Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Soft Start-dobranie elementów

18 Mar 2016 18:40 1086 20
  • Poziom 12  
    Witam,
    Zakupiłem soft start avt 1226.
    Niestety jak dla mnie, to jest chyba coś nie tak, mianowicie;
    Układ jest zasilany bezpośrednio z sieci 230V. Napięcie po mostku wchodzi na cewkę przekaźnika, która ma napięcie cewki 24V. Kondensator C1 otrzymałem w zestawie na 63V. Problem jest w tym, że zarówno cewka jak i kondensator grzeją się znacznie. Dekielek kondensatora przy dłuższym przytrzymaniu parzy w palce.
    Czy konstruktor tego układu dobrze przemyślał ten układ? Co można było by zrobić, by usprawnić układ? Wiem, że można zastosować malutkie trafo na 24V celem zasilenia przekaźnika ale chyba nie na tym ma to polegać... Może jakiś znaczny rezystor w szereg z cewką?
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Pomocny post
    Poziom 18  
    A przypadkiem kondensator elektrolityczny C1 nie jest wlutowany odwrotnie.
    Może też być odwrotnie wlutowany mostek diodowy.
  • Poziom 12  
    EuroGenio napisał:
    A przypadkiem kondensator elektrolityczny C1 nie jest wlutowany odwrotnie.
    Może też być odwrotnie wlutowany mostek diodowy.


    Wszystko jest dobrze wlutowane ;) Układ działa ale niestety się znacznie grzeje...
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 12  
    trymer01 napisał:
    Układ jest OK, na 99% masz błędy w montażu/niesprawne elementy itp.
    Zmierz napięcie na cewce przekaźnika.


    Napięcie na cewce VDC 39.5V

    trymer01 napisał:
    niesprawne elementy


    Zasugerowałem się tym wpisem i zmieniłem C1 na jamicona i kondensator juz się nie grzeje wcale. Na cewce jest dalej 39.5V i cewka się dalej grzeje tak, że teraz jest poprostu wyraźnie ciepła
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    A jaka wartość jest kondensatora C2? To on głównie odpowiada za napięcie na cewce przekaźnika. Jak jest za duże można zmniejszyć - np. do 330nF.
    Ceka samego przekaźnika ma prawo się trochę grzać - płynie przecież przez nią prąd... - Jaki? To możesz obliczyć mierząc jej oporność i podstawiając znane wartości do prawa Ohma.
    A skoro jest i napięcie i prąd... Moc również... ;)
  • Poziom 12  
    398216 Usunięty napisał:
    A jaka wartość jest kondensatora C2? To on głównie odpowiada za napięcie na cewce przekaźnika. Jak jest za duże można zmniejszyć - np. do 330nF.
    Ceka samego przekaźnika ma prawo się trochę grzać - płynie przecież przez nią prąd... - Jaki? To możesz obliczyć mierząc jej oporność i podstawiając znane wartości do prawa Ohma.
    A skoro jest i napięcie i prąd... Moc również... ;)


    Dziękuję za odpowiedzi.
    Wszystko się zgadza, wiem jak to policzyć ale dzięki ;)
    C2 470n. W poniedziałek kupie mniejsze kondensatory, bo nie mam na tak duże napięcie w tej chwili. Poszukam jeszcze w gratach, może coś wylutuje.
    Myślałem też o zastosowaniu przekaźnika o wyższym napięciu cewki ale skoro to zależy w głównej mierze od C2, to będzie zdecydowanie taniej ;)
  • Pomocny post
    Moderator Projektowanie
    mercedeselektroda napisał:
    Napięcie na cewce VDC 39.5V

    Za dużo - przekaźnik jest na 24V - i takie powinno tam być napięcie, (powiedzmy 20-30V).
    To napięcie wynika z prądu określonego głównie przez wartość C2.
    Prawdopodobnie było tak, że w tym zestawie jego dostawca zmienił rodzaj przekaźnika na taki, który ma mniejszy prąd cewki (większą rezystancję) a zapomniał zmienić (zmniejszyć) wartość C2.
    Wartość 270-330nF będzie OK.
  • Pomocny post
    Poziom 29  
    W tym układzie akurat stabilizacja nie jest potrzebna. Napięcie ustala się, jak wyżej wspomniano prądem kondensatora C2. Po włączeniu napięcie na cewce przekaźnika ma wzrosnąć z opóźnieniem. Rośnie ono w prawdzie na kształt krzywej ładowania C1, ale w tym układzie to nie przeszkadza.
  • Poziom 12  
    Ok, więc tak: w sklepie nie było 270n i kupiłem 220n/630V z nadzieją, że nie obniże zbytnio napięcia i tak też się stało. Teraz napięcie na cewce wynosi ok.20.1V, przekaźnik jest ledwo wyczówalnie ciepławy. Dodatkowo zastosowałem diodę shottky'ego na cewce. Tak niskie uzyskane napięcie wydłóżyło nieco o ok. 1-1.5s czas zwłoki załączenia się przekaźnika ale mi to nie przeszkadza. Układ będzie zastosowany do transformatora 500VA/17V. Dwa rezystory połączone szeregowo, przez które płynie prąd dopóty, dopóki nie załączy się przekaźnik maja 33R/5W więc przez te 2-3s nie powinno im się nic stać. Jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi-udało się! Ewentualnie proszę o inne sugestie jeżeli takowe są.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Zbyt niskie napięcie zasilania cewki może skutkować słabszym dociskaniem styków przekaźnika, a po czasie zwiększa się możliwość wypalania ich. Ja bym jednak sugerował większą pojemność...
    Na razie może zostać, ale proponuję mieć na uwadze ich późniejszą wymianę.
  • Poziom 12  
    trymer01 napisał:
    Nie trzeba wymieniać, wystarczy dolutować równolegle 47-100nF/630V.


    Mam 68n/400V i tak myślałem, żeby go dorzucić. Musi być na to samo napięcie?
  • Poziom 12  
    Tak, oryginalny był na 400V. O co chodzi z tym ryzykiem? Możesz rozwinąć myśl i wyjaśnić?
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    W normalnych warunkach pracy, wartość szczytowa napięcia na kondensatorze sięga 320V. Jest on zasilany prądem przemiennym, więc polaryzacja tego napięcia się ciągle zmienia. Może się zdarzyć, że jeśli odłączysz urządzenie w momencie, kiedy kondensator był naładowany do wartości szczytowej 320V, a następnie go podłączysz z powrotem to możesz trafić w napięcie szczytowe ale w przeciwfazie - wtedy na okładzinach będzie panowało napięcie 640V (nie uwzględniając tolerancji napięcia sieciowego +-10%). Kondensator o napięciu 630V to wytrzyma, ten na 400V już nie koniecznie i dielektryk może ulec przebiciu, co spowoduje uszkodzenie kondensatora (zwarcie).
    Aby zapobiec takiej sytuacji, oraz zapobiec możliwości porażenia prądem elektrycznym przez ładunek zgromadzony w kondensatorze C2 stosuje się równoległy rezystor R4 - 1MΩ - ma on za zadanie rozładować kondensator po odłączeniu układu od zasilania. Stała czasowa dla kondensatora 220nF wynosi T=R*C=1*10^6*220*10^-9=0,22s i można przyjąć, że napięcie na kondensatorze wyniesie 0V po pięciu stałych czasowych, czyli ok. 1s.
  • Poziom 12  
    luke666 napisał:
    Może się zdarzyć, że jeśli odłączysz urządzenie w momencie, kiedy kondensator był naładowany do wartości szczytowej 320V, a następnie go podłączysz z powrotem to możesz trafić w napięcie szczytowe ale w przeciwfazie - wtedy na okładzinach będzie panowało napięcie 640V (nie uwzględniając tolerancji napięcia sieciowego +-10%). Kondensator o napięciu 630V to wytrzyma, ten na 400V już nie koniecznie i dielektryk może ulec przebiciu, co spowoduje uszkodzenie kondensatora (zwarcie).
    Aby zapobiec takiej sytuacji, oraz zapobiec możliwości porażenia prądem elektrycznym przez ładunek zgromadzony w kondensatorze C2 stosuje się równoległy rezystor R4 - 1MΩ - ma on za zadanie rozładować kondensator po odłączeniu układu od zasilania


    Z tego zrozumiałem, że jednak mogę połączyć dwa kondensatory, jeden na 400V a drugi na 630V, bo sytuacja z prądem szczytowym 640V nigdy nie dojdzie do skótku za sprawą R4. Dobrze zrozumiałem?
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    mercedeselektroda napisał:
    Dobrze zrozumiałem?
    Mniej więcej. Mało prawdopodobne bowiem jest, że będziesz włączać i wyłączać z szybkością erkaemu... ;)
  • Poziom 12  
    Dziękuję wszystkim za podpowiedzi.