Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Astra3, 1,8 gaz Prins - Samoistne przełączanie na benzyne PRINS - wtryski/sonda?

shadow_matrix 23 Mar 2016 13:50 2445 5
  • #1
    shadow_matrix
    Level 2  
    Witam

    Mam następujący problem. Jestem posiadaczem Astry3 rok 2005, silnik 1.8 125 km +gaz PRINS. Instalacja gazowa samoistnie przełącza się na benzynę. Problem występuje tylko w trasie, przy prędkości ponad 90km/h. Zazwyczaj następuje to po ok. 5 min (np. na ekspresówce tempomat, 130 stała prędkość). Ale czasem i po 3, a nawet 15 min. Instalacja zaczyna głośno pikać, jakby w sytuacji w której brakuje gazu w zbiorniku (mimo że jest pełny). Nie mogę wtedy przyciskiem przełączyć znowu na gaz. Przełączyć na gaz mogę dopiero po zgaszeniu silnika, ale sytuacja znowu się powtórzy 5 min jazdy ponad 90km/h i znowu przełącza się na benzynę. Jedyne co zostało zaobserwowane to błąd dotyczący sondy lambda (zbyt uboga mieszanka paliwa). Komunikat pojawił się po 3 razach takiego samoistnego przełączania na gaz. Czasami komunikat check zniknie po ok. tygodniu, ale pojawi się znowu gdy auto przełączy się samoistnie na benzynę.

    Byłem u dwóch mechaników, którzy mają inne diagnozy. Obaj podłączyli pod komputer była przejażdżka, byli świadkami tego problemu. I według obu, zero błędów na instalacji gazowej, ciśnienia w normie, żadnych zmian, parownik pracuje tak jak należy. Jedynie problem check dotyczący sondy lambda. Teraz tak. Jeden twierdzi że należy wymienić sondę lambda, w niej leży problem. Drugi natomiast zwiększył dawkę gazu i powiedział że będzie to mniej uciążliwe, albo problem zniknie, i poleca zrobić regenerację wtrysków. Zwiększenie dawki nie pomogło, problem ten sam i w mojej opinii żadnej poprawy.

    Tak więc wymiana sondy ok. 300 - 400 zł, oczywiście jakaś porządniejsza (bez uniwersalnych). Regeneracja wtrysków podobnie 300-400 zł. I za bardzo nie wiem który ma rację. Jeśli chodzi o sondę to jest ona na 4 kabelki do wtyczki, ale ponadto widzę jakiś dodatkowy 5 kabelek który idzie prawdopodobnie do sterownika od gazu, ale pewności nie mam bo izolacje zasłaniają. Co to za 5 kabelek czy jest on potrzebny? Czy jakbym miał wymienić sondę to polecacie jakieś konkretną firmę? Czy musi być ona jakaś specjalna uwzględniającą instalację gazową? Wystarczy ją zmienić i podłączyć, czy wymaga ona jakieś regulacji u mechanika poprzez komputer?

    Później postaram się załączyć jakieś zdjęcia.

    Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi.
    Ethernet jednoparowy (SPE) - rozwiązania w przemyśle. Szkolenie 29.09.2021r. g. 11.00 Zarejestruj się za darmo
  • #2
    wacekgacek
    Level 16  
    Moim zdaniem winny jest reduktor gazu,też mam instalacje prinsa I jak mam podobny problem to rozkręcałem reduktor czyściłem I jakiś czas spokuj.A mechanicy I gazownicy różne wersje wytyczali,mechanik mnie wysyłał do gazownika a gazownik do mechanika.
  • #3
    gimak
    Level 39  
    shadow_matrix wrote:
    Byłem u dwóch mechaników, którzy mają inne diagnozy. Obaj podłączyli pod komputer była przejażdżka, byli świadkami tego problemu.

    Dla ścisłości - to byli mechanicy czy gazownicy, i byli świadkami, mieli wtedy podpięte komputery i widzieli zachowanie się instalacji w momencie wystąpienia tego problemu?
    Mam Prinsa od 11 lat i chyba mogę powiedzieć, że go czuję. A teraz od początku. Opisane na początku objawy są typowe dla niestabilnie pracującego reduktora. Ta niestabilność polega na tym, że przy szybkich zmianach ilości przepływającego gazu przez reduktor następują nagłe skoki ciśnienia:
    - gdy przepływ gwałtownie rośnie, to ciśnienie spada i po chwili wraca do normy ale jak spadnie poniżej ustawionej wartości, to następuje przełączenie na benzynę,
    - gdy przepływ gwałtownie maleje to ciśnienie skacze do góry i po chwili wraca znowu do normy, ale jak skoczy za mocno do góry, to mogą być dwie opcje zachowania się instalacji. Jedna, która u mnie występuje - silnik gaśnie (nie przechodzi na benzynę), a po uruchomieniu na benzynie nie da się przełączyć na gaz, możliwe jest to po obniżeniu się ciśnienia na listwie, ale nie wiem do jakiej wartości (przypuszczam, że będzie poniżej 3 barów). I druga (znana z instrukcji) silnik przechodzi na benzynę i nie da się przez jakiś czas przełączyć na benzynę. Podobno (ja tego nie sprawdzałem) po 10 min następuje reset i jest możliwe przełączenie na gaz.
    Opisana przez autora tematu sytuacja dotyczyłaby skoku ciśnienia w górę i dużego, ale nie pasuje mi to o tyle, że dochodzi do tego przy jeździe na tempomacie, czyli w warunkach stabilnej jazdy i tym samym stabilnego przepływu gazu przez reduktor, a w tych warunkach ciśnienie powinno być stabilne.
    Trochę nie pasuje mi do tej układanki sonda z ubogim składem mieszanki. U mnie nic takiego nie występowało i na ile znam działanie Prinsa, to trudno mi znaleźć uzasadnienie.
    Algorytm dzałania Prinsa jest nastepujący: sterownik Prinsa przejmuje czasy wtrysku benzyny od sterownika benzynowego, przelicza je na czas wtrysku gazu (uwzględniając przy tym aktualne ciśnienie i temperaturę gazu) i jest to realizowane. Efekt tego oceniany jest przez sondę lambda i korzysta z tej oceny sterownik benzynowy i do czasów w następnym cyklu pracy wprowadza odpowiednie poprawki, które mają doprowadzić do optymalnej mieszanki. czasy te przejmuje znowu sterownik Prinsa ..... i tak się to kręci. Dlatego przy odpowiednio zestawionej instalacji Prinsa i sprawnej sondzie przed katem, silnik ma zapewnione optymalne warunki spalania, nawet przy domyślnych (wstępnych) ustawieniach sterownika gazowego.
    Tyle teorii, a wracając do realu. Proponuję zamontować na stałe manometr na przewodzie gazowym między reduktorem a listwą i jego wskazanie w momencie takiego przełączenia powie czy przyczyną jest reduktor (wystarczy tylko stanąć, podnieść pokrywę komory sinika i zerknąć na manometr) i wszystko będzie jak na łopacie bez gdybania mechaników Manometr przyda się również przy regeneracji (czyszczeniu) reduktora, do ustawienia ciśnienia pracy reduktora po czyszczeniu. Ja wtedy jeszcze laik, przy pomocy takiego manometru postawiłem diagnozę, wyczyściłem reduktor i ponownie go ustawiłem bez udziału gazownika.
  • #4
    shadow_matrix
    Level 2  
    Tak byli to gazownicy. Podłączone mieli jednocześnie komputer pod sterownik Prinsa, jak i komputer pod gniazdo w samochodzie. I poza sondą lambda, nie pojawiały się żadne inne błędy. Ciśnienia też były według nich w normie, ale nie wiem jakie to były konkretnie wartości. Jak wspomniałem, innych niepokojących odczytów nie mieli, według nich wszystko działa jak należy, a problem jest.
  • #5
    gimak
    Level 39  
    shadow_matrix wrote:
    według nich wszystko działa jak należy, a problem jest.

    Jeżeli nie będą mieli podłączonego podglądu pracy instalacji w momencie wystąpienia problemu, to nic nie będą wiedzieli. Jeżdżenie cały czas z podpiętym lapkiem jest bardzo kłopotliwe. Wygodniejszy jest podłączony na stałe manometr, bo wtedy jak problem wystąpi wystarczy stanąć otworzyć komorę silnika i popatrzyć jakie jest ciśnienie i jeżeli będzie wysokie, to wszystko jest wiadome. Jeżeli powodem problemu jest niestabilny reduktor, to powinno się dać też na postoju doprowadzić do jego wystąpienia (u mnie się dało jak ten problem występował często). Polegało to na szybko po sobie następujących przegazówkach (zwiększaniem obrotów do 4000-5000), wtedy na manometrze można było zauważyć coraz większe bujanie się wskazówki manometru i w pewnym momencie zgaśnięcie silnika (u kolegi pewnie przejście na benzynę) i gwałtowny skok ciśnienia w górę (ja mam manometr do 2.5 bara, więc poza skalę i to jest powodem, że teraz może tylko służyć jako wskaźnik - żle pokazuje) i czasem zadziała zawór bezpieczeństwa na reduktorze (u mnie towarzyszyło temu wycie podobne do syreny).
    Błąd ubogiej mieszanki mógł być zarejestrowany w momencie wystąpienia problemu, a może to być spowodowane następującą sytuacją. Sterownik Prinsa przejmuje czas wtrysku benzyny i wylicza czas wtrysku gazu uwzględniając w wyliczeniu ciśnienie gazu. Ponieważ w tym momencie jest ono za wysokie więc skraca czas wtrysku gazu i go realizuje. Wszystko jest dobrze dopóki wyliczony czas wtrysku gazu jest w liniowym zakresie charakterystyki wtryskiwacza, ale jak jest już w nieliniowej części lub poniżej możliwości wtryskiwacza (wtryskiwacz nie zdąży zareagować), to sonda lambda sygnalizuje ubogą mieszankę, a sterownik benzynowy próbuję to naprawić wydłużając czas następnego wtrysku, czego efektem jest jeszcze większe skrócenie czasu wtrysku przez sterownik Prinsa, co powoduje, że sonda widzi jeszcze bardziej ubogą mieszankę, a sterownik benzynowy widząc, że jego wysiłki poprawienia sytuacji nie przynoszą efektu sygnalizuje (zapisuje) błąd ubogiej mieszanki. W tym momencie zapisuje go jako sporadyczny (oczekujący) i to nie powoduje zapalenia się check'a. Zapalenie się check'a powoduje jeżeli ta sytuacja powtórzy się kilkakrotnie, a błąd jest zapisywany jako stały. jeżeli sytuacja się nie powtarza, to ten błąd zapisany jako sporadyczny ulega skasowaniu.
    Ja takie zachowanie (zapalenie się check'a) stwierdziłem w corolli przy obserwacji zapalania się check'a spowodowanego błędem P0420 i taką sytuację u kolegi potwierdzałoby to spostrzeżenie:
    shadow_matrix wrote:
    Jedyne co zostało zaobserwowane to błąd dotyczący sondy lambda (zbyt uboga mieszanka paliwa). Komunikat pojawił się po 3 razach takiego samoistnego przełączania na gaz. Czasami komunikat check zniknie po ok. tygodniu, ale pojawi się znowu gdy auto przełączy się samoistnie na benzynę.
  • #6
    shadow_matrix
    Level 2  
    Problem rozwiązany. Wymieniłem przepływomierz i wszystko działa jak należy.