Witam, zrobiłem sobie pewne urządzenie i tam z atmegi chcę sterować jasnością żarówki 100W. Traka wsadziłem Bt138 sterowanego z moc3023, a ten z atmegi.
Działa to, ale niestabilnie. Powyżej poboru 80w mocy przez żarówkę, po kilku minutach słychać jakieś trzaski jakby iskrzenie styków i w końcu żarówka gaśnie. Po chwili jak znów ją włączę to to samo. Gdy w programie wyjście uC które jest połączone z moc po prostu włączę na stałe, to żarówka świeci pełną jasnością, ale po kilku minutach sytuacja się powtarza. Gdy podam na moc 5V zworką z L7805 to też podobnie, jednak świeciła żarówka 10 min i tylko trzeszczało trochę, ale nie zgasła.
Poniżej schemat, bo mam wrażenie to to tu coś kuleje, a nie w programie.
Przedwczoraj zmieniłem rezystory, bo ten na wejściu moc był 1k, a ten przed triakiem 470k. Teraz jest jakby lepiej, ale wciąż nie tak jak powinno.
Co jest w schemacie źle? Obciążenie rezystancyjne w postaci żarówki, więc taka prosta aplikacja myślałem, że będzie działać.
Działa to, ale niestabilnie. Powyżej poboru 80w mocy przez żarówkę, po kilku minutach słychać jakieś trzaski jakby iskrzenie styków i w końcu żarówka gaśnie. Po chwili jak znów ją włączę to to samo. Gdy w programie wyjście uC które jest połączone z moc po prostu włączę na stałe, to żarówka świeci pełną jasnością, ale po kilku minutach sytuacja się powtarza. Gdy podam na moc 5V zworką z L7805 to też podobnie, jednak świeciła żarówka 10 min i tylko trzeszczało trochę, ale nie zgasła.
Poniżej schemat, bo mam wrażenie to to tu coś kuleje, a nie w programie.
Przedwczoraj zmieniłem rezystory, bo ten na wejściu moc był 1k, a ten przed triakiem 470k. Teraz jest jakby lepiej, ale wciąż nie tak jak powinno.
Co jest w schemacie źle? Obciążenie rezystancyjne w postaci żarówki, więc taka prosta aplikacja myślałem, że będzie działać.
