Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Seat/Ibiza/6L - Przegrzewa moduł ? Szaleje licznik, po zgaszeniu nie pali...

Ryba_87 01 Kwi 2016 16:04 963 2
  • #1 01 Kwi 2016 16:04
    Ryba_87
    Poziom 2  

    Witam,

    Wiem że tematów podobnego typu troszkę jest, poczytałem większość ale żaden przypadek nie jest taki sam. Walczę z tematem już długi czas bez skutku.

    Posiadam Seata Ibizę 1.2 70 Km - 2006r

    Gdy kupiłem auto w okolicach kwietnia zeszłego roku nie było upałów było wszystko ok. Pewnego dnia w wakacje gdy stał na słońcu nie można było odpalić auta, zaczęły się pojawiać na zegarach kontrolki wszelkiego typu migać na zmianę , nawet oświetlenie i wskazówki zaczęły skakać wraz z oświetleniem zegarów jak by coś nie łączyło. Gdy nadszedł wieczór lub wepchnąłem go do jakiegoś garażu po godzinie można było odpalić normalnie i kontrolki poznikały. Minęło lato był spokój aż tej zimy coś mu nagle odbiło i przy minusowej temperaturze nie chciał odpalić i kontrolki wariowały. Jedyna szansa na odpalenie to kręcenie silnikiem i ruszanie kablami pod deską wkładając lewą rękę przez otwór od schowka który wymontowałem przy lewym kolanie. Gdy ruszam tymi kablami kontrolki na liczniku zmieniają swoje zachowanie i silnik załapie. Byłem u Elektryka który stwierdził że licznik jest ok , na komputerze nic nie wykazuje, stwierdził że to wina złego ułożenia kabli i gdzieś u podstawy pedału sprzęgła gdzieś jakiś kabel się przygniatał i mógł powodować takie zachowania. Odebrałem auto i rzeczywiście wszystko gra. Pali normalnie kontrolek brak. Wszystko było dobrze dopóki nie przejechałem się dłużej, po 30 min jazdy widzę pierwsza żółta kontrolkę , za kilka minut dopalają się kolejne i kolejne, podświetlenie szaleje wskazówki latają, nawet wspomaganie chwilami przerywa podczas manewrów na parkingu. I oczywiście juz po takiej jeździe po zgaszeniu juz nie odpalę bez ruszania kablami tak jak poprzednio. Po odstaniu ok 2 godzin wszystko wraca do normy. Ostatnio stal pod pracą na słońcu choć temperatura ok 15 była ale wystarczyło by po odpaleniu już świeciła się pierwsza żółta kontrolka i po chwili jazdy już cała reszta. Co ciekawego zauważyłem podczas długiej trasy po godzinie jadę z kompletnie niedziałającym czarnym licznikiem ponieważ po godzinie już nawet nie mruga. Gdy skręcam w lewo chwilami się podświetli a gdy w prawo biorę zakręt już wcale nawet nie reaguje. Opisałem najdokładniej jak mogę , może za długo ale żeby dokładnie naświetlić problem musiałem, dziękuje z góry za pomoc , jak się do tego zabrać , czy to licznik, czy jakiś moduł się grzeje czy rzeczywiście tylko z kablami był by problem ? Ale skąd ta reakcja na nagrzewanie na postoju od słońca ? Naprawdę nie wiem co robić.

    0 2
  • #2 01 Kwi 2016 20:32
    piotrekwoj1
    Poziom 38  

    Znaleść usterkę a jak elektryk nie potrafi to zmień elektryka bo sądzę że nie chce mu się szukać.
    Skoro mówisz że ruszasz kablami i łapie jest ok. to sprawa jasna.

    0
  • #3 04 Kwi 2016 10:38
    Ryba_87
    Poziom 2  

    No chyba będę musiał poszukać innego elektryka. To że gdzieś w kablach może być problem to wiem tylko najciekawsze jest to że problem z tym jest tylko gdy się nagrzeje coś nie wiem dokładnie co lub jak postoi na dużym słońcu. Co tam się może nagrzewać i od czego że tak głupieje ? Jest jakis moduł w liczniku czy gdzies pod deska rozdzielczą ?

    0