Witam serdecznie.
Mam problem z wagą Amber typ KS15W1 rok 2001.
Standardowa usterka , rozlany akumulatorek 3,6 V na płytce. Waga umyta izopropanolem, wlutowany akumulatorek, kalibracja i waga hula jak ta lala. Działki stabilne , nic nie pływa. Zasilanie wyłączone a drugiego dnia waga nie startuje tylko buzer piszczy non stop. Myślę iż pewnie zimny lut. No to luty na płytce przegrzałem gorącym powietrzem i waga ponownie działa. Następny dzień włączam zasilanie a waga nie startuje tylko ciągły pisk buzera , napięcia na +VA 5,1 V oraz na -VA 4,95 V .
Może ktoś z Kolegów spotkał się z tą przypadłością ?
Mam problem z wagą Amber typ KS15W1 rok 2001.
Standardowa usterka , rozlany akumulatorek 3,6 V na płytce. Waga umyta izopropanolem, wlutowany akumulatorek, kalibracja i waga hula jak ta lala. Działki stabilne , nic nie pływa. Zasilanie wyłączone a drugiego dnia waga nie startuje tylko buzer piszczy non stop. Myślę iż pewnie zimny lut. No to luty na płytce przegrzałem gorącym powietrzem i waga ponownie działa. Następny dzień włączam zasilanie a waga nie startuje tylko ciągły pisk buzera , napięcia na +VA 5,1 V oraz na -VA 4,95 V .
Może ktoś z Kolegów spotkał się z tą przypadłością ?
