 12:24 11652 68
Optex
  • #1
    Sofeicz
    Level 18  
    Trwałość tradycyjnych żarówek, to temat rzeka.
    Nie wiem jak wy ale ja już jestem maksymalnie zirytowany ciągłą wymianą spalonych żarówek.

    I dlatego chciałbym wrócić do pomysłu mojego znajomego-elektronika, który swego czasu zbudował sobie specjalne moduły, które zasilały żarówki stabilizowanym prądem stałym, a dodatkowo były wyposażone w system softstartu (ok. 0,5 s).

    Wg jego zapewnień takie zasilanie znacząco wydłużało czas pracy żarówek, ponieważ głównym czynnikiem skracającym ich pracę są drgania włókna wolframowego i szokowy wstrząs podczas załączania (stąd ten softstart).

    czy takie rozwiązanie ma sens?
    I jak to ew. praktycznie zrealizować (niestety nie mam już z nim kontaktu)?
  • Optex
  • #2
    moryson
    Level 11  
    Podobno wpływa to na żywotność żarówki, jednak w głównej mierze zależy to od producenta żarówki.
    To, czy takie rozwiązanie ma sens zależy tylko od tego czy chce Ci się kupować specjalne moduły, które kosztują, zamiast wymieniać trochę częściej chyba raczej dużo tańsze żarówki.
  • #3
    kula001
    Level 19  
    Soft można zrealizować włączając szeregowo rezystor 20r 5W.
  • #4
    Sofeicz
    Level 18  
    Moryson

    Wiesz, właśnie napisałem ten wątek, bo mam powyżej uszu ciągłe wymiany żarówek.
    A co do producentów, to mam wrażenie, że to ten sam szajs pod różnymi markami.

    Próbowałem przejść na LEDy ale z 5 zamontowanych 4 wytrzymały tylko 3 miesiące i wróciły do sklepu (na szczęście miały gwarancję).

    Dlatego pomyślałem o tym ustrojstwie.
  • Optex
  • #6
    karolark
    Level 42  
    Sofeicz wrote:
    Moryson

    Wiesz, właśnie napisałem ten wątek, bo mam powyżej uszu ciągłe wymiany żarówek.
    A co do producentów, to mam wrażenie, że to ten sam szajs pod różnymi markami.

    Próbowałem przejść na LEDy ale z 5 zamontowanych 4 wytrzymały tylko 3 miesiące i wróciły do sklepu (na szczęście miały gwarancję).

    Dlatego pomyślałem o tym ustrojstwie.


    Jakie żarówki kupujesz? Może to też być problem z zasilaniem - mam u siebie kanluxy GU10 50W od paru lat conajmniej i wymieniony tylko jeden ( na około 40 parę sztuk )
  • #8
    kpodstawa
    Level 33  
    Ja lata temu gdzieś natknąłem się na wiarygodne stwierdzenie (może nawet na Elektrodzie lub w Radioelektroniku), że na żywotność żarówek znacząco wpływa ich "niedogrzanie". O ile pamiętam też chodziło o niestandardowe zasilanie. Napięcie niższe od nominalnego było skutkiem ubocznym. Nie powodowało ubytku jasności świecenia, zauważalnego dla oczu ludzkich jako dyskomfort.

    Trzeba sprawę obliczyć technicznie i ekonomicznie. Zasilacz napięcia stałego rozprasza część energii z sieci 230VAC, czyli są straty. Tętnienia napięcia zasilającego i tak pozostaną, ponieważ jakieś bardzo wyrafinowane filtry dodatkowo kosztują i też rozpraszają energię. Wszystko trzeba porównać z kosztami eksploatacji oświetlenia żarowego w warunkach krótkiej żywotności źródeł światła. W efekcie może się okazać dobrym rozwiązaniem przejście na oświetlenie o wysokiej sprawności i żywotności, przy odpowiednio dobranym widmie promieniowania (np. ciepłe, zbliżone do naturalnego).

    Przypomniało mi się - chodziło o ściemniacze tyrystorowe sterowane fazowo, które nie dogrzewają żarówek przy pełnym wysterowaniu.

    Krzysztof Podstawa
  • #9
    kozi966
    Moderator of Electricians group
    kpodstawa wrote:
    że na żywotność żarówek znacząco wpływa ich "niedogrzanie".

    Na żywotność żarówki wpływa znacząco napięcie jej zasilania.
    Już 10% wzrost napięcia powoduje 50% spadek trwałości żarówki.
    Żarówka na napięcie znamionowe 230V przy zasilaniu 200V powinna mieć 300% swojej trwałości.
    Im mniejsza temperatura żarnika, tym mniejsze "odparowanie" wolframu z żarnika, tym dłuższa jej praca.
  • #10
    Sofeicz
    Level 18  
    Dla wyjaśnienia.
    Tych konstrukcji typu "halogen wewnątrz tradycyjnej bańki" też używałem. Efekt podobny.
    Kupowałem żarówki różnych producentów. Efekt j.w.

    Wiele razy robiłem pomiary napięcia sieciowego - idealnie w normie.

    U moich rodziców mieszkających w innej dzielnicy to samo. Cotygodniowa wizyta z reguły zaczyna się od prośby o wymianę żarówki.
    To już dawno przestało być śmieszne.

    PS. Może ktoś zaproponuje jakiś schemat - chętnie wypróbuję na jednym stanowisku i porównam z tradycyjnym?
  • #11
    kozi966
    Moderator of Electricians group
    Sofeicz wrote:
    moich rodziców mieszkających w innej dzielnicy to samo. Cotygodniowa wizyta z reguły zaczyna się od prośby o wymianę żarówki.

    Zweryfikuj czy owe żarówki mają odowiednie odprowadzanie ciepła.
    Jeżeli nie są szczelnie zamknięte w oprawach, to winą będzie, niestety, jakość ich wykonania.
  • #12
    kula001
    Level 19  
    A może w sieci latają szpilki? Może spróbuj równolegle wstawić warystor.
  • #14
    karolark
    Level 42  
    Do autora tu nie ma cudów albo g....e żarówki, złe warunki pracy przegrzewają się lub skoki napięcia.
    Wszelki softstarty to usuwanie skutku a nie przyczyny.
  • #15
    arch_x
    Level 20  
    Odpowiadając na tytułowe pytanie: nie ma sensu. Nie wnikając w teorię i najprościej mówiąc to zasilanie prądem stałym ma większy wpływ na krótszą żywotność żarówki niż zasilane prądem przemiennym. Dodatkowo, gdy zastosujemy samą diodę to mamy niedożarzone włókno, które nieco dłużej wytrzyma ale za to mamy mniejszą jasność i zauważalny efekt stroboskopowy 25Hz. Największy wpływ na trwałość ma precyzja wykonania skrętki z włókna wolframowego, precyzja jego mocowania zapobiegająca drganiom, nieokradanie skrętki z wolframu jak i czystość samego materiału nie wspominając o wypełnieniu gazem. Żarówki najtańsze mają być często wymieniane i do tego się sprowadza projektowanie przez księgowych.
  • #16
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Sofeicz wrote:
    wydłużało czas pracy żarówek, ponieważ głównym czynnikiem skracającym ich pracę są drgania włókna wolframowego i szokowy wstrząs podczas załączania (stąd ten softstart).


    Jeszcze trochę i będzie doktorat z szansą na Noble.
    A w szkole uczyli, że rezystancja włókna żarówki jest nieliniowa i mocno zależna od temperatury. Zimne włókno ma o wiele mniejszą rezystancję, dlatego wartość prądu po włączeniu żarówki jest większa od znamionowej.
  • #17
    Sofeicz
    Level 18  
    arch_x wrote:
    Odpowiadając na tytułowe pytanie: nie ma sensu....Nie wnikając w teorię i najprościej mówiąc to zasilanie prądem stałym ma większy wpływ na krótszą żywotność żarówki niż zasilane prądem przemiennym. Dodatkowo, gdy zastosujemy samą diodę to mamy niedożarzone włókno, które nieco dłużej wytrzyma ale za to mamy mniejszą jasność i zauważalny efekt stroboskopowy 25Hz.

    Dlatego piszę o zasilaniu prądem stałym STABILIZOWANYM czyli 'najgładszym z gładkich'.

    Quote:
    Retrofood
    Jeszcze trochę i będzie doktorat z szansą na Noble.
    A w szkole uczyli, że rezystancja włókna żarówki jest nieliniowa i mocno zależna od temperatury. Zimne włókno ma o wiele mniejszą rezystancję, dlatego wartość prądu po włączeniu żarówki jest większa od znamionowej.

    Po co ta ironia skoro potwierdzasz to co napisałem?
    W pierwszych milisekundach włókno dostaje porządnie 'w kość'.
  • #18
    karolark
    Level 42  
    Kolego tu nie ma co się unosić, ze swej strony nie podałeś żadnych danych - jakie żarówki w jakich oprawach pracują wyników pomiaru U - ogólnie zabierasz sie do tematu od d..y strony :cry:
  • #19
    retrofood
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Sofeicz wrote:

    Quote:
    Retrofood
    Jeszcze trochę i będzie doktorat z szansą na Noble.
    A w szkole uczyli, że rezystancja włókna żarówki jest nieliniowa i mocno zależna od temperatury. Zimne włókno ma o wiele mniejszą rezystancję, dlatego wartość prądu po włączeniu żarówki jest większa od znamionowej.

    Po co ta ironia skoro potwierdzasz to co napisałem?
    W pierwszych milisekundach włókno dostaje porządnie 'w kość'.


    Ta "ironia" jak piszesz, to jest akuratnie nie pod Twoim adresem, tak mi jakoś wyszło, gdyż odpowiadałem wprawdzie na Twoje pytanie, ale było to skierowane raczej do "wyjaśniających". Sorry.
    Natomiast co do zasilania żarówek prądem stałym owszem, nie jest to złe, musisz tylko zwrócić uwagę, że sieciowy przebieg sinusoidalny ma wartość skuteczną 230V, więc po wyprostowaniu i wygładzeniu wartość napięcia stałego może być wyższa niż 230V, trzeba go obniżyć. A to już komplikuje i podraża sprawę.
  • #20
    vodiczka
    Level 43  
    Sofeicz wrote:
    Próbowałem przejść na LEDy ale z 5 zamontowanych 4 wytrzymały tylko 3 miesiące i wróciły do sklepu (na szczęście miały gwarancję).
    Przejdź na LEDy Polam Piła. Najstarsze, które kupiłem działają już prawie rok bez zarzutu. Cena w Biedronce ok.13 PLN/szt.
    Jeszcze dwa lata temu można było kupić w małych sklepikach, zwykłe polskie żarówki po 2-3 PLN/szt ale chyba zapasy się wyczerpały.

    Dodano po 3 [minuty]:

    kula001 wrote:
    Jeszcze tylko wtrącę ja używam takich:

    http://www.lampy.pl/E27-zarowk...8sCFer0cgodD84KZQ&gclsrc=aw.ds

    i wymieniam je co 3-4 lata
    Albo trafiłeś na wyjątkowo dobrą partię albo ja na wyjątkowo złą. Wymieniałem te OSRAMY co 2-3 miesiące.
  • #21
    Xantix
    Level 40  
    kozi966 wrote:
    Na żywotność żarówki wpływa znacząco napięcie jej zasilania.
    Już 10% wzrost napięcia powoduje 50% spadek trwałości żarówki.

    Wykres z tej strony: http://www.elektrykon.pl/porady/trwalosc-zrodel-swiatla/
    Podaje, że spadek żywotności przy 110% napięcia znamionowego powoduje spadek żywotności żarówki o jakieś 65%. Czyli żarówka projektowana na 1000h świecenia 230 V przy zasilaniu 253V będzie żyła około 350h - a uwzględniając częste włączanie/wyłaczanie czy ewentualne "szpilki" napięcia to będzie nawet krócej.
    A przecież norma podaje, że napięcie sieciowe ma wynosić 230 V z max. odchyleniem 10% w górę i w dół od tej wartości - czyli te 253 V w gniazdku jest jak najbardziej możliwe. I być może zbyt wysokie napięcie zasilania żarówek u autora tematu jest przyczyną ich przedwczesnego zużycia...
  • #22
    jesion40
    Level 27  
    kozi966 wrote:
    kpodstawa wrote:
    że na żywotność żarówek znacząco wpływa ich "niedogrzanie".

    Na żywotność żarówki wpływa znacząco napięcie jej zasilania.
    Już 10% wzrost napięcia powoduje 50% spadek trwałości żarówki.
    Żarówka na napięcie znamionowe 230V przy zasilaniu 200V powinna mieć 300% swojej trwałości.
    Im mniejsza temperatura żarnika, tym mniejsze "odparowanie" wolframu z żarnika, tym dłuższa jej praca.
    To jest skuteczne rozwiązanie, warte rozważenia zwłaszcza tam, gdzie nieco obniżona jasność jest do zaakceptowania a wymiana żarówek stanowi problem.

    Stosowałem to z powodzeniem w budynku, którym zarządzam. Oświetlenie projektował w nim artysta (to fakt, nie ironia - architekt o zacięciu artystycznym), "dzięki" czemu całonocne oświetlenie wykorzystywało żarówki a oświetlenie klatki schodowej, załączane czujkami ruchu świetlówki kompaktowe. Całość powodowała niekończące się kłopoty z wymianą żarówek i świetlówek.

    Po prymitywnym ograniczeniu zasilania żarówek (zwykły ściemniacz - sterowanie fazowe) trwałość żarówek zwiększyła się 2 - 3 krotnie. Niewielka zmiana jasności była tam do zaakceptowania, bo i tak chodziło o efekt łagodnego, rozproszonego światła. Inna sprawa, że dokonana 3 lata temu wymiana tych żarówek na markowe ledówki Philips rozwiązała problem ostatecznie (ściemniacz oczywiście został usunięty).

    Również u siebie w domu i w mieszkaniu stosuję to rozwiązanie, po części ze względu na chęć stosowania ściemniaczy do regulacji jasności. W lampie, w której jest 5 żarówek przez 13 lat eksploatacji wymieniłem bodaj raz każdą. Lampa jest włączona codziennie, zwykle przez 3 - 5 godzin, ale bardzo rzadko na pełną jasność.

    Inna lampa, podobnie eksploatowana przez 6 lat, na 5 żarówek świecowych wymagała jak dotąd wymiany jednej. W tej lampie współpracują zwykłe żarówki z halogenowymi, ale i jedne i drugie trzymają się dzielnie (padła zwykła).

    Jeszcze jeden wynik - dwie lampy, każda z żarówką halogenową G9 (miniaturowe), ciasna obudowa, maksymalna moc ze względu na generalnie kiepskie oświetlenie (oprawy ładne, ale mała część strumienia świetlnego wydostaje się z oprawy), tak więc warunki fatalne. Żarówki wytrzymały 5 lat - przy normalnym napięciu, przegrzane, zapewne nie dałyby radę dłużej, niż kilka miesięcy.
  • #23
    CYRUS2
    Level 42  
    Sofeicz wrote:
    Dlatego piszę o zasilaniu prądem stałym STABILIZOWANYM czyli 'najgładszym z gładkich'..
    Stabilizowany- to wcale nie jest "najgładszy z gładkich". Piszesz bez sensu. Widzisz efekt stroboskopowy w żarówce zasilanej AC - NIE.
  • #24
    jesion40
    Level 27  
    arch_x wrote:
    Dodatkowo, gdy zastosujemy samą diodę to mamy niedożarzone włókno, które nieco dłużej wytrzyma ale za to mamy mniejszą jasność i zauważalny efekt stroboskopowy 25Hz.
    Przy zasilaniu prądem przemiennym zwykła dioda zwykła wycinać co drugą połówkę przebiegu, co przy stosowanej u nas sieci daje efekt stroboskopowy 50Hz. Uzyskanie w takiej sieci efektu stroboskopowego 25Hz przy zastosowaniu jednej diody byłoby warte Nobla....
  • #25
    CYRUS2
    Level 42  
    Sofeicz wrote:
    Kupowałem żarówki różnych producentów. Efekt j.w.
    Wiele razy robiłem pomiary napięcia sieciowego - idealnie w normie.

    To musisz mieć skoki napięcia. Lub zawyżone napięcie w czasie kiedy nie mierzysz.
  • #26
    vodiczka
    Level 43  
    Xantix wrote:
    I być może zbyt wysokie napięcie zasilania żarówek u autora tematu jest przyczyną ich przedwczesnego zużycia...
    Autor podał, że napięcie ma idealne, post #10. Mieszkam tak jak Sofeicz w Łodzi i nigdy nie zmierzyłem napięcia o wartości zbliżonej do 250V. Zazwyczaj mam 228-234V, maksymalnie zauważyłem 240V (w nocy pomiędzy 24 a 2)
  • #27
    CYRUS2
    Level 42  
    Xantix wrote:
    Już 10% wzrost napięcia powoduje 50% spadek trwałości żarówki.
    Fantazje , +10% = 253VAC non-stop.
  • #28
    Xantix
    Level 40  
    CYRUS2 wrote:
    Fantazje , +10% = 253VAC non-stop.

    Ja mam 245 VAC prawie że non stop (mieszkam tuz koło stacji transformatorowej z której idzie zasilanie do mojego domu).
  • #29
    jesion40
    Level 27  
    vodiczka wrote:
    Xantix wrote:
    I być może zbyt wysokie napięcie zasilania żarówek u autora tematu jest przyczyną ich przedwczesnego zużycia...
    Autor podał, że napięcie ma idealne, post #10. Mieszkam tak jak Sofeicz w Łodzi i nigdy nie zmierzyłem napięcia o wartości zbliżonej do 250V. Zazwyczaj mam 228-234V, maksymalnie zauważyłem 240V (w nocy pomiędzy 24 a 2)
    To akurat bez znaczenia, bo obniżone lub zawyżone napięcie nie jest efektem dyskryminacji określonych miejscowości, lecz raczej zbyt dużych spadków na danym odcinku sieci zasilającej. Dlatego w kilku domach przy tej samej ulicy napięcie w pierwszym może być notorycznie nieco zawyżone, w ostatnim zaniżone. Do tego dochodzą spadki w instalacji wewnętrznej, które też mogą być rzędu kilku V.
  • #30
    karolark
    Level 42  
    My tu gadu gadu a autor ma gdzieś odpowiedzi na podstawowe pytania - jakie żarówki jakie oprawy jak umocowane pomiar napięcia, nawet nie wiemy czy ma zasilanie 1f czy 3f a to już robi duża różnicę
    Czuwaj