Witam. Problem dotyczy Mercedesa W220 4.3 benzynka 1999rok, a jest następujący:
po przekręceniu stacyjki na zapłon kontrolki zapalają się normalnie, kierownica opuszcza się do zapamiętanej pozycji wszystko działa jak zawsze ale... rozrusznik nie kręci... pod maską w prawym SAMie przekaznik L po zwarciu palcem normalnie podaje prąd na rozrusznik i kręci... czasem zapala za pierwszym, przeważnie za trzecim razem ale czasem i po minucie prób nie chce odpalić... dodam że jak problemu nie ma to ze stacyjki pali za pierwszym od razu...
problem ten nie ma raczej związku z pogodą bo może się przytrafić zarówno w deszczowy jak i słoneczny dzień, w dzień i w nocy, przy dodatniej lub ujemnej temperaturze, po jeździe i po postoju, rano i wieczorem
czasem przez 3 tygodnie wszystko jest normalnie, czasem stanę pod sklepem i już muszę otwierać skrzynkę z przekaźnikami
obecnie 3 dzień ni diabła nie reaguje ze stacyjki...
samochód podpinaliśmy pod SD w chwili występowania problemu i błędów brak, stacyjka reaguje, klucz czyta...
niestety drugiego kluczyka nie mam żeby sprawdzić czy to jego wina ale ten po rozebraniu nie wykazuje żadnych niepokojących oznak i otwiera/zamyka samochód normalnie
wybierak skrzyni też wyświetla na zegarach położenia...
zastanawiam się czy nie dobrać się do SAMów i nie wypskiać wszystkiego kontakt sprayem, może gdzieś coś nie styka?
przekażnik odpowiedzialny za kręcenie rozrusznikiem był podmieniany i bez skutków...
z góry dziękuję za wszelkie chęci
pomocy
po przekręceniu stacyjki na zapłon kontrolki zapalają się normalnie, kierownica opuszcza się do zapamiętanej pozycji wszystko działa jak zawsze ale... rozrusznik nie kręci... pod maską w prawym SAMie przekaznik L po zwarciu palcem normalnie podaje prąd na rozrusznik i kręci... czasem zapala za pierwszym, przeważnie za trzecim razem ale czasem i po minucie prób nie chce odpalić... dodam że jak problemu nie ma to ze stacyjki pali za pierwszym od razu...
problem ten nie ma raczej związku z pogodą bo może się przytrafić zarówno w deszczowy jak i słoneczny dzień, w dzień i w nocy, przy dodatniej lub ujemnej temperaturze, po jeździe i po postoju, rano i wieczorem
samochód podpinaliśmy pod SD w chwili występowania problemu i błędów brak, stacyjka reaguje, klucz czyta...
niestety drugiego kluczyka nie mam żeby sprawdzić czy to jego wina ale ten po rozebraniu nie wykazuje żadnych niepokojących oznak i otwiera/zamyka samochód normalnie
wybierak skrzyni też wyświetla na zegarach położenia...
zastanawiam się czy nie dobrać się do SAMów i nie wypskiać wszystkiego kontakt sprayem, może gdzieś coś nie styka?
przekażnik odpowiedzialny za kręcenie rozrusznikiem był podmieniany i bez skutków...
z góry dziękuję za wszelkie chęci
pomocy