Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz impulsowy z 230V AC na 5-30V DC

05 Kwi 2016 14:36 3840 29
  • Poziom 27  
    Potrzebny mi zasilacz DC o mocy 50-100W zasilany z sieci. Który będzie mógł zmianiać napięcie w zakresie 5-30V. Przeznaczenie to sterowanie obrotami silnika DC.

    Czy konstrukcja takiego zasilacza jest opłacalna w porównaniu do trafo z generatorem PWM? Może jakieś schematy lub rady?
    Kupiłem ostatnio zasilacz komputerowy ale on niestety ma tylko 12V napięcia. Więc muszę zrobić coś z dwukrotnie wyższym napięciem.
  • Poziom 33  
    Do czego będzie użyty ten silnik? Można sterować napięciowo lub prądowo.
  • Poziom 27  
    Ale prądowo z 230V nie będzie tak łatwo. Lepiej moim zdaniem stabilizować napięcie.
    Silnik z przekładnią będzie działał jako serwomechanizm lub napęd śruby w siłowniku. Więc będę musiał zastosować też mostek H. Dlatego wole stabilizować napięcie i jedynie zmieniać polaryzację w mostku H.
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    Możesz przerobić zasilacz komputerowy na regulowany. Zobacz na jakim scalaku jest. Jak na ka7500 lub tl494 to bulka z masłem.
  • Poziom 27  
    Jedyny scalak jakiego znalazłem to 2003 IFGR680322E.
  • Pomocny post
    Poziom 29  
    Akurat ten scalak nie jest zbyt łatwy do modyfikacji. Trzeba symulować inne napięcia stabilizując np. 12 V. Poza tym z założenia te układ ma zabezpieczenie nadprądowe działające na wyłącz i nie da się zrobić stabilizacji prądu.
    Najlepiej tak jak pisał NIXIE_123 na scalaczku KA7500, lub TL494.
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    2003 cieżej przerobić, aczkolwiek da się. Trzeba mu emulować 3 napięcia, aby go "ogłupić". Poczytaj o przeróbce atx'ów na regulowane
  • Poziom 27  
    Najwyżej kupię inny zasilacz z KA7500 lub TL494. Jednak ciekawie byłoby przerobić i ten jeślli się da.

    Byłbym też wdzięczny za podanie jakichś tanich modeli zasilaczy ATX z układami KA7500, lub TL494.
  • Pomocny post
    Poziom 28  
    Dzisiaj nie produkuje się już zasilaczy z tymi kostkami. Szukaj jakichś starych zasilaczy 235W lub mniej, one pewnie będą takie mieć. Na allegro za 5zł takie kupisz
  • Pomocny post
    Poziom 29  
    Zasilacze Codegen były również o mocy 300- 350W. Oczywiście na KA7500.
    Tylko powiem szczerze, nie wiem, czy wyciągnie się z niego 30 V?
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Cytat:
    Silnik z przekładnią będzie działał jako serwomechanizm lub napęd śruby w siłowniku. Więc będę musiał zastosować też mostek H. Dlatego wole stabilizować napięcie i jedynie zmieniać polaryzację w mostku H.
    Jeśli to ma być serwomechanizm to i tak regulator musi sterować obrotami silnika i zmieniać kierunek, podawanie PWMa na mostek H jest najprostszym rozwiązaniem, do tego tylko dodać zasilacz nieregulowany (łatwiejszy do zdobycia).

    A co do zasilaczy ATX i ich przeróbki na 30V to wystarczy zmienić postownik żeby uzyskać 24V, a wyżej to zależy ile zapasu producent zostawił o kilkanaście procent napewno sie da podnieść.
  • Poziom 28  
    jarek_lnx napisał:
    A co do zasilaczy ATX i ich przeróbki na 30V to wystarczy zmienić postownik żeby uzyskać 24V.

    Masz na myśli łączenie uzwojeń wtórnych? Nie wszystkie zasilacze są 2x12V. Czy może zamiast duodiody dać mostek prostowniczy między dwa skrajne końce uzw. odczep zostawiając niewykorzystany? W takim rozwiązaniu prąd max jest 2 razy mniejszy. No i pozostaje problem sprzężenia zwrotnego
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    NIXIE_123 napisał:
    Czy może zamiast duodiody dać mostek prostowniczy między dwa skrajne końce uzw. odczep zostawiając niewykorzystany?
    Odczepu od masy bym nie odłączał, duodiodę zostawić albo wymienić na większą, a dwoma dodatkowymi diodami zrobić brakującą część mostka i konsdensatory dla nowego wzmocnionego wyjścia -12V.

    NIXIE_123 napisał:
    W takim rozwiązaniu prąd max jest 2 razy mniejszy. No i pozostaje problem sprzężenia zwrotnego
    Skoro moc pozostaje taka sama prąd musi sie dwukrotnie zmniejszyć, a co do sprzężenia zwrotnego jeśli wyjścia +12V i -12V będą symetryczne to wystarczy sprzężenie od +12V.
  • Poziom 27  
    kwazar napisał:

    Tylko powiem szczerze, nie wiem, czy wyciągnie się z niego 30 V?


    A to nie problem. Mam silnik na 28V z przekładnią i przy 12V ma 50% mocy minus straty mechaniczne. Czyli bardzo mało, i podniesienie napięcia już do 20V znacznie polepsza sprawność i moc użyteczną.


    A co do pozostałych wypowiedzi to troche wolniej panowie. Jestem totalnym amatorem w kwestii zasilaczy impulsowych. Mówicie o jakichś odczepach i prostownikach a ja myślę o transformatorze :D
    Posiada ktoś może schemat przed i po modyfikacji żebym łatwo skumał o co chodzi?
    Podniesienie napięcia do 24V nie jest ideałem. Ale spokojnie wystarczy do taniego(15zł używany ATX) zasilenia silników na 28V. Tylko nie bardzo rozumiem gdzie i co trzeba zmienić żeby wyjście -12V miało wydajność prądową identyczną jak +12V. Bo z tego co czytam to o tym właśnie piszecie.

    To że prąd zmaleje nie ma znaczenia bo moc pozostanie taka sama, czyli 150-200W. Nawet jest to wskazane żeby nie spalić zasilacza z przegrzania.
  • Poziom 29  
    jarek_lnx napisał:
    NIXIE_123 napisał:


    Czy może zamiast duodiody dać mostek prostowniczy między dwa skrajne końce uzw. odczep zostawiając niewykorzystany?


    Odczepu od masy bym nie odłączał, duodiodę zostawić albo wymienić na większą, a dwoma dodatkowymi diodami zrobić brakującą część mostka i konsdensatory dla nowego wzmocnionego wyjścia -12V.


    A moze by tak odpiąć środek symetrycznego uzwojenia od masy, a dać na mase minus z mostka? Wtedy można by było stabilizować całe napięcie 24 V, lub nawet większe. Pomijam teraz oczywiste rzeczy jak wymianę elektrolitów na większe napięcie itp.
  • Poziom 28  
    kwazar napisał:
    A moze by tak odpiąć środek symetrycznego uzwojenia od masy

    Właśnie o tym pisałem.
    strikexp napisał:
    Posiada ktoś może schemat przed i po modyfikacji żebym łatwo skumał o co chodzi?

    Mówisz i masz:
    Zasilacz impulsowy z 230V AC na 5-30V DC
    Link do tematu
  • Poziom 27  
    Dzięki, chociaż mi chodziło o metodę z tymi odczepami/mostkiem. Na powyższym schemacie to jest ustawianie napięcia referencyjnego scalaków.
    Mi na dobrą sprawę nie robi większej różnicy czy będzie zmienne napięcie. I tak muszę dodać mostek H i nim mogę sobie już dowolnie zmniejszyć napięcie/moc. Za to przeróbka z 12V na 24V prostą modyfikacją bardzo mnie zaciekawiła. Ale nie rozumiem co trzeba zmienić, więc może pokażę kompletny schemat bez przeróbek i ktoś podpowie które elementy trzeba zmienić:

    Zasilacz impulsowy z 230V AC na 5-30V DC
  • Pomocny post
    Poziom 29  
    Zakładając, że wszystkie uzwojenia nawinięte są tym samym drutem, trzeba zastąpić diody D16, D19, D20, które są w gałęzi -12 V, dwoma diodami mocniejszymi, czli takimi jak w gałęzi dodatniej D17. Najlepiej dać dwie pojedyncze diody w obudowie TO220 i połaczyć je tak jak są połączone diody D19 i D20.
    Wtedy napięcie wyjściowe 24 V będziesz miał międzzy punktami +12 V i -12 V.
  • Poziom 27  
    Ok dzięki, faktycznie bardzo prosta przeróbka pomijając kwestie mechaniczne.
    Zaczynam też rozumieć jak działa taki zasilacz. Tam jest sterowane trafo impulsowe a nie PWM. Bardzo ciekawy i ekonomiczny pomysł. Pamiętam że moc trafa rośnie drastycznie wraz z częstotliwością. Ale nie wpadłem na to że można zasilać je impulsami.
    Przecież w ten sposób można robić śmiesznie tanie zasilacze DC na moce rzędu kilowatów. Pomijając rzecz jasna tętnienia które przy silniku nie mają większego znaczenia.


    Edit:
    Ale pozostał mi pewien niedosyt wiedzy. Znalazłem schemat bardziej zbliżony do mojego zasilacza (o ile nie identyczny).
    Widzę że w układzie prostowania -12V są 3 diody, D20, D22, D23. Ta D20 to jest chyba tylko rozładowująca odbiornik. Nie wiem czy trzeba ją zmieniać?
    Pozostałe 2 z tego co zrozumiałem powinienem wymienic na dużej mocy i dodatkowo zdublować.

    Zasilacz impulsowy z 230V AC na 5-30V DC

    A tak przy okazji nieźle się uśmiałem jak otworzyłem tego megabajt. Tam w środku na radiatorze są po prostu dwie diody do montażu THT. Zlutowane i wsadzone w kawałek blachy przymocowanej do radiatora. Normalnie 100% made in China :D
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    strikexp napisał:
    Zaczynam też rozumieć jak działa taki zasilacz. Tam jest sterowane trafo impulsowe a nie PWM. Bardzo ciekawy i ekonomiczny pomysł. Pamiętam że moc trafa rośnie drastycznie wraz z częstotliwością. Ale nie wpadłem na to że można zasilać je impulsami.
    Przecież w ten sposób można robić śmiesznie tanie zasilacze DC na moce rzędu kilowatów. Pomijając rzecz jasna tętnienia które przy silniku nie mają większego znaczenia.

    Przecież ten zasilacz to jest PWM, dopiero dławik i kondensator wyjściowy zamieniają PWM na napiecie stałe proporcjonalne do wypełnienia.
    strikexp napisał:
    Widzę że w układzie prostowania -12V są 3 diody, D20, D22, D23. Ta D20 to jest chyba tylko rozładowująca odbiornik. Nie wiem czy trzeba ją zmieniać?
    Pozostałe 2 z tego co zrozumiałem powinienem wymienic na dużej mocy i dodatkowo zdublować.
    D20 i D22 to prostownik dwupołówkowy analogicznie jak D14, D23 prawdopodobnie wstawili po to żeby zwiekszyć spadek napięcia, na słabiej obciążonym wyjściu -12V przy przeróbce diodę należy usunąć.
    Trzeba sprawdzić - zazwyczaj uzwojenie -12V na dławiku (ten na rdzeniu toroidalnym proszkowym) jest nawinięte bardzo cienkim drutem.

    strikexp napisał:
    Tam w środku na radiatorze są po prostu dwie diody do montażu THT. Zlutowane i wsadzone w kawałek blachy przymocowanej do radiatora. Normalnie 100% made in China :D
    Bardzo popularne rozwiązanie najczęściej są to diody 3A (razem 6A) a na obudowie piszą "10A" albo więcej.
  • Poziom 27  
    jarek_lnx napisał:

    Przecież ten zasilacz to jest PWM, dopiero dławik i kondensator wyjściowy zamieniają PWM na napiecie stałe proporcjonalne do wypełnienia.


    Nie o taki PWM mi chodziło. Miałem na myśli MOSFET podpięty pod 230V i w ten sposób kontrolujący napięcie.
    Jednak w zasilaczu ATX jest wykorzystany fakt, że im wyższa częstotliwość tym mniejszy transformator.
  • Poziom 40  
    strikexp napisał:
    Jednak w zasilaczu ATX jest wykorzystany fakt, że im wyższa częstotliwość tym mniejszy transformator.


    W każdym zasilaczu impulsowym ten fakt jest wykorzystywany.


    Przy takiej mocy jak potrzebujesz, to moim zdaniem lepszy byłby zwykły transformator z prostownikiem i filtrem + regulator obrotów oparty o PWM.
  • Poziom 27  
    Nieprawda, widziałem schemat małego zasilacza impulsowego bez transformatora. Z elementów indukcyjnych były tylko 2 dławiki do zapobiegania tętnieniom.


    Tak tylko transformatory są drogie (i strasznie długowieczne). A ja już mam zasilacz ATX i przerobię go za pomocą części z zepsutego. Transformator na 100W pewnie kosztowałby mnie 100zł. A nie lubię przepłacać gdy chodzi o coś do zabawy.
    Zresztą co to za wyzwanie podłączyć transformator pod mostek gretza. A tak nauczyłem sie na jakiej zasadzie działa zasilacz ATX.
    I odnośnie tych transformatorów to jest to bardzo ważne. Bo jest separacja galwaniczna i przynajmniej teoretycznie nie zabije Cię prąd po stronie wtórnej. A że używa się ich impulsowo to już czysta ekonomia w dobie tanich MOSFET.
    Taki IRF740 kosztuje 3zł, generator PWM złotówke, mostek i kondensatory kilka złotych. A moc jaką można z tego wyciagnąć bez stabilizacji to około 2kW. Do uruchomienia całości wystarczy transformator na wyższe częstotliwości który można na dobrą sprawę złożyć z kilku zwojów grubego drutu.
    Właśnie ten transformator ma tak decydujące znaczenie. Bo jak niedawno patrzyłem to klasyczne o mocy 1kW kosztowały 500zł najtańsze. A transformator na wyższe częstotliwości jest rozmiarów małego zasilacza. To jest ogromna różnica kosztu. Moim zdaniem do pracy dorywczej to chyba nie ma nawet sensu rozważać klasycznego transformatora. Jest opłacalny tylko przy pracy ciagłej bo na zajechanie profejsjonalnego transformatora potrzeba 30-50lat. Czyli zakup na całe życie.
  • Poziom 43  
    strikexp napisał:
    Nieprawda, widziałem schemat małego zasilacza impulsowego bez transformatora. Z elementów indukcyjnych były tylko 2 dławiki do zapobiegania tętnieniom.
    Nie prawda ;) gdyby dławiki miały tylko zapobiegać tętnieniom dało by się zbudować konwerter buck bez nich, a nie da sie.

    Małej mocy sieciowy zasilacz impulsowy bez transformatora da się zbudować, ale bez dławika nie da rady (nawet we flybacku "transformator" jest w rzeczywistości dławikiem z wieloma uzwojeniami), impulsowy zasilacz dużej mocy musi mieć i dławik i transformator, chyba że ktoś buduje zasilacz bez stabilizacji wtedy może być bez dławika.
  • Poziom 27  
    Nie wiem jak to jest, układy impulsowe to jak na razie nie moja działka.
    Możesz najwyżej zerknąć na schemat o którym pisałem. Jak dla mnie są tu 2 dławiki filtrujące tętnienia i MOSFET do PWM.
    Zasilacz impulsowy z 230V AC na 5-30V DC
  • Poziom 29  
    Ten schemat jest narysowany trochę nieintuicyjnie dla zrozumienia zasady działania.
    Jak by go narysować według wszelkich kanonów rysowania schematów, to sytuacja się rozjaśnia.
    Niestety ale dławik Dł2 nie jest przeciwzakłóceniowy, pracuje w układzie zasilacza impulsowego. W pierwszym cyklu gdy klucz na mosfecie przewodzi, to DŁ2 ładuje się przepływającym prądem przez C1, DŁ2, mosfet, oraz rezystor 3,3R, a w drugim cyklu oddaje energię przez diodę D1, ładując C2. Napięcie około 5 V stabilizuje zenerka DZ1 i przez tranzystor T1 steruje transoptorem, który zwiera napięcie na DZ2, blokując napięcie wysterowania mosfeta.
    R7, R6 i T2 pracują jako ogranicznik prądu do około 200 mA.
    Tak mi to wygląda, chociaż nie jestem specem od zasilaczy impulsowych :-)
  • Poziom 27  
    Czyli ten dławik służy głównie do eliminacji skoków prądu z powodu kondensatora.
    Dla mnie to jak by nie patrzeć to w jakiś sposób eliminuje on tętnienia. Tyle że nie na wyjściu ale na MOSFET.
  • Poziom 29  
    On nie eliminuje tętnień, on w sposób impulsowy właśnie doładowuje elektrolit. Jest w pewnym sensie żródłem energii. Raz pobiera ładunek, raz go oddaje gdzie indziej.
  • Poziom 27  
    Faktycznie tak to działa, energia pola magnetycznego robi swoje.
    Tylko że ma to na celu właśnie wyeliminowanie szarpnięć prądu na MOSFET. Bo i bez dławika dałoby się zrobić taki zasilacz. Tylko MOSFET mógłby mieć dość krótki czas życia dostając kopa prądu przy każdym otworzeniu się.
    Czyli jednak zasilacze z samym PWM są możliwe jak pisałem wcześniej. Transformator jest przede wszystkim do separacji galwanicznej aby w razie awarii nie było przebicia 230V.
  • Poziom 29  
    W tym sęk, że bez dławika się nie da, ponieważ on przekazuje energię, niejako pompuje z jednego miejsca do drugiego.
    To nie jest PWM, nie ma tu regulacji szerokości impulsu, tylko przekazywanie energii.
    Przynajmniej tak mnie się wydaje, może wypowie się ktoś bardziej kompetentny.