Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaki samochód do miasta do 25 tys zł?

bestbet1 15 Kwi 2016 23:30 5505 61
  • #1 15 Kwi 2016 23:30
    bestbet1
    Poziom 8  

    Jaki samochód polecicie do miasta, benzyna, 5 drzwiowy. Żeby był stosunkowo mało awaryjny, części i zamienniki tanie i koszty eksploatacji też w sensownym przedziale?

    Do 25 tysięcy złotych.

    0 29
  • #2 16 Kwi 2016 10:39
    andrzej20001
    Poziom 42  

    Honda jazz 1.4 VTEC 100KM. 7L lpg/100 :) od 2008r.

    0
  • #3 16 Kwi 2016 13:12
    amator2000
    Poziom 18  

    Do miasta nadaje się jedynie samochód elektryczny. Żadne tłokowe spalinowce. Za 25 tys. możesz polować na Toyotę Prius, co prawda to hybryda, ale lepsza hybryda niż najlepszy spalinowiec.

    0
  • #4 16 Kwi 2016 14:18
    MaydayX
    Poziom 10  

    Toyota Yaris 1.0
    Bezawaryjny silnik, pali tyle co nic (w mieście ok 5-5.5l). Ma 68KM i chociaż to tylko 1.0 to jest w miarę dynamiczny (najlżejszy silnik 3-cylindrowy o tej pojemności). Może do Toyoty części nie są najtańsze, ale jak kupisz niecofany z rozsądnym przebiegiem to można by powiedzieć, że będziesz tylko lał i jeździł.

    1
  • #5 16 Kwi 2016 15:19
    helmud7543
    Poziom 42  

    amator2000 napisał:
    Do miasta nadaje się jedynie samochód elektryczny. Żadne tłokowe spalinowce. Za 25 tys. możesz polować na Toyotę Prius, co prawda to hybryda, ale lepsza hybryda niż najlepszy spalinowiec.

    Tylko wymiana akumulatorów to nie jest tanie w eksploatacji. Samochody hybrydowe to ciekawostka, natomiast elektryczne są fanaberią tylko dla najbogatszych. Oba typy produkowane bo producenci... muszą je produkować. Oba typy, w polskich realiach, mało praktyczne.

    Co do Toyoty Yaris I generacji - jak najbardziej polecam, ale nie za ten budżet (chyba, że chcesz, żeby Ci zostało 10 tys.). Produkcja zakończona w 2004 albo 2005 r. Nie dałbym 25 tys zł za nawet najlepszy, ale jednak 11 letni samochód klasy B. Reszta - zgadzam się z opinią wyżej ale... po iluś latach w końcu coś się zużyje, pod względem zabezpieczenia antykorozyjnego, w starciu z naszymi solnymi realiami, konserwacja i naprawy lakiernicze będą.

    0
  • #6 16 Kwi 2016 15:39
    MaydayX
    Poziom 10  

    Ale w II generacji też występuje ten silnik...

    0
  • #7 16 Kwi 2016 18:35
    helmud7543
    Poziom 42  

    Sorki, mam dzisiaj słabe kojarzenie, pisałeś o 2 generacji, w takim razie cena się zgadza bo to młodsze auta a ja wprowadziłem zamieszanie bo pisałem o pierwszej.

    Ja mam mało info o drugiej generacji. Tam są chyba silniki z podwójnym mechanizmem zmiennych faz rozrządu (w I gen jest na jednym wałku) a podstawowy silnik jest 3 cylindrowy, a nie 4 cyl. jak w pierwszej generacji. Znam trzech użytkowników i widzę (a raczej słyszę) jeden problem - piszczące paski. Ale nie pytałem o eksploatację. Narzekać nie narzekają (a zwykle się narzeka jak się psuje) więc auta raczej dobre. Rdzy też na nich nie widać. Tyle wiem. Jeśli są tak dobre jak I gen to nawet bym się nie zastanawiał, gdybym szukał auta do miasta.

    0
  • #8 16 Kwi 2016 18:45
    amator2000
    Poziom 18  

    helmud7543 napisał:
    Samochody hybrydowe to ciekawostka, natomiast elektryczne są fanaberią tylko dla najbogatszych. Oba typy produkowane bo producenci... muszą je produkować.


    kolejne tzw. legendy miejskie ...

    cyt.
    Od premiery pierwszego Priusa minęło już 18 lat. Od tego czasu Toyota sprzedała ponad 8 milionów samochodów hybrydowych, a dynamika sprzedaży wzrasta z każdym miesiącem
    http://moto.pl/MotoPL/1,88389,18606617,toyota-sprzedala-juz-8-milionow-hybryd.html

    ale oczywiście to dziennikarskie fanaberie, ciekawostki, produkują bo muszą, psujące się akumulatory, kosmicznie droga wymiana, nie nadaje się, psuje się, itd
    :D :D :D :D

    A za 25 tysięcy kupuje się w pełni sprawną, najwyżej 10-letnią Prius II generacji, a nie jakieś 3-cylindrowe kosiarki wielkości psiej budy. Nawiasem mówiąc, Priusy są najmniej awaryjnym samochodem w każdym, dowolnym rankingu.

    0
  • #9 16 Kwi 2016 19:15
    helmud7543
    Poziom 42  

    Pisałem tylko o akumulatorach. A każdy dodatkowy podzespół, w tym układy przetwarzania energii i akumulatory to dodatkowa masa do rozpędzenia, dodatkowe straty energii na jej przetwarzanie (żaden układ nie ma 100 % sprawności) i mniej miejsca na inne rzeczy. To nie legendy tylko fizyka. Z punktu widzenia ekologii produkcja i utylizacja tych baterii to chyba też tak sobie. Koszt pewnie kilka tys. zł a żywotność kilka lat. Raczej nie o to chodziło autorowi (zobacz jego pytanie o części i koszty).

    Może i jestem staroświecki, ale typowo do miasta wolałbym jednak "3 cylindrową kosiarkę wielkości psiej budy", mniej elementów w aucie to albo mniejsze auto, albo więcej miejsca dla użytkownika, pewnie też mniejsze prawdopodobieństwo awarii. A Yaris, tak pierwszej jak i drugiej generacji, budę ma całkiem do rzeczy (jeździłem obydwoma, a pierwsza generacja była dotychczas najczęściej eksploatowanym przeze mnie autem).

    0
  • #10 16 Kwi 2016 23:46
    Kune
    Poziom 23  

    amator2000 napisał:
    helmud7543 napisał:
    Samochody hybrydowe to ciekawostka, natomiast elektryczne są fanaberią tylko dla najbogatszych. Oba typy produkowane bo producenci... muszą je produkować.


    kolejne tzw. legendy miejskie ...

    cyt.
    Od premiery pierwszego Priusa minęło już 18 lat. Od tego czasu Toyota sprzedała ponad 8 milionów samochodów hybrydowych, a dynamika sprzedaży wzrasta z każdym miesiącem
    http://moto.pl/MotoPL/1,88389,18606617,toyota-sprzedala-juz-8-milionow-hybryd.html

    ale oczywiście to dziennikarskie fanaberie, ciekawostki, produkują bo muszą, psujące się akumulatory, kosmicznie droga wymiana, nie nadaje się, psuje się, itd
    :D :D :D :D

    A za 25 tysięcy kupuje się w pełni sprawną, najwyżej 10-letnią Prius II generacji, a nie jakieś 3-cylindrowe kosiarki wielkości psiej budy. Nawiasem mówiąc, Priusy są najmniej awaryjnym samochodem w każdym, dowolnym rankingu.


    Jeździłeś Priusem czy po prostu brandzlujesz sie przy plakacie?
    Prius wcale nie jest takim super oszczędnym autem, spalanie które oferuje w mieście, jest w zasięgu większości diesli podobnych rozmiarów, a na trasie, ten dychawiczny silnik benzynowy podbija spalanie dość znacznie. Do tego dochodzi jeszcze aspekt wizualny - mi to auto się nie podoba. Ponadto w Polsce, nie ma żadnej motywacji do zakupu hybrydy. Oprócz lepszego (w stosunku do tradycyjnej benzyny) spalania, nie otrzymujemy nic innego, żadnych ulg czy preferencji.

    Za 25 000 zł, można kupić już dość fajne auto. Osobiście pomyślałbym nad:
    - Octavia II (bez FSI,TSI i 2.0TDI)
    - Golf V (Bez FSI,TSI i 2.0TDI)
    - Yaris II
    - Fiat Bravo II
    - Civic UFO (jeśli podoba Ci się ten styl i klimat auta - mi nie odpowiada, szybko sprzedałem, ale awarii brak, co prawda części trochę droższe niż do VAG, ale bez tragedii)
    - Focus II (tu dużo flotówek, tj i w Octavii, ale za te pieniądze można złapać kilkuletnie auto)
    - Astra H (z końca prod)
    - Fabia II (choć to totalnie bez polotu)

    i pewnie jeszcze kilka aut. Przy samochodzie używanym trzeba liczyć się, z rzeczami które zużywają się naturalnie wraz z eksploatacją, ale nie są jakieś super drogie w wymianie.
    Przydałoby się trochę wiecej preferencji, w jakie gabarytowo auto celujesz.

    0
  • #11 17 Kwi 2016 00:56
    bestbet1
    Poziom 8  

    Niezmierni dziękuję za wszystkie podpowiedzi. Żeby doprecyzować moje zapytanie powiem, że chciałbym tym autem od czasu do czasu wyjechać w dłuższą trasę, tj. 200-400 km i dobrze by było, żeby przy 90 czy 100 km/h dało się normalnie rozmawiać a i fajnie jakby mógł rozpędzić się do tych 130 km/h bez wchodzenia na olbrzymie obroty ze spalaniem 10l/100 km.

    Koniecznie hatchback, chcę bagażnik taki żeby swobodnie zmieściły się 2-3 plastikowe skrzynki.

    W sumie to jak tak przeglądałem różne propozycje to poniższe modele mnie zainteresowały:

    Skoda Octavia
    Seat Leon
    Toyota Corolla, może Auris, Yaris, Avensis
    Honda Jazz, Accord.

    Tylko pojęcia nie mam jakie konkretnie modele, z jakim silnikiem itd. Kompletnie nie znam się na samochodach, cenach części, awaryjności poszczególnym modeli itd.

    Co do siliników 1.0-1.4 - to albo mam złe wyobrażenie albo wydaje mi się, że one przy trochę szybszej jeździe będą słabo się zachowywać, tzn. będą głośne, paliwożerne itp. Czy się mylę?

    I zastanawiam się też, które modele można kupić starsze a których zupełnie nie, bo wtedy to już będzie na pewno skarbonka bez dna?

    0
  • #12 17 Kwi 2016 09:17
    kry1972
    Poziom 18  

    Witaj, osobiście celowałbym w Japończyka ( właśnie te które wymieniłeś ), moim zdaniem auta grupy VAG są przereklamowane ( stereotypy ), ale japońskie nieco droższe. Posiadam Avensis t22, leje paliwo i jeżdżę, ojciec golfa4 którego wiecznie naprawia ( głównie elektryka ) i q.. na nigo aż miło. Pozdrawiam.

    0
  • #13 17 Kwi 2016 10:14
    MaydayX
    Poziom 10  

    bestbet1 napisał:
    Niezmierni dziękuję za wszystkie podpowiedzi. Żeby doprecyzować moje zapytanie powiem, że chciałbym tym autem od czasu do czasu wyjechać w dłuższą trasę, tj. 200-400 km i dobrze by było, żeby przy 90 czy 100 km/h dało się normalnie rozmawiać a i fajnie jakby mógł rozpędzić się do tych 130 km/h bez wchodzenia na olbrzymie obroty ze spalaniem 10l/100 km.

    Koniecznie hatchback, chcę bagażnik taki żeby swobodnie zmieściły się 2-3 plastikowe skrzynki.

    W sumie to jak tak przeglądałem różne propozycje to poniższe modele mnie zainteresowały:

    Skoda Octavia
    Seat Leon
    Toyota Corolla, może Auris, Yaris, Avensis
    Honda Jazz, Accord.

    Tylko pojęcia nie mam jakie konkretnie modele, z jakim silnikiem itd. Kompletnie nie znam się na samochodach, cenach części, awaryjności poszczególnym modeli itd.

    Co do siliników 1.0-1.4 - to albo mam złe wyobrażenie albo wydaje mi się, że one przy trochę szybszej jeździe będą słabo się zachowywać, tzn. będą głośne, paliwożerne itp. Czy się mylę?

    I zastanawiam się też, które modele można kupić starsze a których zupełnie nie, bo wtedy to już będzie na pewno skarbonka bez dna?


    Jeśli chodzi o 1.0 w Toyocie i wyższe prędkości, to ze spalaniem może tragedii nie będzie, ale fakt, będzie głośno. Nie wiem jak wyciszona jest II generacja, ale w I przy prędkości 130km/h jest wrażenie jakby silnik miał zaraz odlecieć. Coś za coś, albo oszczędności, albo komfort podróżowania.

    0
  • #14 17 Kwi 2016 10:48
    helmud7543
    Poziom 42  

    No to szukasz nie koniecznie auta miejskiego (klasa B) ale raczej kompakt (klasa C).

    Z wymienionych przez kolegę Kune na pewno mogę polecić Golfa V (znajomi mają, auto bardzo mało awaryjne, unikać udziwnionych silników typu FSI oraz awaryjnego 2.0 TDI). Auto naprawdę bardzo praktyczne i mało awaryjne. Wygodne. Octavia jest również fajnym autem, choć niezbyt ciekawym jak dla mnie. Kwestia silnika - to samo co z Golfem. Jeśli celujesz w te dwa, to zobacz jeden i drugi a potem wybierz co bardziej pasuje. Mnie bardziej odpowiada Golf, ale jak wolisz Octavię to nie ma sprawy, kwestia gustu.

    Jeśli wolisz Toyoty, to Yaris jest typowo miejski (klasa B), Corolla kompaktem (C) natomiast Avensis jest klasą średnią (D). Co do Corolli, to ja właśnie przy ostatnim zakupie polowałem na generację E12, ale w moim budżecie (maks 14 000 zł) to tylko silnik 2.0 D4D, który sam sobie może i jest dobry, ale remont jego osprzętu już nie (wtryski, koło dwumasowe, turbosprężarka). Z Twoim możesz pogrymasić. Spokojnie też możesz szukać Avensisa ale zorientuj się co do silników, bo któreś diesle miały wadę fabryczną zwiększającą ryzyko padnięcia uszczelki pod głowicą. Unikaj benzynowców z wtryskiem bezpośrednim. Lepiej dopłacić parę groszy do paliwa, niż wydawać krocie na naprawę drogiego osprzętu oraz silnika. Tylko Avensis to już klasa D - duży, raczej na trasy (choćby ze względu na manewrowanie). Auto samo w sobie solidne i mało awaryjne.

    Odnośnie głośności - Yaris 1 gen. do 70 km/h jest bardzo cichy, nawet z silnikiem 1.0, potem robi się coraz głośniej. Rozmawiać jednak się da. Rozpędzenie do 140 km/h jest jak najbardziej możliwe bez większych problemów ale to już męczenie tego samochodu na wysokich obrotach i męczenie pasażerów hałasem. Spalanie - ciężko na nim dobić do średnio 10 l/100 km, nawet butując na niskich biegach. Jest oszczędne niezależnie od stylu jazdy, choć deklarowanych wartości spalania też nie osiągniesz. Większość użytkowników tego Yarisa ma spalanie w granicach 6 - 6,5 l/100 km. Przypuszczam że podobnie (choć nie tak samo) będzie z wieloma innymi autami klasy B.

    Auto do miasta z wypadem od czasu do czasu na trasę to raczej klasa C, jak już pisałem, tu znajdziesz auta rozpędzające się do 140 km/h bez męczarni i dużego przepału. Tu znajdziesz też hatchbacki, auta praktyczne, większe od B ze wszystkimi zaletami, ale na tyle małe że manewrowanie w ciasnych miejscach nie jest jeszcze tragedią.

    Pisałeś o Avensisie - to klasa średnia, masz budżet żeby sobie coś takiego kupić, ale tam będą raczej same sedany i kombi. Auta klasy D konstruowane są bardziej na trasę, więc ekonomia spalania w mieście może niemile zaskoczyć. Manewrowanie także nie jest już takie łatwe.

    1
  • #15 17 Kwi 2016 12:18
    tzok
    Moderator Samochody

    Między Yarisem a Corollą jest jeszcze Auris, jest w zasięgu budżetu i powinien spełniać Twoje oczekiwania, choć jak to w Toyotach zawieszenie jest miękkie i prowadzi się raczej średnio.

    Wspomnę jeszcze Punto Evo ale pewnie Ci się nie spodoba z uwagi na mały bagażnik (zapewniam, że w wersjach z Multijetem 1.3 przy 120km/h spokojnie można rozmawiać, benzyna 1.4 jest natomiast dość głośna). 1.3 MJTD w trasie zejdzie poniżej 4,5l/100km.

    amator2000 napisał:
    Do miasta nadaje się jedynie samochód elektryczny.
    Gdzie go naładujesz? Do tego energia elektryczna w naszym kraju pochodzi z węgla, a elektrownie węglowe na 1kWh energii produkują więcej zanieczyszczeń niż stare diesle. Hybryda - na akumulatorach przejedzie 20-30km, później w trasie pali więcej niż zwykła benzyna, bo musi "targać" dodatkowe 200-300kg osprzętu od bezużytecznego w tych warunkach napędu elektrycznego i do tego ładuje akumulatory co też odbiera część mocy. Jedynym celem hybryd jest minimalizacja zanieczyszczeń na odcinkach miejskich, ale w cyklu mieszanym czy na trasie sobie to "odbijają". Praw fizyki nie można oszukać.

    0
  • #16 17 Kwi 2016 12:39
    helmud7543
    Poziom 42  

    Gdzieś czytałem test Aurisa w Auto Świecie chyba, nie jest tak solidnie wykonany jak Yaris I gen czy Corolla E12. Nie wiem na ile wysokoprężny silnik będzie u Ciebie uzasadniony ale silniki JTD i MJTD uchodzą za udane - trwałe, tak samo jak osprzęt, względnie odporne na jakość paliwa, nie palą zbyt dużo. O benzynowych nie znam opinii. Z Toyotowskich osobiście celowałbym w Corollę lub Avensis (jeśli nie za duży dla Ciebie), natomiast w starciu Auris vs. Punto Evo bardziej podoba mi się Punto. W tej kwocie kupisz to auto kilku letnie i pewnie da się pogrymasić z wyposażeniem (choć im więcej bajerów tym więcej do zepsucia się), z wyglądu, choć to kwestia gustu, też Evo dla jest ładniejsze niż Auris. Niestety, nie wypowiem się co do właściwości użytkowych jednego i drugiego. Mogę za to napisać że znam jedną dużą osobę, w dodatku wybredną co do przestrzeni w pojeździe i ma właśnie Evo, więc pod tym względem na pewno jest tam nieźle.

    0
  • #17 17 Kwi 2016 14:16
    amator2000
    Poziom 18  

    Kune napisał:
    Oprócz lepszego (w stosunku do tradycyjnej benzyny) spalania, nie otrzymujemy nic innego, żadnych ulg czy preferencji.
    Za 25 000 zł, można kupić już dość fajne auto. Osobiście pomyślałbym nad:
    - Octavia II (bez FSI,TSI i 2.0TDI)
    - Golf V (Bez FSI,TSI i 2.0TDI)
    - Yaris II
    - Fiat Bravo II
    - Civic UFO (jeśli podoba Ci się ten styl i klimat auta - mi nie odpowiada, szybko sprzedałem, ale awarii brak, co prawda części trochę droższe niż do VAG, ale bez tragedii)
    - Focus II (tu dużo flotówek, tj i w Octavii, ale za te pieniądze można złapać kilkuletnie auto)
    - Astra H (z końca prod)
    - Fabia II (choć to totalnie bez polotu)

    a do tych co ty proponujesz, są jakieś preferencje :?:
    :D :D :D
    Auta elektryczne czy hybrydowe już w kilku miastach w Polsce mogą parkować w strefach płatnych za darmo. Na Zachodzie ilość ulg jest taka, że niedługo sprzedaż elektryków przewyższy sprzedaż spalinowych sztrucli. No, ale jak ktoś się brandzluje w garażu, dłubiąc przy świeżo kupionej "igiełce" z komisu, ma prawo tego nie wiedzieć.
    :D :D :D


    tzok napisał:
    Gdzie go naładujesz? Do tego energia elektryczna w naszym kraju pochodzi z węgla, a elektrownie węglowe na 1kWh energii produkują więcej zanieczyszczeń niż stare diesle. Hybryda - na akumulatorach przejedzie 20-30km, później w trasie pali więcej niż zwykła benzyna, bo musi "targać" dodatkowe 200-300kg osprzętu od bezużytecznego w tych warunkach napędu elektrycznego i do tego ładuje akumulatory co też odbiera część mocy. Jedynym celem hybryd jest minimalizacja zanieczyszczeń na odcinkach miejskich, ale w cyklu mieszanym czy na trasie sobie to "odbijają". Praw fizyki nie można oszukać.

    Auta elektryczne ładuje się z dedykowanych słupków (wiem, na prowincji nie ma, ale w dużych miastach coraz więcej), a jak nie ma słupka to można spokojnie naładować z sieci domowej, najlepiej z 3F-22KW. W taryfie nocnej koszt przejechania autem czysto elektrycznym 100 km to 7-8 złotych, o czym właściciele tłokowych "wynalazków" mogą jedynie pomarzyć.
    Reszta twojego wywodu to tzw. miejskie legendy. Co do samych hybryd pewno nawet nie wiesz, że silnik spalinowy Priusa pracuje w cyklu Atkinsona. Jak to wpływa na emisję zanieczyszczeń i sprawność silnika możesz sobie wygooglać.


    Autora wątku ponownie namawiam, żeby jednak rozważył 10-letniego Priusa II gen. - tym bardziej, że 3-cylindrowa kosiarka wielkości psiej budy nie nadaje się na trasy 200-400 km., auta poflotowe to przeważnie rozszabrowana ruina, a auta z komisu to w 90% miny przeciwpiechotne.

    0
  • #18 17 Kwi 2016 14:49
    tzok
    Moderator Samochody

    amator2000 napisał:
    Co do samych hybryd pewno nawet nie wiesz, że silnik spalinowy Priusa pracuje w cyklu Atkinsona. Jak to wpływa na emisję zanieczyszczeń i sprawność silnika możesz sobie wygooglać.
    M. in. Ford również stosuje silniki z cyklem Atkinsona... ale tak w jednym jak i drugim przypadku, jest to osiągane przez skomplikowane mechaniczne rozwiązania rozrządu i bezpośredniego wtrysku paliwa w silniku o konstrukcji typowej dla silnika o cyklu Otta.

    amator2000 napisał:
    na prowincji nie ma, ale w dużych miastach coraz więcej
    Poza Warszawą punkty ładowania (zazwyczaj pojedyncze) są jeszcze w Łodzi, Krakowie, Poznaniu, Szczecinie, Wrocławiu, Gdańsku, Gdyni, Kielcach, Elblągu i Zielonej Górze. Niestety większością "elektryków" zimą nie przejedziesz np. z Łodzi do Poznania bez ładowania.

    amator2000 napisał:
    nie nadaje się na trasy 200-400 km
    To żadne trasy, każdy samochód się na takie "trasy" nadaje.

    amator2000 napisał:
    jak nie ma słupka to można spokojnie naładować z sieci domowej
    Tak, zwłaszcza jak ktoś mieszka na blokowisku... albo ma do pracy 80-100km i nie ma gdzie w miejscu pracy podładować samochodu (pełne ładowanie trwa ok 8h).

    amator2000 napisał:
    Reszta twojego wywodu to tzw. miejskie legendy.
    Ty natomiast propagujesz legendy głoszone przez tzw. "ekologów". Podstawowym źródłem zasilania samochodu hybrydowego jest silnik spalinowy. Silnik ten wytwarza energię mechaniczną, której część jest wykorzystywana do ładowania akumulatorów (pomijam system odzyskiwania energii przy hamowaniu, bo poza miastem praktycznie nie ma z niego korzyści). Na każdym etapie tj. silnik spalinowy -> alternator -> układ ładowania -> akumulatory -> silnik elektryczny, występują mniejsze lub większe straty energii. Wypadkowo są one znacznie większe niż w układzie silnik spalinowy -> skrzynia biegów.

    0
  • #19 17 Kwi 2016 15:07
    amator2000
    Poziom 18  

    Najpierw, niby zdziwiony, pytasz się :

    tzok napisał:
    Gdzie go naładujesz?


    żeby po chwili, samemu sobie odpowiedzieć :
    tzok napisał:
    Poza Warszawą punkty ładowania (zazwyczaj pojedyncze) są jeszcze w Łodzi, Krakowie, Poznaniu, Szczecinie, Wrocławiu, Gdańsku, Gdyni, Kielcach, Elblągu i Zielonej Górze.


    żeby jednak na koniec koniecznie dodać :
    tzok napisał:
    Niestety większością "elektryków" zimą nie przejedziesz np. z Łodzi do Poznania bez ładowania.



    A generalnie udowadniasz Autorowi wątku, mimo że potrzebuje auta głównie do miasta, to nie powinien kupować hybrydy, bo ona, co prawda nadaje się do miasta, ale nie nadaje się na trasy.
    Mrożek miałby się czego uczyć od ciebie ...

    :D :D :D

    0
  • #20 17 Kwi 2016 15:08
    helmud7543
    Poziom 42  

    amator2000 napisał:
    Na Zachodzie ilość ulg jest taka, że niedługo sprzedaż elektryków przewyższy sprzedaż spalinowych sztrucli.

    Proszę o jakieś statystyki czy inne rzetelne prognozy, inaczej uznaję to z ekolegendę. Proszę też o powstrzymanie się w używaniu znieważających słów, typu "spalinowe strucle". Nie ma potrzeby poniżania użytkowników, bądź co bądź, jednak większości pojazdów.

    amator2000 napisał:
    Auta elektryczne ładuje się z dedykowanych słupków (wiem, na prowincji nie ma, ale w dużych miastach coraz więcej), a jak nie ma słupka to można spokojnie naładować z sieci domowej, najlepiej z 3F-22KW. W taryfie nocnej koszt przejechania autem czysto elektrycznym 100 km to 7-8 złotych, o czym właściciele tłokowych "wynalazków" mogą jedynie pomarzyć.
    Reszta twojego wywodu to tzw. miejskie legendy. Co do samych hybryd pewno nawet nie wiesz, że silnik spalinowy Priusa pracuje w cyklu Atkinsona. Jak to wpływa na emisję zanieczyszczeń i sprawność silnika możesz sobie wygooglać.

    Użytkownicy samochodów na LPG nie koniecznie muszą marzyć o tanim podróżowaniu. Jakie jest realne średnie spalanie Priusa? Jaki jest jego realny zasięg na jednym zbiorniku paliwa? Dlaczego piszesz o googlowaniu zamiast podać konkrety?

    amator2000 napisał:

    Autora wątku ponownie namawiam, żeby jednak rozważył 10-letniego Priusa II gen. - tym bardziej, że 3-cylindrowa kosiarka wielkości psiej budy nie nadaje się na trasy 200-400 km., auta poflotowe to przeważnie rozszabrowana ruina, a auta z komisu to w 90% miny przeciwpiechotne.

    W rozważeniu nie ma nic złego. Nikt nie pisze że to zły samochód. Ale niekoniecznie jest to coś, czego szuka autor. Zobaczyć i przejechać się - czemu nie. Co do"kosiarki" nawet nie skomentuję. I napiszę tylko, że jak będę szukał auta typowo miejskiego, to "3 cylindrowa kosiarka" będzie pewnie rozważana. Poniżanie właścicieli "kosiarek" świadczy tylko o Tobie, nie o nich.

    Z resztą wypowiedzi się zgadzam.

    0
  • #21 17 Kwi 2016 15:21
    amator2000
    Poziom 18  

    helmud7543 napisał:
    Jakie jest realne średnie spalanie Priusa? Jaki jest jego realny zasięg na jednym zbiorniku paliwa? Dlaczego piszesz o googlowaniu zamiast podać konkrety?

    Średnie spalanie Priusa jest takie, że jest coraz częściej spotykany jako taksówka. Poza tym, są fora Priusa, gdzie możesz się wszystkiego co interesujące dowiedzieć. Autora wątku może bardziej zainteresować fakt (chyba, że ktoś zaprzeczy), że Priusy to najmniej awaryjne samochody we wszelkich rankingach, o czym krytycy Priusa jakoś dyskretnie milczą.


    Co do "poniżania" użytkowników, bo użyłem sformułowania "spalinowe sztrucle" to jakieś twoje nonsensy, nawet nie będę tego komentował, zwłaszcza po tej wypowiedzi:
    Kune napisał:
    Jeździłeś Priusem czy po prostu brandzlujesz sie przy plakacie?
    na którą jakoś nie zareagowałeś.
    :D :D :D

    Moderowany przez tzok:

    3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.

    0
  • #22 17 Kwi 2016 15:39
    wichurewicz
    Poziom 24  

    W ramach myślenia proekologicznego w życiu bym nie kupił pojazdu, do wyprodukowania którego trzeba wygrzebać z ziemi sporo metali ziem rzadkich i napakować pod podłogę ołowiu, a który mimo wysokiej ceny i tak zużywa paliwa kopalne. Bez sensu taka ekologia, jeszcze te ulgi i dopłaty, zaburzające mechanizm konkurencji.

    Bezawaryjnych samochodów nie ma, są te które jak się popsują to kosztują niewiele albo takie, które psują się dość rzadko.

    0
  • #23 17 Kwi 2016 15:48
    amator2000
    Poziom 18  

    wichurewicz napisał:
    W ramach myślenia proekologicznego w życiu bym nie kupił pojazdu, do wyprodukowania którego trzeba wygrzebać z ziemi sporo metali ziem rzadkich i napakować pod podłogę ołowiu


    Czy w ramach tego myślenia, nadal używasz telefonu komórkowego na korbkę :?: Bo w zwykłym telefonie komórkowym z akumulatorem, też są takie metale.
    Poza tym ołów masowo występuje w każdym aucie, którego silnik odpala się kluczykiem - a nie korbą, jak w filmach z okresu kina niemego.
    :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D

    Moderowany przez tzok:

    3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.

    0
  • #24 17 Kwi 2016 15:55
    helmud7543
    Poziom 42  

    Koledzy, nie widzę sensu dyskutować z trolem. Ignorować to przestanie.

    0
  • #25 17 Kwi 2016 15:59
    MrMalo82
    Poziom 12  

    Kune napisał:

    Za 25 000 zł, można kupić już dość fajne auto. Osobiście pomyślałbym nad:
    - Octavia II (bez FSI,TSI i 2.0TDI)
    - Golf V (Bez FSI,TSI i 2.0TDI)


    Osobiście trzymałbym się z daleko od 2 litrowych TDI z czasów golfa v czy octavii 2, 2,0 TDI PD to silniki tragiczne, obawiam się że 30 letnie Audi 80 będzie bardziej wytrzymałe niż auta z tymi silnikami.
    Problemy z napędem pompy oleju, z głowicami, z turbosprężarkami itd..
    najlepszy jest 1,9 tdi ale po co do miasta pchac się w diesla? który nagrzewa się po przejechaniu 20 km a do tego częste ruszenia i zatrzymywania, zabijają sprzęgło z dwumasą?

    Wg mnie jak VAG-i to 1,6 mpi.
    A może lepiej Polo IV 1,8 turbo + lpg?

    0
  • #27 17 Kwi 2016 16:20
    amator2000
    Poziom 18  

    helmud7543 napisał:
    Koledzy, nie widzę sensu dyskutować z trolem. Ignorować to przestanie.
    Oooooooooo, nieładnie. Brakuje argumentów to zaczyna się wyzywanie od trolli :?:
    :D :D :D

    Zaś Autorowi wątku radzę się zastanowić :
    - wydać 25 tysięcy za tłokową skarbonkę bez dna (wtryski, turbiny, dwumasy, głowice, pompy, egr, dpf, rozrządy), z przekręconym budzikiem, zużywającą zawsze 30% więcej paliwa niż podają katalogi producentów, z opłatami za parkowanie w strefach, a normą niższa niż Euro V to zakaz wjazdu np. do Berlina i innych miast Europy Zachodniej, to samo niedługo w Polsce
    - czy jednak poszukać zadbanej Prius II gen., nie starszej niż 10 lat, a wcześniej poczytać fora, gdzie rzeczowo dyskutują użytkownicy Priusów, a nie autorzy "miejskich legend" o hybrydach czy elektrykach.

    :D :D :D

    0
  • #28 17 Kwi 2016 16:50
    verksted
    Poziom 16  

    Witam- niech autor postu wypowie się czy lubi jazdę energiczna czy spokojną oraz czy ma w planach zakładać do benzyniaka LPG ,dodatkowo czy samochód będzie garażowany czy pod chmurką (to musi być na dobrym ocynku)

    0
  • #29 17 Kwi 2016 17:01
    bestbet1
    Poziom 8  

    helmud7543 napisał:
    No to szukasz nie koniecznie auta miejskiego (klasa B) ale raczej kompakt (klasa C).

    Z wymienionych przez kolegę Kune na pewno mogę polecić Golfa V (znajomi mają, auto bardzo mało awaryjne, unikać udziwnionych silników typu FSI oraz awaryjnego 2.0 TDI). Auto naprawdę bardzo praktyczne i mało awaryjne. Wygodne. Octavia jest również fajnym autem, choć niezbyt ciekawym jak dla mnie. Kwestia silnika - to samo co z Golfem. Jeśli celujesz w te dwa, to zobacz jeden i drugi a potem wybierz co bardziej pasuje. Mnie bardziej odpowiada Golf, ale jak wolisz Octavię to nie ma sprawy, kwestia gustu.

    Jeśli wolisz Toyoty, to Yaris jest typowo miejski (klasa B), Corolla kompaktem (C) natomiast Avensis jest klasą średnią (D). Co do Corolli, to ja właśnie przy ostatnim zakupie polowałem na generację E12, ale w moim budżecie (maks 14 000 zł) to tylko silnik 2.0 D4D, który sam sobie może i jest dobry, ale remont jego osprzętu już nie (wtryski, koło dwumasowe, turbosprężarka). Z Twoim możesz pogrymasić. Spokojnie też możesz szukać Avensisa ale zorientuj się co do silników, bo któreś diesle miały wadę fabryczną zwiększającą ryzyko padnięcia uszczelki pod głowicą. Unikaj benzynowców z wtryskiem bezpośrednim. Lepiej dopłacić parę groszy do paliwa, niż wydawać krocie na naprawę drogiego osprzętu oraz silnika. Tylko Avensis to już klasa D - duży, raczej na trasy (choćby ze względu na manewrowanie). Auto samo w sobie solidne i mało awaryjne.

    Odnośnie głośności - Yaris 1 gen. do 70 km/h jest bardzo cichy, nawet z silnikiem 1.0, potem robi się coraz głośniej. Rozmawiać jednak się da. Rozpędzenie do 140 km/h jest jak najbardziej możliwe bez większych problemów ale to już męczenie tego samochodu na wysokich obrotach i męczenie pasażerów hałasem. Spalanie - ciężko na nim dobić do średnio 10 l/100 km, nawet butując na niskich biegach. Jest oszczędne niezależnie od stylu jazdy, choć deklarowanych wartości spalania też nie osiągniesz. Większość użytkowników tego Yarisa ma spalanie w granicach 6 - 6,5 l/100 km. Przypuszczam że podobnie (choć nie tak samo) będzie z wieloma innymi autami klasy B.

    Auto do miasta z wypadem od czasu do czasu na trasę to raczej klasa C, jak już pisałem, tu znajdziesz auta rozpędzające się do 140 km/h bez męczarni i dużego przepału. Tu znajdziesz też hatchbacki, auta praktyczne, większe od B ze wszystkimi zaletami, ale na tyle małe że manewrowanie w ciasnych miejscach nie jest jeszcze tragedią.

    Pisałeś o Avensisie - to klasa średnia, masz budżet żeby sobie coś takiego kupić, ale tam będą raczej same sedany i kombi. Auta klasy D konstruowane są bardziej na trasę, więc ekonomia spalania w mieście może niemile zaskoczyć. Manewrowanie także nie jest już takie łatwe.


    Świetne rady, dzięki!. To faktycznie z tego co piszesz, to ja właśnie chcę klasę C.
    Myślałem jeszcze o hyundaiu i20. Jak z awaryjnością tego auta i cenami części/zamienników, spalaniem?

    A, i jeszcze jedno. Zakładając, że rocznie będę przejeżdżał ok. 10-15 tys. km. Z czego ok. 70-80% po mieście to opłaca się szukać auta z zainstalowanym LPG czy nie?

    0
  • #30 17 Kwi 2016 17:02
    MrMalo82
    Poziom 12  

    helmud7543 napisał:
    Właśnie o tym napisał - bez FSI, TSI i 2.0 TDI.


    Faktycznie, nie doczytałem...mój błąd ;)

    Czyli VW - to tylko 1,6 mpi jakby nie patrzeć chyba ze coś starszego ale w tym budżecie przesada, cofać się.

    0