Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prosta podstawka do lutownicy

Incognitoo 29 Mar 2016 01:41 9777 35
  • Prosta podstawka do lutownicy

    Cześć Wszystkim. Po zmianie lutownicy pistoletowej na prostą, odkładanie jej na blat stało się niewygodne, wiec trzeba było coś zaradzić. Z aluminiowego płaskownika o grubości 2mm zrobiłem uchwyt na lutownicę. Uchwyt przykręcony jest do plastikowej obudowy, która daje wystarczającą stabilność. W obudowie gniazdo wejściowe IEC C14, gniazdo wyjściowe zwykłe sieciowe typu E oraz podświetlany wyłącznik. Jeżeli chodzi o użytkowanie, uchwyt ma pewną sprężystość, która fajnie "działa" przy gwałtowniejszym odkładaniu lutownicy. Mógłby mniej przewodzić ciepło, ale nie jest źle. Prosta konstrukcja, myślę, że koszt nie przekracza 20 zł. Wszystko miałem z odzysku, stąd kilka zbędnych otworów. Wiem, że wykonanie mogłoby być lepsze, ale będąc mocno ograniczonym z narzędziami, pewnych rzeczy się po prostu nie przeskoczy. ;)
    Nie wykluczam dołożenia gumowych nóżek i jakiejś regulacji napięcia.

    Prosta podstawka do lutownicy Prosta podstawka do lutownicy Prosta podstawka do lutownicy Prosta podstawka do lutownicy


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz pendrive 32GB.
  • #2 29 Mar 2016 06:12
    Problematyk01
    Poziom 15  

    Element kolby z grzałką opiera się bezpośrednio o aluminium, które może działać jak radiator. Nie powoduje to nadmiernego spadku temperatury? (Przepraszam za brak polskich znaków.)

  • #3 29 Mar 2016 09:07
    Freddy
    Poziom 43  

    Pomysł ciekawy, czy jednak opłaca się robić samemu skoro na Allegro można kupić poniżej 10zxł z wysyłką?
    Wiem, własna praca to satysfakcja. Przydałaby się mała modyfikacja polegająca na pochyleniu lutownicy bardziej do pionu, coś jak na zdjęciu.
    Prosta podstawka do lutownicy
    Może kupić samą spiralę za parę złotych i taką zamontować na pudełku.

  • #4 29 Mar 2016 11:58
    endymion
    Poziom 13  

    Wykonanie całkiem niezłe ale tak jak kolega @Freddy napisał: za kilkanaście złotych można kupić podstawkę która nie wychładza grota i zajmuje znacznie mniej miejsca na biurku.
    Ciekawie kolega wykonał gniazdo do zasilania lutownicy, miło zobaczyć DIY bez termogluta.

  • #5 29 Mar 2016 14:11
    2741898
    Użytkownik usunął konto  
  • #6 29 Mar 2016 14:22
    rafbid
    Poziom 32  

    Lutownica ma 30 czy 40 wat?

    Problematyk01 napisał:
    Element kolby z grzalka opiera sie bezposrednio o aluminium ktore moze dzialac jak radiator. Nie powoduje to nadmiernego spadku temperatury?
    Kolba z grzałką ma okrągły kształt powierzchnia bezpośredniego kontaktu jest nie wielka nie powinna się wychładzać, ale autor tematu niech się wypowie.

  • #7 29 Mar 2016 14:30
    ziomus90210
    Poziom 35  

    Znając różne podstawki ta na pewno będzie się potwornie nagrzewać. Bałbym się zostawić lutownicę na takiej podstawce.

  • #8 29 Mar 2016 14:40
    rafbid
    Poziom 32  

    ziomus90210 napisał:
    Bałbym się zostawić lutownicę na takiej podstawce.
    Bo?

  • #9 29 Mar 2016 14:48
    Freddy
    Poziom 43  

    ziomus90210 napisał:
    Znając różne podstawki ta na pewno będzie się potwornie nagrzewać.

    Jest niepraktyczna, niewygodna. Lutownica może łatwo wypaść.
    Podstawka odbiera bardzo dużo ciepła od lutownicy.

  • #10 29 Mar 2016 21:12
    adamGazda
    Poziom 15  

    Ja dałbym między podstawę a blachę podkładki dystansowe zrobione z materiału bardziej odpornego na temperaturę choćby z kawałków płytek pcb. Tak na wszelki wypadek nawet kilka sztuk, aby oddalić nagrzewającą się blachę od plastykowej obudowy. Dałbym też pod spodem pod nakrętkami. Być może w praktyce, konstrukcja autora nie nagrzewa się za mocno, ale szkoda byłoby gdyby obudowa się zdeformowała po jakimś czasie od temperatury.

  • #11 29 Mar 2016 21:27
    anders11
    Poziom 28  

    Aby zaoszczędzić na stratach ciepła ,zamiast tej aluminiowej obejmy(tej bliżej grota)
    dałbym obejmę z drutu stalowego.Mniejsza powierzchnia styku jak również stal
    gorzej odprowadza ciepło.
    Lub obejmę taką wykonałbym w formie pierścienia z uszczelki hydraulicznej trochę większej średnicy. Uszczelki takie są wykonane z tworzywa azbesto podobnego i świetnie izolują
    Można by nawet taką uszczelkę zamocować wewnątrz istniejącej obejmy aluminiowej,byleby obejma była okrągła.
    Taki kompozyt azbestowo-aluminiowy chyba byłby najlepszy
    Metal daje wytrzymałość mechaniczną a azbest izoluje

  • #12 30 Mar 2016 01:42
    Incognitoo
    Poziom 11  

    Problematyk01 napisał:
    Element kolby z grzałką opiera się bezpośrednio o aluminium, które może działać jak radiator. Nie powoduje to nadmiernego spadku temperatury?

    Nie ma z tym problemu. Płaskownik, o który zapiera się lutownica nie jest do niej idealnie równoległy, więc powierzchnia kontaktu jest naprawdę bardzo mała. Na ostatnim zdjęciu można to zauważyć ;)

    Freddy napisał:
    Przydałaby się mała modyfikacja polegająca na pochyleniu lutownicy bardziej do pionu [...]Może kupić samą spiralę za parę złotych i taką zamontować na pudełku.

    Tak miałem zrobić, ale podczas lutowania, kiedy lutownica jest bardziej w pionie, nagrzewa kawałek rączki, wiec nie chciałem pogarszać sprawy bardziej pionowym uchwytem. Chociaż delikatnego podgięcia nie wykluczam. Co do uchwytów zrobionych z drutu, to myślę, że przy lutownicy o takim mocowaniu grota mógłby być problem z zahaczaniem.

    endymion napisał:
    Ciekawie kolega wykonał gniazdo do zasilania lutownicy, miło zobaczyć DIY bez termogluta.

    Nie przepadam za prowizorką, ale trochę zaskoczyła mnie stabilność tego mocowania :)

    rafbid napisał:
    Lutownica ma 30 czy 40 wat?

    40.

    somers napisał:
    Strata czasu, jak chcesz się bawić w budowę we własnym zakresie to buduj zasilacz do kolby 24V z kontrolą temperatury.

    Jak najbardziej biorę to pod uwagę.

    ziomus90210 napisał:
    Znając różne podstawki ta na pewno będzie się potwornie nagrzewać. Bałbym się zostawić lutownicę na takiej podstawce.

    adamGazda napisał:
    Ja dałbym między podstawę a blachę podkładki dystansowe zrobione z materiału bardziej odpornego na temperaturę choćby z kawałków płytek pcb.

    Mimo, że część uchwytu mająca kontakt z obudową trochę parzy, to jej temperatura nie wystarcza do stopienia plastiku. Dziś specjalnie odkręciłem żeby sprawdzić.

    Freddy napisał:
    Lutownica może łatwo wypaść.

    Tarcie jest na tyle duże, że bez pomocy nigdzie nie poleci ;)

    anders11 napisał:
    Aby zaoszczędzić na stratach ciepła ,zamiast tej aluminiowej obejmy(tej bliżej grota)
    dałbym obejmę z drutu stalowego.Mniejsza powierzchnia styku jak również stal
    gorzej odprowadza ciepło.

    Zgadzam się co do metalu. Im mniejsza przewodność cieplna tym lepiej. Ja robiłem z tego co miałem i co w miarę dało się giąć.

  • #13 30 Mar 2016 13:30
    zdanek15
    Poziom 26  

    Kawał dobrej nikomu nie potrzebnej roboty! Typowy przerost treści nad formą . Sądzę że budowa togo zbytku łaski wyniosła ok 20zł, ale trwałość jest nieporównywalnie niższa od oryginału za 10 zł. Wystarczy aby lutownica wypadła z uchwytu na ten plastik i w najlepszym wypadku dziurę w obudowie w ekstremalnym pożar. Gdzie miejsce na gąbkę? Bardzo nie przemyślany projekt pod każdym względem. Ale jest + można? MOŻNA...tylko po co . To jest na zasadzie jakbym chciał zrobić teraz pudełko zapałek mając kiosk za ulicą. Ale ok.

  • #14 30 Mar 2016 14:04
    Freddy
    Poziom 43  

    Incognitoo napisał:
    Tarcie jest na tyle duże, że bez pomocy nigdzie nie poleci
    :D Zobaczymy co powiesz po pierwszym upadku :D.

  • #15 30 Mar 2016 16:44
    ziomus90210
    Poziom 35  

    Freddy napisał:
    Incognitoo napisał:
    Tarcie jest na tyle duże, że bez pomocy nigdzie nie poleci
    :D Zobaczymy co powiesz po pierwszym upadku :D.


    :) na dywan :)

  • #16 31 Mar 2016 01:10
    Marian B
    Poziom 35  

    Podstawka pod lutownicę, niby banalna sprawa, a jednak...
    Jest to problem nawyków, przyzwyczajenia do narzędzi ktore używa się od lat. Kupienie nowego śrubokrętu to jest wielki dyskomfort, bo nowy "nie leży w ręku".
    Postanowiłem pokazać swoją podstawkę pod lutownicę, ktora ma już ponad 50 lat. Została wykonana w 1961 roku, gdy zaczynałem pracę w ZUR (jeszcze nie ZURiT). Sprawuje się bardzo dobrze pomimo już widocznych śladów zużycia. Można na nią położyć kilka lutownic. Nie trzeba celować, można odłożyć lutownicę nie patrząc nawet w tą stronę. Jest bardzo stabilna, pod nią można położyć elementy pomocnicze, zapasowe groty, pudełko kalafonii, itp. Była wykonana pod jedną lutownicę, ale od wielu już lat zawsze na niej leżą dwie, jedna z odsysaczem, a druga zwykła. Czasami leżą nawet trzy, bo bywa potrzeba użycia dużej lutownicy 250W.
    Podstawka jest wykonana z aluminiowego prętu o średnicy 6 mm. Można zrobić także ze stalowego drutu o średnicy 3÷4 mm. Podstawka nie nagrzewa się bo miejsce styku z lutownicą jest punktowe, oraz grzałka lutownicy jest w zasadzie poza miejscem styku. Mam do niej sentyment i jej nie zmienię, ale gdybym teraz robił nową, to wgłębienie byłoby szersze, na co najmniej dwie lutownice.
    Prosta podstawka do lutownicy Prosta podstawka do lutownicy Prosta podstawka do lutownicy Prosta podstawka do lutownicy Prosta podstawka do lutownicy Prosta podstawka do lutownicy

  • #17 31 Mar 2016 11:47
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    Kolega Autor wykazał się niewyobrażalnym wręcz brakiem krytycyzmu w stosunku do własnego pomysłu...
    Po kolei:
    1/ Podstawka jako taka - bez sensu. Za samą obudowę plastikową zapłacisz praktyczni biorąc więcej, niż za podstawkę w sklepie.
    2/ Aluminium w roli uchwytu... Nie dość, ze zupełnie niepotrzebnie odbiera ciepło z lutownicy, to na dodatek jako dobry ciepła przewodnik nagrzewa i podstawkę. Może i się nie topi... na razie. Jednak nie powiesz mi, ze długotrwałe narażenie plastiku na podwyższoną temperaturę nie doprowadzi prędzej czy później do jego stopienia, lub (w najlepszym wypadku) do depolimeryzacji.
    3/ Gniazdo w podstawce... Kolejny przykład czegoś nie przemyślanego i zbędnego (o samym wykonaniu nie wspomnę) - podłączasz wtyczkę z kablem 3x1mm i czekasz, aż się zsunie całość na dywan? Przewróci? Bo kabel swoje waży i ciągnie, a poza tym - próbowałeś wyciągnąć wtyczkę z lutownicą (gorącą) na podstawce?...
    4/ Brak miejsca na gąbkę... może to i dobrze... woda a pod spodem plastiku nieodpornego na temperaturę gniazdo sieciowe i wyłącznik... :) Jedyne co Ci się udało... przypadkiem.

    Moim zdaniem, jeśli już coś robić (cokolwiek) niech będzie to lepsze, bardziej przemyślane niż to co za kilka zeta jest dostępne w każdym sklepie z elektrotechniką (przykładowo).
    Jak piecze się domowe ciasto, to po co? Przecież koszt kilkadziesiąt procent wyższy niż w sklepie? Ale się piecze, bo smaczniejsze, bo bez konserwantów i nie ma nic przyjemniejszego niż kawałek pysznego ciasta do porannej kawy.
    Twoja podstawka jest takim zakalcem. Ani lepsza od fabrycznej, ani bezpieczniejsza, ani praktyczniejsza... Chociaż - nie przeczę - znam kilku amatorów ciasta z zakalcem...
    Moja ocena całego przedsięwzięcia - BEZ SENSU.
    Ale - kombinuj dalej... Może gdybyś wymyślił coś co by nie miało wyżej wspomnianych wad, byłbym zachwycony.

    I żeby nie było, że się czepiam Autora;
    Ktoś ma może podstawkę z uchwytem na rolkę cyny? Podobnie nieprzemyślana moim zdaniem konstrukcja; jeśli lutownica po prawej stronie (jak ktoś praworęczny to chyba normalne) to w jaki sposób pobierać cynę? Ciągnąć przez pół stołu? A jak lutuje się układ prototypowy pod napięciem (często tak się robi przy prostych zasilanych niskim napięciem prototypach) ? Zwarcie do kompletu?
    Tak więc - nie jesteś sam...

  • #18 31 Mar 2016 12:48
    kwazar
    Poziom 29  

    398216 Usunięty napisał:
    Ktoś ma może podstawkę z uchwytem na rolkę cyny? Podobnie nieprzemyślana moim zdaniem konstrukcja; jeśli lutownica po prawej stronie (jak ktoś praworęczny to chyba normalne) to w jaki sposób pobierać cynę? Ciągnąć przez pół stołu? A jak lutuje się układ prototypowy pod napięciem (często tak się robi przy prostych zasilanych niskim napięciem prototypach) ? Zwarcie do kompletu?
    Tak więc - nie jesteś sam...


    Tu się akurat z Tobą nie zgodzę.
    Mam podstawkę z cyną razem z kalafonią od ponad 20 lat i jestem z niej strasznie zadowolony. Po prostu często przy drobnych naprawach nie wyciągam stacji lutowniczej tylko korzystam z lutownicy transformatorowej (ma prawie 30lat), którą mam pod ręką w szufladzie.
    Przy lutowaniu stacją lutowniczą, czyli kolbą, cynę już niestety muszę trzymać w ręce.
    Prosta podstawka do lutownicy

  • #19 31 Mar 2016 12:54
    ziomus90210
    Poziom 35  

    kwazar napisał:
    398216 Usunięty napisał:
    Ktoś ma może podstawkę z uchwytem na rolkę cyny? Podobnie nieprzemyślana moim zdaniem konstrukcja; jeśli lutownica po prawej stronie (jak ktoś praworęczny to chyba normalne) to w jaki sposób pobierać cynę? Ciągnąć przez pół stołu? A jak lutuje się układ prototypowy pod napięciem (często tak się robi przy prostych zasilanych niskim napięciem prototypach) ? Zwarcie do kompletu?
    Tak więc - nie jesteś sam...


    Tu się akurat z Tobą nie zgodzę.
    Mam podstawkę z cyną razem z kalafonią od ponad 20 lat i jestem z niej strasznie zadowolony. Po prostu często przy drobnych naprawach nie wyciągam stacji lutowniczej tylko korzystam z lutownicy transformatorowej (ma prawie 30lat), którą mam pod ręką w szufladzie.
    Przy lutowaniu stacją lutowniczą, czyli kolbą, cynę już niestety muszę trzymać w ręce.
    Prosta podstawka do lutownicy



    Koledze 398216 Usunięty chodziło o połączenie podstawki na cynę z podstawką lutownicy... I zgadzam się z nim, że to głupi pomysł.

  • #20 31 Mar 2016 12:56
    kwazar
    Poziom 29  

    Aaa, to przepraszam, widocznie źle zrozumiałem...
    W takim razie również się zgadzam.

  • #21 31 Mar 2016 14:52
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    ziomus90210 napisał:
    Koledze 398216 Usunięty chodziło o połączenie podstawki na cynę z podstawką lutownicy...
    Oczywiście że o to mi chodziło.
    A co do niezbyt przemyślanych konstrukcji - samych podstawek do lutownicy...
    Stal bardzo dobrze się sprawdza, ale kontakt z wodą - miejsce na gąbkę - (nawet jeśli stal pomalowana proszkowo) nie służy jej zbyt dobrze... Takich podstawek jest na rynku najwięcej; ALE - nawet jeśli się rozsypie, to i tak służy co najmniej kilka lat. Mam podstawkę Weller'a - jest solidna, ciężka (stop ZnAl) z dodatkowymi nóżkami z gumy - solidność na pierwszy rzut oka... Cena też nie zbyt mała. Mam ją od lat 6 - dostałem jako prezent. Po dwóch latach zauważyłem że zaczyna się korozja w pojemniku na gąbkę. Oczyściłem dokładnie, wyszorowałem, pomalowałem grubą warstwą farby ftalowej (najlepiej "trzyma" metalu) i.. po miesiącu (!) znów to samo. Co prawda, z tempa w jakim korozja postępuje można wnioskować, ze jeszcze z 6 lat wytrzyma, ale... za te cenę? Można się było chyba spodziewać czegoś trwalszego.
    Do czego zmierzam? Ano do tego, że moją pierwszą stacją z prawdziwego zdarzenia był ELWIK - jeszcze pierwsza (czarna) wersja - z grotami mocowanymi blaszką (późniejsze były na sprężynkę). Miałem ją ponad 10 lat - w końcu podarowałem komuś i służy Mu do dziś z tego co wiem. A w komplecie do stacji była oczywiście i podstawka - z jakiegoś tworzywa (bakelit?) - nic nie koroduje i wystarczało co jakiś czas wsadzić całość pod kran, umyć i nadal była (i jest nadal!) jak nowa. Obecnie nadal Elwik robi takie podstawki - można znaczy...
    A polistyren, czy ABS nie nadaje się zupełnie w tej roli (nawet bez miejsca na gąbkę) - ma tak niską temperaturę topnienia, że wystarczy żeby spadła kropla rozgrzanej cyny z grotu i jeśli nawet nie będzie już wytopionej dziury, to "kropla drąży skałę" po roku najdalej ślady po takich kroplach skutecznie zniszczą estetykę.
    Ja wiem - nie jest to ważne (estetyka) aż tak bardzo - ważna (najważniejsza!) jest funkcjonalność, jednak lubię jak coś wygląda dobrze - takie zboczenie. Ostatecznie jeśli co dzień się coś "dłubie" lutuje, to chyba lepiej widzieć coś estetycznego niż jakieś powypalane, czy pordzewiałe ... coś . Chciałem napisać "dziadostwo" bo jednak w stosunku do Wellera można się spodziewać jakości i trwałości (?); Tym bardziej, ze cena podstawki Elwika jest porównywalna do Wellera...
    A co do projektu z tematu - na koniec jeszcze jedno spostrzeżenie:
    To, że odbiera ciepło, że nagrzewa podstawkę to wszyscy wiemy. Jednak po co stosuje się takie podstawki jak wspomniany Elwik, Weller czy setki innych? Żeby się NIE OPARZYĆ dotykając niechcący samej lutownicy. Czy to sprężyna osłaniająca grzałkę i grot, czy blacha z perforacjami - nie da się tego zrobić nieumyślnie w tak przemyślanych podstawkach. W konstrukcji Autora (pomijając wszystkie pozostałe i ewidentne wady) takiej ochrony nie ma, bo nie ma żadnej osłony.
    Prosta podstawka do lutownicy Prosta podstawka do lutownicy Prosta podstawka do lutownicy Prosta podstawka do lutownicy Prosta podstawka do lutownicy
    Autor chciał dostać konstruktywną krytykę i komentarze (ostatecznie po to jest ten dział i możliwość komentowania) - może więc skorzysta i Jego następna (oby jak najszybciej) podstawka będzie zbudowana w oparciu o te uwagi...
    Czego Mu serdecznie życzę.

  • #22 01 Kwi 2016 01:07
    Incognitoo
    Poziom 11  

    @Marian B, na tej samej zasadzie mam podstawkę do lutownicy pistoletowej, przy prostej jest dla mnie niewygodna. Tak jak piszesz, co kto lubi :)

    398216 Usunięty napisał:
    1/ Podstawka jako taka - bez sensu. Za samą obudowę plastikową zapłacisz praktyczni biorąc więcej, niż za podstawkę w sklepie.
    2/ Aluminium w roli uchwytu... Nie dość, ze zupełnie niepotrzebnie odbiera ciepło z lutownicy, to na dodatek jako dobry ciepła przewodnik nagrzewa i podstawkę. Może i się nie topi... na razie. Jednak nie powiesz mi, ze długotrwałe narażenie plastiku na podwyższoną temperaturę nie doprowadzi prędzej czy później do jego stopienia, lub (w najlepszym wypadku) do depolimeryzacji.
    3/ Gniazdo w podstawce... Kolejny przykład czegoś nie przemyślanego i zbędnego (o samym wykonaniu nie wspomnę) - podłączasz wtyczkę z kablem 3x1mm i czekasz, aż się zsunie całość na dywan? Przewróci? Bo kabel swoje waży i ciągnie, a poza tym - próbowałeś wyciągnąć wtyczkę z lutownicą (gorącą) na podstawce?...
    4/ Brak miejsca na gąbkę... może to i dobrze... woda a pod spodem plastiku nieodpornego na temperaturę gniazdo sieciowe i wyłącznik... Jedyne co Ci się udało... przypadkiem.

    1. Podstawka ze sklepu nie spełni funkcji z pkt 3. A tak na marginesie, te podstawki to takie stabilne?
    2. Nie wiem, czy dobrze zrozumiałem. Masz na myśli, że wystawianie plastiku na działanie podwyższonej temperatury (nie topnienia) może z czasem sprawić, że temperatura topnienia tego plastiku spadnie?
    3. Gniazdo jest po to żeby kabel nie obciążał mi lutownicy wisząc cały aż do podłogi oraz dostawał gdzie trzeba. Co do zsunięcia czy przewrócenia, to nie ma takiej możliwości. Kabel 3x0.5mm2 o długości około 1.2m (dodatkowo ok. połowa jego masy obciąża lutownicę). Nawet pociągając delikatnie w dół jedynie gnie się odgiętka przy wtyczce.
    4. Miejsca na gąbkę na tej obudowie nie brak.


    Szczerze mówiąc trochę jestem zaskoczony uwagami dot. nietrwałości (uchwytu), wywrotności czy tego, ze lutownica poleci sobie na podłogę jak tylko będzie miała na to ochotę. Nie jestem jakimś lekkoduchem, jeżeli chodzi o kwestie bezpieczeństwa, a tu jestem o nie spokojny.

    masio24 napisał:
    Liczy się "kreatywny" umysł.Krytykami się nie przejmuj . Rób swoje i realizuj plany a dojdziesz do takiej perfekcji, że producenci najlepszych lutownic Ci pozazdroszczą.Wdrażaj pomysły i udoskonalaj "stare" swoje projekty.Pozdrawiam

    Hehehe, przejmować się nie przejmuje, wyciągam wnioski. Dzięki ;)

  • #23 01 Kwi 2016 11:59
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    Incognitoo napisał:
    Podstawka ze sklepu nie spełni funkcji z pkt 3.
    Bo nie musi. To co wymyśliłeś (gniazdo do lutownicy w podstawce) wbrew pozorom nie jest dobrym pomysłem - wystarczy, że kabel lutownicy o coś zaczepi, albo będziesz chciał sięgnąć nią dalej niż zwykle i podstawka może się przewrócić.
    Incognitoo napisał:
    A tak na marginesie, te podstawki to takie stabilne?
    Na pewno zdecydowanie bardziej niż Twoja. Niżej położony środek ciężkości i (przeważnie, bo nie we wszystkich) cięższa podstawa. Weller ma jak pisałem ze znalu, Elwik dość ciężkiego bo pełnego i dodatkowo dociążanego blachą od spodu plastiku, a jedna jest z żeliwa.
    (mowa o podstawkach z zamieszczonych fotek).
    Incognitoo napisał:
    Gniazdo jest po to żeby kabel nie obciążał mi lutownicy wisząc cały aż do podłogi oraz dostawał gdzie trzeba.
    A nie lepiej mieć przedłużacz na blacie? Kilka gniazd w zasięgu ręki zawsze się przyda... chociażby do zasilania budowanego czy naprawianego urządzenia.
    Incognitoo napisał:
    Co do zsunięcia czy przewrócenia, to nie ma takiej możliwości. Kabel 3x0.5mm2 o długości około 1.2m (dodatkowo ok. połowa jego masy obciąża lutownicę).

    Taaa... Oby nie przydarzyło Ci się to co mnie kiedyś gdy jeszcze podstawki nie miałem i lutowałem "kolbą" - pociągnięty niechcący kabel ściągnął lutownicę z biurka. Ja widząc, że coś spada odruchowo złapałem i odstawiłem na miejsce... Ślady pozostały baaaardzo długo.
    Incognitoo napisał:
    Nawet pociągając delikatnie w dół jedynie gnie się odgiętka przy wtyczce.
    Zwróć uwagę na to co napisałeś: DELIKATNE i W DÓŁ... A co będzie jak pociągnięcie będzie "mniej delikatne" i w bok? Jasne, że nikt o zdrowym umyśle nie będzie szarpać za kabel żeby przewrócić/przesunąć podstawkę (zwłaszcza gdy gorąca), takie rzeczy jednak się zdarzają - przypadkiem. Chodzi mi o to, żeby takich przypadków było jak najmniej - w Twoim interesie.
    Incognitoo napisał:
    przejmować się nie przejmuje, wyciągam wnioski.

    Człowiek uczy się na błędach. Dobrze by było, żeby na błędach innych, a nie swoich... ;)

  • #24 01 Kwi 2016 18:54
    Zbych034
    Poziom 36  

    Czyżby w poście #16 osłona od magneta SHLki?

  • #25 01 Kwi 2016 21:25
    Marian B
    Poziom 35  

    No nie, to jest puszka po płaskiej rybnej konserwie, bardzo dobrze się nadaje na wszelkiego rodzaju nie typowe śrubki, odcinki rurek izolacyjnych, ułamane uchwyciki, odcinki drutów, jakeś tam wtyczki, złączki, itp. Zawsze można do niej sięgnąć, gdy nagle "czegoś brakuje". Taka czarodziejska puszka.
    A to zamkniete okrągłe pudełko podobne do pudełka pasty do butów w tej puszce, to pudełko z kalafonią. Zawsze po użyciu zamykam pokrywką bo po czasie gromadzi się kurz i kalafonia jest brudna. To wszystko są nawyki wypracowane przez wiele lat pracy w zawodzie naprawiacza.

  • #26 03 Kwi 2016 00:31
    563113
    Użytkownik usunął konto  
  • #27 04 Kwi 2016 00:25
    adamGazda
    Poziom 15  

    Podoba mi się podstawka jaką zaprezentował Marian B w poście #16. Piękny minimalizm a użyteczność jest. Pomijam kwestię bezpieczeństwa takiej podstawki (inne zabezpieczają lepiej przed niestabilnością podstawy, spadaniem lutownicy czy też poparzeniem) za to tę można w parę chwil wykonać np. z długiej szprychy rowerowej i wygiąć kształt "siodełka" pod lutownicę jaką się posiada.
    Albo inna propozycja to wygiąć pasek blachy stalowej o grubości 0,5 mm w kształt ceownika i położyć "plecami" na stół. W końcach sterczących do góry wyciąć zagłębienia pod grot i rączkę. Wycięcia nie muszą być nawet półkoliste, łatwiej zrobić na kształt trójkąta. Styk lutownicy z taką podstawką będzie w kant blachy, więc minimalny. Blachę można przymocować do kawałka deseczki dla większej stabilności. A deseczka po stronie gdzie opiera się grot może być dłuższa i zaopatrzona w naczynie np. do łapania skapującej cyny.

  • #28 04 Kwi 2016 01:16
    sundayman
    Poziom 24  

    Cytat:
    KOMPLETNIE NIE ROZUMIEM ludzi

    To jest twoim zdaniem jakiś argument na coś ? Bo imo to raczej twój problem ?

    Cytat:
    popisują się umiejętnością kopiowania obrazków z portali aukcyjnych


    Naprawdę sądzisz, że ktoś się tym popisuje ?

    Cytat:
    dostaje baty od malkontentów którym nie chce się wziąć do ręki wiertarki i przeszukać "starych gratów" tylko wolą kliknąć na ALLE..O


    Co ty za głupoty wypisujesz ?
    Nie wiem ile masz lat, ale sztuka budowy urządzeń, to nie tylko możliwość zrobienia czegokolwiek "bo się da", i fakt, że "się da" nie oznacza jeszcze sukcesu.

    Oprócz tego liczy się cała masa rzeczy - estetyka, funkcjonalność , sens ekonomiczny itp.
    W tym konkretnym przypadku koledzy słusznie wskazują, że autor zrobił gorzej i drożej. Sensu edukacyjnego też się trudno doszukać.

    W tym dziale można wystawić dowolną rzecz - ale jeżeli się nie ma wystarczająco dużo krytycyzmu, żeby samemu zastanowić się przed budową albo przed opublikowaniem, to trzeba potem mieć odrobinę rozsądku, żeby przyjąć krytykę.

    Cytat:
    Panowie - chińska podstawka pod lutownicę nie świadczy o profesjonaliźmie !!!


    A o czym świadczy robienie rzeczy bez większego sensu ? Bo jestem ciekaw ?

    A do autora - fakt, że się mniej lub bardziej krytykuje coś opublikowanego w DIY nie oznacza krytyki samego autora. To raczej sugestie, które czasem warto sobie wziąć do serca.
    Dawno temu, kiedy byłem młodym elektronikiem, opowiadałem komuś z zapałem, jak to mam zamiar coś zbudować.
    Zadał mi pytanie "po co, skoro można to taniej i lepiej kupić ?"

    Zacząłem coś tłumaczyć o zabawie, nauce ( a ten czynnik przynajmniej tam występował jakoś sensownie) itp.

    Dziś przyznaję, że facet miał rację i żałuję, że wcześniej mi tego ktoś nie wytłumaczył. Naprawdę - warto się zastanowić na co się poświęca czas.
    Bo to jest zasób zupełnie nieodnawialny :)

    Są oczywiście wyjątkowe sytuacje - kiedy będąc w lesie trzeba z drutu z ogrodzenia i kawałka rozbitej butelki zrobić lupę. No zdarza sie.
    Ale to raczej nadaje się do działu "zabawne przygody elektronika" niż DIY...

  • #29 04 Kwi 2016 17:19
    Dobromir pomysłowy
    Poziom 18  

    Nie przesadzajmy. Miałem naście lat i zrobiłem z drutu teraz można i ze szprychy rowerowej (wtedy ciężko było nawet o rowery) .

  • #30 05 Kwi 2016 21:20
    398216 Usunięty
    Poziom 43  

    kpp_jacek napisał:
    No i zrobił się "KONCERT" z powodu prozaicznej podstawki do lutownicy.
    Wydawało mi się, za tak to działa: Ktoś zamieszcza swoje dzieło a inni oceniają jego przydatność, wykonanie, estetykę... Przynajmniej tak rozumiem sens działu DiY. Widocznie się myliłem. Może gdybym napisał (nie tylko ja zresztą) że ta podstawka warta jest patentu i wdrożenia do seryjnej produkcji, byłby Kolega bardziej zadowolony; niestety, ale jak mi się coś nie podoba i wiem czemu - nie potrafię kłamać ze to cud miód i orzeszki.

  Szukaj w 5mln produktów