Witam, wczorajszego wieczoru razem z kurtką zostały przypadkowo wyprane w pralce automatycznej (temp. prania 40*C) kluczyki od mojej Vectry C z 2002r. Zaraz po wydobyciu kluczyków z pralki rozebrałem pilot, zdemontowałem baterie po czym spsikałem microswitche oraz resztę elektroniki płynem CX-80, a następnie dokładnie wytarłem oraz osuszyłem całą płytkę, zamontowałem nową baterię i zaprogramowałem pilot do auta.
O dziwo immobilizer działa prawidłowo, samochód otwiera się i zamyka "z przycisków", niestety drastycznie spadł zasięg pilota centralnego zamka - muszę stać praktycznie przy samych drzwiach kierowcy, by udało się cokolwiek zrobić, przy czym zapasowym kluczykiem, siedząc w domu mogę otwierać i zamykać samochód oddalony o jakieś dobre 5 metrów. Chciałbym się zapytać co mogło się uszkodzić w pilocie i czy da się to jakoś naprawić? Poniżej wrzucam dwa zdjęcia płytki zdemontowanej z pilota.
Na drugim zdjęciu białymi strzałkami zaznaczyłem miejsca, w których poprawiłem lutowania (po uprzednim zdemontowaniu gniazda baterii) gdyż wydawało mi się, że jest to antena. Nie przyniosło to niestety żadnej poprawy.
O dziwo immobilizer działa prawidłowo, samochód otwiera się i zamyka "z przycisków", niestety drastycznie spadł zasięg pilota centralnego zamka - muszę stać praktycznie przy samych drzwiach kierowcy, by udało się cokolwiek zrobić, przy czym zapasowym kluczykiem, siedząc w domu mogę otwierać i zamykać samochód oddalony o jakieś dobre 5 metrów. Chciałbym się zapytać co mogło się uszkodzić w pilocie i czy da się to jakoś naprawić? Poniżej wrzucam dwa zdjęcia płytki zdemontowanej z pilota.
Na drugim zdjęciu białymi strzałkami zaznaczyłem miejsca, w których poprawiłem lutowania (po uprzednim zdemontowaniu gniazda baterii) gdyż wydawało mi się, że jest to antena. Nie przyniosło to niestety żadnej poprawy.