Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Chrysler Grand Voyager 2,5 td 2000 r. - nie odpala lub odpala z wielkim trudem

a-l-e-x 18 Mar 2016 13:40 4758 1
  • #1
    a-l-e-x
    Poziom 1  
    Miałem problem od kilku tygodni mój voyager 2,5 td 2000 rocznik miał duże kłopoty z odpalaniem. Jak już się udało po dłuższym kręceniu to strasznie nierówno pracował jakby na 3 baniakach. Na początku myślałem, że to świece żarowe lub filtr paliwa. Wymieniłem i świece i filtr a problem nadal pozostał choć nieco się zmniejszył tzn. trochę łatwiej zapalał po jakichś 10 - 15 sekundach kręcenia ale nadal nierówno pracował. Postanowiłem poszperać w bezpiecznikach i przekaźnikach.

    Zrobiłem tak:
    Wyjąłem po kolei wszystkie bezpieczniki i przekaźniki jakie tylko udało mi się znaleźć w aucie tzn. te w kabinie pod kierownicą nad pedałami oraz te w komorze silnikowej w pobliżu akumulatora przy lewym nadkolu i wszystkie dokładnie obejrzałem postukałem i oczyściłem styki. Kilka razy wpinałem i wyciągałem aby również tarciem oczyścić styki. Znalazłem jeden bezpiecznik czerwony 10A spalony ten w komorze silnika jak na zdjęciu jest to ten po lewej stronie w pierwszym rzędzie pomiędzy żółtym a czerwonym ten pośrodku. Wymieniłem go na nowy i ................ auto odpaliło na "pyk" dosłownie w 0,3 sekundy od przekręcenia - szok !!!

    Chrysler Grand Voyager 2,5 td 2000 r. - nie odpala lub odpala z wielkim trudem


    Zgasiłem i spróbowałem jeszcze kilka razy ponownie - pali idealnie i równo pracuje silnik zaraz po zapaleniu.

    Pozdrawiam - może się komuś przyda
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • #2
    astoto
    Poziom 9  
    dzięki za podpowiedź.
    U mnie słąbo zapalał, ale chodził dobrze. Kupiłem nowy akumulator i to samo. Myślałem, że to może problem z rozrusznikiem, ale nie zdążyłem go jeszcze rozebrać jak kolega dał mi inny aku... I jak ręką odjął. Odpala od strzała. Nie trzeba nawet 2 razy go grzać.
    Taka prosta sprawa.....

    Pozdrawiam,