Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Tektronix
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

lampka nocna w stylu steampunk.

wojter40 09 Mar 2016 22:36 10341 25
  • Witam forumowiczów. Projekt wrzucam do poczekalni, ponieważ jest jeszcze nie ukończony, ale na dniach powinien już być gotowy. Wykonanie garażowe, część elementów wystarczyło wygrzebać z szuflad.
    Po remoncie i liftingu pokoju postanowiłem dorzucić do niego jakiś własny, osobiście sklecony akcent.
    Padło na lampkę nocną, wybrałem się zatem do najbliższego sklepu metalowego i zakupiłem następujące elementy:
    Łuk miedziany Φ 15, 5 sztuk
    trójnik miedziany Φ 15, 1 sztuka
    rura miedziana Φ 15, 1 metr
    pozostałe elementy:
    żarówka dekoracyjna 60 W
    oprawka z wkładką porcelanową
    włącznik dotykowy ze ściemniaczem
    cyna
    pasta lutownicza
    neonówka

    Do rzeczy:
    Rurki dociąłem i zlutowałem używając palnika,wcześniej usuwając ostre krawędzie pilnikiem i papierem ściernym, to proces którego raczej nie trzeba tłumaczyć..
    Zanim jednak połączyłem dłuższe sekcje z krótszymi, przeciągnąłem przez środek cienki drut stalowy, inaczej raczej nie przepchnąłbym giętkiego przewodu przez tyle zakrętów.

    lampka nocna w stylu steampunk.

    Oprawka to znaleziona w garażu, prawdopodobnie przemysłowa oprawa z porcelanową wkładką, z zewnątrz pokryta grubą warstwą ocynku. Otwór na górze miał średnicę pasującą do rurki. Śruba pewnie trzyma się w nawierconym w miedzi otworze.
    Kwestie elektryczne:
    rozmontowałem znaleziony włącznik, jeśli się nie mylę to jasność regulowana jest poprzez zmianę natężenia prądu bramki na tyrystorach, poprawcie mnie jeśli jestem w błędzie. W każdym razie odpowiada za to pewien potencjometr. Wylutowałem go, przedłużyłem przewody i wlutowałem w element trzymający oprawkę. Mamy zatem oprawkę z pokrętłem regulującym ilość światła, całkiem jak w lampie naftowej.
    lampka nocna w stylu steampunk.

    Włącznik jest dotykowy, widać go w centrum zdjęcia, by zapalić światło wystarczyło dotknąć przewodzącej prąd płytki ze stali. Styk fabrycznie dotykający płytki zostanie przylutowany do miedzianej rurki. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, lampkę włączać się będzie dotykając którejkolwiek jej części (poza żarówką).
    Podstawa będzie wykonana z drewna orzecha włoskiego, od spodu zostaną ukryte elementy takie jak płytka z układem i cewka, obecność napięcia sygnalizować będzie neonówka.
    Projekt jest jeszcze w budowie, nie robiłem żadnych testów elektrycznych poza sprawdzeniem czy nie ma przebicia/przetarcia izolacji między rurką a przewodami, zatem pierwsze uruchomienie będzie poprzez różnicówkę i bezpiecznik o małym prądzie.
    Docelowo planuję także wprawienie w podstawę amperomierza analogowego dla dodania klimatu.
    Rurki najpierw wypoleruję z większych rys a potem albo spatynuję albo pokryję lakierem do drewna. Zasilana będzie poprzez przewód w oplocie tekstylnym, jak w starych żelazkach.

    Na chwilę obecną lampka prezentuje się tak:
    lampka nocna w stylu steampunk.

    Jak mówiłem, dojdzie podstawa, neonówka a z czasem może i amperomierz.
    Liczę na konstruktywną krytykę, szczególnie istotne jest dla mnie poprawne działanie tego układu. Zastanawiam się też jakie mogą być dla ściemniacza skutki pomylenia fazy z zerem. A o to nie trudno jeśli jest to urządzenie na wtyczce, nie montowane trwale.
    Pozdrawiam:)

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    wojter40 napisał 72 postów o ocenie 12, pomógł 1 razy. Jest z nami od 2008 roku.
  • Tektronix
  • #2
    sk700
    Poziom 31  
    Witam
    Twój ściemniacz nie bez powodu miał plastikową gałkę. Zastanów się dlaczego był skonstruowany tak, że nie można było dotknąć żadnego metalowego elementu.
    Na linki przed przykręceniem do zacisku śrubowego prasujemy tulejki. Nie wiem czy planujesz jakąś obudowę na tą oprawkę, jednak gołe zaciski śrubowe nie przejdą. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem tutaj byłaby popularna plastikowa oprawka z podłączeniem przewodów pod osłoną, często stosowana jako prowizoryczne oświetlenie na czas remontów. Abstrahując od strony technicznej pomysł mi się podoba.
    Pozdrawiam
  • #3
    krzysztofh
    Poziom 29  
    BHP się kłania i to poważnie.
    Zamiast kombinować z dotykowym sterowaniem, taką konstrukcję bezwzględnie należy połączyć z przewodem PE.
  • #4
    Euzebiusz23091998
    Poziom 15  
    I w obecnej konfiguracji dotykając potencjometru żeby zmienić jasność, będziesz ją wyłączać i włączać. On też jest metalowy i jest połączony z całą konstrukcją. Mam w domu lampkę sterowaną dotykiem, która za każdym dotknięciem świeci coraz mocniej, by w końcu zgasnąć. Może takie coś? Aaa, raczej nie jest ona połączona z PE (lampka jest fabryczna), nie wiem czy nie zakłócało by to działania dotykowego włącznika.
  • #5
    wojter40
    Poziom 10  
    Wiem,że dotykając potencjometru włączy się lampka ale właśnie to mnie zastanawiało czy nie nastąpi jakieś zwarcie w układzie ściemniacza. Sam potencjometr nie wykazywał przewodzenia pomiędzy jego obudową a którymkolwiek wyprowadzeniem więc założyłem,że musi być w jakiś sposób izolowany od wewnątrz. Jest sprawny, rezystancja pomiędzy wyprowadzeniami zmienia się płynnie ale wygląda na to,że jego obudowa jest właśnie odizolowana od wyprowadzeń. Jak powinno być - nie wiem, ale włącznik sprawdzałem przed demontażem na żarówce 150 W i działał bez problemu.
    Linki faktycznie nie mają zaprasowanych końcówek jednak wykonane z nich oczka są lutowane, po prostu po skręceniu oczka całe nasyciłem cyną, po ostygnięciu sprawdzają się jak końcówki prasowane.
    Podłączenie do przewodu ochronnego byłoby bardzo na miejscu i całkowicie logiczne, ale w tamtym pokoju jest zerowanie ochronne (archaiczne ale przy remoncie odpuściliśmy prucie tynków).
    Na dobrą sprawę jedynymi elementami mającymi kontakt ze sobą będzie potencjometr i wyprowadzenie dotykowe zwarte poprzez obudowę. Przewód neutralny idzie bezpośrednio z sieci do oprawki a fazowy z układu do oprawki.
    Po drodze nie mają żadnych łączeń.
    Może spróbuję znaleźć jakąś tulejkę z tekstolitu do odizolowania potencjometru.
    Oprawa nie miała nigdy obudowy ukrywającej przyłączone przewody, jeśli miałbym je zasłonić to dopiero muszę wymyślić na to sposób.
    projekt jest płynny, zawsze można włącznik zrobić w podstawie i odizolować tym sposobem od rurek, puki co jeszcze nic nie jest przesądzone.
    Aha, w tym włączniku włączyć można jedynie przy maksymalnej jasności, potem możemy sobie ściemniać. Gdy żarówka jest przyciemniona nie da się jej wyłączyć bez zmiany jasności, podobnie z włączaniem.
  • Tektronix
  • #6
    katedroloz
    Poziom 11  
    Ja zrobiłem niecały rok temu lampkę w stylu steampunk, regulator fazowy zawarty w największej rurze 1 calowej, a potencjometr umieszczony w zaworze 3/4 cala, regulator w pełni izolowany od sieci oraz dołączony przewód PE do obudowy lampki, po stronie pierwotnej sterownika transformator obniżający napięcie do chyba 12v, regulator zrealizowany standardowo, ale zostały użyte złącza kolektor-emiter (czym tam na odwrót :D) tranzystorów jako "diak" a jako triak wstępnie zostały użyte opto-triaki bez przełączania w zerze sieci np. MOC3020 podłączone diodami równolegle w przeciwnych kierunkach polaryzacji. Jako, że na oscyloskopie przebieg regulacji fazowej znośny po stronie niskonapięciowej, to przy sterowaniu triakiem mocy nie wypełniają się obie połówki tylko jedna, a potem druga z dużym przeskokiem ok. 20-30% jasności między jedna z druga połówka sinusa, przez co nie ma płynnej regulacji w pełnym zakresie. Po dwóch dniach pracy triak padł i został zastosowany pancerny układ mostek-tyrystor i działa do dzisiaj. :D

    Na filmie widać, że trochę skokowo się reguluje, to przez to, że potencjometr jest na dosyć miękkim sprzęgle sprężynowym, potencjometr typu podkówka, ze względu na małe wymiary i możliwość przylutowania sprężyny. zdjęcie sterownika z fazy testów, poóźniej został umieszczony w rurce z tworzywa, a wystający z boku rezystor to błąd konstrukcyjny przy projektowaniu płytki- miedzy środkowe wyprowadzenia triaka, a bramkę powinien być, a było między ostatnie a bramkę, przez co później poprawiłem :D

    Dorzucam link do filmiku i dwóch zdjęć, nie mam bardziej szczegółowych:
    https://my.pcloud.com/publink/show?code=VZsvV8ZYO7wgM7v53z3pFXTtBRfk06QJCMy
  • #8
    katedroloz
    Poziom 11  
    ditomek napisał:
    @katedroloz
    natchnąłeś mnie swoja konstrukcją, jest świetna!


    Nie spodziewałem się takiej odpowiedzi ! :D

    Wewnątrz zaworu pozbyłem się gniazda z brązu oraz długo szlifowałem pozbywając się zakrętu i robiąc dodatkowe miejsce na kawałek laminatu z potencjometrem przylutowanego do mosiężnej części zaworu za pomocą kawałka drutu miedzianego. Sprężyna przylutowana do śruby zaworu a ona zaś do potencjometru, stworzyłem w ten sposób sprzęgło, które ma możliwość rozciągania się i kurczenia. gniazdo żarówki ceramiczne, wewnątrz mufy 1 calowej na 1,5 cala, chyba taką zastosowałem tam, przylutowany jest kawałek taśmy stalowej z nawierconymi wcześniej otworami pod gniazdo żarówki oraz odpowiednio wygięta pod gniazdo i mufę, przy składaniu tego wszystkiego istnieje duży problem skręcania się przewodu więc lepiej wcześniej poskręcać przewód w druga stronę aby zmniejszyć późniejsze naprężenia. To tyle odnośnie tego jak to mniej więcej wyglądam może się komuś przyda.

    Lampki u mnie nie ma, bo jest u dziewczyny, taki prezent urodzinowy, więc wszystko z pamięci pisane. :D
  • #9
    eMeFx
    Poziom 9  
    Ty chyba nie jej nie lubisz skoro dałeś jej takie... coś.
    Wygląd swoją drogą... Mi sie nie podoba, a nie zadbałeś nawet o podstawy BHP.
  • #10
    katedroloz
    Poziom 11  
    Jakie podstawy BHP? Odizolowany galwanicznie od sieci regulator fazowy, przewód ochronny, sterownik umieszczony w rurce z tworzywa, nie pamiętam jakiej grubości ścianki. Dalej nie rozumiem gdzie w mojej lampke brakuje BHP, każde połączenie przewodów z sobą jest izolowane termokurczliwymi po 2-3 razy aby mieć pewność. :D Co innego autor tematu, u niego nie bardzo z tym BHP, ale może kolega @eMeFx pomylił osoby. ;)
  • #11
    eMeFx
    Poziom 9  
    Mój post tyczył się autora tematu oprawa metalowa i oprawka słabej ochrony. Mam kilka takich pochodzących z opraw przemysłowych typu OBs, A najgorsze jest to, że nie został tu zastosowany PE.
  • #12
    katedroloz
    Poziom 11  
    eMeFx napisał:
    Ty chyba nie jej nie lubisz skoro dałeś jej takie... coś.
    ...


    To raczej tyczyło się mnie. :D
  • #13
    wojter40
    Poziom 10  
    Wygląd to kwestia gustu, z resztą jeszcze nie jest skończona. Dziś połączyłem układ jeszcze bez montowania całości na podstawie, działa tak jak działał włącznik, czyli na obudowie pojawia się potencjał około 9 V względem przewodu fazowego i około 4 V względem neutralnego, przy czym zabezpieczenie różnicowo prądowe nie zadziałało, zatem wygląda na to,że to ma szansę się udać.
    Dotykając potencjometru faktycznie włączamy lampkę, ale nie działa to jeśli mamy ściemnioną całkowicie żarówkę, z resztą identycznie jak w fabrycznym włączniku.
  • #14
    sk700
    Poziom 31  
    wojter40 napisał:
    czyli na obudowie pojawia się potencjał około 9 V względem przewodu fazowego i około 4 V względem neutralnego

    Który to przewód we wtyczce jednofazowej jest przewodem fazowym a który neutralnym? :wink: Ten pomiar nic nie wniósł do tematu. Bardziej przydatny byłby pomiar rezystancji izolacji wykonany induktorem.
    wojter40 napisał:
    zabezpieczenie różnicowo prądowe nie zadziałało

    A dlaczego miałoby zadziałać?
    Różnicówka ma zadziałać dopiero po wystąpieniu awarii, nie wykryje ona w magiczny sposób urządzenia nie spełniającego norm. Widziałeś kiedyś urządzenie z metalową obudową wykonanego w innej klasie ochronności niż pierwsza? Pewnym wyjściem z sytuacji byłoby obniżenie napięcia zasilania do wartości bezpieczniej, wtedy dałoby się bez problemu zrealizować wszystkie obecne funkcje na podstawie układów stosowanych do listw diodowych (np układ włącz/wyłącz po dotknięciu profilu aluminiowego) a jednocześnie każde włączenie lampki nie groziłoby śmiercią. W przypadku Twojej konstrukcji istnieją 3 zagrożenia:
    1)Całkowicie nie izolowane zaciski oprawki
    2)Przetarcie przewodu
    3)Przebicie na obudowę potencjometru (pył węglowy, ciała obce itd itp)
    Wspomniana różnicówka jest aparatem bardzo awaryjnym i opieranie na niej ochrony podstawowej jest niedopuszczalne.
    Mam nadzieję, że uda Ci się poprawić BHP dopóki projekt jest nieukończony.
    Pozdrawiam
  • #15
    eMeFx
    Poziom 9  
    wojter40 napisał:
    Wygląd to kwestia gustu, z resztą jeszcze nie jest skończona. Dziś połączyłem układ jeszcze bez montowania całości na podstawie, działa tak jak działał włącznik, czyli na obudowie pojawia się potencjał około 9 V względem przewodu fazowego i około 4 V względem neutralnego, przy czym zabezpieczenie różnicowo prądowe nie zadziałało, zatem wygląda na to,że to ma szansę się udać.
    Dotykając potencjometru faktycznie włączamy lampkę, ale nie działa to jeśli mamy ściemnioną całkowicie żarówkę, z resztą identycznie jak w fabrycznym włączniku.

    Rzeczywiście, widzę...
    Bezpieczeństwo ponad wszystko, fajnie.
    Poczekaj tylko na jakąś awarię takiej lampy kolego, to porozmawiamy wtedy. ;)
  • #16
    wojter40
    Poziom 10  
    Witam. Wprowadziłem kilka zmian jeśli chodzi o lampkę, zrezygnowałem z potencjometru montowanego przy żarówce na rzecz potencjometru w podstawie. Wymieniłem także triak, gdyż okazał się uszkodzony. Pojawił się jednak pewien problem: włącznik dotykowy nie wszędzie działa. Przykład: Stojąc w garażu na gumowej macie izolacyjnej położonej na drewnianym podeście oczywiście nie włączymy lampki, w domu, stojąc w kuchni na płytkach- wszystko działa.
    W docelowym pokoju gdzie podłoga to deski, warstwa pianki izolacyjnej i panele- również nie włączymy lampki dotykiem.
    Czy da się jakoś zwiększyć czułość tego układu? Projekt robiony pod pokój, w którym nie będzie mógł działać.. jak widać.
    Zatem czy istnieje możliwość modyfikacji układu tak, by działał również na panelach?
    Dodam,że użyty włącznik pracował w tym samym pokoju, jednak wtedy była tu jeszcze podłoga z drewnianych desek, potem doszła pianka i panele.
  • #17
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika
    wojter40 napisał:
    Podłączenie do przewodu ochronnego byłoby bardzo na miejscu i całkowicie logiczne, ale w tamtym pokoju jest zerowanie ochronne (archaiczne ale przy remoncie odpuściliśmy prucie tynków).

    Kolego jedno nie wyklucza drugiego twoja lampa jest w 1 klasie ochrony przeciwporażeniowej , choć brak jej znamion certyfikacji tej klasy bo to samoróbka . To jednak wygląd elementów na to wskazuje . Tak więc musisz zastosować 3-ci przewód ochronny .
    wojter40 napisał:
    Na dobrą sprawę jedynymi elementami mającymi kontakt ze sobą będzie potencjometr i wyprowadzenie dotykowe zwarte poprzez obudowę.

    A obudowa metalowa i oprawka to co jak się dotkniesz to cię nie porazi .
    Ściemniacz którego użyłeś nie może być użyty do odbiorników z wtyczką gdzie nie można określić gdzie znajduje się faza (P ) grozi to porażeniem w pewnych sytuacjach, a obecnie nie chce ci działać wyłączanie lub załączanie.
  • #18
    wojter40
    Poziom 10  
    W tym momencie potencjometr jest przeniesiony na drewnianą podstawę, oprawka jest porcelanowa, sama oprawa osłonięta jest koszykiem, jak na zdjęciu. Zaciski przyłączeniowe są osłonięte odcinkami rury termokurczliwej. Przewód ochronny można w każdej chwili dołączyć, to akurat żaden problem, jeśli nie wpłynie na działanie układu.
    W przypadku ściemniacza, przy błędnym podłączeniu (zamiana zera z fazą) może pojawić się faza na części oprawy w którą wchodzi gwint żarówki, jednak ta część izolowana jest porcelaną i nie dotyka koszyka w żadnym miejscu.
    Wiadomo,że nie ma rzeczy idioto odpornych ale przy normalnym użytkowaniu nie widzę tutaj fizycznej możliwości pojawienia się napięcia na obudowie.
    Ani dotknięcia elementu pod napięciem sieciowym ( o ile nie wykręcimy żarówki i nie wsadzimy palca do środka oprawki).
  • #19
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika
    Te oprawki często miały przebicie na metalową obudowę . Elementy z tyłu oprawki są nieosłonięte , widać to nawet na twoim zdjęciu. pamiętaj że wokół ciebie są różni ludzie nawet dzieci mogą się pojawić. Wymyśl jakąś osłonę może być np z miedzi . I ten przewód ochronny obowiązkowy. Korzystanie z gniazdka tylko z podłączonym bolcem .
  • #20
    wojter40
    Poziom 10  
    Właśnie intensywnie kombinuję jak by tu zrobić osłonę, te nieosłonięte elementy są już zakryte rurkami termokurczliwymi, myślałem o czymś ze szkła, jednak w obróbce szkła jestem zielony.
  • #21
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika
    Może kupić na targach staroci , ładne rzeczy można tam znaleźć .
  • #22
    wojter40
    Poziom 10  
    Postaram się poszukać czegoś stosownego, ostatnio widziałem kieszonkowy kalkulator lampowy citizena :D
    Swoją drogą, można jakoś zwiększyć czułość układu na dotyk? Obiło mi się o uszy coś na temat układu Darlingtona jednak nie wiem jak miałbym go tam wmontować, wszystko na prądzie przemiennym.
  • #23
    filub
    Poziom 2  
    Zastanawia mnie ten przewód ochronny podłączony do obudowy, a co jeśli użytkownik ma starą instalację nie wyposażoną w wyłącznik różnicowo prądowy, lub ma ale jest on uszkodzony (odsetek wadliwych RCB jest wbrew pozorom spory), a na dodatek w wyniku uszkodzenia na innym urządzeniu i nie zadziałania RCB pojawi się napięcie na przewodzie PE?
    Dlaczego wytwórcy przeróżnych lamp biurkowych i nocnych nie wyposażają swoich produktów w przewód ochronny, tak się tylko zastanawiam...
    Projekt skończony?
  • #24
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika
    filub napisał:
    Zastanawia mnie ten przewód ochronny podłączony do obudowy, a co jeśli użytkownik ma starą instalację nie wyposażoną w wyłącznik różnicowo prądowy, lub ma ale jest on uszkodzony

    A co ma piernik do wiatraka . To jeśli nie ma wyłącznika różnicowoprądowego to nie można mieć ochrony przeciwporażeniowej?
    filub napisał:
    odsetek wadliwych RCB jest wbrew pozorom spory

    Co to jest RCB, i skąd takie informacje?
    filub napisał:
    a na dodatek w wyniku uszkodzenia na innym urządzeniu i nie zadziałania RCB pojawi się napięcie na przewodzie PE?

    A to ciekawa opowiastka kolega szerzej opiszę tą sytuację.
    Bo o czymś takim jak SWZ kolega nie słyszał. Po drugie jeśli występuje PE o którym kolega pisze to instalacja może być TN-C-S lub TN-S .
  • #25
    filub
    Poziom 2  
    Krzysztof Reszka napisał:
    A co ma piernik do wiatraka . To jeśli nie ma wyłącznika różnicowoprądowego to nie można mieć ochrony przeciwporażeniowej?

    No właśnie zastanawiam się czy ma :) Chodzi o możliwość pojawienia się napięcia na PE a co za tym idzie na obudowie. Nie wiem, zastanawiam się nad taką możliwością.
    Krzysztof Reszka napisał:
    Co to jest RCB, i skąd takie informacje?

    Literówka, chodzi oczywiście o RCD (residual current device), a informacje pochodzą z Musiał E., Czapp S.: Wyłączniki ochronne różnicowoprądowe. Niezawodność. Miesięcznik SEP INPE
    „Informacje o normach i przepisach elektrycznych”, 2008, nr 110-111, s. 3-40
    Krzysztof Reszka napisał:
    A to ciekawa opowiastka kolega szerzej opiszę tą sytuację.
    Bo o czymś takim jak SWZ kolega nie słyszał. Po drugie jeśli występuje PE o którym kolega pisze to instalacja może być TN-C-S lub TN-S .

    A jeśli SWZ jest zbyt długi, a rażony ma słabe serce? Może też występować w sieci TT choć nie wykorzystany.
    To wszystko teorie, ale zastanawiam się czy biorąc te sytuacje pod uwagę bezpieczniej byłoby bez podłączania PE.
  • #26
    Krzysztof Reszka
    Moderator Elektrotechnika
    filub napisał:
    A jeśli SWZ jest zbyt długi,

    To wtedy niema spełnionych warunków SWZ . Po to właśnie dajemy do urządzenia 1 klasy przewód ochronny PE by spełnić warunki ochrony przeciwporażeniowej.
    Przypadki niesprawności RCD wynikają najczęściej przez nie spełnienie warunków eksploatacji przez użytkowników.
    Artykuł pisany w 2008 roku więc badania wykazują wtedy od 2 do 8% uszkodzeń nowych co daje nie wielki procent w skali światowej ilości wyprodukowanych tych urządzeń. Myślę że nowe badania w tym zakresie oczywiście firm renomowanych da dzisiaj mniejszy odsetek . Przypominam że obowiązkiem każdego elektryka jest przy oddawaniu do użytku instalacji elektrycznej z RCD przebadać jego działanie.