Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

ATX 400W - naprawa i przeróbka

Ptolek 24 Cze 2005 10:31 5665 29
  • #1 24 Cze 2005 10:31
    Ptolek
    Poziom 36  

    Mam zasilacz SACHS-POWER SP400 ATX-1 o mocy 400W. Czytałem już o uszkodzeniach zasilaczy na forum, ale nie udało mi się zbyt wiele podobnych usterek znaleźć, i nie chcę się pakować w niepotrzebne koszty wymieniając części. Zasilacz bez obciążenia piszczy, napięcia raczej w normie (zawyżone tylko 3,3V na 3,42V). Pod lekkim obciążeniem jedną żarówką 12V 21W piszczy/świerszczy/skrzeczy głośniej. Bardziej go nie obciążałem. Co sprawdzić na początku, na razie podłączyłem dodatkowy kondensator równolegle do tych dużych filtrujących napięcie sieciowe i nic się nie zmieniło. Na nóżce 12 TL494 jest 36V.
    Po za naprawą potrzebuję go przerobić tak, aby dawał optymalne napięcie dla radia samochodowego, najlepiej gdzieś 13V i możliwie duży prąd. (teraz przy 12V ma dawać niby 12A). Napięcie 5V nadal jest mi potrzebne, bo będzie podłączony CD-ROM. Pytam o przeróbkę bo mam wątpliwości co do obciążenia 12V prądem rzędu 6-10A a 5V prądem około 0,5-1A dla CD-ROMu. Bo z tego co zaobserwowałem na zasilaczu AT przy takim niesymetrycznym obciążeniu napięcie 12V spada i nie wiem jak będzie tutaj, a chcę wycisnąć z radia samochodowego maksymalną moc wyjściową (no nie tak żeby go żyłować ale żeby ta znamionowa była).
    Tradycyjny zasilacz z transformatorem odpada ze względu na koszty, jak wszystkim wiadomo zasilacz komputerowy używany można kupić na giełdzie za dyszkę, mój pech (albo głupota?) że trafiłem na uszkodzony.

  • Pomocny post
    #2 24 Cze 2005 23:48
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    Problem nie jest łatwy.
    Jakkolwiek można zmienić wartość napięcia +12V w niedużym zakresie (kilka woltów) to trudno to pogodzić z zachowaniem +5V na dawnej wartości.
    Oba napięcia pochodzą z tego samego transformatora.
    W tej sytuacji przychodzi mi do głowy (piszesz o małym obciążeniu gałęzi +5V) puszczenie +5V szeregowo przez diodę (może dwie).

    Teraz należy zajrzeć do schematu (oby był zgodny z układem) i wytypować elementy, których wartość należy zmienić. Niestety nie dysponuję nim.
    Pozdrawiam

  • Pomocny post
    #3 25 Cze 2005 00:41
    ankuch
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Ja jeszcze dorzucę coś od siebie.
    Po pierwsze - to napięcie na 12 nodze TL494 zbliża się do niebezpiecznego. Napisz jak (na czym) jest zbudowana przetwornica ST-BY.
    Skoro jest TL494 to z nóg 8 i 11 powinny być sterowane 2x 2SC945, wymień je, czasami pomaga to na świerszczenie zasilacza.
    Aby zwiększyć napięcie +12V musisz dobrać opór w nodze 1 TL494 lub w "feedbacku" gałęzi +12V (też dochodzi do 1 nogi układu).
    Co do +5V to zrób tak jak napisał W.P. lub...... weź je poprostu z +VSB. W zasilaczu 400W wydajność tego źródła powinna wynosić ok. 2,5A.
    To tyle gdybania, ponieważ nie napisałeś na czym jest zrobiony ten zasilacz.

  • #4 25 Cze 2005 09:13
    Ptolek
    Poziom 36  

    Zasilacz jest na TL494 i 1xLM339. Rzeczywiście, +5VSB może wystarczy dla CD-ROMu. Jest tam 7805 (1A). Co zaoberwowałem, bez zwarcia PS-ON z masą też piszczy, więc winna jest chyba przetwornica ST-BY. Nie jestem pewny co do niej należy ale jest tam 2SC945, dioda zenera 6V2 i na radiatorze tranzystor Q2 2SC3886. Jeszcze coś, jak odłaczę od ST-BY zasilanie TL494 to nie piszczy, tylko tak pisknie przy zanikaniu napięcia po wyłączeniu. Dodatkowo zaobserwowałem, że zasilacz zaczął się dziwnie zachowywać (nie startuje albo zle napiecia) po wymianie kondensatora 10uF, między emiterami dwóch C945 (tych sterowanych przez TL494) a masą. Na diodzie 6V2 jest 7V nie wiem czemu. Musze kończyć bo jade na działke. Z góry dziękuje za pomoc.

  • Pomocny post
    #5 25 Cze 2005 10:36
    ankuch
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Z tego co piszesz, faktycznie, źródłem piszczenia jest przetwornica ST-BY, a najpradopodobniej uzwojenie T3. Popróbuj dociskać rdzeń i karkas (uważaj na napięcia) i zwróć uwagę czy piszczenie nie zmienia tonu. Jeśli tak, to być może zalanie żywicą epoksydową podejrzanych miejsc rozwiąże problem. Miałem kilka przypadków poluzowania się karkasu na rdzeniu, unieruchomienie np. Distalem pomogło. Gorzej, gdy sprawcą jest samo uzwojenie. Wówczas jedynym wyjściem (nie dającym 100% gwarancji) jest zastosowanie klejów długoschnących i wygrzewanie w podwyższonej temperaturze.

    Co do tranzystora przetwornicy ST-BY (na radiatorze), śmiem sądzić, że chyba się pomyliłeś. Czy przypadkiem nie jest to 2SC3866 :?: a nie jak pisałeś 2SC3886 :?:
    Jeśli jest taki jak ja podałem, to jest to tranzystor bipolarny i w okolicy powinien kondensator elektrolityczny, zwykle 22 µF/50V, choć może być też inna wartość. Wymień go, napewno jest już w dużym stopniu wyschnięty, wymiana powinna Ci zmniejszyć napięcie na 12 nodze TL494. Ideałem będzie, jeśli wartość nie przekroczy 25V. Poza tym w pewnym stopniu może to mieć związek ze skwierczeniem przetwornicy.

  • Pomocny post
    #6 25 Cze 2005 11:38
    TONI_2003
    Moderator

    Witam ! ...
    wymiana : dwóch C945 czasami jeszcze diody 1N4148 (tych sterowanych przez TL494) oraz w gałęzi +3,3 V poszukaj sterowanej diody zenera TL431 uszkodzenie na jej sterowaniu (opór lub ona sama) , potem o ile to nie pomoże wymiana scalaka ale przedtem napięcie na nodze 12 musi spaść tak jak napisał szanowny kolega Ankuch

    Code:
    Jakie napięcia na nogach 13, 14, 15 ?

    Pozdrawiam brać lutującą !

  • #7 25 Cze 2005 18:52
    Ptolek
    Poziom 36  

    Zamiast 22uF był tam 4,7 uF. Wymieniłem go na 10 uF i napięcie faktycznie spadło, zwiększyć go jeszcze do 22uF ? Nie wiem jak bardzo spadło bo nie mam obciążenia (spalił się TL494). No i napięcie na diodzie zenera 6V2 spadło do 6,3V około. Można jakoś sprawdzić czy jest dobry (taki drugi który mam tylko KA7500B) ? Między nóżką 12 a 7 ma 5 ohm, podajrzane. Nowy kupie dopiero jutro albo pojutrze.
    Ten tranzystor to oczywiście 2SC3866, spieszyłem się no i pomyłka.
    I jak sprawdziłem 2SC945 testerem tranzystorów (migacz na dwie diody :) ) to można uznać że jest sprawny czy wymienić na wszelki wypadek ? Dodam, że przypalone były rezystory 2K7 przy bazach tranzystorów, pewnie od zbyt wysokiego napięcia.
    Napięcia na 15 i 16 nóżce - 5V(połączona z 14) i 0V(połączone z masą).
    Poczekamy na TL494 i zabiorę się do niego znowu (pewnie się go w ogóle nie opłaca naprawiać ale traktuję to edukacyjnie i jak się uda naprawić to spróbuję go pomęczyć i zwiększymy mu troszkę napięcie :) )

  • Pomocny post
    #8 25 Cze 2005 22:36
    ankuch
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Ptolek napisał:
    Zamiast 22uF był tam 4,7 uF. Wymieniłem go na 10 uF i napięcie faktycznie spadło, zwiększyć go jeszcze do 22uF ?


    Tak już zostaw. Ważne, żeby był na 63V i 105 st. C

    Ptolek napisał:
    Można jakoś sprawdzić czy jest dobry (taki drugi który mam tylko KA7500B) ?

    KA7500B jest ścisłym odpowiednikiem TL494.


    Ptolek napisał:
    I jak sprawdziłem 2SC945 testerem tranzystorów (migacz na dwie diody :) ) to można uznać że jest sprawny czy wymienić na wszelki wypadek ?

    Jeśli mówisz o tym w ST-BY to raczej zbyteczne (jak padnie to dokładnie - rymnęło się :) )
    Przetwornica ST-BY działa, czyli jest ok.



    Ptolek napisał:
    Dodam, że przypalone były rezystory 2K7 przy bazach tranzystorów, pewnie od zbyt wysokiego napięcia.

    Dokładnie :!:
    Świadczyć to może o uszkodzeniu przynajmniej jednego z dwóch 2SC945.
    Te powinny być wymienione. Wielokrotnie miernik pokazuje, że są sprawne, a potrafią płatać psikusy.
    Wydatek to kilkadziesiąt groszy za sztukę.




    Ptolek napisał:
    Napięcia na 15 i 16 nóżce - 5V(połączona z 14) i 0V(połączone z masą).


    Zapewne Mistrzowi TONI_2003 chodziło o napięcia na nogach 13, 14, 15.
    16-ta jest na masie.
    5V na tych nogach jest wartością poprawną, co nie zawsze świadczy o pełnej sprawności układu. Kolejny wydatek - u mnie w detalu aż 1,40 za sztukę.



    Sprawdź też tranzystory przetwornicy głównej.

  • #9 25 Cze 2005 22:54
    TONI_2003
    Moderator

    Ptolek napisał:
    Poczekamy na TL494 i zabiorę się do niego znowu (pewnie się go w ogóle nie opłaca naprawiać ale traktuję to edukacyjnie i jak się uda naprawić to spróbuję go pomęczyć i zwiększymy mu troszkę napięcie :) )

    ... dzięki za poprawkę kolego Ankuch oczywiście to moje przeoczenie cytuję na nogach 13, 14, 15.13, 1

    Warto te zasilacze stosować do innych celów niż je wyrzucać tyle że są pewne ograniczenia w tych manipulacjach ale w końcu ktoś może wy nalezie jakiś sposób by łatwo można było coś więcej uzyskać !
    Jestem jak najbardziej za takimi celami edukacyjnymi tyle że potrzeba uwagi bo mamy do czynienia z napięciem niebezpiecznym dla zdrowia .
    Pozdrawiam Brać lutującą !

  • #10 27 Cze 2005 13:08
    Ptolek
    Poziom 36  

    Kupiłem TL494, niby działa. Napięcia w normie. Jak uruchamiam całość przez żarówkę 60W, z podłączoną żarówką samochodową 21W 12V do napięcia 5V, to się włączy. Ale jak podłącze od razu do sieci to z tą żarówką się nie uruchomi. Może to logiczne, żarówka powoduje powolny start i pewnie dlatego sie właczy. Ale dziwię się, czemu się zasilacz wyłącza od podłączenia żarówki 21W do 5V ? Mam zasilacz AT 145W i on jakoś to przetrzymuje. Zimna żarówka ma 0,5Ω co daje obciążenie 10A... Może w ATX tak ma być ? Jak podłączam tą żarówkę pod 3,3V jest to samo, a pod 12V zaświeci się na chwilę i znowu klops.
    Piszczy trochę ciszej niż przedtem, i zależnie od obciążenia (czasem jest to takie bulgoczące ale nie dymi się) - może nie tylko ST-BY piszczy ? Wymieniłem 2x2SC945, TL431 zostawiłem w spokoju. Jest wprawdzie 3,41V ale to napięcie nie jest mi potrzebne.
    O i teraz coś zauważyłem, dotykam 1 lub 2 nóżki TL494 i wtedy głośniej świerszczy. Trudno mi powiedzieć skąd ten dźwięk. Napięcia na nóżkach TL:
    11 - 2,08V
    12 - 32,5V
    13, 14, 15 - 4,95V
    1,2 - 4,85V
    A na tej diodzie zenera 6V2 jest 6,7V.
    Co jeszcze sprawdzić ?

  • #11 27 Cze 2005 20:18
    TONI_2003
    Moderator

    Szukaj przyczyny dalej nie powinno być aż tyle na 12 - 32,5V pisałeś że wymieniłeś elektrolit na pierwotnym , a wychodzi że nie ! Na nodze nr. 1 ( TL 431 ) musisz mieć dokładnie +2,5V do GND zasilacz musi być całkiem sprawny i nie ma co na ten temat gdybać!

  • Pomocny post
    #12 27 Cze 2005 23:39
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    Potrzebuję uściślenia danych o konstrukcji.
    Jak już pisałem, nie dysponuję schematem ideowym. Zwykle stosuje się dwa rozwiązania zasilacza st-by.
    Z pętlą sprzężenia zwrotnego po stronie wtórnej lub po stronie pierwotnej (czyli po stronie sieci en.)

    W pierwszym rozwiązaniu zasilacz wypracowuje napięcie +5V wykorzystywane bezpośrednio do zasilania obwodów st-by płyty.
    Z tego napięcia pobiera się sygnał do wysterowania transoptora za pośrednictwem specjalizowanego układu (tzw sterowanej diody Zenera - TL-431).
    Strona wtórna transoptora (tranzystor) steruje odpowiednio tranzystorem kluczującym przetwornicy tak, by regulując czasem włączenia tranzystora spowodować stabilizację w/w napięcia. Z tego samego transformatora zasilany jest kontroler zasilacza roboczego TL-494.

    W rozwiązaniu drugim przyjęto inną zasadę.
    Sygnał sprzężenia zwrotnego zapewniający stabilizację napięcia wtórnego pobierany jest z uzwojenia "zapętlającego" układ w generator samodławny.
    Wyprostowane napięcie pobierane z tego właśnie uzwojenia stanowi napięcie do regulacji wypełnienia impulsu tranzystora roboczego.
    Ten rodzaj sprzężenia nie zapewnia zbyt dużej stabilizacji, ale też nie ma takich wymagań. Po stronie niskonapięciowej (strona komputera) nad stabilizacją +5V czuwa 7805.
    TL-494 także nie potrzebuje stabilizowanego napięcia - sam pracuje w pętli.
    Gdyby nie nieszczęsny kondensator (22µ/50V) filtrujący wyprostowane napięcie w obwodach sprz. zwr. zasilacze Codegena nie byłyby przeklęte.
    To on wysychając powoduje stopniowe powiększanie się napięcia zasilającego obwody strony wtórnej (i samodestrukcyjną pracę).

    Przepraszam za ten przudługi wywód, ale po lekturze powyższych wypowiedzi kłóci mi się równoczesna obecność 7805 i TL-431.

    Na pewno masz zbyt wysokie napięcie zasilające 494-kę ale jeszcze nie krytyczne.
    Nie dotykaj 1 i 2 podczas pracy. To wejścia b. czułego wzmacniacza błędu. Każda zmiana napięcia na dowolnym wejściu odbija się (steruje) zmianą czasu włączenia tranzystorów roboczych.

    Zrób jakieś zdjęcie, poszukaj albo zrysuj trochę schematu - będzie łatwiej.
    Przypuszczalnie masz też wysuszone kondensatory strony wtórnej zasilacza roboczego. Przydałby sie oscyloskop (to prawa ręka).
    Twoja przewaga nade mną polega m. in na tym, że masz wakacje. :)

    Pozdrawiam i życzę dalszego zapału

  • #13 28 Cze 2005 13:05
    gruby68
    Poziom 15  

    Po stronie wtórnej wymień elektrolit 47u/50V przy nóżce 12 TL494. Sprawdź jeszcze tę diodę Zenera.

  • #14 28 Cze 2005 13:12
    Ptolek
    Poziom 36  

    Cytat:
    Szukaj przyczyny dalej nie powinno być aż tyle na 12 - 32,5V pisałeś że wymieniłeś elektrolit na pierwotnym , a wychodzi że nie ! Na nodze nr. 1 ( TL 431 ) musisz mieć dokładnie +2,5V do GND zasilacz musi być całkiem sprawny i nie ma co na ten temat gdybać!

    Elektrolit wymieniłem ale napięcie nie schodzi poniżej 32V. Na nodze nr.1 TL431 mam dokładnie 2,47V, to może być błąd woltomierza.

    Cytat:
    Potrzebuję uściślenia danych o konstrukcji.
    Jak już pisałem, nie dysponuję schematem ideowym. Zwykle stosuje się dwa rozwiązania zasilacza st-by.
    Z pętlą sprzężenia zwrotnego po stronie wtórnej lub po stronie pierwotnej (czyli po stronie sieci en.)

    Wygląda na to, że to jest drugie rozwiązanie. Narysowałem schemat w załączniku, mam nadzieję, że niczego nie pomyliłem.
    TL431 stabilizuje 3,3V z tego co zauważyłem. Na 3 nóżce jest ponad 6V. Może to zawyżone 3,3V wynika z tolerancji rezystorów wokół TL431 ? To są 5%.
    Niestety nie mam oscyloskopu... Myślałem nad zakupem ale to dalej drogie jak dla mnie.

    Cytat:
    Przepraszam za ten przudługi wywód, ale po lekturze powyższych wypowiedzi kłóci mi się równoczesna obecność 7805 i TL-431.

    Z chęcią przeczytam nawet kilka stron :) i dziękuje za wszelkie porady.7805 na pewno jest do ST-BY a TL431 prawdopodobnie do +3,3V.

    Kondensatory strony wtórnej są daleko od radiatorów, ale też je sprawdzę. Ale czy normalne jest to, że zasilacz ma taki problem z żarówkami ? Świerszczenia w ST-BY już nie ma, pojawia się jak zewrę PS-ON do masy bez żadnego obciążenia zasilacza. Z obciążeniem też piszczy. Ale wentylator i tak cokolwiek zagłusza, co nie znaczy że chce go zostawić z takim piskiem.

  • #15 28 Cze 2005 20:32
    TONI_2003
    Moderator

    Napisałeś że „TL431 stabilizuje 3,3V z tego co zauważyłem „ tak w wielu przypadkach jest błąd wynika też czasami z powodu TL431. Niepokoi mnie jednak to napięcie na nodze nr.12 ! Może winne są jeszcze elektrolity 47uF i 100uF , a tak przy okazji jakie jest napięcie na diodzie już po stronie wtórnej ? Ciekawi mnie również jakie napięcie masz na wejściu stabilizatora 7805 ?


    Podaj również pomiary napięć na tych dużych elektrolitach na stronie pierwotnej i jak w czasie one spadają po wyłączeniu zasilacza ( pomiar rób na przemian )

    Mam do Ciebie prośbę Byś o ile to możliwe zeskanował naklejkę z zasilacza dobrej jakości ewentualnie jej zdjęcie ( potrzebna do mych zbiorów jak również muszę pewne sprawy przeanalizować odnośnie Twych kłopotów przy obciążeniach .

  • #16 28 Cze 2005 21:40
    ankuch
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Wpierniczę się i ja ;)

    Szanowny Kolega WP napisał, że kłóci się 7805 z TL431.
    Powiedziałbym tak: albo 7805, albo transoptor. To drugie wyjście, coraz częściej stosowane, stawia CODEGENY w lepszym świetle. Jakkolwiek sprawiają mi więcej problemów, to stabilność napięcia zasilania TL494 jest godna zaufania. Że nie wspomnę o odchudzeniu po stronie wtórnej.


    PS> TONI_2003, WP Załóżmy temat zasilaczy na "niebiesko". Powtarza się często, wiele osób, jak w tym przypadku, podejmuje racjonalną dyskusję.

    Code:
    ... tak jestem za jak zwykle w tej dziedzinie byle nie było jak tu:
    
    http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=1614201#1614201
    , ale co zrobić samo życie !
    TONI_2003
    Naprawiamy :?: Często z lepszym skutkiem niż Chinka poskłada.

  • Pomocny post
    #17 28 Cze 2005 22:07
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    Schemat jak najbardziej poprawny. Teraz wszystko widać. To oczywiście drugie z opisanych przeze mnie wczoraj rozwiązań.

    Na 100% musisz wymienić 4µ7/50V (najlepiej na 47µ).

    Jeśli przyjrzysz się uważnie schematwi to zauważysz dość przejrzysty układ - rodzaj hamulca.
    To: dioda (tuż od uzwojenia do 4µ7), rezystor 1K + kond. 4µ7 oraz 2 diody - impulsowa + Zenera 6V2. Z tego właśnie obwodu dostarczane jest napięcie (ujemne) do bazy tranzystora kluczującego.
    Równocześnie do bazy dochodzi sygnał z uzwojenia (przez C + 270Ω) powodujący załączanie (i po chwili wyłączanie) tranzystora. Gdyby napięcie na uzwojeniu (i pozostałych wtórnych) wzrosło, to również wzrośnie ujemne napięcie doprowadzane do bazy utrudniając tym samym włączenie tranzystora.
    Zatem czas przewodzenia skróci się. Zmniejszy się też prąd płynący przez uzwojenie pierwotne trafo a co za tym idzie obniżą się napięcia. Jest więc to prosty układ samoregulacji.

    Rezystor 100K zapewnia start; tranzystor 945 pełni rolę zabezpieczenia prądowego. Gdyby prąd niebezpiecznie miał wzrosnąć, to spadek napięcia na 2Ω2 wysteruje 945, ten zaś odetnie C3866. Tyle w telegraficznym skrócie.

    Piszę o tym dość drobiazgowo bo chcę Ci przybliżyć ideę działania układu prowokując do wniosków a nie dawać gotowce. Cóż bowiem z podpowiedzi w rodzaju "wymień R12" jak i tak nie będziesz wiedział dlaczego?
    Tym razem (pisząc o 4µ7/50V) robię wyjątek z premedytacją - ten kondensator wysychając zamienia zasilacz w "beczkę prochu".

  • #18 28 Cze 2005 22:37
    TONI_2003
    Moderator

    W.P. napisał:
    Tym razem (pisząc o 4µ7/50V) robię wyjątek z premedytacją - ten kondensator wysychając zamienia zasilacz w "beczkę prochu".

    ... tyle że kolega już to zrobił szanowny kolego W.P.
    Ptolek napisał:
    Zamiast 22uF był tam 4,7 uF. Wymieniłem go na 10 uF i napięcie faktycznie spadło, zwiększyć go jeszcze do 22uF ? Nie wiem jak bardzo spadło bo nie mam obciążenia (spalił się TL494).

    ... tylko nie napisał może jak jest teraz może coś się zmieniło ?

  • #19 28 Cze 2005 23:04
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    Toni
    Miałem ciężki dzień. Już mało kojarzę.
    (I jeszcze gdzieś położyłem okulary ale nie chce mi się szukać.)
    Pozdrawiam
    Dobrze wiem jak to bywa sam po sobie ale nam się już nie poprawi . TONI_2003

  • #20 29 Cze 2005 11:29
    ankuch
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Skoro temat brzmi: "naprawa i przeróbka" sięgnę do nie mojego pomysłu -> zastosować Zenerkę np. na 22V na zasilaniu TL494, przed nią opór o małej mocy, który padnie przy stosunkowo wysokim napięciu. Uchronimy nieszczęsnego TL i zapobiegniemy konsekwencjom jakie powoduje.

  • #21 29 Cze 2005 13:02
    Ptolek
    Poziom 36  

    Ciężki orzech do zgryzienia. Kondensator 4µ7/50V zmieniłem na kondensator 22µF/63V 105°. Próbowałem dawać nawet 100uF ale to już nic nie zmienia. Napięcie na elektrolitach po stronie pierwotnej spada dość szybko, po około 4 sekundach na jednym jest 1V a na drugim 6V (ale napięcia opadają podobnie, tylko na końcu się tak różnią). W czasie pracy na jednym jest 156V a na drugim 157V.
    Na wejściu 7805 jest 19,5V. Z drugiego odczepu trafa idzie na prostownik z filtrem i tam jest juz takie napiecie jak na nóżce 12 TL494 czyli 32,5V (to wszystko po wymianie kondensatora na pierwotnej stronie ST-BY). Elektrolity na wtórnej stronie są raczej w porządku. Nie wiem co tam jeszcze może być nie w porządku. Nie rozumiem w tym układzie przetwornicy jak to się dzieje że na bazie 2SC3866 jest 0V :). Odkryłem, że napięcie na stronie wtórnej można zmienić przez zmianę diody zenera. Po zmianie na 5V1 napięcie na TL494 spadło do 26,5V. Niestety chyba stał się mniej odporny na podłączenie żarówki.
    Świerszczenie prawie znikło po wymianie kondensatora filtrującego +5V po stronie wtórnej. Podobno był to LOW ESR na 105°C... Jeszcze troche pisknie przy włączaniu jak mam podłączoną żarówkę no i nie wiem jak jest pod dużym obciążeniem, bo jak za dużo żarówek dam to się wyłącza a nie mam innego sposobu żeby go obciążyć.

    Cytat:
    Skoro temat brzmi: "naprawa i przeróbka" sięgnę do nie mojego pomysłu -> zastosować Zenerkę np. na 22V na zasilaniu TL494, przed nią opór o małej mocy, który padnie przy stosunkowo wysokim napięciu. Uchronimy nieszczęsnego TL i zapobiegniemy konsekwencjom jakie powoduje.

    Dobry pomysł, ale ja tego i tak do komputera nie wsadzę...

  • Pomocny post
    #22 29 Cze 2005 22:35
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    Walkę z przetworniczką zamknąłbym na obniżeniu napięcia diodą Zenera (tak jak opisałeś). Napięcie zasilające TL-494 jest w normie. Producent uznaje wartość 42V za maksymalną.

    Dlaczego 0V na bazie? Bo mierzyłeś miernikiem. Taki pomiar obarczony jest kolosalnym błędem.
    To ciąg krótkich impulsów o przebiegu daleko odbiegającym od sinusoidy. Tylko oscyloskop może tu być narzędziem. Miernik mógłby coś pokazać ale na zakresie zmiennonapięciowym.

    Teraz pozostaje Ci naprawa zasilacza roboczego - tego z dwoma tranzystorami i dużym transformatorem.

    Kondensatorami po stronie pierwotnej (330µ/200V) nie przejmuj się. Jako filtrujące nie mają zbyt dużej dokładności pojemności. To zwykle wartość raczej "umowna", choć w ramach jednej partii powtarzalna.
    Przeznaczone do filtracji napięcia wyprostowanego. Nawet jeśli mają trochę mniej, to w niczym nie przeszkadza.
    Jeśli pokusisz się o zrysowanie tego obszaru płyty, to zauważysz, że uzwojenie trafo połączone jest z tymi właśnie kondensatorami przez jeszcze jeden - 1µ/250V.
    A te dwa klocki to razem 660µ (zaraz mi się dostanie).
    Oczywiście - mogą mieć mniej ale nie za mało.

    I na koniec.
    Znów poprzyglądaj się płycie. Tym razem stronie wtórnej. Znajdź obwody +12V (bo tylko z tego chcesz korzystać) i wymień kondensatory tam umieszczone. Jeśli jest jeden (i tak się zdarza - 1000µ/16V) to wlutuj tam druty i do nich dolutuj 2 lub 3 o takiej pojemności. Jeśli będą wyniesione nad płytę, to przyklej je klejem silikonowym do czegoś stabilnego.
    Obwody pozostałych napięć możesz pozostawić bez zmian.
    Pozdrawiam

  • Pomocny post
    #23 29 Cze 2005 22:47
    TONI_2003
    Moderator

    Czułem że coś nie jest w porządku z tym zasilaczem . Nie wiem czy zwróciłeś uwagę na coś takiego +5V i +12V maksymalnie 160W więc nijak się to ma do jego 400W niby . Więc wynika że dajesz za duże obciążenia tymi żarówkami dla tego zasilacza proponuję 12V 45/40W . Oczywiście gdy obciążasz już zasilacz żarówkę od strony sieci już nie stosuj ale pasowałoby by również sprawdzić na obciążenie napięcia minusowe by mieć pewność co do naprawy ( choć sądzę że dopiero wymiana większej liczby elektrolitów może spowodować poprawną pracę!

  • #24 30 Cze 2005 10:38
    Ptolek
    Poziom 36  

    No to sytuacja opanowana, jeszcze mam ostatnie pytanie - czy nie da się jakoś "sztucznie" zwiększyć odporności na podłączanie źródeł o małej rezystancji ? Oraz czy taką przeróbkę ten zasilacz by wytrzymał ? Gdzieś czytałem, że można mu zmiękczyć miękki start, ale to go nie uodporni na obciążanie w czasie pracy (np. podłączam silnik 12V i około 30W od dmuchawy z samochodu i już się zasilacz wyłącza). Nie wiem też co będzie jak podłącze radio samochodowe, czy przy mocniejszych uderzeniach nie wyłączy się... Do komputera to wiadomo, że takie przeróbki są niedopuszczalne, lepiej żeby się komputer wyłączył niż sfajczył.
    Zwróciłem uwagę na to 160W dla +3,3V i +5V ale 160W to i tak sporo.
    Ciekawostka, duże kondensatory mają po 560uF. Przy 12V był tylko jeden 1000uF/16V.
    Od żarówki 45/40W wyłączy się momentalnie... Może sytuację poprawiłoby podokładanie elektrolitów na wyjściu albo w ogóle wymiana wszystkich, ale nie mam odpowiednich kondnesatorów w tym momencie. Na razie go skręciłem, bo trzeba trochę posprzątać.

    -------
    Podłączyłem żarówkę 55W na 12V no i przydałoby się żeby zasilacz stabilizował 12V a nie patrzył na to że 5V rośnie... Bo tak jak mam 5V nieobciążone to 12V spada do niecałych 11V. Więc chyba muszę "feedback" od 5V odciąć ? (oby tam nie był wmieszany LM339 bo bym musiał płytke zrysować). A zabezpieczenie nadprądowe to podobno coś z nóżką 4...

  • #26 30 Paź 2005 11:50
    Jarema
    Użytkownik obserwowany

    Witam,
    Jeśli zasilacz tak pływa na 12V to oznacza, że ma stabilizacje jedynie +5V i musisz przepiąć ją na 12V oczywiście dobierając rezystory w dzielniku napięcia.
    Po tej zmianie powinien pracować bezproblemowo - jedynie +5V może wzrastać, więc warto by było wymienić w tej gałęzi kondensatory na nap. min. 10V.

    P.S.
    Z moich wyliczeń wynika iż moc podana przez producenta (400W) dotyczy maksymalnego obciążenia każdej z linii nawet gdy przekroczone jest 160W na liniach 3.3V i 5V.

  • #27 30 Paź 2005 17:52
    Ptolek
    Poziom 36  

    Zasilacz wprawdzie odpuściłem (eksplozja tranzystorów mocy) ale trochę się przy nim nauczyłem, a nie mam teraz czasu się tak rozgrzebywać (szkoła...). Zanim eksplodował, przepiąłem dzielnik napięcia do 12V, stabilizację oczywiście zapewniło, ale dalej po podłączeniu żarówki zasilacz gasł. Więc kombinowałem z rezystorami przy wzmacniaczu błędu no i przekombinowałem - przy zwarciu wyjścia nastąpiło BUM. W dalszym ciągu nie wiem od czego zależy odporność na chwilowe przeciążenia, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa tranzystorom - żeby nie wybuchły.

  • #28 30 Paź 2005 22:08
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    cytat Ptolek:
    "W dalszym ciągu nie wiem od czego zależy odporność na chwilowe przeciążenia, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa tranzystorom - żeby nie wybuchły."

    Trudno tu mówić o odporności. Zawsze jest pewien zapas mocy.
    Nie spotkałem się dotychczas z ogranicznikiem prądu w zasilaczu komputerowym.
    Są co prawda układy wypracowujące sygnał proporcjonalny do prądu płynącego przez tranzystory robocze ale nie gwarantuje to szybkiej reakcji na przeciążenie.

    Skłonny jestem przyjąć, że zasilacz komputerowy nie jest odporny na duże przeciążenia (temat wymagający uszczegółowienia dynamiki i wielkości przeciążenia).

  • #29 30 Paź 2005 22:29
    Krzysiek007
    Poziom 20  

    Witam
    Sam właśnie teraz siedzę przed schematem zasilacza ATX i staram się zakumać jak on sprawdza to ze ma na wyjściu spięcie (i powoli chyba dochodzę do wniosku, że jednak niema takowego zabezpieczenia)kiedyś katowałem zasilacz ATX i sprawdzałem ile z kolei wytrzyma spięć wytrzymał coś koło 8 aż w końcu wywaliło tranzystory i przepaliło uzwojenie pierwotne transformatora :) ale mam też podejrzenia, że wykrywają spięcie elementy dyskretne te co są podłączone do trafka sterującego (Q7 na załączonym schemacie i pobliskie elementy) wiem że one też odpowiadają za przepięcia ale może kiedy powstaje spięcie powstaje coś w stylu przepięcia i wyskakuje impuls na pin 4 i dochodzi do zatrzymania przetwornicy właśnie wymyśliłem takową teorie :D w tygodniu z nudów sprawdzę to w praktyce katując jakiegoś AT czy na pinie 4 pojawia się jakaś dodatnia szpilka :) jeśli ktoś coś wie dokładniej na ten temat było by super jak by się podzielił wiedzą, jeśli cokolwiek źle rozumuje sprostowanie mile widziane :)
    Pozdrawiam Krzysiek.

  • #30 12 Lis 2005 18:34
    Ptolek
    Poziom 36  

    Nie będę kupował co chwilę tranzystorów, żeby to sprawdzić. Bezpieczniki też w takim razie nie zdadzą egzaminu, za wolne. Temat uważam za zamknięty, choćby ze względu na to, że już połowa tego zasilacza jest wylutowana. I tak nie opłacało się go ratować, bo piszczał. Ale trochę się nauczyłem.

    Moderowany przez TONI_2003:

    Wszystko wyjaśnione temat zamykam !
    Jeśli zaistnieje taka potrzeba by post został otwarty proszę dać wiadomość na PW i podać link do postu .!

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME