Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Projekt zasilacza: warystor + sprzeczne zalecenia co do typu bezpiecznika

27 Mar 2016 13:07 687 1
  • Poziom 6  
    Cześć!

    Projektuję urządzenie na Atmedze. Dotychczas takie ustrojstwa zasilałem jedynie z baterii, ale przyszedł czas na zasilacz sieciowy.
    Oczywiście są gotowe, ale z pewnych względów będzie to wbudowany własny zasilacz transformatorowy. Pojawia się pytanie, czy i jak zrealizować zabezpieczenie przeciwprzepięciowe.

    Przeczytałem już długi wątek o listwach przeciwprzepięciowych.

    Obudowa jest mała. Zmieści mi się chyba jedynie mały filtr RC oraz warystor lub transil plus bezpiecznik nadprądowy i termiczny. Warystory trochę przerażają mnie tym, jak kończą swój żywot, pomimo bezpiecznika termicznego, ale transil da chyba za małą ochronę, prawda? Czy transil też wymaga bezp. termicznego? Czy obudowa bezpiecznika termicznego i warystora są izolowane, a tym samym można śmiało przytknąć jedno do drugiego? Littelfuse opublikowało notę aplikacyjną, w której mówią, żeby nie stosować koszulek termokurczliwych na parze warystor+bezp. term., bo to robi więcej szkody niż pożytku i w razie draki dostarcza tylko dodatkowego materiału do spalania.

    Urządzenie w II klasie ochronności, wtyczka z 2 bolcami. Na niektórych schematach widuję bezpiecznik zarówno przy L, jak i przy N. Czy w II klasie i bez przewodu PE takie rozwiązanie ma sens? Jaki?

    W podręcznikach piszą, że przy zasilaczu transformatorowym dajemy po stronie sieci bezpieczniki zwłoczne, a na forum często piszecie, że jak warystor, to koniecznie bezpiecznik szybki. Trochę mi się to kłóci :) Rozumiem, że mówimy o jednym, wspólnym bezpieczniku.

    Pewnie przydałoby się dodatkowo wpiąć jakąś indukcyjność.
    Tylko na L? Taki dławik będzie OK, czy grozi śmiercią lub kalectwem?
    RL622-820K-RC (drutowy; 82uH; 1,1A; 230mΩ; THT; ±10%; pionowy)
    Urządzenie będzie pobierać góra kilka watów.

    Czy gdybym jednak zdecydował się na zewnętrzny zasilacz 5V, to na wejściu do urządzenia, czyli de facto po stronie wtórej trafo, też mimo wszystko zastosować jakąś ochronę przeciwprzepięciową? Wiem, że zasilacze są różne, ale użytkownik zawsze może podłączyć taki najtańszy, na zasadzie trafo, mostek+kondensator i nic więcej w środku. Albo jakiś tani impulsowy bez zabezpieczeń.

    I ostatnie pytanie. U mnie jest mikrokontroler, więc sprawa jasna. Ale jaka jest ogólna zasada - od którego momentu trzeba w ogóle myśleć o ochronie przeciwprzepięciowej? Tylko wtedy, gdy w układzie pojawiają się tranzystory/scalaki? No bo czasem urządzenie składa się raptem z trafo, paru diod, paru rezystorów, LEDów, kondensatorów, przekaźnika itp. i wtedy _chyba_ to zbędne?
  • Poziom 32  
    Myślę że trochę przesadzasz z tymi zabezpieczeniami przeciwprzepięciowymi ,z reguły poza listwą przepięciową to w zasilaczach z transformatorem do zasilania układów mikroprocesorowych nie stosuje się dodatkowych zabezpieczeń przeciwprzepięciowych (w innych układach są po prostu zbędne).Przepięcia o dużej energii występują w czasie burz przy liniach napowietrznych przeważnie w terenach wiejskich,lub gdy następują włączenia i wyłączenia silników elektrycznych dużej mocy,spawarek,transformatorów itp.