To jest kondensator odsprzęgający zasilanie. Jeśli robi zwarcie to wymienić na ceramiczny 100nF. Jeśli po wylutowaniu Amiga nie zadziała będzie oznaczało problem z zasilaczem. Możliwe jakieś przepięcie, wtedy szkody mogą być poważne.
Dzięki za odp. Co masz na myśli że szkody poważne? Bo mam możliwość kupna płyty głównej z której ktoś wyjął jakiś chip, jakbym dal komuś do zrobienia może wystarczyło by pozamieniac niektóre rzeczy? Rozumiem że na początek i tak spróbować tylko wymienić ten kondensator i sprawdzić czy działa?
Przeglądnąłem dokładnie zdjęcia i ten kondensator jest przy układach odbiornika i nadajnika portu szeregowego (1488, 1489 = 75188, 75189). Nie wiem w jakim stopniu Amiga przestała działać. Możliwa jest jakaś usterka zasilania +/-12V. Ogólnie gdyby zasilanie +5V spowodowało takie spalenie kondensatora to po układach scalonych nie byłoby co zbierać.
Te kondensatory są na napięcie 30/50V, więc chyba wszystko jasne. Trudno mi określić na którym napięciu pracuje akurat ten egzemplarz. Bardziej prawdopodobne są problemy z zasilaniem +/-12V.
Jakby jakiś układ padł to mam kilka starych płyt A500, może coś się znajdzie.
Dobrze, dziękuję za odpowiedź ale jak mam być szczery to niewiele z tego rozumiem, mówiąc łopatologicznie - jakie kroki teraz podjąć? Zanieść tą płytę do elektronika razem z inną aby wymienił co zepsute? Czy wpierw zanieść żeby sprawdził czy to może być wina zasilacza?
W sumie, przy braku możliwości technicznych to najlepszym wyjściem będzie kontakt z jakimś znajomym elektronikiem. Bardzo możliwe, że niewiele się stało. Takie zwarcie przez kondensator zablokuje praktycznie system, po wymianie w większości przypadków powinno wszystko zadziałać.