Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zakrzywienie czasu - praktyczne teorie czasu

Reheaven 27 Mar 2016 20:41 14391 117
  • #1
    Reheaven
    Poziom 11  
    Witam serdecznie zainteresowane osoby tematyką czasu i jego zakrzywienia.
    Otóż interesuje się pasjonacko zagadnieniem czasu lecz nadal mimo obejrzenia ogromu naukowych filmów na ten temat mam niedosyt wiedzy. Szukam sposobu na tzw. skok w przyszłość lub przeszłość ( o ile możliwy jest skok w stecz ). Bynajmniej zaznaczam iż nie chodzi mi tu o wysłanie wiadomości fizycznie poprzez przypominajkę za parę lat do siebie lub innej osoby, a bardziej biorę pod uwagę cielesną możliwość przeskoku w przyszłość. Nie wiem jak połączyć tylko przyszłość z przeszłością aby mieć pełnię możliwości pod postacią obrazu. Wyobraźmy sobie robota którego steruje się z przeszłości, a który znajduje się obecnie w przyszłości. Można by nim sterować za pomocą nagranych informacji z sieci, ale odczytanych dopiero za jakiś czas 5-25-100 lat. Informacje można przechować i odtwarzać dowolnie w czasie. Ale niestety pozostaje mi jakiś sposób na połączenie przeszłości z przyszłością w celu wykonania ruchu nadzorowanego. Teoretycznie nadzór można sztucznie zrealizować ale nie o to mi chodzi. Chciałbym mieć możliwość widzieć przyszłość z przeszłości.
    Oczekuję logicznej odpowiedzi nie ośmieszającej osoby które odpowiadają -Dziękuje.
  • TermopastyTermopasty
  • #2
    Luklukowaty
    Poziom 19  
    Srogie piguły Panie :)

    W celu przeniesienia się do przyszłości rozpędź się do 99,9999% prędkości światła. Im bliżej prędkości światła tym szybciej będziesz się "przenosił" do przyszłości.

    Jeżeli chcesz przenieść się do przeszłości to musisz przekroczyć prędkość światła, ale to jest raczej dużo trudniejsze niż poprzedni punkt.
  • #3
    Reheaven
    Poziom 11  
    Z prędkością światłą to ja mogę jedynie wysłać wiadomość na skrzynkę e-mail lub na forum. A że po trasie zostanie wiadomość spowolniona to osobna historia. Przestrzeń i ziemska i międzyplanetarna niestety spowalnia wszystko zakłóca i rozciąga. Więc nie widzę powodu dlaczego światło miało by mi umożliwić skok w przeszłość.

    Jeśli jadę windą w górę z prędkością światła i zaczął bym w niej skakać w górę to albo zmienił bym się ze światłego przekazu w nic niewartą fluktuację elektromagnetyczną i mogącą być odczytaną jako zakłucenie w przekazie albo przekroczył bym próg czasu i po drugiej stronie nikt by mnie nie odczytał bo zetkął bym się z szarą rzeczywistością braku urządzenia mogącego odczytać przekaz. Ja też tak mogę polemizować ale niestety nie mam tego właściwego rozwiązania swego problemu. Lecz cóż teza jest tezą. Czekam na inne propozycje
  • #4
    krru
    Poziom 32  
    To może sprecyzuj, czy chodzi ci o naukowy, fizyczny punkt widzenia czy bardziej o science-fiction z akcentem na fiction?
    Sama możliwość zobaczenia przyszłości oznacza w sumie koniec czasu - tzn koniec uporządkowanego biegu zdarzeń, w której przyczyna poprzedza skutek.
  • #5
    Quarro
    Poziom 12  
    Gdybyś skakał w windzie, pędzącej z prawie prędkością światła, to skok nie nadawałby Ci prędkości, a zwiększał jedynie masę ;D Choć to z punktu widzenia tego, co patrzyłby na Ciebie w windzie. Dla Ciebie, wewnątrz windy, nie ma znaczenia jej prędkość.

    EDIT:

    Pytałeś o teorie. Jest teoria, że upływ czasu to tylko złudzenie, a tak naprawdę chodzi o "przechodzenie" między rzeczywistościami (teorie wieloświatów, mechanika kwantowa). Gdy przyjmiemy, że nasza rzeczywistość jest jedną z wielu możliwości, to w ogóle nie byłoby paradoksów. Przykładowo znany paradoks dziadka, gdy załatwimy dziadka, to wnukowi nie stałoby się nic, bo w rzeczywistości z której pochodzi wnuk, dziadek ciągle by żył. Natomiast, zmiana w tej rzeczywistości spowodowałaby inny bieg zdarzeń, który sprawiłby, że znaleźlibyśmy się w rzeczywistości równoległej do tej z dziadkiem, ale bez niego i ze wszystkimi konsekwencjami.
  • #6
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #7
    Quarro
    Poziom 12  
    turlam.dropsa napisał:
    Reheaven napisał:
    Chciałbym mieć możliwość widzieć przyszłość z przeszłości.
    Oczekuję logicznej odpowiedzi nie ośmieszającej osoby które odpowiadają -Dziękuje.


    Tak się nie da. To wbrew prawom fizyki. Niezależnie jak będziesz się starał nie zmienisz ich.


    W teorii z wieloma rzeczywistościami, właściwym pytaniem byłoby "Którą przyszłość chcesz zobaczyć?" ;D Przyszłość jest nieokreślona, nie wiesz jak potoczą się wydarzenia, a możliwości jest tyle, że głowa mała. Ale wiesz, że jakaś przyszłość będzie

    PS Przenieście to do działu "Na pograniczu nauki".
  • TermopastyTermopasty
  • #9
    Reheaven
    Poziom 11  
    Jak wiadomo światło ma prędkość (info z wikipedii): c = 299792458 [m/s], więc jeśli wysłał bym coś w przestrzeń to niestety ale z tą prędkością pozbył bym się tej rzeczy w parę sekund gdyż obiekt znalazł by się poza Ziemskim globem lub rozproszył by się o byle jaki obiekt materialny stojący na przeszkodzie. Więc biorąc pod uwagę zamknięte krzywe pierścieniowe np.: światłowód o spiralnym lub kolistym zamkniętym obwodzie gdzie nic innego prócz mojego sygnału mogło by istnieć to może mogło by się udać. Lecz biorąc pod uwagę ograniczone możliwości takiego światłowodu i pęd światła ograniczany za pomocą krzywych które jednak prędkość sygnału wytracają doszedł bym do wniosku iż nie tędy droga. Choć szczerze powiedziawszy jeśli udało by mi się wygenerować w sygnale tym wzmocnienie światła chociaż by za pomocą rdzenia aktywnego światłowodu to niestety osiągnął bym też kolejny ogranicznik do konkretnej częstotliwości światła i być może ograniczył bym się do tego czasu a nie do czasu poprzedzającego.

    Myślałem też na temat prędkości i materii i niestety wychodzi na to iż materia nie ma tendencji do przetrwania dużych prędkości. Dajmy na to przykład: lekkie pierwiastki szybciej rozpadają się w akceleratorach niż ciężkie. Dodatkowo prędkość niestety ale rozgrzewa i rozciąga materię i powoduje tzw. mikropęknięcia, co dla żywego obiektu skończyło by się zgonem w agonii.
    Wyobraźmy sobie teraz inny przykład dajemy człowieka do akceleratora cząstek w CERN. Po załączeniu cięższy obiekt po prostu stał by w miejscu a rozpadające się cząstki rozgrzanej do stanu plazmowego materii po prostu otoczyły by tą osobę powodując bombardowanie materią i odrywanie kawałek po kawałku jego materii od ciała, powodując rozpad całości. Fakt ciało mogło by gdzieś skoczyć w czasie ale wątpię aby się później samo poskładało. Tak samo działa czarna dziura zanim dolecisz do miejsca skoku czasu to już zdążysz się rozdzielić materialnie i skończysz żywot.
    (Pół żartem pół serio)
    Chyba że otoczyć człowieka jakimś rodzajem fali elektromagnetycznej np połączenie maszyny elektrostatycznej van the graffa i jakiejś fali dźwiękowej zapewniającej osłonę przed rozpadem, dodatkowo musiało by to być urządzenie które samo w sobie również posiada stabilność na poziomie molekularnym np.: zapewnianym za pomocą silnego pola magnetycznego którego utrata jest równoważna z utratą stabilności łączności materii, dodatkowo musiało by się poruszać w przestrzeni w celu zapewnienia sposobu na spowolnienie pojazdu przed momentem krytycznym rozpadowym i musiało by mieć swoje źródło napędu najlepiej jądrowe bo by się pomieściło w niewielkim urządzeniu. Nie zapominajmy również o temperaturach urządzenie musi znosić duże temperatury Może być urządzenie o budowie szkieletowej. No i wtedy może udało by się zapewnić skok w czasie stabilnie. No ale nie zapominajmy o człowieku. On z kolei musiał by mieć kombinezon no i najlepiej anty przeciążeniową ciecz w której by był i która odprowadzała by nadmiar promieniowania lub nawet hamowała by promieniowanie. I proszę mieli byśmy pojazd UFO. Ale koszt takiego urządzenia był by srogi z tym że możliwe korzyści nie do opisania.

    A tak na poważnie - światło porusza się w linii prostej - odbijając się od przeszkody niestety ulega zmianie w tonacji barw. Aby cofnąć zmianę i zobaczyć co było wcześniej musiał by być ponownie odbity i wysłany do widza czyli nas.
    Problem ruchu materii ożywionej niestety nie zostawia nam takiej możliwości abyśmy zobaczyli co było wstecz. Moim zdaniem prędkość nie do końca jest rozwiązaniem problemu czasu - do zobaczenia przeszłości jeszcze coś potrzeba. Być może jakaś częstotliwość cząsteczka lub zachwianie fluktuacja energii.

    Jak ktoś ma pomysł co to może być niech pisze.
  • #10
    helmud7543
    Poziom 43  
    Reheaven napisał:
    Tak samo działa czarna dziura zanim dolecisz do miejsca skoku czasu to już zdążysz się rozdzielić materialnie i skończysz żywot.
    (Pół żartem pół serio)

    Jeśli to "miejsce skoku" rozumieć jako horyzont zdarzeń (nie do końca rozumiem o co Ci chodzi) to dla bardzo masywnych czarnych dziura siły pływowe w tym miejscu nie muszą rozerwać ciała.

    Co do akceleratorów - dwie wiązki rozpędza się do prędkości bliskich C i zderza ze sobą. Jednak obserwowalna prędkość między nimi nie będzie intuicyjnym, dajmy na to 1,98 C, bo zgodnie z teorią względności czas obserwowanego układu zwolni, a nie prędkość wzrośnie do ponad C. Nie wiem czy nie dzięki temu zjawisku (spowolnieniu czasu) may możliwość w ogóle analizować za pomocą maszyn bardzo krótko trwających zjawisk.

    Informacje dosyć przystępnie podane znajdziesz w archiwalnych numerach Wiedzy i Życia (bodajże "11 przepisów na wehikuł czasu", numer poświęcony rozważaniom na temat czasu oraz dwa artykuły o komputerach kwantowych, w jednym z nich rozważano możliwość pracy komputera na wynikach swoich przyszłych obliczeń, przy wykorzystaniu zjawisk towarzyszących czarnym dziurom).
  • #11
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #12
    yild
    Poziom 14  
    Reheaven napisał:
    światło porusza się w linii prostej


    ...a nie zawsze, poczytaj sobie co to jest soczewkowanie grawitacyjne ;)

    Co do teorii... poczytaj sobie Krótką Historię Czasu Hawkinga
  • #13
    arecoag
    Poziom 19  
    Wszystkie te teorie można sobie w kieszeń wsadzić i tyle.
  • #14
    helmud7543
    Poziom 43  
    Poza tymi, które w praktyce się sprawdzają.
  • #15
    Reheaven
    Poziom 11  
    Z filmu "Into The Universe With Stephen Hawking - Time Travel" Hawking uważa że czasu nie da się cofnąć, lecz da się skoczyć w przyszłość poprzez podróż niezwykle szybko. Uważam iż mimo wszystko trzeba poznać nie poznane.
    Tematem przewodnim jest czas i jego zakrzywienie. Wszyscy jesteśmy ludźmi myślącymi, jak mamy problem staramy się go rozwiązać więc czemu nie rozwiązać problemu czasu, jego elastyczności. Wiadomość w przyszłość możemy wysłać tak aby za parę lat ktoś mógł odczytać nasz przekaz. Wystarczy tylko połączyć jeszcze do możliwości komunikacji przyszłość z przeszłością. Tunele podprzestrzenne i ich wykorzystanie to już chyba inna bajka jak na dzisiejsze czasy. Ale coś co by mogło skoczyć wstecz w czasie to by było coś!
    Tylko co zbudować w celu wykonania przesłania w czasie choćby sygnału elektrycznego? Myślałem nawet nad wykorzystaniem nadprzewodników w celu przechwytywania sygnału gdyż mają zerowy opór tylko feler z tym że nie mam sygnału z przyszłości! Więc przydał by się pewnego rodzaju przekaźnik międzyczasowy.

    Kurt Godel jako pierwszy pisał o możliwości podróży w czasie. Od niego zaczęło się to wszystko. Porównał czas do nurtu płynącej rzeki. Jak woda płynie tak i czas płynie w jednym kierunku. Lecz każda rzeka ma brzeg, gdzie nurt rzeki potrafi zwolnić a nawet cofać się. Wiry które powstają przy brzegu potrafią powoli cofać wodę pomimo określonego kierunku nurtu wody. Jeśli porównać czas to nurt a brzeg to grawitacja ( a nie światło) to w tym momencie okazało by się, iż grawitacja mogła by zakrzywiać czas i tak w sumie jest. Jeśli patrzeć na płaszcz ziemski i cebulkowe ułożenie każdej z powłok ziemskich to ma to duży sens. Im bliżej płaszcza Ziemskiego tym mniejsze promieniowanie joonizujące i tym więcej energii musi pochłonąć materia w celu zagrzania lub zniszczenia struktur materialnych.
    Wychodząc z tego założenia miał bym sposób na skuteczne spowolnienie czasu - rozpadu cząsteczkowego. Z tym że nie daje mi to możliwości jeszcze skoku w czasie wstecz. Wiec czekam nadal na jakieś sensowne propozycje.
  • #16
    helmud7543
    Poziom 43  
    Tak jak pisano - przekroczenie prędkości światła na to pozwala (nauka tego nie zabrania, po prostu nie znamy możliwości wykonania odpowiedniego urządzenia, np: nie znamy materii o ujemnej masie, nie potrafimy wygiąć czasoprzestrzeni w drugą stronę jak w napędzie WARP w Star Trecku). Na pocieszenie dodam, że NASA pracuje nad teoretyczną możliwością zbudowania napędu na wzór WARP (tj. zaginającego czasoprzestrzeń również w przeciwną stronę, niż jest zaginana przez ciała posiadające masę). Taka zabawna sytuacja - zdaje się że to NASA podpowiedziała producentom Star Trecka, lata temu, jakie technologie, zbliżone do zgodnych z nauką, mogliby zastosować aby zaciekawić widzów. Teraz sytuacja się odwróciła - NASA rozważa możliwość realizacji poniekąd własnego pomysłu z gatunku SF.
  • #17
    Pokrentz
    Poziom 21  
    Próba podróżowania w czasie = próba budowy perpetuum mobile II rodzaju. Serio i na pewno. Wyjaśnienie jest proste - gdybyś mógł się przemieszczać w czasie, to mógłbyś sprawdzić, jaka będzie konfiguracja cząstek gazu. Wracasz i tak ustawiasz turbinkę w tym gazie zanurzoną, żeby przejście z konfiguracji obecnej do tej przyszłej (którą znasz) ją obróciło we właściwa stronę (dodło jej krętu w pożądanym kierunku). W ten sposób zrobiłbyś silnik, który zamieniłby na prace mechaniczną całość energii wewnętrznej gazu bez używania do tego drugiego zbiornika o innej temperaturze.
    A przykład z życia (dokładnie odpowiadający temu przykładowi termodynamicznemu) - ktoś, kto umiałby podróżować w czasie mógłby się dowiedzieć, jakie będą ceny akcji na giełdzie za tydzień (miesiąć, rok....) albo jakie będą numery w totolotku w najbliższej kumulacji...
    Komu chciałoby sie przy takich umiejętnościach uprawiać filozofię? Czy gdyby każdy miał takie umiejętności, to miałyby prawo istnieć zdarzenia losowe? Czy istniałaby w ogóle giełda, totolotek i pieniądz w ogóle? Czy byłby sens robić cokolwiek? Na takie pytania poszukaj odpowiedzi a świat Ci się zadziwiająco poukłada. Świat jest bardzo porządnie zbudowany i bardzo prosto działa, tylko my mamy za mało wiedzy na jego temat.

    Poza tym teoria względności (ani ogólna, ani tym bardziej szczególna) zakazuje istnienia takiego układu odniesienia, w którym dwa zdarzenia powiązane ze sobą ciągiem przyczynowo - skutkowym (czyli np. takie, w których bierze udział to samo ciało) mogły być równoczesne a tym bardziej odwrócone w czasie. Interwał między takimi zdarzeniami jest typu czasowego i mozna znaleźć taki układ odniesienia, w którym one zachodzą w tym samym miejscu w przestrzeni, ale nigdy taki, w którym zachodzą one równocześnie. Szkolna matematyka, szczerze mówiąc. Wszystko to wynika z założenia, że istnieje prędkość maksymalna rozchodzenia się oddziaływań (a tym samym informacji) w przyrodzie - prędkość światła i jest ona taka sama w każdym inercjalnym układzie odniesienia niezaleznie od tego, z jaką prędkością porusza się owo źródło światła względem tych układów odniesienia. Dalej jest już tylko najprostsza matematyka - taka ze szkoły podstawowej, dosłownie czterodziałaniowa + pierwiastki stopnia drugiego.

    Ponadto podróże w czasie (czy choćby uzyskiwanie samej informacji o wynikach jakichkolwiek zdarzeń losowych z przyszłości) łamałoby kauzalność przyrody - czyli prawa fizyki by musiały przestać działać. Np.woda by zagotowała się w czajniku sama, zanim byś go właczył...
  • #18
    sundayman
    Poziom 24  
    Cytat:
    Próba podróżowania w czasie = próba budowy perpetuum mobile II rodzaju. Serio i na pewno


    Tylko ci się tak wydaje.

    Cytat:
    mamy za mało wiedzy na jego temat


    A tutaj dobrze ci się wydaje :)

    Cytat:
    hoćby uzyskiwanie samej informacji o wynikach jakichkolwiek zdarzeń losowych z przyszłości łamałoby kauzalność przyrody


    Głupstwa piszesz. Ale nie jesteś w nich odosobniony, o ile to ci poprawi samopoczucie :) Sam temat zaś raczej kwalifikuje się do zupełnie innego forum niż to...
  • #19
    zimny8
    Poziom 33  
    Nie chcę zniechęcać ale mimo tego ze kolega "głęboko liznął temat" on sam z przyszłości nie odwiedził siebie teraz, więc pewnie nigdy nikomu się nie uda.
  • #20
    meriones
    Poziom 10  
    Wystarczy tylko pozbyć się masy, bądź sprawić sobie ujemną, wtedy można przyspieszać do jakiej prędkości nam pasuje.

    Moim zdanem paradoks, który się pojawia w podróży w przyszlość, to to że aktualnie stan wszechświata jest nieokreślony obserwując go sprawdzamy czym jest, oczywiście z możliwością przewidywania co będzie za określony czas daną dokładnością (chodzi o wszystkie zdarzenia, a nie tylko prawa fizyki).

    Więc jeśli coś było by "wysłane" w "przyszłość", to:
    1) czy aby na pewno przyszłość istnieje?
    2) zakładając, że świat w przyszłości istnieje, czy odkrylibyśmy tą która się wydarzy?


    Fajny temat :)
  • #21
    zimny8
    Poziom 33  
    Na utratę masy się nie piszę, ale chętnie czasem przyjąłbym formę wirtualną. Konkretnie wirtualny byt w powiedzmy grze (podróże w czasie, mając kilka żyć ), jak w pewnym znanym filmie. Znacie, jest taka gra?.
    Widzę to tak, zaczynając grę podajesz wszystkie ważne szczegóły ze swego dotychczasowego życia, plany na przyszłość, marzenia. Algorytm przyszłości opracowany na podstawie wyobrażeń futurologów jak i znanych wybitnych naukowców, socjologów itp. Program przemieszcza Cie np. w przyszłość, odnajdujesz tam siebie i patrzysz co z tego wyszło. Cofasz się w czasie zmieniasz podjęte decyzje wpływające na Twe życie, wracasz do teraźniejszości, patrzysz co z tego wyszło.
    Gra a właściwie rodzaj symulatora, bo podejmując jakieś decyzje dzisiaj można by skorzystać z podpowiedzi :), oczywista na wstępie jasna deklaracja dla twórcy "gry" za nic nie odpowiada.
  • #22
    meriones
    Poziom 10  
    Cytat:
    Na utratę masy się nie piszę, ale chętnie czasem przyjąłbym formę wirtualną. Konkretnie wirtualny byt w powiedzmy grze (podróże w czasie, mając kilka żyć ), jak w pewnym znanym filmie. Znacie, jest taka gra?



    Jak w takim przypadku mierzyć upływ czasu?
    Ciekawe czy poradzilibyśmy sobie ze zwiększoną ilością informacji w jeszcze krótszym czasie i może co ważniejsze, czy nie zwariowalibyśmy przemieszczając się w czasoprzestrzeni.
  • #23
    helmud7543
    Poziom 43  
    meriones napisał:

    Więc jeśli coś było by "wysłane" w "przyszłość", to:
    1) czy aby na pewno przyszłość istnieje?

    Tak, dopóki istnieje ten wszechświat i jego właściwości się nie zmienią (np: poprzez przejście próżni w stan o niższej energii). Bardziej istotne jest - o którą przyszłość pytamy.
    meriones napisał:

    2) zakładając, że świat w przyszłości istnieje, czy odkrylibyśmy tą która się wydarzy?

    Przy obecnych właściwościach wszechświata raczej nie. Od tu i teraz mamy wiele (nieskończenie wiele?) przyszłości, ale widzimy tylko tu i teraz i zobaczymy tylko jedną przyszłość i to dopiero wtedy, jak stanie się ona teraźniejszością.

    Bardzo fajny temat.
  • #24
    DG06
    Poziom 17  
    Jeśli autor tematu poda jednoznaczną definicję czasu...
    Bo czym jest czas? Nie chodzi mi o nasze ziemskie warunki, gdzie przeliczamy sobie ruch dostrzegalnych przez nas zjawisk.
  • #25
    piotr_45ta7
    Poziom 16  
    Sonda Voyager 1 wystrzelona 5 września 1977 roku z Przylądka Canaveral na Florydzie. Na początku 2016 roku sondę dzieliła od Ziemi odległość około 134 au ( 1AU odległość ziemi od słońca)i była ona najdalszym i ciągle działającym obiektem wysłanym w przestrzeń kosmiczną przez człowieka. Sygnał wysłany przez sondę w kierunku anten Deep Space Network potrzebował ponad 18 godzin na przebycie tej drogę, to tylko w jedną stronę. Na pokładzie znajduje się komputer 64 kilobajtów pamięci.
    Sonda jest w przestrzeni miedzy galaktycznej.

    Podałem ten przykład jakie są odległości, czas świetlny, sonda leci 60.tysięcy km na godzinę

    Czas :) Nasa mają problem z obsługa komputera , człowiek który go budował poszedł na emeryturę ma 80 lat .

    Nadajnik ma 22 waty , transmisja z coraz większą odległością spadła do 16 bitów na sekundę.

    Bateria zasilanie w energię dostarczana jest przez trzy radioizotopowe generatory termoelektryczne MHW-RTG, wytwarzały napięcie stałe o wartości 30 V i łącznej mocy około 475 W.tempo spadku mocy wynosi średnio około 4,3 W rocznie, teraz ten generator wytwarzały energię o mocy 255,9 W.

    Jak już piszemy w fantastyce podróże w czasie to czymś musimy zasilić ją na przykładzie sondy, zasilanie i żywotność baterii w czasie np roku świetlnego ma bardzo ograniczony czas żywotności baterii, nie mamy źródła energii, baterie słoneczne na nic jak nie ma energii słonecznej.
  • #26
    robsson
    Poziom 10  
    Zawsze się zastanawiałem jak możliwym jest odbywanie podróży w czasie, skoro data i kalendarz są umowne. Skąd CZAS będzie wiedział według którego kalendarza ustawiamy datę np. rok 350?
  • #27
    helmud7543
    Poziom 43  
    Ewentualne urządzenie musi to wiedzieć, a nie czas. To ewentualne urządzenie wytworzy coś lub zmieni właściwości czegoś w sposób zamierzony (albo i nie :-)) przez konstruktora.

    Czas to właściwość naszego wszechświata, jeden z wymiarów służących do opisu zdarzeń.


    Taka złośliwa anegdota mi się przypomniała, jak to polski sąd potwierdził takie dziwne zjawisko czasowe. Otóż pewien pan, walczył o uzyskanie emerytury za pracę w warunkach szczególnych. Miał on nie taką pieczątkę na jednym świadectwie pracy więc ZUS podważył i sprawa poszła do sądu. Z niewyjaśnionych do dnia dzisiejszego przyczyn, biegły napisał ekspertyzę, w której stwierdza, że ów jegomość pracował w okresie od XX.1974 r. do XX 1972 r. Sąd uznał tą opinię (w której było jeszcze kilka kolejnych bzdur podobnego kalibru i nieco więcej mniejszych), każde następne posunięcie prawne potwierdzało jedynie "podróż w czasie".
  • #28
    Reheaven
    Poziom 11  
    Myślałem o tej prędkości większej od prędkości światła. Jeśli trzeba zwiększyć prędkość ponad prędkość światła to myślę że da się to zrobić w sposób logiczny i fizyczny. Z tym że odczyt danych byłby chyba nie możliwy ze względu na liczne zakłócenia. Ale samo urządzenie powinno działać należycie i prędkość światła powinna być przekroczona niewiele ponad prędkość światła na samym brzegu pojemnika. Elektrony mają prędkość światła. A im większy pojemnik i mocniejszy silnik tym większa była by prędkość ponad prędkością światła. Elektrony w plazmie rozgrzanej same z siebie mają tendencję do wytwarzania smugi spowalniającej materię albo popularnego wzrostowego efektu pola magnetycznego. Więc można dalej zadać pytanie czy pole magnetyczne nie jest swoistym zakłóceniem czasu. Do dalszych wniosków można stopniowo dojść rozbudowując teorię czasu i przestrzeni.
    Zamieszczam obrazek opisujący lepiej to proste urządzenie.
  • #29
    DG06
    Poziom 17  
    W naszym ziemskim pojmowaniu, twierdzenie składa się z założenia i tezy. Sprawdzenie twierdzenia polega na przestawieniu miejscami tezy z założeniem. Jeśli wynik w obydwu kierunkach jest taki sam, twierdzenie zaliczamy do prawdziwych. Marzę by w codzienności ten układ stosowało jak najwięcej osób. Pozdrowienia dla piątego wymiaru. Z pewnością takowy wynajdziemy, i będziemy jego administratorami.

    Prezes Kuli Ziemskiej i obszarów przyległych.
  • #30
    piotr-kaniak
    Poziom 7  
    To zagadnienia można by sprowadzić do precyzji pomiarów tego zjawiska.
    Machając ręką zakrzywiasz czasoprzestrzeń, ręka znajduje się w przyspieszeniu innym niż reszta ciała i na jej końcu czas w stosunku do reszty ciała zwalnia.
    To można wiarygodnie i powtarzalnie mierzyć w czasie rzeczywistym.

    Był taki fajny artykuł o użyciu rezonatora kwarcowego (wzorzec czasu) jako miernika przyspieszeń a to są zjawiska relatywistyczne w mikroskali.
    Wystarczy taki zbudować, a opis jest gdzieś i schemat na elektrodzie i można mierzyć stopień zakrzywienia czasoprzestrzeni w danym punkcie i może odkryć jakieś anomalie tu lub tam i nie robię sobie tutaj dryfu od rzeczywistości a o konkretach piszę naprawdę.

    To tak jakby interesować się pomiarami promieniowania tła bez jakiegoś licznika promieniowania. A nie powiem, niektóry kamień potrafi zaskoczyć poziomem tła:)
    Znaleźliśmy kiedyś taki, znany z opowiadania pani, która uprawiała na balkonie parteru bloku kwiaty i na jednym balkonie nie rosły, marniały. Przy ocieplaniu budynku wykopano z pod tego balkonu spory kamulec, który ze dwa lata jeszcze leżał, a właściwie to z racji wymiarów stał na trawniku i potem go Pan Zdzisław wywiózł gdzieś.. A od kiedy kamulec wykopano kwiatki rosną, aż miło.
    Kumpel po 4 piwie skojarzył fakty, odnalazł tego Zdzisława co trzeba i na końcu kamień.
    Miernik na trzecim zakresie od najczulszego trzeszczał aż miło, zwłaszcza z jednej strony kamienia. I dlatego kwiatki nie rosły.