Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Generator srebra koloidalnego

Oxiden17 19 Mar 2016 21:01 32934 125
  • #1
    Oxiden17
    Poziom 11  
    Generator srebra koloidalnego

    Służy do wytwarzania wody koloidalnej (srebrnej) w niewielkich ilościach (200 ml. - 330 ml.) o stężeniu 5-7 ppm. dla własnych potrzeb. Na krawędzi szklanki z wodą o pojemności do 330 ml. (u mnie: szklanka z uchwytem o wys. 14 cm. mierzonej od dna szklanki i średnicy wew. 6,5 cm. zwężającej się ku dołowi do średnicy wew. 4 cm.) umieszczam generator z dwoma srebrnymi elektrodami zanurzonymi w wodzie. Podłączam zasilacz wtyczkowy do gniazdka ~230V. Dwa krótkie sygnały dźwiękowe i podwójne mignięcie diody czerwonej rozpoczyna proces elektrolizy. Teraz świeci dioda zielona. Jasność świecenia diody zielonej zależy od przepływającego prądu między srebrnymi elektrodami. W tym projekcie maksymalny prąd między srebrnymi elektrodami ograniczony jest do 1,32 mA. gdyż cytuję: "Gęstość prądu koloidu srebra jest ściśle powiązana z natężeniem prądu dla danych elektrod srebrnych. Dla typowych elektrod o średnicy 2 mm i długości 12 cm, wartość prądu wynosi 1-2 mA, co stwarza małą gęstość prądu elektrokoloidu, dla którego wyrywane jony srebra z elektrod są tak małe, że mają wielkość nanometrów". Co około 56 s następuje zmiana polaryzacji na elektrodach srebrnych. Zakończenie procesu sygnalizowane jest przerywanym sygnałem dźwiękowym i miganiem diody czerwonej z krótkimi przerwami ~3s po upływie około 7 godzin. Dioda zielona przestaje świecić. Alarm ustępuje po wyjęciu zasilacza wtyczkowego z gniazdka ~230V. Czasy zaimplementowane programowo. Nie można ręcznie regulować czasów. Generator odporny jest na zwarcie elektrod srebrnych.

    Generator srebra koloidalnego [youtube] Generator srebra koloidalnego

    Do budowy projektu użyłem:
    Generator srebra koloidalnego
    zasilacza wtyczkowego 22V DC, modułu dwóch przekaźników, modułu zasilacza regulowanego, własnego modułu z mikroprocesorem, obudowy Z7, dwóch elektrod srebrnych próby 99,9% o dł. 12 cm. i średnicy 2 mm. Wsad w Bascomie

    Dla lepszej centralizacji obudowy generatora na krawędzi szklanki zastosowałem ograniczniki z uszkodzonych tyrystorów, śrub M4 i nakrętek oraz podkładek regulacyjnych.
    Generator srebra koloidalnego Generator srebra koloidalnego

    Całość umieściłem w obudowie Z7.
    Generator srebra koloidalnego

    Test na sucho:
    Generator srebra koloidalnego

    Tak przedstawia się zmiana polaryzacji na elektrodach srebrnych:
    a - polaryzacja dodatnia
    Generator srebra koloidalnego
    b - polaryzacja ujemna
    Generator srebra koloidalnego

    Symulacja procesu elektrokoloidu - rezystor 2k2:
    Generator srebra koloidalnego Generator srebra koloidalnego

    Zwarcie elektrod:
    Generator srebra koloidalnego

    Ze względu na brak miernika nie pokazuję stężenia srebra koloidalnego.
  • Relpol przekaźniki
  • #2
    hobbyelektronik
    Poziom 27  
    Gdzie nabyłeś srebrny drut na elektrody i czy przy zastosowaniu wody destylowanej zachodzi elektroliza?, w/g mnie nie ponieważ ta nie przewodzi prądu elektrycznego.
    Wydaje mi się że to jest podstawą całego procesu produkcji, chyba że w wodzie zachodzą jakieś zmiany na poziomie molekularnym mające działanie zdrowotne?

    pozdrawiam............
  • #3
    zgierzman
    Poziom 22  
    Oxiden17 napisał:
    dla którego wyrywane jony srebra z elektrod są tak małe, że mają wielkość nanometrów

    Wiesz co, raczej nie korzystaj z tego typu literatury. Przypomina teksty Jana Pająka, a autor mydli oczy gawiedzi naukowymi terminami, których sam, być może, nie rozumie...
    Jon to jon i zawsze ma tą samą wielkość - atomu lub cząsteczki (w tym przypadku atomu, bo mówimy o pierwiastku), i posiada określony ładunek elektryczny.
    Kto uważał na lekcji chemii w podstawówce ten wie o co chodzi.
    Jeśli autor wypisuje takie rzeczy, to jak można wierzyć, że reszta tekstu zawiera jakiekolwiek rzetelne informacje?
    A tak przy okazji: do czego służy ta woda "koloidalna"? (piszę w cudzysłowie, bo koloid to nie jest mieszanina na poziomie cząsteczkowym, a jony srebra w wodzie to jednak atomy i cząsteczki).
    [EDIT]
    znalazłem: Link
    Piszą, ze taki koloid powinien zawierać nie mniej niż 70% srebra. W zastosowaniach bezpośrednich 1% - 15%. A Ty chcesz uzyskać 5 ppm (cząstek na milion), czyli homeopatia...
  • Relpol przekaźniki
  • #4
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Bajzel w kablach, ale to można wybaczyć, bo obudowa jest dość ciasna. Dlatego plusik za upakowanie wszystkiego.
    Preparaty zawierające srebro przygotowuje się ze specjalnego surowca farmaceutycznego, Argentum colloidale. Preparaty te miewają stężenie srebra do 15%, przy czym w okulistyce stosuje się najwyżej 5%. Ty tą zabawką nie tworzysz żadnego srebra koloidalnego, a co najwyżej trochę jonów srebra. A przy stosowanych wartościach prądu stężenie tych jonów jest homeopatyczne, czyli w praktyce nie ma znaczenia. Co więcej, cytat który wstawiłeś to stek bzdur. Nie ma takiego pojęcia, jak elektrokoloid. W procesie elektrolizy nie powstają nanocząsteczki, a pojedyncze jony. A i w to wątpię, jak masz wodę destylowaną, bo zwyczajnie ona nie przewodzi prądu.
    Polecam iść do lekarza ze swoimi problemami zdrowotnymi zamiast bawić się w pseudonaukę.

    @Hobbyelektronik
    Srebrny drut kupisz na Alledrogo, jest to półprodukt jubilerski, dość tani w dodatku.
  • #5
    Wawrzyniec
    Poziom 34  
    I do przełączania polaryzacji użyłeś 2 przekaźników 10A. Uważaj, bo przy tak dużym prądzie (1,32 mA) mogą się spalić. Do tego sterownik na mikroprocesorze. Przerost formy nad treścią, w dodatku skierowana na bajki. Ale za to pendrajf chyba będzie.
  • #6
    michał_bak
    Poziom 17  
    Urgon napisał:
    A przy stosowanych wartościach prądu stężenie tych jonów jest homeopatyczne, czyli w praktyce nie ma znaczenia.

    Ma znaczenie, takie samo jak dodatek srebra w fugach. Poprawia samopoczucie kupującego i wprawia w zakłopotanie tych, którzy mają zwykłe fugi.
  • #7
    Prosectorium
    Poziom 12  
    Z Wikipedii (link z #3 postu) "Nie należy mylić kolargolu ze srebrem koloidalnym stosowanym w suplementach diety w postaci płynów doustnych będących silnie rozcieńczonymi roztworami.".


    Oxiden17 napisał:
    wyrywane jony srebra z elektrod są tak małe, że mają wielkość nanometrów


    Chyba raczej tak duże, jeśli by miały mieć taką wielkość. W rzeczywistości, jeśli elektrolitem jest woda destylowana to uzyskujesz... wodę destylowaną. Zmierz prąd jaki płynie przez te elektrody, porównanie tego do rezystora 2k2 to nieporozumienie.

    Co więcej, nawet, jeśli urządzenie by działało, to wytworzy proste, trujące jony Ag+, a nie srebro koloidalne (również trujące), które pozbawione jest ładunku i jonem nie jest.
  • #8
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany
    Witam coś kolega z elektrochemi pomieszał. Srebro koloidalne (Argentum colloidale), znane także jako kolargol lub srebro koloidowe, to surowiec farmaceutyczny do produkcji leków recepturowych, który jest połączeniem srebra z białkiem lub żelatyną. Ma niewiele wspólnego z suplementem diety, sprzedawanym pod tą samą nazwą, a składającym się przede wszystkim z wody, w której rozprowadzona jest niewielka ilość kolargolu. Poza tym przy twoim urządzeniu w z wody destylowanej lub nisko jonowej wytworzy się więcej jonów dodatnich srebra zatruwając ją tylko i nic więcej. Najmniejsza dawka, jaka może wywołać objawy zatrucia, wynosi 0,014 mg srebra na kilogram ciała dziennie co prowadzi do choroby zwanej " SREBRZYCA "
  • #9
    Oxiden17
    Poziom 11  
    Sugestia to potężna broń. Nie napisałem słowa na temat zastosowania przeze mnie srebra koloidalnego ani jakiej wody użyłem, a już jeden z kolegów skierował mnie do lekarza. Napisałem " dla własnych potrzeb " , a to nie oznacza, że woda będzie użyta w celach zdrowotnych. Można stosować w zabiegach higienicznych lub kosmetycznych, w utrzymaniu czystości albo przy konserwacji żywności. Woda destylowana, o której również nie napisałem, nie stanowi problemu. Należy dodać kroplę może dwie krople wody z solą morską. Podkreślam morską. Sól do kupienia w sklepie spożywczym. Drut kupiłem na ...jak to określił kolega Urgon, w cenie 80 zł.
    Generator srebra koloidalnego

    Tak, nie ma takiego pojęcia jak elektrokoloid. Neologizm. Fakt mogłem użyć innego słowa.
    Cytat z artykułu lekarza chorób wewnętrznych pana Jacka Roika, strona www.roik.pl.
    CZYM JEST SREBRO KOLOIDALNE?
    Srebro koloidalne to malutkie cząsteczki i jony czystego srebra zawieszone w czystej dejonizowanej (pozbawionej ładunków elektrycznych) wodzie. Posiadają one jednakowy ładunek elektryczny, co powoduje, że odpychają się wzajemnie pozostając w ciągłym ruchu. Dlatego mówimy, że srebro koloidalne jest aktywne.Cząsteczki srebra koloidalnego można obserwować jedynie przez mikroskop
    elektronowy. Im mniejsza cząsteczka, tym lepsza będzie skuteczność roztworu. Optymalna wielkość cząsteczek srebra to 1,5 do 5 nM przy stężeniu 10 mg srebra na litr wody (10 PPM). Dla porównania wirusy mają wielkość od 15 do 150 nM, a bakterie od 350 do 1 000 nM. Są więc
    dużo większe od cząsteczek srebra koloidalnego, które dzięki temu mogą swobodnie wnikać do wnętrza patogenów i wspomagać procesy lecznicze.Warto zauważyć, że nasze ciało wypełniają naturalne substancje koloidalne, takie jak krew, limfa, płyny wewnątrzkomórkowe. Na przykład
    we krwi znajdują się cząsteczki wapnia, potasu, sodu, które posiadają ładunek elektryczny i wraz z krwią tworzą koloid. Srebro w postaci koloidalnej ma strukturę podobną do płynów ustrojowych, przez co jest przyjazne dla naszego organizmu i bioprzyswajalne. Co więcej, mikroskopijna wielkość cząsteczek srebra umożliwia im przenikanie z
    naczyń włosowatych do każdej żywej komórki, gdzie przyspieszają i wspomagają proces leczenia.
    Koniec cytatu.

    Nie załapałeś. To symulacja zwarcia i procesu by pokazać stabilną wartość prądu 1,32 mA. Co do rzetelności - o tym świadczą wyniki pomiarów U , I . Wielkości parametrów, które przyjęte zostały w założeniu wynikały z wiedzy ludzi, którzy produkują podobne generatory.

    Przed osądem trafności doboru elementów pytam dlaczego użyto elementu, który
    nie "pasuje" do całości. Układ zbudowany miał być tylko z gotowych dostępnych na rynku modułów. Wyjątek stanowi moduł procka. Takiego modułu nie ma. Nie można też kupić modułu z jednym przekaźnikiem 5V DC o dwóch parach styków przełączalnych i obciążalności styków 1A. Cewki przekaźników wytrzymają swoje 5V DC, a spalić się mogą styki przekaźnika :D Spróbuj przy tak małych gabarytach modułu zrealizować zadania procesora na innym scalaku (może na NE555, jakimś taimerku? :cry: Z założenia miał być projektem modułowym, prostym i szybkim do złożenia, i uruchomienia nawet bez użycia lutownicy.
  • #10
    viayner
    Poziom 38  
    Witam,
    moze pare dodatkowych uwag:
    Roztwor koloidalny bo o taki tu chodzi to zdyspergowane czasteczki jednej substancji w drugiej, jedna mozna by porownac do rozpuszczalnika a druga to dana substancja, stopien zdyspergowania musi byc odpowiedni. W roztworze koloidalnym nie da sie rozroznic fazy rozpuszczlnika i fazy substancji mimo ze sa to rozne fazy (w tym wypadku ciecz i cialo stale).
    Roztwor koloidalny posiada pewne charakterystyczne cechy ale to nie miejsce na rozwijanie chemii. Czasteczki substancji zdyspergowanej tu agregaty srebra powinny byc skali nm aby mozna mowic o koloidzie. Nie wystarczy zmieszac ze soba obu substancji i zamieszac. Musi byc jakas dodatkowa sila niepozwalajaca na rozdzielenie faz. Czesto sa to ladunki, agregaty naladowane jednoimiennie powoduja odpychanie wzajemne, dodatkowo musi byc oddzialywanie z rozpuszczalnikiem aby calosc byla stabilna.
    Mowinie o jonach w koloidzie to nie do konca prawda bo co sie stalo z przeciwjonem ?
    Sugerowal bym ostroznosc co do tego artykulu skoro tam sa takiedefinicje jak:
    - woda dejonizowana - czyli pozbawiona ladunkow elektrycznych ????
    - we krwi sa czasteczki wapnia, potasu ... posiadajace ladunek elektryczny ... ????
    To chyba jakis nowy rodzaj nauki.
    Tak na zakonczenie 99.9% to brudne srebro jak do celow leczniczych.
    Pozdrawiam
  • #11
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany
    A owszem sugestia to choroba cywilizacji. Powstała wraz z epoką kamienia... :-)
  • #12
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    1. Strona tego całego Roika wygląda jak typowa reklamówka kolejnego, magicznego panaceum. W sumie nie dziwota, skoro facet żyje z wciskania frajerom różnych preparatów poniekąd leczniczych. Nie warto go słuchać tym bardziej, że reklamuje i sprzedaje preparaty lecznicze innego oszusta, M. Ratha. Nie idź tą drogą.

    2. Srebro poza swoimi właściwościami bakteriobójczymi nie ma żadnych innych cech uzasadniających jego stosowanie. Nie jest kolejnym, cudownym lekiem, nie rozwiązuje żadnych problemów zdrowotnych, co najwyżej zapobiega zakażeniom ran i oparzeń.

    3. Skoro zaprojektowałeś płytkę z mikrokontrolerem, to mogłeś też umieścić na niej albo przekaźnik, albo mostek H. Tak Ci wyszło lekkie dziwactwo..
  • #13
    bobo
    Poziom 29  
    Urgon napisał:

    2. Srebro poza swoimi właściwościami bakteriobójczymi nie ma żadnych innych cech uzasadniających jego stosowanie. Nie jest kolejnym, cudownym lekiem, nie rozwiązuje żadnych problemów zdrowotnych, co najwyżej zapobiega zakażeniom ran i oparzeń...


    Dokładnie, tylko w takich celach armia amerykańska, wyposażała swoich żołnierzy w Iraku, w srebro.
    Niemniej jednak aby wyrobić sobie jakiś osąd na wiodący temat, polecam przeczytać z ciekawości, publikację w postaci pliku pdf ( łatwa do zdobycia) pt. SREBRO
    KOLOIDALNE Rewolucja w leczeniu. Wiedzy nigdy za wiele.
    Pozdrówka
  • #14
    rysio68
    Poziom 14  
    [quote="Urgon"]AVE...



    "2. Srebro poza swoimi właściwościami bakteriobójczymi nie ma żadnych innych cech uzasadniających jego stosowanie."

    Mocno ryzykowne stwierdzenie.
    Stanisław Szczepaniak, polski chemik nagradzany na całym świecie za produkty oparte na srebrze i złocie, (w tym złocie mono-atomowym, które nie istnieje :D )
    twierdzi inaczej.
    W dodatku oportunista, bo dyplomowany lekarz mu powiedział, że jego dni są policzone, a on się wyleczył sam.
    Nauka nie jest zamkniętą księgą, wciąż piszą się nowe rozdziały.
  • #16
    zgierzman
    Poziom 22  
    Tak przy okazji rozważań na temat elektrolizy, jonów itp. przypomniało mi się, że jako dziecię, w okresie kiedy w Polsce rządził generał w ciemnych okularach, obserwowałem jak mój ojciec wyprodukował urządzenie do wytwarzania "żywej wody". Chwila googlania i okazało się, że idea jest wciąż żywa (nomen omen). I można na tym zarobić.
    I choć przyrząd zrobiony przez mojego staruszka był użyty zaledwie kilka razy, to poczytać można sobie o nim tu:
    Link - wersja sceptyczna i tu: Link - wersja umiarkowanie entuzjastyczna.

    W tym pierwszym linku, mniej więcej w 2/3, jest kilka słów o elektrolizie napisanych jak dla "humanistów".
  • #17
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Muszę się tu wysmętnić:

    Jeśli użyjemy wody lekko osolonej, tak by cokolwiek przewodziła, to już zupełnie inaczej sprawa się przedstawia, mianowicie opisane urządzenie powoduje najzwyklejszą w świece elektrolizę wody. Obecność soli "morskiej" czyli 99% NaCl daje rozkład na sód i chlor. Z takiego procesu powstanie docelowo wodorotlenek sodu NaOH. Oczywiście aby uzyskać jakieś wykrywalne stężenie przy prądzie poniżej 2mA trzeba by proces prowadzić wiele dni. Przy okazji zapewne na samych elektrodach tworzy się chlorek srebra. Sód ze srebrem pewnie też reaguje. Ponieważ dochodzi do okresowej zamiany biegunowości, to zarówno chlor jak i sód mają kontakt ze srebrem.

    Moim zdaniem poza oczywistym wkładem w konstrukcję bądź co bądź udaną, nie widzę żadnych korzyści z zażywania takiego preparatu poza działaniem psychologicznym, które jest z pewnością silniejsze niż najlepsze leki na cokolwiek.

    Siła sugestii to podstawa. Jeśli twórcy pomaga to chwała mu za to. Przy tak małych stężeniach z pewnością się nie zatruje. Proponuję uzupełnić rzetelną wiedzę chemiczno fizyczną i nie przepisywać bezkrytycznie bzdur jakie tu widziałem w opisie działania. Nawet wiedza z 8 klas starej podstawówki wystarczy by wychwycić błędy, które koledzy już omówili.

    Ja zauważyłem znakomite działanie srebra z obrączek i innych podobnych przedmiotów jeśli są zanurzone w wodzie. W takiej wodzie nie rozwijają się tak szybko glony. Jeśli postawić 2 identyczne szklani z tą samą wodą, w jednej srebro to ta bez srebra po paru dniach pokryje się śliskim nalotem a ta ze srebrem nie. Srebro ma działanie bakteriobójcze i grzybobójcze lub przynajmniej wstrzymuje rozwój w/w.
  • #18
    zgierzman
    Poziom 22  
  • #19
    Oxiden17
    Poziom 11  
    Dyskusja coraz bardziej zaciekawia. Tak, jak pisałem wyżej projekt opierałem na budowie modułowej.......Z różnych powodów........unikam wykonywania własnych modułów, wytrawiania płytek czy stosowania elementów smd, chyba, że zostanę przymuszony. Jeśli już muszę są to płytki uniwersalne, a elementy przewlekane. Wpływa to na wielkość płytek i obudowy. W pierwotnej wersji chciałem zastosować w miejsce przekaźników tranzystory w układzie mostka lub układ L293. Do stabilizacji napięcia LM 7805, a do sterowania CD 4541 lub CD 4060 lub podobne(wersja uboga). A to własna płytka ... Owszem wiedzy nigdy za wiele. Skoro tak wiele osób nastawionych jest sceptycznie do mojego projektu to coś w tym jest. Spróbuję nieco zmodyfikować projekt. Zamiast "czystej" wody użyć wody z mocnym srebrem koloidalnym z apteki. Zastanawiam się jednakże, czy to nie badanie zawartości cukru w cukrze? Jak dobrać parametry elektrolizy? Jakie będą wymiary elektrod i głębokość ich zanurzenia w koloidzie (nie czepiać się słowa) dla n.p. 250 ml? Jaki będzie czas potrzebnej elektrolizy dla przykładowych 250 ml? Jakie będzie końcowe stężenie ppm? Czy teraz można użyć brudnego srebra 99,9% jako elektrod w celach leczniczych? i t.d. Panowie sceptycy udzielcie dobrych rad. Bo jak dotąd tylko biczujecie.

    Przy zastosowaniu wody destylowanej producenta z G..ni i z użyciem mojego urządzenia elektroliza nastąpiła natychmiast po włączeniu zasilania bez dodawania kropel wody z solą morską.

    Marynarze już w XIX wieku do wody pitnej lub wina wrzucali srebrne monety przed długimi rejsami.
  • #20
    rysio68
    Poziom 14  
    "Jeśli użyjemy wody lekko osolonej, tak by cokolwiek przewodziła,"
    A woda destylowana nie przewodzi? Nic, a nic? Nie ma tam H^+ i OH^- ?
    Oprócz zanieczyszczeń z naczyń, pozostaje atmosfera, która dostarczy wodzie azot, tlen, CO2.
    Woda przewodzi zawsze. Troszkę oczywiście.
    Nie wiem, do czego @Oxiden17 chce użyć tego wynalazku, ale ja bym uważał, bo nie jest prawdą, że w niewielkiej ilości substancje nie są szkodliwe, czasem jest wręcz odwrotnie.
    Przykład: tworzywa sztuczne, które potrafią oszukać nasz układ hormonalny, ale jeśli jest ich więcej, organizm to zignoruje.
  • #21
    Frog_Qmak
    Poziom 25  
    Z tego, co wiem, w wodzie destylowanej może rozpuszczać się CO2, dając nietrwały kwas węglowy. Być może przy tak wysokim napięciu właśnie to powoduje rozpoczęcie procesu. Z drugiej strony srebro może być zanieczyszczone (nalot tlenku/siarczku z powietrza) i może on rozpuszczać się w wodzie, dając szczątkową przewodność
    EDIT o widzę Kolega jednocześnie napisał to samo :)
  • #22
    zgierzman
    Poziom 22  
    Hej, tu nikt nie wypomina takiej, czy innej budowy, wykorzystanie procka zostało tylko lekko wypomniane. Dostałeś za to pochwały za upchanie tylu rzeczy do tak małej obudowy. Doceń to, bo w tym dziale każdy dostaje po krzyżu za obudowę lekko krzywą, napisy w języku którego oceniający nie rozumie itp...

    Wygląda na to, że sama idea działania nie wytrzymuje krytyki.
    W skrócie:

    1) Z wykorzystaniem wody demineralizowaniej/destylowanej możesz to włączyć po prostu do gniazdka 230V z elektrodami podłączonymi do przewodów - otrzymasz ten sam efekt.

    2) Jeśli zamiast czystej wody użyjesz kranówki, czy wody "osolonej" (czymkolwiek), to otrzymasz efekt zupełnie inny niż chciałeś

    3) Zastosowanie "wody z mocnym srebrem koloidalnym z apteki" to jakiś kosmos, bo mam wrażenie, że to właśnie taki preparat chciałeś otrzymać - a używając go jako półproduktu możesz go tylko "zepsuć"

    4) Wygląda na to, że nie masz bladego pojęcia o jonach, atomach, cząsteczkach, stężeniach, koloidach i chemii w ogóle. Nie wiesz co chcesz osiągnąć ani jaką drogę wybrać.

    5) Ciężki zasilacz wtyczkowy (z transformatorem), ale bez prostownika, da taki sam efekt jak procek klikający przekaźnikami (zmiana polaryzacji co 20 ms a nie 60 s, ale co za różnica...), więc Twój trud na marne.

    I tak dalej, i tak dalej...

    [EDIT]
    A tak naprawdę nie wiemy, czy przekaźniki nie przełączają napięcia sieciowego. To już w ogóle byłoby bez sensu, ale na tyle wyczucia, to chyba masz? ;-) Przydałby się jakiś schemat blokowy. Poza tym na zdjęciach jest 20V DC więc widać, że napięcie obniżone i prostowane.

    Uwaga Froga_Qmaka: "przy tak wysokim napięciu" jest nie na miejscu, bo przy jakim "wysokim napięciu"? 20 woltów to można językiem macać. W elektrotechnice wysokie napięcia umownie zaczynają się od jakichś 100 kV, od 1000V do tej granicy jest napięcie średnie, poniżej 1 kV napięcie niskie... Napięcia w elektronice to inna bajka, ale w omawianym przypadku 20V to jednak napięcie niskie.
    Napięcie napięciem, ale ważny jest prąd. A autor urządzenia nie pokazał schematu, ale napisał, że ograniczył prąd do 1,32 mA. Jest to wartość bardzo niska. I znowu - w elektronice jest to wartość która może usmażyć jakieś delikatne układy, nowe diody led zaświecą (bo te naprawdę stare to nawet nie będą się żarzyć).
    Ale w kontekście przepuszczania prądu przez szklankę elektrolitu to wartość śmieszna. Nawet gdyby to był prawdziwy elektrolit, w rodzaju kwasu siarkowego, a nie woda demineralizowana.
  • #23
    Frog_Qmak
    Poziom 25  
    EDIT:
    Mój błąd, myślałem, że elektroliza następuje przy wyprostowanym napięciu sieciowym. Wtedy napięcie mogłoby łatwiej poszaleć w roztworze.
  • #24
    Freddy
    Poziom 43  
    rysio68 napisał:
    A woda destylowana nie przewodzi? Nic, a nic? Nie ma tam H^+ i OH^- ?
    Dla wody destylowanej (handlowej) przewodność wynosi ok. 1,7 · 10-3 $$\frac{1}{\Omega m}$$ , a dla "laboratoryjnej" 3 rzędy wielkości mniej.
  • #25
    Urgon
    Poziom 36  
    AVE...

    Jako ciekawostkę dodam iż Sękowski w Galwanotechnice domowej do srebrzenia zaleca prąd 0,1-0,2A/dm² powierzchni srebrzonego przedmiotu. Przy powierzchni elektrod zastosowanych przez autora 1,32mA wydaje się aż nadto wystarczające. Do poprawnego srebrzenia autor powinien na każde 100ml wody dodać 35g jodku potasowego KJ, a następnie w ciemni dodać 4,5g chlorku srebrowego AgCl i zamieszać wszystko aż do rozpuszczenia się osadu. Sam proces zachodzi w temperaturze 25-30°C. Srebrzony przedmiot powinien stanowić katodę w tym procesie. Srebrzyć można tylko miedź i jej stopy...
  • #26
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany
    Woda destylowana przewodzi jonowo. Kolega osiągnął prąd 1.32mA, przy elektrodzie srebrowej co zupełności wystarcza do uwolnienia ujemnych jonów srebra. Gdyż nawet bez prądu jony srebra są uwalniane z elektrody poprzez wzajemne oddziaływanie cząsteczek jonowych. Ale z woda koloidalną nie ma to nic wspólnego dlatego ze zamiast ujemnych jonów, wydzielają się dodatnie podczas przepływu prądu. Przewodność wody destylowanej można zmienić za pomocą zmian jonowych. Dodając dla przykładu np: soli lub kwasów to tak naprawdę zmieniamy zawartość jonów. Nazywa się to przewodnictwem jonowym. Woda demineralizowana zachowuje się podobnie jak destylowana.

    Urgon srebrzenie metali to odwrotny proces jednak także przebiega na poziomie jonowym. My tu mówimy o srebrzeniu wody a nie srebrzeniu metali ale dobrze że podałeś przykład z książki Galwanotechnika Domowa Stefana Sękowskiego a też ją posiadam. Mam nadzieję że niedowiarkom co sądzą że w galwanotechnice potrzebne są setki amperów i olbrzymie elektrody, troszkę ochłonie temperament. A propos nie które reakcje pokrywania metalami zachodzą bez użycia prądu. Np: miedziowanie lub srebrzenie luster. Całkowicie tworzy się jonowo i to na szkle a nie metalach.
  • #27
    jaszczur1111
    Poziom 33  
    Cytat:
    la wody destylowanej (handlowej) przewodność wynosi ok. 1,7 · 10-3 , a dla "laboratoryjnej" 3 rzędy wielkości więcej.



    Przepraszam 1,7 · 10-3 czego? Dla laboratoryjnej to nie 3 rzędy wielkości więcej tylko mniej z całym szacunkiem.

    Na fizyce w technikum mieliśmy jeden tylko pokaz ale za to wspaniały. Pani nalała wody destylowanej do naczynia z tworzywa szt. i podłączyliśmy do dwóch elektrod zanurzonych w tej wodzie maszynę elektrostatyczną. Nikt nie odgadł wyniku. Iskra przeskakiwała nad wodą. Tak przewodzi dobra woda destylowana czyli wcale. Prąd jaki generuje taka maszyna to najwyżej kilka mA może kilkanaście. Gdy do wody dodaliśmy 1cm³ zwykłej kranówki natychmiast było zwarcie.

    I jeszcze jedna ciekawostka: w krajach skandynawskich dawniej (nie wiem jak to dzisiaj wygląda) ZALECANO używanie zwykłej wody do gaszenia urządzeń elektrycznych pod napięciem. Dlaczego? Tamtejsza woda ma na tyle mało minerałów że nie robi zwarcia.
  • #28
    Oxiden17
    Poziom 11  
    Podsumuję dotychczasowe opinie o projekcie.

    Do samego urządzenia uwag jest niewiele. Nieład w kablach, przerost formy nad treścią (procek), "złe" przekaźniki. Określony jako dziwaczny, ale udany. Najwięcej kontrowersji wywołał sens jego zastosowania. W zasadzie nie spełnia zadania, do którego został zbudowany, gdyż nie wytwarza koloidu, bo nie jest to mieszanina dwóch substancji, gdzie jedna jest rozproszona w drugiej. „Srebro koloidalne” występuje w postaci jonowej i niejonowej. Srebro jonowe uzyskałem w sposób prosty metodą elektrolizy, a urządzenie wystarczy do uwolnienia jonów srebra, ale z wodą koloidalną nie ma to nic wspólnego. Zastosowana w leczeniu nie tylko, że nie pomoże, ale jeszcze zaszkodzić może zatruwając organizm. Użyty pręt srebrny to dwie elektrody srebrowe nazwane brudnym srebrem nie zalecanym w leczeniu. Przy budowie projektu korzystałem z niewłaściwych źródeł wiedzy. Porażka!

    Kpiny i docinki pozostawiam bez komentarza, niech cieszą tych, którzy je napisali.

    Polecam pod rozwagę wszystkim kupującym podobne urządzenia.

    Dla tych, którzy chcą wiedzieć więcej.
  • #29
    Frog_Qmak
    Poziom 25  
    jaszczur1111 napisał:
    I jeszcze jedna ciekawostka: w krajach skandynawskich dawniej (nie wiem jak to dzisiaj wygląda) ZALECANO używanie zwykłej wody do gaszenia urządzeń elektrycznych pod napięciem. Dlaczego? Tamtejsza woda ma na tyle mało minerałów że nie robi zwarcia.


    No tak, u nich woda jest pochodzenia lodowcowego, czyli bardzo czysta
  • #30
    cooltygrysek
    Warunkowo odblokowany
    Jaszczur 1111 w życiu nie czytałem większych głupot. Od kiedy to woda jest izolatorem ? Gaszenie wodą maszyn pod napięciem to chyba do 24 Volt. Maszyna elektrostatyczna ładuje się do napięcia rzędu setek tysięcy Volt, więc w wodzie destylowanej ładunek tak samo jak w powietrzu rozładował się gwałtownie poprzez jonizację. Dodanie zwykłej kranówki dodało więcej jonów dodatnich, więc jony ujemne zostały przyciągnięte przez jony dodatnie zwiększając przewodność elektronową. Potocznie zmniejszyła się rezystancja wody.