Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Karabin Gaussa (Coil Gun), pytania dotyczące budowy takiego urządzenia

13 Mar 2016 20:36 1434 13
  • Uczeń
    Witam. Wpadł mi w oko niedawno pewien ciekawy przedmiot, tj. tzw. Karabin Gaussa, czyli po prostu akcelerator elektromagnetyczny, który służy do wystrzeliwania metalowych pocisków z określoną prędkością. I pomyślałem sobie, że warto coś takiego zrobić, oczywiście nie żadne ustrojstwo wielkości samochodu, tylko mały, kompaktowy pistolecik, ew. krótki karabin. I zacząłem planować, co mi będzie potrzebne, oraz co muszę wyliczyć. I jako że nasza wspaniała Elektroda jest skarbnicą wiedzy, chciałbym zadać Wam kilka(naście dziesiąt) pytań :)

    1. Jaka jest maksymalna prędkość pocisku, tak, żeby całość była legalna? (Wiem że chyba raczej z karabinu o takiej prędkości nic zbytnio nie będzie, ale chcę po prostu wiedzieć, gdzie jest granica i o ile ją przekroczę).
    2. Jakiego materiału najlepiej użyć na pociski? Na pewno musi to być dobry ferromagnetyk, poza tym powinien mieć pewną twardość, żeby nie rozwalać się o cel.
    3. Jak najlepiej w warunkach domowych nawinąć cewki? I z czego? (czytałem bzdury o używaniu wybebeszonego YDYp, a raczej żył z niego, ale moim zdaniem to idiotyczny pomysł, ze względu na grubość izolacji i tracone w ten sposób miejsce. Faktem jednak jest, że w moim mieście dostanę przewód, a lakierowany drut już ciężej)
    4. Jaka musi być impedancja cewki, by przesunąć pocisk o wadze 1g o 1cm w czasie 1s? (zakładając brak tarcia, oporu powietrza, itd.)
    5. Czy gruba cewka (zwoje nawinięte jeden na drugi) jest opłacalna? Bo z czysto teoretycznego myślenia wydaje mi się, że te zwoje które są dalej od pocisku, będą bardziej dawały swoje pole magnetyczne w eter, zamiast przyciągać pocisk. Nie lepiej zrobić cewkę dłuższą niż grubszą?
    6. Jaką grubość drutu potrzebuję na jaki prąd? Oczywiście tak, żeby całość nie spłonęła po trzech strzałach :D
    7. Jakie napięcie najlepiej zastosować? (widziałem projekty na napięcie od 30V do nawet 400V, ale niestety ludzie tylko chwalili się na YouTube, bez żadnych danych technicznych ("COIL GUN 400V!!!!11one! 700KM/H!!!!!!!@!!11!")
    8. Jaki układ załączający najlepiej użyć? Widziałem układy tyrystorowe, na przekaźnikach, niektórzy nawet używali tranzystorów dużej mocy na wysokie napięcie, takie duże pierdzielniki w metalowych obudować (pewnie drogie jak nie wiem co)
    9. Z czego najlepiej zrobić "lufę"? Rurka PCV do instalacji wodnych, czy ta do elektrycznych? Czy może lepiej użyć włókna szklanego?
    10. Czy opłaca się używać smaru/oleju w lufie/na pociskach/w obu miejscach? I czy dałoby się w jakiś sposób zrobić układ automatycznego smarowania?
    11. Siła pola mag. cewki zależy od napięcia, czy prądu zasilającego? Czy może po prostu od ogólnej mocy pozornej wydanej na cewkę? (cewka pobiera i moc czynną, jako rezystancja, i moc bierną jako reaktancja, więc wydaje mi się, że to może być zależne od ogólnej mocy pozornej)
    12. Jeśli nawet siła pola nie zależy od napięcia, i tak dobrze by było je podwyższyć, żeby zmniejszyć prąd, i tym samym przekrój użytych przewodów, i tu powstaje pytanie, jak podbić napięcie 12V lub 22-24V do np. 200-300V?
    13. Lepiej jest mieć kilka krótszych cewek, oczywiście odpowiednio wyłączających się i załączających w najkorzystniejszym czasie, czy jedną, je*itną cewkę na całą długość lufy?
    14. Z tego co widziałem, w większości projektów ludzie używają gigantycznych wręcz kondensatorów, i zastanawiam się, ile pojemności muszę mieć, przy jakim napięciu na kondensatorze, by puścić odpowiednią moc na cewkę, tak, by ten pistolet/karabin miał chociaż jakąkolwiek moc większą od pierdnięcia komara.
    15. Ma ktoś jakiś prosty układ woltomierza z wyświetlaczem LCD? Fajny gadżet, i ten dźwięk podczas ładowania kondensatora na filmikach też jest epicki, razem to daje całkiem ciekawy, futurystyczny wygląd broni :) Woltomierz zapewne wskazywał napięcie na kondensatorze/kondensatorach.
    16. Jakich aku najlepiej użyć na zasilanie tego ustrojstwa? Na myśl przychodzą mi Li-Po, ale boję się o ich stabilność (lekko uderzę, czy urządzenie pierdzielnie na glebę i mogę mieć niezły pokaz fajerwerek). Następny w kolejności byłby mały żeluś, taki jak do UPSa, 12V i tak gdzieś z 10Ah. Czy może na baterie paluszki? :v *ba-dum-tss*
    17. Ile pieniędzy przygotować? Tak ze sporym zapasem? 600zł? 700? Czy raczej o wiele więcej? (że będzie mniej to nie sądzę). Ewentualnie skąd wziąć potrzebne części za darmo/dosyć tanio?


    To chyba wszystko. Z góry dziękuję choćby za samo przeczytanie (spory wysiłek przy takiej litanii), a jeszcze bardziej za odpowiedź :)

    A, i przy okazji zaznaczam, mam świadomość tego, czym grozi posiadanie takiego "coil gun'a", tj. mam świadomość zarówno odpowiedzialności prawnej, BHP, oraz możliwości porażenia wysokim napięciem/przypadkowego zranienia siebie lub innych pociskiem. Mam zamiar korzystać z niego tylko i wyłącznie w zaciszu mojego garażu (chcę po prostu zrobić go dla satysfakcji, no i mam nieco bzika na punkcie post-apo, i chcę wiedzieć, czy gdybym miał materiały, byłbym w stanie zrobić sobie tego typu broń do obrony osobistej itd.)
  • Relpol przekaźniki
  • Pomocny post
    Specjalista elektronik
    1. Przypuszczam, że ograniczenie jest raczej na energię pocisku. Poszukaj informacji o wiatrówkach.
    2. Może kawałek żelaza? Tylko wtedy przy zmianie namagnesowania powstają prądy wirowe, które ją hamują. Może proszek żelazny sklejony żywicą epoksydową?
    3. Joseph Henry robił izolację z pończoch swojej żony (o co ona miała pretensje). Może owinąć drut nitką, żeby druty się nie stykały? Ale to tylko na niskie napięcie.
    4. Licz inaczej: jaką pracę wykona pole magnetyczne wciągając kawałek żelaza? Tyle właśnie energii kinetycznej może on uzyskać (w idealnym przypadku).
    5. Długa cewka przyciąga tylko na końcach, więc też nie. Najlepiej kilka cewek włączanych po kolei. A ile warstw, to zależy od grubości drutu, ilości zwojów...
    6. Pomyśl raczej, jaką ma mieć objętość, żeby energia, jaką masz w kondensatorach, nadmiernie go nie nagrzała. 1cm3 miedzi powinien wytrzymać ze 400J, o ile izolacja wytrzyma ze 150C (bawełna wytrzyma, poliester się stopi, celuloid zapali).
    7. Można dobrać ilość zwojów do napięcia (albo odwrotnie), ale trzeba jakoś włączyć prąd - im większy prąd, tym trudniej, ale i z dużym napięciem też będzie trudniej.
    8. Chyba najbardziej sensowny będzie tyrystor - może w impulsie przewodzić duży prąd. Ale z kolei on nie może się wyłączyć, dopóki prąd płynie - a przydałoby się.
    9, 10. Zwróć uwagę na współczynnik tarcia - PCV ma spore. Ale może natrzeć ją od środka parafiną, wtedy tarcie będzie dużo mniejsze.
    11. Siła pola zależy od iloczynu prądu i ilości zwojów, oraz długości cewki. Dla długiej cewki H=I*N/L. Dobrze byłoby mieć H rzędu 1000 000 A/m, ale to chyba nie będzie łatwe. Od napięcia zależy szybkość narastania pola - SEM = N*S*dB/dt (B to indukcja pola, B=µ0*H; N ilość zwojów; S przekrój cewki; napięcie = SEM + I*R) - a w ogóle to potrzebujesz włączyć pole na taki czas, żeby pocisk wleciał do cewki, i potem ono musi zniknąć, żeby go nie hamowało przy wylatywaniu.
    12. Przetwornicą. Zwykle używa się do tego układu flyback.
    13. -> 5.
    14. Im większa pojemność i im większe napięcie, tym większa energia: E = C*U^2/2. Może kilka kondensatorów 200uF/350V? Przy 300V każdy będzie miał 9J. Ale pocisk dostanie tylko małą część tej energii, może kilka %. 1g rozpędzony do 100m/s ma energię 5J.
    15. Miernik uniwersalny - tani kosztuje około 10zł w hipermarkecie, a wystarczy, ma zakres do 1000V.
    16. Pytanie, jaką energią chcesz ładować kondensatory i na ile "strzałów" ma wystarczyć akumulator - powiedzmy, 200J, sprawność przetwornicy 50%, akumulatora żelowego 80%, na jeden "strzał" pójdzie 500J; akumulator 12V 10Ah wystarczy na 800 "strzałów".
    17. To zależy od tego, jakiego coilguna chcesz zrobić - ile energii magazynować w kondensatorach, ile mieć cewek rozpędzających pocisk...

    Jako broń przenośna coilgun z czasem ładowania pół minuty, wielką baterią kondensatorów i akumulatorem żelowym raczej nie ma szans praktycznego zastosowania.

    Niestety nie robiłem wyliczeń, jak optymalnie dobrać parametry cewek i kondensatorów, żeby jak najwięcej energii poszło w rozpędzanie pocisku. I nie widziałem, by ktoś je zrobił.
  • Uczeń
    Dzięki wielkie za odpowiedź :) Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się aż tak fachowego podejścia do sprawy, myślałem że wszyscy zaczną mnie walić po łbie, że "weź się za wzmacniacze a nie broń robisz" :D
    A co do przenośności, to to może mieć nawet rozmiar sporej snajperki, i tak będę to używał tylko w garażu jak na razie.

    Przy okazji, poleciłbyś jakąś dobrą przetwornicę flyback? Z 12V na 400V :)
    A, i jeszcze jedno...
    Mam kondensatory 4x 400V 470uF, 2x 200V 560uF. I jeśli dobrze myślę, to po połączeniu tych czterech na 400V równolegle, otrzymam 4x470uF, tj. 1880uF na 400V. A jeśli połączę te dwa na 200V 560uF szeregowo, uzyskam 560uF na 400V. I pytanie, czy te dwa pakiety mogę ze sobą połączyć równolegle, żeby uzyskać 2440uF ba 400V?
  • Specjalista elektronik
    Łącząc szeregowo dwa 560uF/200V uzyskasz 280uF/400V. Jak połączysz wszystkie te kondensatory, to możesz w nich zmagazynować prawie 200J.
  • Relpol przekaźniki
  • Uczeń
    Mam pytanie... Czy z taniego UPSa (Back-UPS 500) można wymontować coś, co z prądu stałego robi zmienny? Wtedy mógłbym z akusa 12V uzyskać prąd zmienny 200V, i dodać trafo z przekładnią 1:2, albo z samego 12V "przetworzonego" na prąd zmienny bezpośrednio dać jakieś trafo żeby uzyskać te 400V.

    Pytam, bo posiadam takiego UPSa, a jakoś przetwornice flyback wydają mi się ciężkie do ogarnięcia jak to działa (jeśli mógłby ktoś wyjaśnić, byłbym wdzięczny).
    A przetwornica z UPSa, bo i tak mam zamiar używać aku 12V żelowego, czyli takiego, do jakiego przystosowane są UPSy ;)
  • Specjalista elektronik
    Myślę, że nie bardzo ma sens wymontowywanie, bo to, co w UPS-ie przetwarza prąd stały 12V, albo 24V, na zmienny 230V, stanowi większość tego, co zawiera UPS... jak już UPS, to może w całości? UPS jest ciężki, bo zawiera transformator o mocy kilkaset W (albo i więcej) pracujący na 50Hz - a im niższa częstotliwość, tym większy musi być transformator, przetwornice używają dziesiątek kHz, żeby mogły być lżejsze.

    Poważną wadą UPS-a używanego do ładowania kondensatorów jest fakt, że on jest dostosowany do dawania określonego napięcia, około 230V~ - a do ładowania kondensatorów trzeba stopniowo zwiększać napięcie, żeby cały czas pasowało do aktualnego napięcia na kondensatorach. Przetwornica flyback to zapewnia, a UPS nie - dlatego sprawność UPS-a przy ładowaniu kondensatora będzie dużo gorsza.

    Co przeczytałeś na temat przetwornic flyback i czego tam nie rozumiesz?
  • Uczeń
    Jak na razie przeczytałem artykuł na Wikipedii, na więcej nie miałem czasu. Postaram się "uzupełnić bibliografię". Poleciłbyś może jakąś dobrą książkę, w której są one opisane? A tak według tego, co czytałem na Wikipedii, to gdy klucz jest zamknięty, dławiki zbierają energię ze źródła (aku), a po otwarciu go energia jest oddawana do kondensatora, który następnie podtrzymuje napięcie, w czasie gdy dławik się ładuje po zamknięciu klucza. A kiedy znów otworzymy klucz, napięcia z dławika i z kondensatora sumują się. Dobrze mówię?

    W każdym razie, mam pytanie co do tego klucza. Po pierwsze, ile czasu trwa, zanim dławik zgromadzi potrzebną energię? I co zazwyczaj jest stosowane jako taki klucz? Z tego co mi się wydaje, to taki klucz musiałby się przełączać ze sporą częstotliwością. A wtedy z czego go zrobić? Jakiś tranzystor o dużej szybkości, wnioskuję. Tylko jak mogę zrobić, żeby przełączał się na tyle szybko? Rezonator kwarcowy? Czy jakiś układ cyfrowy?
  • Specjalista elektronik
    Z grubsza dobrze. Kiedy klucz jest zamknięty, dławik jest podłączony do źródła zasilania i magazynuje się w nim energia. Otwarcie klucza powoduje, że prąd nie może płynąć przez klucz, a dławik "chce", żeby on nadal płynął - więc płynie przez diodę do odbiornika, przy czym napięcie na dławiku ma przeciwny znak (i chyba od tego jest to 'back' w nazwie przetwornicy).

    Flyback-a można podłączyć na dwa sposoby: albo tak, że odbiornik dostaje napięcie z samej cewki (i wtedy może ono być zarówno większe, jak i mniejsze od napięcia źródła, ale zawsze ma przeciwny znak; np. klucz masz na +zasilania, dławik na masie, a przetwornica generuje napięcie ujemne względem masy); albo tak, że dostaje sumę napięcia z cewki i ze źródła (jak przy kluczu na plusie włączysz odbiornik między plus zasilania i wyjście przetwornicy), ta druga wersja z dławikiem (nie transformatorem) nazywa się 'boost'.

    Czas gromadzenia energii jest ograniczony przez możliwości dławika: dla idealnego dławika prąd rośnie liniowo z szybkością dI/dt=U/L, gdzie L to indukcyjność dławika; realne dławiki mają pewien prąd nasycenia, powyżej którego prąd rośnie szybko, a energia dławika już prawie nie rośnie - czas "ładowania" dławika musi być taki, żeby nie dojść do tego prądu nasycenia.

    Podczas oddawania energii przez dławik jego prąd nie musi maleć do zera - ten sam dławik przy tym samym napięciu (i szybkości zmian prądu) przeniesie większą moc (nawet prawie 2X), jeśli klucz będzie włączany po niewielkim zmniejszeniu prądu. Z kolei jednak samo przełączanie generuje straty energii i lepiej, żeby nie były ona za duże.

    Klucz to zazwyczaj jakiś w miarę szybki tranzystor, często MOSFET - podczas łączenia i rozłączania trzeba przeładować jego pojemności (zwłaszcza pojemność dren-bramka MOSFET-a, albo kolektor-baza bipolarnego), to wymaga prądów rzędu setek mA i do MOSFET-ów są specjalne drivery, które dają taki prąd. Poza tym są gotowe układy scalone do sterowania kluczem przetwornicy.

    Jeszcze pewnym problemem w przetwornicach zawierających transformator (sam dławik jest dobry, gdy napięcie wejściowe i wyjściowe są podobne) jest indukcyjność rozproszenia transformatora - wyłączenie prądu w uzwojeniu pierwotnym nie oznacza, że cała zmagazynowana energia zostanie oddana przez wtórne - część zmagazynowana w indukcyjności rozproszenia może zostać oddana tylko przez pierwotne. Może mieć sens zrobienie układu do przechwytywania i wykorzystywania tej energii, np. do uzwojenia pierwotnego można podłączyć powielacz napięcia (taki układ diod i kondensatorów), który tę energię też przekształci na zwiększone napięcie tak, by ją oddać do odbiornika, zamiast do klucza.
  • Uczeń
    Uuu... Skomplikowana sprawa... Jest może gdzieś jakaś książka na ten temat? Żeby od podstaw dla laika przejść do końcowego montażu przetwornicy własnego projektu?

    A, i jeszcze jedno... Jako kondensator w przetwornicy flyback muszę zastosować osobny kondensator, czy w tym miejscu wstawiam tą moją baterię kondensatorów, którą chcę ładować?
    I jeszcze jedna sprawa... Jak mówiłeś, użycie jednej cewki jest nieopłacalne, więc lepiej użyć kilku. Ale muszą się odpowiednio włączać by przyciągnąć pocisk, i wyłączać, by go nie hamować. I pomyślałem, że fotodioda i LED byłyby dobre do tego celu, gdy pocisk dojdzie do środka cewki fotodioda przechodzi w stan zamknięty, z racji braku światła z LED'a (lub lasera). I wtedy odłączany jest również element sterujący cewką. No właśnie, sterowanie cewek... Myślałem nad tyrystorami, ale one się nie wyłączą, dopóki będzie napięcie zasilające, nawet jeśli na bramce nie ma już napięcia, prawda? Wtedy otrzymałbym tylko układ, w którym pierwsza cewka zatrzymuje pocisk w swoim polu tak długo, aż nie wyładują się kondensatory. A to raczej nie jest mój cel. I pytanie, jak w takim razie zrobić to inaczej? Wysokonapięciowe i wysokoprądowe tranzystory o szybkim otwarciu, jak mniemam. Jakieś mocne MOSFETy, prawda? Chociaż tyrystory chyba są tańsze, co nie? A, i czy trzeba do tego zrobić jakiś układ cyfrowy, czy to (obrazek) wystarczy? (przepraszam, jeśli układ kompletnie nie ma sensu, narysowałem ten schemat korzystając jedynie z mojej obecnej wiedzy, która ma spore luki)

    Karabin Gaussa (Coil Gun), pytania dotyczące budowy takiego urządzenia
  • Poziom 33  
    Proponuję zacząć od Coil Guna z jedną cewką. Patrząc na powyższy schemat nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości.
    W przypadku zasilania bateryjnego konieczna jest przetwornica, jeśli nie zbudowana samodzielnie, to szukaj na znanym portalu aukcyjnym np. przetwornic do lamp błyskowych - te dają 320-400V.
    Jeśli użytek domowy, to można wyprostować napięcie sieciowe do 320V DC.
    O niebezpieczeństwie pracy przy takim napięciu osobom z małym doświadczeniem nie trzeba wspominać - radzę zaczynać od niższych napięć, np. z transformatora 24V.

    Zacznij od jednej cewki zasilanej z baterii kondensatorów elektrolitycznych z np. zasilaczy ATX.
    Do załączenia można użyć tyrystora np. BT152 - tani i powinien wytrzymać "strzał" do 200A. Na początek wystarczy. Do wysterowania tyrystora możesz użyć baterii 9V lub dorobić osobną elektronikę. Oczywiście cewka zabezpieczona diodą zwrotną, bo możesz uszkodzić tyrystor i kondensatory.
    Jeśli chodzi o samą cewkę indukcyjną - tutaj mamy kilka zależności. Generalnie, im więcej zwojów, tym większa indukcyjność cewki i energia zgromadzona w polu magnetycznym. Z drugiej strony, im większa indukcyjność tym większa reaktancja, a więc mniejsza wartość prądu (mimo zasilania prądem stałym, mamy tutaj pojedynczy impuls prądu). Tutaj masz prosty kalkulator http://coilgun.info/mark4/scr.htm który pokazuje przebieg prądu cewki w czasie.

    Co do pytań o osiągi... ciężko przewidzieć, ile % energii zawartej w kondensatorach przemieni się w energię kinetyczną pocisku. Wykorzystując metodę elementu skończonego i np. powyższy kalkulator, można na zasadzie iteracji określić prędkość końcową pocisku - jest to jednak czasochłonna i obarczona dużym błędem metoda - już samo przemieszczanie się pocisku wewnątrz cewki powoduje stałą zmianę jej indukcyjności. A to tylko jeden z problemów.
  • Specjalista elektronik
    Jako kondensator w przetwornicy flyback muszę zastosować osobny kondensator, czy w tym miejscu wstawiam tą moją baterię kondensatorów, którą chcę ładować?

    Może się przydać osobny kondensator, o małej indukcyjności, jeśli te kondensatory mają dużą, a przetwornica ma działać na dużej częstotliwości.

    Myślę, że sensowne jest podłączenie każdej cewki do osobnego kondensatora; każdy byłby ładowany przez osobną diodę, to pozwoli rozładować dowolny z nich bez wpływu na pozostałe.

    Włączanie powinno być szybkie, dlatego nie bezpośrednio fotodiodą (niezależnie od tego, że jej prąd jest za mały, to jeszcze powoli rośnie, skoro steruje tym ruch pocisku), a poprzez układ, który nie da na wyjściu nic, dopóki pocisk nie dotrze do określonego punktu, a potem włączy tranzystor/tyrystor na max.

    Pole cewki musi osiągnąć max, kiedy pocisk jest w miejscu, gdzie będzie najsilniej przyciągany do przodu, i powinno jak najbardziej zmaleć, gdy będzie on w miejscu, gdzie będzie najsilniej hamowany poprzez przyciąganie przez cewkę. Do tego na pewno trzeba włączać prąd, zanim przód pocisku minie pierwszy zwój cewki.

    Kondensatory "nie lubią" napięcia w przeciwną stronę - a jeśli po rozładowaniu kondensatora prąd będzie nadal płynął, to będzie ładował kondensator w przeciwną stronę. Żeby to nie nastąpiło, suma oporów w obwodzie cewki i kondensatora nie powinna być mniejsza, niż √(L/C), i powinna być bliska tej wartości, żeby prąd zanikał szybko.

    Aha, jeśli cewki są blisko siebie, to włączenie prądu w następnej cewce powoduje zmniejszenie prądu w poprzedniej - to zapewne będzie użyteczne, jeśli trafi na moment, gdy prąd w poprzedniej cewce będzie już na tyle mały, że od tego zmaleje do zera.
  • Uczeń
    A czy mógłbym prosić o jakiś schemat tej przetwornicy? Bo eksperymentowałem trochę z w sumie dość losowym dławikiem sprzężonym wyciągniętym ze starego telewizora, i akumulatorem 12V + kondensator 470uF 400V, i wyszło z tego tyle, że udało mi się uzyskać jakieś 20V na wyjściu z kondensatora. A potrzebuję najmniej 300V
  • Specjalista elektronik
    Zobacz w Wikipedii Przekształtnik flyback - mało i ogólnikowo, ale jest link do artykułów w "EP" o takich przetwornicach Przetwornica flyback krok po kroku: część 1, część 2, część 3. Ważny jest dobór elementów, w tym transformatora - jak źle dobierzesz, to będzie marnie działać. Można też poszukać na forum, wpisać "flyback" i jest kilkaset odpowiedzi. Obejrzyj również schematy "pastuchów elektrycznych" (jest tego trochę na forum) - tam zwykle jest przetwornica flyback, może odrobinę inna od "klasycznej", służąca do ładowania kondensatora; podobny układ jest też w układzie elektronowej lampy błyskowej zasilanej z baterii.
  • Uczeń
    Jak na razie zrezygnowałem z projektu. Za mało czasu, za mało funduszy, ale kiedyś chyba go zrobię :D