Witam,
Niestety moje kaleczne zdolności do jeżdzenia albo ślepota spowodowały że obiłem sobie przedni zderzak. Nic nie pękło nic się nie rozbiło, ale z przedniego zderzaka odpadła farba (ta cała gruba warstwa) pozostawiając pole z gołym plastikiem. Powierzchnia bez farby jest dość duża bo jest wielkości przekroju ziemniaka. Mało tego od tego miejsca farba jest popękana i nietrudno ją będzie zerwać i wtedy połowa boku zderzaka pozostanie bez farby.
Bardzo mnie drażni ten widok i nie ukrywam że wstyd mi z czymś takim jeździć. Moje pytanie czy w ogóle opłaca się to malować ? Czy lepiej kupić sobie nowy zderzak pod kolor ? Czy w ogóle będzie się dało znaleźć taki zderzak w kolorze.
Niestety moje kaleczne zdolności do jeżdzenia albo ślepota spowodowały że obiłem sobie przedni zderzak. Nic nie pękło nic się nie rozbiło, ale z przedniego zderzaka odpadła farba (ta cała gruba warstwa) pozostawiając pole z gołym plastikiem. Powierzchnia bez farby jest dość duża bo jest wielkości przekroju ziemniaka. Mało tego od tego miejsca farba jest popękana i nietrudno ją będzie zerwać i wtedy połowa boku zderzaka pozostanie bez farby.
Bardzo mnie drażni ten widok i nie ukrywam że wstyd mi z czymś takim jeździć. Moje pytanie czy w ogóle opłaca się to malować ? Czy lepiej kupić sobie nowy zderzak pod kolor ? Czy w ogóle będzie się dało znaleźć taki zderzak w kolorze.