Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Konica-minolta Bizhub 360- 361- 363. Która lepsza pod wynajem?

leeart 17 Mar 2016 14:02 2184 9
  • #1
    leeart

    Level 34  
    Witam!! Która lepsza pod wynajem? Chodzi o eksploatacje, awaryjność i ewentualny serwis. Są to kopiarki poleasingowe, zakładając że wszystkie w takim samym stanie.
    [28-30.06.2022, targi] PowerUP EXPO 2022 - zasilanie w elektronice. Zarejestruj się za darmo
  • #2
    kulka35
    Level 22  
    Bizhub 363.
    B 360/361 to skrzyżowanie konicy z minoltą, zresztą nieudane.
  • #3
    piwos
    Level 24  
    kulka35 wrote:
    Bizhub 363.
    B 360/361 to skrzyżowanie konicy z minoltą, zresztą nieudane.

    Co za bzdury, jakie skrzyżowanie :crazyeyes:, jakie nieudane? 8-O Skąd te wieści, skąd takie teorie? :oops:
    I jedne i drugie są dobre. Jak nie masz doświadczenia w serwisie maszyn Koniki to już jest trudność. Sorki za szczerość ale ważne żebyś umiał je serwisować, miał wyrobione dobre nawyki, miał dostęp do części i do sprawdzonych materiałów. I nie chodzi mi o dostęp taki na dzisiaj, chodzi o taki stabilny i rzetelny. Chodzi o solidnego i słownego dostawcę. Taki, który w razie wywrotki, reklamacji nie pokaże ci pleców, a pochyli się nad tematem, pomoże go naprawić. Lewych czy cudacznych tonerów, developerów, bębnów za przysłowiowy psi grosz jest od czorta tylko co z tego jak wszystko to syf, psuje sprawę. Jak nie dobierzesz sobie dobrego zapasu, jak nie znajdziesz stabilnego i uczciwego dostawcy - nie zadziała. W mocnych kopiarkach Kyocera jak dasz im substytut lub jakiś tani lewy materiał, toner, bęben rozlecą ci się w parę chwil, a poskładać do kupy nie będzie już czego. Podobnie jest i w Konice lub w Ricohu! Jak już bierzesz się za dzierżawę kopiarek z wyższej półki rób to z głową! Szczerze życzę powodzenia! Nie ładuj się w wiele modeli na raz Na początek wstawiaj klientom tylko jeden, góra dwa modele (jeden mono, jeden kolor). Miej u siebie na półce zawsze solidny zapas części, materiałów i nie daj się skusić tanią lewizną czy innymi modelami. Na razie ten poznaj gruntownie w codziennym tzw.praniu. Potem sam zobaczysz o co biega. Narka :)
  • #4
    kulka35
    Level 22  
    [quote="piwos"]
    kulka35 wrote:
    Bizhub 363.
    B 360/361 to skrzyżowanie konicy z minoltą, zresztą nieudane.

    Co za bzdury, jakie skrzyżowanie
    Moduły Koniki, panel i fimware minolty

    jakie nieudane
    Po prostu nieudane. Produkty koniki były udane, jak również produkty Minolty były udane, a to co wyszło zaraz po połączeniu to chyba sami nie wiedzą. ciekawe dlaczego dalej nie kontynuowali, tylko KM przeszła całkowicie na produkty Minolty?

    Skąd te wieści, skąd takie teorie? :oops:
    Pytanie retoryczne?

    I jedne i drugie są dobre. Jak nie masz doświadczenia w serwisie maszyn Koniki to już jest trudność.
    Trochę to zdanie niegramatyczne, trudno zrozumieć sens tego zdania, tak jakby czegoś zabrakło na końcu zdania.

    Sorki za szczerość ale ważne żebyś umiał je serwisować, miał wyrobione dobre nawyki, miał dostęp do części i do sprawdzonych materiałów. I nie chodzi mi o dostęp taki na dzisiaj, chodzi o taki stabilny i rzetelny. Chodzi o solidnego i słownego dostawcę. Taki, który w razie wywrotki, reklamacji nie pokaże ci pleców, a pochyli się nad tematem, pomoże go naprawić. Lewych czy cudacznych tonerów, developerów, bębnów za przysłowiowy psi grosz jest od czorta tylko co z tego jak wszystko to syf, psuje sprawę. Jak nie dobierzesz sobie dobrego zapasu, jak nie znajdziesz stabilnego i uczciwego dostawcy - nie zadziała.
    Ale ta część odpowiedzi to chyba nie do mnie , bo ja nie mam problemu z dostępem do części i z serwisem. Ad Vocem części: bizhub 360 wkrótce przestaje być supportowany o ile juz nie został.




    W mocnych kopiarkach Kyocera jak dasz im substytut lub jakiś tani lewy materiał, toner, bęben rozlecą ci się w parę chwil, a poskładać do kupy nie będzie już czego. Podobnie jest i w Konice lub w Ricohu! Jak już bierzesz się za dzierżawę kopiarek z wyższej półki rób to z głową! Szczerze życzę powodzenia! Nie ładuj się w wiele modeli na raz Na początek wstawiaj klientom tylko jeden, góra dwa modele (jeden mono, jeden kolor). Miej u siebie na półce zawsze solidny zapas części, materiałów i nie daj się skusić tanią lewizną czy innymi modelami. Na razie ten poznaj gruntownie w codziennym tzw.praniu. Potem sam zobaczysz o co biega. Narka :)

    A ta część to chyba offtopic.


    @piwos

    A jak się mają te kopiarki pod względem informatycznym?
    Co z dedykowanymi sterownikami do tych maszyn na poszczególne OS, które systemy obsługują b360 i b363 ?


    Ile w b360 kosztuje "kosteczka" z możliwością druku, bo ja już zapomniałem.
    Jak to napisałeś "sorki za szczerość", ale u mnie bizhuby serii b360/420 to już wszystkie poszły na przysłowiowe żyletki. Wiesz na popularnym portalu można jeszcze tanio kupić koniki 3031(z gwarancją!) jak się je umie serwisować (a piszesz że posiadłeś takową wiedzę, o której u nich brak) to jeszcze można na nich pracować.
    Można pracować na zabytkowych maszynach , tylko po co?

    @piwos:
    Jeszcze proszę podaj ile wg producenta wynosi lifetime dla bizhuba360 i kiedy zaprzestano produkcji tego modelu, będzie łatwiej się zdecydować leeartowi.
  • #5
    piwos
    Level 24  
    [quote="kulka35"][quote="piwos"]
    kulka35 wrote:
    , ale u mnie bizhuby serii b360/420 to już wszystkie poszły na przysłowiowe żyletki. Wiesz na popularnym portalu można jeszcze tanio kupić koniki 3031(z gwarancją!) jak się je umie serwisować (a piszesz że posiadłeś takową wiedzę, o której u nich brak) to jeszcze można na nich pracować.

    Na żyletki? No, to przykrość straszna, szczególnie dla klienta który, zamiast po prostu zrobić przegląd lub coś naprawić, znowu musiał kupić nowy sprzęt, znowu wyłożyć kasę. :( To po co utrzymywać drogi serwis, wystarczy dział handlowy :)
    Wiesz kolego, ja po moich starszych kumplach (szacunek!) odziedziczyliśmy jeszcze stare Rank-xeroxy, parę Ubi-xów, troszkę pierwszych Afficio. I zdziwił byś się pewnie jak byś dostał zgłoszenie do co rocznego przeglądu Afficio 200, K-2028 lub K-3035 bo nawet nie wiedział byś pewnie gdzie ten rzeczony support, który dawno temu (zgodnie z twoją teorią) wygasł. I oniemiał byś z zachwytu jak by się okazało, że toner wciąż jest jakoś tam dostępny, że kopiarki chodzą, że mają się nieźle, a plastik na obudowach nadal biały (polecam specyfik fryzjerski = patent naszego klienta, użytkownika) Dodam (nie wiem czy zdajesz sobie sprawę), że niektóre mają po dwadzieścia lat! A, ty piszesz, o jakimś sławetnym i chyba świętym twoim pewnie zdaniem - supporcie raptem paru letnich modeli :roll: A, do czego mi jakiś twój support? Do czego konkretnego prawdziwemu serwisantowi wydumana teoria o supportach handlowych producenta? Co to za wydumany straszak dla biednych, zlęknionych, laików klientów? Klientów, którzy pod presją trudnych (karkołomnie manipulacyjnych) określeń są skłonni do zmiany co chwila kserokopiarek na nowsze, bo tak mówi tzw.mądry, pachnący pan w krawacie. A, faktycznie robiąc klientom z mózgu gąbkę, przestraszono i zmanipulowano. Wstawiając sprzęt za grubą kasę (często znowu utajniony kredyt do spłacania) zabiera się stary sprzęt wystawiając po tzw. odświeżeniu na sprzedaż z drugiej pewnie ręki za konkretne pieniądze jako sprawny, dalej (wspomniane portale aukcyjne) Co to za fach? Handlowiec czy umęczony i styrany ciężarem ale mocny serwisant który łatwo nie odpuszcza? Co się dzieje!?
  • #6
    kulka35
    Level 22  
    A ja ponowie pytanie
    @piwos

    A jak się mają te kopiarki pod względem informatycznym?
    Co z dedykowanymi sterownikami do tych maszyn na poszczególne OS, które systemy obsługują b360 i b363 ?


    Ile w b360 kosztuje "kosteczka" z możliwością druku, bo ja już zapomniałem.

    Jeszcze proszę podaj ile wg producenta wynosi lifetime dla bizhuba360 i kiedy zaprzestano produkcji tego modelu, będzie łatwiej się zdecydować leeartowi.
  • #7
    piwos
    Level 24  
    [quote="kulka35"][quote="piwos"]
    kulka35 wrote:

    Dodano po 19 [minuty]:

    Jeszcze proszę podaj ile wg producenta wynosi lifetime dla bizhuba360 i kiedy zaprzestano produkcji tego modelu, będzie łatwiej się zdecydować leeartowi.

    Kolejne handlowe brednie? To, że ktoś w handlowy (wirtualny) sposób przewidział że to urządzenie będzie w/g niego pracowało do 800 tys. kopii bo potem nie powinno się opłacać niczego wymieniać nie znaczy ze to się sprawdza! Nie masz w obsłudze maszyn, które mają po milion kopii i więcej, które dalej normalnie żyją?
    Czy teoria planowego zużycia jak to teraz się ładnie nazywa, to nie zwykła (pazerna) chęć narzucenia właścicielowi sprzętu, który kupił za własne pieniądze sztucznych limitów: przebiegowych, a od niedawna także czasowych? Czy to twoim zdaniem jest uczciwe? Czy ktoś kto kupuje za własne pieniądze sprzęt go dzierżawi? Co to najem na okres, czy własność? Jakim prawem śmiesz narzucać, powielać niedozwolone moralnie marketingowe teorie o nakazach końca użytkowania? Jak nie wstyd powielać manipulowaniem nacisku zastraszania użytkowników w celu sprzedaży nowego, naciągania na wydatki? Brak słów, brak :(. co za pokolenie :(
  • #8
    copyman
    Photocopiers specialist
    Zdecydowanie 363 ! Niestety 360/361 to bardziej Konica niż Minolta i ma swoje wymagania. Najlepiej pracuje na oryginałach które do tanich nie należą. Stosując alternatywny toner , nawet dobrej jakości jak KATUN licz się z tym że deweloper szybciej zacznie "pylić" tonerem , zwłaszcza przy 2 stronnych kopiach. Na nieoryginalnych deweloperach raczej nie uda Ci się go zainicjować a komplet : tani zamiennik bębna + nieoryginalny deweloper + tani toner to gwarancja porażki i częstych wizyt u klienta . Poza tym te maszyny muszą mieć zadbany zespół utrwalania. Jeżeli nie wymieniasz łożysk , taśma utrwalania jest słabej jakości to w efekcie lubią się zacierać miniaturowe łożyska na osi napędu fusera skutkiem czego padają zębatki napędu pieca a sama ośka nawet nie występuje jako część zamienna i pojawia się problem. Pomijam że komplety zębatek do tanich nie należą ... Kolejna sprawa to zespół dozowania tonera. Lubi zabrudzić się czujnik obrotu butli skutkiem czego pojawiają się błędy mechanizmu obrotu. Miałem trochę tych maszyn (360/420/500/361/421/501) u klientów i pomimo że dość żywotne to nie tęsknię za nimi. Nawet u mnie na usługach miałem 500/501 swego czasu. Fakt że skonały dopiero po przekroczeniu 1,5 - 1,7 mln kopii ale dały mi popalić. U mnie sprawdzały się bębny i tonery KATUN a deweloper tylko oryginał. Miałem kiedyś zamiennik i nawet działał ale przy kolejnych wymianach niestety był to pieniądz wyrzucony w błoto .
    Co do 363 - rewelacja ! Działa na zamiennikach bębna, deweloper oryginalny tani i wytrzymały , tonery zamienne (KATUN) działają bez zastrzeżeń . Piec - kontynuacja z modeli 250/350 z uproszczeniami , nie ma zbyt dużych wymagań eksploatacyjnych . Może cena zakupu trochę wysoka ale zwróci się z nawiązką.
    Jeżeli już patrzysz na ten segment to popatrz za modelem 362 - z serii 222/282 . To dopracowany Bizhub 250/350. Cenowo tańszy a naprawdę dobry eksploatacyjnie .

    C.

    p.s. Jeszcze zapomniałem dodać że modele 360/361/420/421/500/501 "zoomują" jak im się podoba ... Trzeba się sporo nagimnastykować żeby kopiarki nie obcinały losowo przy tak trywialnych rzeczach jak pomniejszenie o np. 89% ;)

    p.s.2

    Piwos , żeby nie było - piszę to jako serwisant , nie handlowiec ;)
  • #9
    piwos
    Level 24  
    kulka35 wrote:
    A ja ponowie pytanie
    @piwos

    A jak się mają te kopiarki pod względem informatycznym?

    Kolejne mity. Myślę, że doskonale wiesz (no faktycznie, wyjątkowo mogę się mylić) że starsze kopiarki chodzą na innych sterownikach w innych systemach! Więcej, przykładowe starsze bizhuby 250, 350 nagle otrzymały dostęp do nowych systemów bo okazało się, że chodzą na podobnych emulacjach. Przykładowa (bardzo, bardzo bardzo stara) emulacja 32 bitowa - HP4 służy do dzisiaj jako podstawa w wielu podłączeniach nowych urządzeń do nowszych systemów. Mam jednocześnie świadomość, że nie czas ani miejsce się o tym rozpisywać. Jak wiesz to wiesz, jak nie szkoda, trudno :(
    Przykładowo: 360 i 363 można użytkować w najnowszych najpopularniejszych systemach operacyjnych Windows. Kto chce więcej wiedzy niech sięgnie, zadzwoni do serwisu, potarzam - do serwisu! (nie handlowca!)
    narka

    Dodano po 16 [minuty]:

    copyman wrote:
    Zdecydowanie 363 ! Niestety 360/361 to bardziej Konica niż Minolta i ma swoje wymagania. Najlepiej pracuje na oryginałach które do tanich nie należą. Stosując alternatywny toner , nawet dobrej jakości jak KATUN licz się z tym że deweloper szybciej zacznie "pylić" tonerem , zwłaszcza przy 2 stronnych kopiach. Na nieoryginalnych deweloperach raczej nie uda Ci się go zainicjować a komplet : tani zamiennik bębna + nieoryginalny deweloper + tani toner to gwarancja porażki i częstych wizyt u klienta . Poza tym te maszyny muszą mieć zadbany zespół utrwalania. Jeżeli nie wymieniasz łożysk , taśma utrwalania jest słabej jakości to w efekcie lubią się zacierać miniaturowe łożyska na osi napędu fusera skutkiem czego padają zębatki napędu pieca a sama ośka nawet nie występuje jako część zamienna i pojawia się problem. Pomijam że komplety zębatek do tanich nie należą ... Kolejna sprawa to zespół dozowania tonera. Lubi zabrudzić się czujnik obrotu butli skutkiem czego pojawiają się błędy mechanizmu obrotu. Miałem trochę tych maszyn (360/420/500/361/421/501) u klientów i pomimo że dość żywotne to nie tęsknię za nimi. Nawet u mnie na usługach miałem 500/501 swego czasu. Fakt że skonały dopiero po przekroczeniu 1,5 - 1,7 mln kopii ale dały mi popalić. U mnie sprawdzały się bębny i tonery KATUN a deweloper tylko oryginał. Miałem kiedyś zamiennik i nawet działał ale przy kolejnych wymianach niestety był to pieniądz wyrzucony w błoto .
    Co do 363 - rewelacja ! Działa na zamiennikach bębna, deweloper oryginalny tani i wytrzymały , tonery zamienne (KATUN) działają bez zastrzeżeń . Piec - kontynuacja z modeli 250/350 z uproszczeniami , nie ma zbyt dużych wymagań eksploatacyjnych . Może cena zakupu trochę wysoka ale zwróci się z nawiązką.
    Jeżeli już patrzysz na ten segment to popatrz za modelem 362 - z serii 222/282 . To dopracowany Bizhub 250/350. Cenowo tańszy a naprawdę dobry eksploatacyjnie .

    C.

    p.s. Jeszcze zapomniałem dodać że modele 360/361/420/421/500/501 "zoomują" jak im się podoba ... Trzeba się sporo nagimnastykować żeby kopiarki nie obcinały losowo przy tak trywialnych rzeczach jak pomniejszenie o np. 89% ;)

    p.s.2

    Piwos , żeby nie było - piszę to jako serwisant , nie handlowiec ;)

    A, to nareszcie jakiś konkret, to lubię, a nie handlowy bełkot o wydumanych supportach, informatyce, kostkach!

    Pisałem przecież, że materiały muszą być wyselekcjonowane, tak?! Pisałem, że muszą być od solidnego dostawcy, tak? Nie pisałem o Katunie, tak? Katun, jego proszki to według nas akurat kompletna porażka (czysto subiektywne doświadczenia) Jedyne co dopuszczamy Katuna to gumeczki (także z wyjątkami, uwaga na czerwone/ różowe twarde cudaki!) Pisałem, że żeby wejść w temat trzeba go mocno rozgryźć na własnym karku i przetrawić w czasie, tak? Pisałem, że bez jakiegoś doświadczenia z nimi będzie ciężko, pisałem czy nie? :) Są fajne ale potrzebują uwagi, jak wszystko. Oczywiście, im urządzenie prostsze w budowie tym bezpieczniejsze dla serwisu :D
    Dlatego powtarzam. Moim zdaniem, jeden, góra dwa modele i potężna, niestety ciężka praca, obserwacja, zapas magazynowy dobrych (sprawdzonych) materiałów! Jak problem, jakoś może wspólnie pomożemy, na forum lub w realu. Wiadomo każdy czegoś nie wie, każdy z czymś zaczyna, każdy się wciąż uczy, a i tak umiera głupi :)
    Pozdrowionka Copyman :)
  • #10
    leeart

    Level 34  
    Dziękuje za pomoc, myślę że temat już wyczerpany.