Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jakie akumulatory do powerbank BOX z Chin.

13 Mar 2016 13:41 3957 18
  • Poziom 10  
    Witam, zamówiłem takie oto cudo w Chinach za 18 zł z przesyłką. Teraz musze do tego kupic akumulatory i tu pytanie jakie?? Druga sprawa jakich ogniw szukac bo są z zabezpieczeniem i bez. Nie jestem w temacie. Z góry dziękuje za porady.

    Takie znalazłem baterie:
    http://allegro.pl/bateria-gp-akumulator-3000-mah-li-ion-3-7v-bto-lg-i6047969264.html

    A to moje pudełko :

    http://www.ebay.com/itm/111848074917?_trksid=...ar=410828196310&ssPageName=STRK%3AMEBIDX%3AIT
  • Poziom 25  
    Akumulatorki które podałeś będą się nadawać,od deklarowanej pojemności odejmij połowę wtedy będziesz miał ich rzeczywistą pojemność.
    Droga sprawa jeśli oczekujesz długiego działania tego sprzętu to na to nie licz.
  • Poziom 10  
    A co z tymi zabezpieczeniami ogniw?? Sa różne.
    Wydawało mi się że jeśli kupie to pudełko sadze w miare dobre baterie to posłuży.

    Przykładowo mam power bank z biedronki http://www.biedronka.pl/pl/product,id,14070,name,ladowarka-power-bank-8000-mah za 70 zł - Urządzenie słabe naprawdę, za wiele sie tym nie naładuje.

    Przypuszczałem ze w podobnych kosztach składając to będzie to 2 razy bardziej pojemniejszy sprzęt. Cóż może jestem w błędzie.
  • Poziom 24  
    cristal2242 napisał:
    Akumulatorki które podałeś będą się nadawać,od deklarowanej pojemności odejmij połowę wtedy będziesz miał ich rzeczywistą pojemność.

    Niby dlaczego?

    Jedyny problem jaki widzę, to to, że są ładowane do 4,35V i power bank nie wykorzysta ich całej pojemności.
  • Poziom 25  
    Piotrek#G napisał:
    cristal2242 napisał:
    Akumulatorki które podałeś będą się nadawać,od deklarowanej pojemności odejmij połowę wtedy będziesz miał ich rzeczywistą pojemność.

    Niby dlaczego?

    Jedyny problem jaki widzę, to to, że są ładowane do 4,35V i power bank nie wykorzysta ich całej pojemności.


    Niby dlatego kolego iż są to akumulatorki od naszych żółtych braci co mówi samo za siebie, proszę kup używaj i po mierz a będziesz wiedział o czym mówię.
  • Poziom 40  
    Piotrek#G napisał:
    cristal2242 napisał:


    Akumulatorki które podałeś będą się nadawać,od deklarowanej pojemności odejmij połowę wtedy będziesz miał ich rzeczywistą pojemność.



    Niby dlaczego?

    Kolega @cristal2242 ma rację - często się zdarza, że rzeczywista pojemność akumulatorków jest mniejsza od deklarowanej przez producenta. Lecz nie można powiedzieć, że tak jest w każdym przypadku. Najprościej sprawdzić to dokonując pomiar pojemności danego ogniwa.
    Piotrek#G napisał:
    Jedyny problem jaki widzę, to to, że są ładowane do 4,35V i power bank nie wykorzysta ich całej pojemności.

    4,35 V na ogniwo? Takie napięcie ładowania szybko wykończy akumulatorek. Znamionową pojemność taki aku osiąga przy napięciu ładowania 4,2 V. Napięcia powyżej prowadzą do znacznego skrócenia żywotności ogniwa.
  • Poziom 9  
    pperlik napisał:
    akumulatory i tu pytanie jakie??

    Większość sprzedawanych akumulatorów ma zawyżoną pojemność deklarowaną.
    W większości rzeczywista pojemność akumulatorów jest mniejsza o połowę, a czasem więcej niż o połowę.
    Rzeczywistą przybliżoną pojemność akumulatorów mierzy się rozładowując go określonym prądem.
    Chyba wszystkie oferowane w sprzedaży akumulatory były przetestowane przez użytkowników pod względem wydajności prądowej i informacje na ten temat można znaleźć w internecie na forach, blogach itp. Więc zanim zajrzysz na alledrogo, najpierw poszukaj w internecie takich informacji. Niektóre akumulatory trzymają deklarowane parametry. Takim ogniwem jest np. Panasonic NCR18650PF, SANYO, ale zależy to także od źródła pochodzenia. Czy nie są to jakieś odrzuty produkcyjne. Niektórzy sprzedawcy piszą, że sami testują sprzedawane akumulatory i sprawdzają czy trzymają parametry. Kupowanie od kogoś, kto nie wystawia dokumentu sprzedaży (paragon / faktura) zwiększa ryzyko wystąpienia problemów.
  • Pomocny post
    Poziom 22  
    Najbardziej opłacalny jest zakup używanych, ale markowych ogniw. Na forum swiatelka.pl jest kilka sprzedawców http://www.swiatelka.pl/viewforum.php?f=11

    Aczkolwiek moim zdaniem lepiej kupić sprawdzony powerbank, np. Xiaomi 10000mAh za ~60zł niż bawić się w składaki.
  • Pomocny post
    Poziom 9  
    pperlik napisał:
    Druga sprawa jakich ogniw szukac bo są z zabezpieczeniem i bez.

    1) Ogniwa li-ion nie wolno ładować napięciem większym niż 4,2 V ponieważ grozi to rozszczelnieniem ogniwa. Napięcie maksymalne 4,2 V posiada margines bezpieczeństwa. Nieraz jako maksymalne napięcie podawane jest 4,35 V w ten sposób pomniejszamy zapas bezpieczeństwa. Większość ładowarek nie ładuje li-ion więcej jak do 4,2 V.
    2) Ten sam skutek, a nawet bardziej gwałtowny w postaci wybuchu grozi zwarcie biegunów li-ion;
    3) ze względu na żywotność ogniw li-ion nie powinno rozładowywać się ich poniżej 2,5 V. Minimalne napięcie rozładowania podawane jest w karcie technicznej danego ogniwa.

    Tak więc ogniwa zabezpieczone posiadają 3 zabezpieczenia: przed nadmiernemu ładowaniu, nadmiernemu rozładowaniu i przeciw zwarciowe.

    Power banki posiadają w sobie moduł ładowania i przetwornicę, które mają zabezpieczenia ograniczające napięcie przy ładowaniu i zazwyczaj rozłączające przy spadku napięcia poniżej określonego napięcia (czy jest zabezpieczenie przed nadmiernym spadkiem napięcia najlepiej sprawdzić samemu woltomierzem). Tak więc stosowanie do power banków ogniw, które każde z nich posiadają w sobie takie zabezpieczenia nie jest konieczne. Dobrej jakości ogniwa li-ion zabezpieczone są o wiele droższe.

    Dodano po 18 [minuty]:

    pperlik napisał:
    to by dawało 13 tyś mAh na pudełko

    Ogniwa li-ion powinno ładować się w trybie CC/CV czyli Conastns Current / Constans Voltage czyli stałym prądem do osiągnięcia przez ogniwo 4,2 V, a następnie utrzymując to napięcie malejącym prądem. Taki sposób gwarantuje naładowanie ogniwa w miarę do pełna. Power banki w większości tak nie ładują. Zazwyczaj ładują stałym prądem 1A do osiągnięcia napięcia 4,2 V i kończą ładowanie. Tak więc o pełnym naładowaniu ogniw modułem znajdującym się w takim power banku można raczej zapomnieć.

    Ogniwa li-ion znamionowo mają napięcie 3,7 V. Z power banku czerpiesz prąd o napięciu 5 V. Czyli pobierasz prąd z ogniw za pośrednictwem przetwornicy step up, która podnosi napięcie z 3,7 na 5 V. Przetwornice w power bankach za kilka złotych mają słabą sprawność. Mają duże straty.

    Sumując brak właściwego ładowania + straty na przetwornicy, przy dobrej jakości ogniwach trzymających parametry możesz się spodziewać około 50 % sprawności. Jeżeli włożysz oszukane ogniwa, to ze spodziewanych 13 Ah uzyskasz 20 - 30 %.

    Napisz do czego jest ci potrzebny ten Power Bank, w jakich okolicznościach będziesz go używał.
  • Poziom 24  
    cristal2242 napisał:
    Piotrek#G napisał:
    cristal2242 napisał:
    Akumulatorki które podałeś będą się nadawać,od deklarowanej pojemności odejmij połowę wtedy będziesz miał ich rzeczywistą pojemność.

    Niby dlaczego?

    Jedyny problem jaki widzę, to to, że są ładowane do 4,35V i power bank nie wykorzysta ich całej pojemności.


    Niby dlatego kolego iż są to akumulatorki od naszych żółtych braci co mówi samo za siebie, proszę kup używaj i po mierz a będziesz wiedział o czym mówię.

    A co ma kupić, takie produkowane w Polsce? :D
    Te ogniwa akurat najprawdopodobniej są produkcji samsunga,a brandowane przez GP, na pewno mają więcej niż połowę deklarowanej pojemności.
    Xantix napisał:
    4,35 V na ogniwo? Takie napięcie ładowania szybko wykończy akumulatorek. Znamionową pojemność taki aku osiąga przy napięciu ładowania 4,2 V. Napięcia powyżej prowadzą do znacznego skrócenia żywotności ogniwa.

    NIE! Taki akumulator jak ten zalinkowany na aukcji znamionową pojemność uzyskuje przy napięciu 4,35V
    Awerss napisał:
    1) Ogniwa li-ion nie wolno ładować napięciem większym niż 4,2 V ponieważ grozi to rozszczelnieniem ogniwa. Napięcie maksymalne 4,2 V posiada margines bezpieczeństwa. Nieraz jako maksymalne napięcie podawane jest 4,35 V w ten sposób pomniejszamy zapas bezpieczeństwa. Większość ładowarek nie ładuje Li-ion więcej jak do 4,2 V.

    Nie, nie pomniejszamy żadnego zapasu bezpieczeństwa, są ogniwa li-ion ładowalne do 4,2V i ładowalne do 4,35V. Są to dwa różne typy ogniw Li-ion.
  • Poziom 40  
    Piotrek#G napisał:
    Xantix napisał:


    4,35 V na ogniwo? Takie napięcie ładowania szybko wykończy akumulatorek. Znamionową pojemność taki aku osiąga przy napięciu ładowania 4,2 V. Napięcia powyżej prowadzą do znacznego skrócenia żywotności ogniwa.



    NIE! Taki akumulator jak ten zalinkowany na aukcji znamionową pojemność uzyskuje przy napięciu 4,35V

    I padnie po 100 cyklach... Już to kiedyś przerabiałem. Każde napięcie powyżej 4,2 powoduje gwałtowny spadek żywotności ogniw - przy 4,35 V taki akumulator wytrzyma 1/3 tego co przy 4,2 V. Lepiej naładować go do mniejszej pojemności niż zaraz wymieniać.

    Dodano po 40 [sekundy]:

    Piotrek#G napisał:
    Nie, nie pomniejszamy żadnego zapasu bezpieczeństwa, są ogniwa li-ion ładowalne do 4,2V i ładowalne do 4,35V. Są to dwa różne typy ogniw Li-ion.

    Podaj gdzieś dowód na to, że rzeczywiście tak jest.
  • Poziom 10  
    To mnie nie pocieszyłeś, trzeba było szukać gotowego urządzenia.

    Szkoda kasy na kombinacje ten biedronkowy o którym pisałem dziś rozebrałem w środku ma 4 ogniwa "noname".
    Zamówiłem dzis te 5 bateri GP 2600mAh.
    CO z tego bedzie zobaczymy. A koszt tego cudeńka to w przybliżeniu 80-90 zł z ogniwami GP.
    Troche przekombinowałem.
    Za 150 zł można kupic ciekawy sprzęt.

    Do czego ma służyć, do ładowania telefonu, tabletu, i ma się nie rozładować po 2 telefonach czy 1 tablecie ;-)

    miałem kupić to - znajomy ma - super sprzęt ale wyszło jak zawsze ;-)
    http://www.komputronik.pl/product/251830/Elek...&utm_medium=referral&utm_campaign=okazje.info

    Dodano po 2 [minuty]:

    Dam znac jak przyjda te ogniwa co to z tego wyszło
  • Poziom 9  
    pperlik napisał:
    Do czego ma służyć, do ładowania telefonu, tabletu, i ma się nie rozładować po 2 telefonach czy 1 tablecie ;-)

    Tak, ale w jakich warunkach / okolicznościach. Potrzebujesz tego do turystyki, jazdy na rowerze, chodzenia po górach itp. ?
    czy w domu będziesz korzystał z tego power banku ?

    Dodano po 7 [minuty]:

    Piotrek#G napisał:
    są ogniwa li-ion ładowalne do 4,2V i ładowalne do 4,35V. Są to dwa różne typy ogniw Li-ion.

    Te ładowane do 4,35 V to są te typy co na nich pisze, że mają 6 000 mAh pojemności, a w rzeczywistości mają 500 mAh.
  • Poziom 10  
    Raczej jako stacjonarny, na rower to mi z jednym ogniwem wystarczy w sytuacji awaryjnej, no chyba że ktoś do kamery potrzebuje to wtedy co innego.
  • Poziom 9  
    pperlik napisał:
    To mnie nie pocieszyłeś, trzeba było szukać gotowego urządzenia.

    No właśnie te gotowe w większości są chusteczkowe. Trzeba wiedzieć ile się potrzebuje prądu, w jakich warunkach / okolicznościach będzie używany i na podstawie tego dobrać sobie podzespoły i samemu zrobić.

    Pomyśl też ile czasu będziesz ładował te 6 ogniw prądem 1 A? Na jedno wychodzi 166 mA, a w praktyce będzie jeszcze mniej. Akumulatory słabej jakości w ogóle nie będą się ładować takim prądem, podobnie jak dobrej jakości ogniwa, które będą mieć już za sobą kilkadziesiąt cykli ładowania i rozładowania.

    Tylko że o tym to się myśli zanim się kupuje, a jak już zamówiłeś i czekasz na dostawę to lepiej żebyś więcej nie wiedział, bo po co masz się stresować.
  • Poziom 24  
    Xantix napisał:
    Piotrek#G napisał:
    Xantix napisał:


    4,35 V na ogniwo? Takie napięcie ładowania szybko wykończy akumulatorek. Znamionową pojemność taki aku osiąga przy napięciu ładowania 4,2 V. Napięcia powyżej prowadzą do znacznego skrócenia żywotności ogniwa.



    NIE! Taki akumulator jak ten zalinkowany na aukcji znamionową pojemność uzyskuje przy napięciu 4,35V

    I padnie po 100 cyklach... Już to kiedyś przerabiałem. Każde napięcie powyżej 4,2 powoduje gwałtowny spadek żywotności ogniw - przy 4,35 V taki akumulator wytrzyma 1/3 tego co przy 4,2 V. Lepiej naładować go do mniejszej pojemności niż zaraz wymieniać.

    Dodano po 40 [sekundy]:

    Piotrek#G napisał:
    Nie, nie pomniejszamy żadnego zapasu bezpieczeństwa, są ogniwa li-ion ładowalne do 4,2V i ładowalne do 4,35V. Są to dwa różne typy ogniw Li-ion.

    Podaj gdzieś dowód na to, że rzeczywiście tak jest.


    http://caxapa.ru/thumbs/406271/LRB-PS-ICR18650D1.pdf
    Przykładowe ogniwa LG ładowalne do 4,35V. Producent deklaruje zachowanie 75% pojemności po 300 cyklach.
    Awerss napisał:
    Te ładowane do 4,35 V to są te typy co na nich pisze, że mają 6 000 mAh pojemności, a w rzeczywistości mają 500 mAh.

    Rozumiem, że dla Ciebie LG czy Samsung, to to samo co bailong, trustfire czy mrhenry?
  • Poziom 40  
    Piotrek#G napisał:
    Przykładowe ogniwa LG ładowalne do 4,35V. Producent deklaruje zachowanie 75% pojemności po 300 cyklach

    No to długowieczne. Przy ładowaniu do 4,2 V będą naładowane w ponad 90% a wytrzymają jakieś 2,5 raza więcej cykli. Więc się to raczej słabo opłaca...
    Piotrek#G napisał:
    Rozumiem, że dla Ciebie LG czy Samsung, to to samo co bailong, trustfire czy mrhenry?

    Powiem ci tak - zazwyczaj i jedne i drugie są z tej samej taśmy produkcyjnej i różnie z nimi bywa. Czasami nawet chińczyki trafiają się przyzwoite...
  • Poziom 24  
    Xantix napisał:
    No to długowieczne. Przy ładowaniu do 4,2 V będą naładowane w ponad 90% a wytrzymają jakieś 2,5 raza więcej cykli. Więc się to raczej słabo opłaca...

    To zacznijmy ogniwa ładowalne do 4,2V ładować do 4V wytrzymają jeszcze więcej. :D Tutaj już użytkownik musi zdecydować, czy zależy mu na żywotności czy jednak potrzebuje te kilkadziesiąt czy kilkaset mAh więcej. Dla przeciętnego zjadacza chleba 300 cykli to kilka lat użytkowania.
    Xantix napisał:
    Powiem ci tak - zazwyczaj i jedne i drugie są z tej samej taśmy produkcyjnej i różnie z nimi bywa. Czasami nawet chińczyki trafiają się przyzwoite...

    A dlaczego z jednej linii produkcyjnej? Bo w dużej mierze najtańsze chińczyki, to odpady wyciągnięte np. ze zużytych baterii laptopowych z nową koszulką i dodanymi blaszkami na biegunach aby nie było widać śladów po zgrzewach.