Witam,
Mam problem ze słynnym wynalazkiem firmy Bosch(sterownik pompy VP44), wiem że temat trochę archeologiczny, ale mam nadzieję że mi wybaczycie. Sprawa wygląda następująco-silnik odpala i pracuje tylko na Plaku, pompa podaje paliwo tylko gdy zapali, ale nie na tyle aby otworzyć wtryski(Dodam, iż pompa została odpowietrzona).
Po wykonaniu testu żarówką(odcięcie zaworu dawki i wlutowanie żarówki 12V/55W w jego miejsce), okazało się że żarówka "miga", lecz nie do końca "jasno". Zawór, sprawdzany na "krótko"-cyka, więc nie jest zatarty. Czujnik obrotów sprawdzony multimetrem, sposobem opisanym na forum, rezystancja pomiędzy pinami wynosi około 200Ω(zmierzone po wylutowaniu taśmy), czyli powinien być OK.
Sądziłem iż może tranzystor jest uszkodzony i nie do końca działa tak jak powinien, po otwarciu obudowy sterownika okazało się że wygląda jak nowy. Profilaktycznie go wymieniłem na ten właściwy(zgodnie z forumową tradycją, nazwijmy go "IRFZ44N"
). Niestety objaw jest ten sam. Żarówka miga, paliwa brak.
Mam 2 pytania:
1. Czy rezystancja cewki zaworu dawki wynosząca 0,7Ω jest właściwa(według niektórych źródeł powinien mieć 0,2-0,3Ω). Może być to powodem "braku siły" cewki do poruszenia iglicą zaworu?
2. Moje podejrzenia skłaniają się ku 2 kondensatorom tantalowym, znajdującym się na płytce sterownika. Czy któryś z nich odpowiada za podtrzymanie napięcia podczas załączania się zaworu? Czy komuś zdarzyło się uszkodzenie jednego z nich? Jeśli dobrze odczytałem , czarny ma 33µF/16V, żółty 33µF/20V.
Pozdrawiam, i z góry dziękuję za odpowiedzi.
Mam problem ze słynnym wynalazkiem firmy Bosch(sterownik pompy VP44), wiem że temat trochę archeologiczny, ale mam nadzieję że mi wybaczycie. Sprawa wygląda następująco-silnik odpala i pracuje tylko na Plaku, pompa podaje paliwo tylko gdy zapali, ale nie na tyle aby otworzyć wtryski(Dodam, iż pompa została odpowietrzona).
Po wykonaniu testu żarówką(odcięcie zaworu dawki i wlutowanie żarówki 12V/55W w jego miejsce), okazało się że żarówka "miga", lecz nie do końca "jasno". Zawór, sprawdzany na "krótko"-cyka, więc nie jest zatarty. Czujnik obrotów sprawdzony multimetrem, sposobem opisanym na forum, rezystancja pomiędzy pinami wynosi około 200Ω(zmierzone po wylutowaniu taśmy), czyli powinien być OK.
Sądziłem iż może tranzystor jest uszkodzony i nie do końca działa tak jak powinien, po otwarciu obudowy sterownika okazało się że wygląda jak nowy. Profilaktycznie go wymieniłem na ten właściwy(zgodnie z forumową tradycją, nazwijmy go "IRFZ44N"
Mam 2 pytania:
1. Czy rezystancja cewki zaworu dawki wynosząca 0,7Ω jest właściwa(według niektórych źródeł powinien mieć 0,2-0,3Ω). Może być to powodem "braku siły" cewki do poruszenia iglicą zaworu?
2. Moje podejrzenia skłaniają się ku 2 kondensatorom tantalowym, znajdującym się na płytce sterownika. Czy któryś z nich odpowiada za podtrzymanie napięcia podczas załączania się zaworu? Czy komuś zdarzyło się uszkodzenie jednego z nich? Jeśli dobrze odczytałem , czarny ma 33µF/16V, żółty 33µF/20V.
Pozdrawiam, i z góry dziękuję za odpowiedzi.