Nie odpisywałem, gdyż przez cały czas eksperymentowałem i nie chciałem za wcześnie wysuwać wniosków.
Oczywiście sprawdziłem także to, o czym napisał conan02
Piotrus_999 napisał: Ja obstawiam za mała wydajnosc zasilania - jak przekaznik zadziała to napięcie zasilajace idzie potęznie w dói i procesor zdycha.
Też dla mnie to jest najbardziej prawdopodobna przyczyna, jednak trochę rzeczy się nie zgadza:
1. Dałem 6uF kondomek, także spokojnie starczy, żeby zaspokoić skokowy większy pobór przy ruszeniu (IMHO musiałby być to jakiś skok, bo na dłuższą metę przy załączonym przekaźniku napięcie byłoby cały czas niskie, tymczasem jest stabilne 5v). Trochę to jakby pomogło. Przekaźnik się załącza, przedtem w ogóle nie chciał. Jednak procek dalej wariuje
2. Odłączyłem sam przekaźnik (dioda świecąca tam była już wcześniej, także trochę ułatwiło) i wszystko działa jak należy.
3. Postanowiłem dać inny przekaźnik podłączony przed stabilizatorem (tam mam 12v kilkunastu amperowego zasilacza - nie ma opcji, żeby i on mocowo nie wytrzymał). Pojawił się jednak problem, gdyż na cewce mam cały czas 6v (tak jakby tranzystor przepuszczał?). Załącza się bez problemów (jak dam + na bazę to dostaje ładne 12v i przyciąga). Jednak muszę ogarnąć, skąd tam te 6v jest.
4. Wg specyfikacji przekaźnik (ten "problematyczny") pobiera max 30mA, czyli daleko od wydajności stabka - 1A. Podłączyłem drugi taki sam (oba nowe) i to samo, czyli upada teza, że jest walnięty.
Na dziś już mam dość, dlatego zapisałem swoje dotychczasowe spostrzeżenia, a dokończę jutro. Jakby ktoś miał jakiś pomysł to pozostawiam temat otwarty.