Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Chrysler Grand Voyager 2,5 td 2000 r. - nie odpala lub odpala z wielkim trudem

a-l-e-x 18 Mar 2016 13:40 5169 1
  • #1
    a-l-e-x
    Level 1  
    Miałem problem od kilku tygodni mój voyager 2,5 td 2000 rocznik miał duże kłopoty z odpalaniem. Jak już się udało po dłuższym kręceniu to strasznie nierówno pracował jakby na 3 baniakach. Na początku myślałem, że to świece żarowe lub filtr paliwa. Wymieniłem i świece i filtr a problem nadal pozostał choć nieco się zmniejszył tzn. trochę łatwiej zapalał po jakichś 10 - 15 sekundach kręcenia ale nadal nierówno pracował. Postanowiłem poszperać w bezpiecznikach i przekaźnikach.

    Zrobiłem tak:
    Wyjąłem po kolei wszystkie bezpieczniki i przekaźniki jakie tylko udało mi się znaleźć w aucie tzn. te w kabinie pod kierownicą nad pedałami oraz te w komorze silnikowej w pobliżu akumulatora przy lewym nadkolu i wszystkie dokładnie obejrzałem postukałem i oczyściłem styki. Kilka razy wpinałem i wyciągałem aby również tarciem oczyścić styki. Znalazłem jeden bezpiecznik czerwony 10A spalony ten w komorze silnika jak na zdjęciu jest to ten po lewej stronie w pierwszym rzędzie pomiędzy żółtym a czerwonym ten pośrodku. Wymieniłem go na nowy i ................ auto odpaliło na "pyk" dosłownie w 0,3 sekundy od przekręcenia - szok !!!

    Chrysler Grand Voyager 2,5 td 2000 r. - nie odpala lub odpala z wielkim trudem


    Zgasiłem i spróbowałem jeszcze kilka razy ponownie - pali idealnie i równo pracuje silnik zaraz po zapaleniu.

    Pozdrawiam - może się komuś przyda
  • #2
    astoto
    Level 9  
    dzięki za podpowiedź.
    U mnie słąbo zapalał, ale chodził dobrze. Kupiłem nowy akumulator i to samo. Myślałem, że to może problem z rozrusznikiem, ale nie zdążyłem go jeszcze rozebrać jak kolega dał mi inny aku... I jak ręką odjął. Odpala od strzała. Nie trzeba nawet 2 razy go grzać.
    Taka prosta sprawa.....

    Pozdrawiam,