Witam moj pacjent to 309 1.9 GTI czysta benzyna, 8 zaworow. 1990r
Z racji ze samochod jest juz stary to wiecej stoi w garazu niz jezdzi. Zawsze bylo tak ze nawet po miesiacu stania podchodzilem i odpalal od strzala.. Teraz tez stal taki okres w garazu i juz nie chce zapalic. Tzn dwa razy zapalil mi na chwile i zgasl.
Z rzeczy ktore sprawdzilem to:
Iskra - jest bardzo ladna, dodatkowo wlozylem nowe swiece
Paliwo - dochodzi, wtryskiwacze sprawdzone wszystkie rozpylaja tak samo.
Rozrzad - rozebrany i zlozony od poczatku na znakach.
Zawory - nie mam szczelinomierza ale bardzo cienka blaszka wchodzi miedzy "grzybki" a krzywki walka wiec ciagle otwarcie/uchylenie zaworow moge wykluczyc..
Wszystko co rozebralem to zlozylem tak jak to fabryka zrobila i podczas krecenia uslyszalem ze tak jakby iskra na jednej fajce przeskakiwala w fajce a nie na swiecy.. Zdjalem ta fajke i odpalil od razu na trzech garach.. Myslalem ze kabel ma przebicie lub kopulka.. Wymienilem kable i kopulke na nowe a silnik ma takie samo zachowanie.. Wystarczy ze zdejme jedna obojetnie ktora fajke ze swiecy i auto odpala..
Podejrzewam cewke lub modul .. Dobrze mysle?
Dodam ze jak zdejme fajke ze swiecy i podlacze do niej druga swiece ktora wisi na silniku to tez nie chce odpalic.. wyglada tak jakby nie dawal rady sobie z pradem na czterech swiecach a na trzech chodzi..
Z racji ze samochod jest juz stary to wiecej stoi w garazu niz jezdzi. Zawsze bylo tak ze nawet po miesiacu stania podchodzilem i odpalal od strzala.. Teraz tez stal taki okres w garazu i juz nie chce zapalic. Tzn dwa razy zapalil mi na chwile i zgasl.
Z rzeczy ktore sprawdzilem to:
Iskra - jest bardzo ladna, dodatkowo wlozylem nowe swiece
Paliwo - dochodzi, wtryskiwacze sprawdzone wszystkie rozpylaja tak samo.
Rozrzad - rozebrany i zlozony od poczatku na znakach.
Zawory - nie mam szczelinomierza ale bardzo cienka blaszka wchodzi miedzy "grzybki" a krzywki walka wiec ciagle otwarcie/uchylenie zaworow moge wykluczyc..
Wszystko co rozebralem to zlozylem tak jak to fabryka zrobila i podczas krecenia uslyszalem ze tak jakby iskra na jednej fajce przeskakiwala w fajce a nie na swiecy.. Zdjalem ta fajke i odpalil od razu na trzech garach.. Myslalem ze kabel ma przebicie lub kopulka.. Wymienilem kable i kopulke na nowe a silnik ma takie samo zachowanie.. Wystarczy ze zdejme jedna obojetnie ktora fajke ze swiecy i auto odpala..
Podejrzewam cewke lub modul .. Dobrze mysle?
Dodam ze jak zdejme fajke ze swiecy i podlacze do niej druga swiece ktora wisi na silniku to tez nie chce odpalic.. wyglada tak jakby nie dawal rady sobie z pradem na czterech swiecach a na trzech chodzi..