Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Domowy serwer na laptopie i stary PC jako terminal do internetu.

19 Kwi 2016 17:25 3891 8
  • Poziom 7  
    Mam w domu 3 komputery - stary stacjonarny z procesorem Pentium 4 1500MHz i 2 GB DDR RAM, na którym używam Debiana oraz dwa kilkuletnie laptopy z Intelem dwurdzeniowym. Ten słabszy z XP, a drugi nieco lepszy z 2 GB ram ma zainstalowanego Minta (także Vistę i XP). Stacjonarny i ten słabszy laptop kiepsko sobie radzą z przeglądaniem internetu pełnego reklam. Czy miałoby sens potraktowanie tego lepszego laptopa jako serwera, który udostępniałby pozostałym komputerom, działającym jako terminale, możliwość korzystania ze środowiska graficznego i przeglądarki?
    Na uczelni w pracowniach komputerowych często tak się właśnie pracowało - za terminale robiły stare pecety z Linuxem lub jakimś uproszczonym Windowsem i logowało się przez ssh lub podłączanie pulpitu zdalnego do konta na serwerze, gdzie były wszystkie potrzebne programy i każdy mógł pracować na nich jednocześnie.
    Czy u mnie przy tej konfiguracji jaką mam dałoby to jakieś zwiększenie wydajności pracy, szczególnie na tym starszym kompie stacjonarnym? Jakie minimalne parametry powinien mieć taki serwer? Próbowałem szukać czegoś na ten temat, ale nie wiem za bardzo czego szukać, jedyne co znajduję to jakieś testy komercyjnych terminali.
  • Poziom 7  
    Ostatecznie jeden terminal podpięty na raz wystarczy, zawsze można przejść na Xfce. Gdzie i pod jakim hasłem szukać miarę łopatologicznych informacji jak taki serwer skonfigurować na Mincie? :)
  • Poziom 7  
    A jakie programy będą najlepsze i najwygodniejsze do uruchomienia serwera, bo są różne odmiany tightvnc, ultravnc, realvnc, ssh, xrdp, vino itp? Fajnie by było, gdyby wystarczyło tylko w terminalu z windowsem użyć systemowego podłączenia pulpitu zdalnego. Natomiast pod Linuxem w pracowni używało się "Klienta usług terminalowych". Z tego co przeczytałem to widzę, że z Cinnamonem będzie problem (na dodatek wysypuje się przy podłączaniu drugiego monitora do laptopa). Czy da się zrobić tak, by użytkownik komputera służącego za serwer mógł pracować sobie na Cinnamonie, a terminale podłączały się do innego, lżejszego środowiska?
  • Poziom 37  
    Krzysiek1260 napisał:
    Mam w domu 3 komputery - stary stacjonarny z procesorem Pentium 4 1500MHz i 2 GB DDR RAM, na którym używam Debiana oraz dwa kilkuletnie laptopy z Intelem dwurdzeniowym. Ten słabszy z XP, a drugi nieco lepszy z 2 GB ram ma zainstalowanego Minta (także Vistę i XP). Stacjonarny i ten słabszy laptop kiepsko sobie radzą z przeglądaniem internetu pełnego reklam. Czy miałoby sens potraktowanie tego lepszego laptopa jako serwera, który udostępniałby pozostałym komputerom, działającym jako terminale, możliwość korzystania ze środowiska graficznego i przeglądarki?
    Na uczelni w pracowniach komputerowych często tak się właśnie pracowało - za terminale robiły stare pecety z Linuxem lub jakimś uproszczonym Windowsem i logowało się przez ssh lub podłączanie pulpitu zdalnego do konta na serwerze, gdzie były wszystkie potrzebne programy i każdy mógł pracować na nich jednocześnie.
    Czy u mnie przy tej konfiguracji jaką mam dałoby to jakieś zwiększenie wydajności pracy, szczególnie na tym starszym kompie stacjonarnym? Jakie minimalne parametry powinien mieć taki serwer? Próbowałem szukać czegoś na ten temat, ale nie wiem za bardzo czego szukać, jedyne co znajduję to jakieś testy komercyjnych terminali.

    Masz problem z wydjanoscia a chcesz komplikowac zamiast upraszaczac. IMHO nie tedy droga.
    Po pierwsze, wybij reklamy adblockerem. Pousuwaj co nie potrzebne z komputera. Jak mozesz zainwestuj w wiekcej ramu, wymien dysk na SSD. Ja mam do internetu stary latpop z 1-rdzeniowym celeronem(!) 4GB Ramu, dysk SSD i Windows 7. Chodzi i nie narzeka.
    Druga opcja to jakis inszy system operacyjny, Jesli to ma byc tylko do internrtu do jakies ubuntu sobie lepiej poradzi niz stare windowsy
  • Poziom 7  
    Przecież napisałem, że na stacjonarnym mam Debiana, 2gb ram to max na tą płytę. Wcześniej miałem PentiumIII z 300mb ram, na którym śmigał Wary Linux (bardzo lubię tą dystrybucję, bo jest mała, szybka, ma prawie wszystko co potrzebne i świetnie sobie radzi ze sprzętem, ale brakuje dla niej programów i nie da się aktualizować, ma przestarzałą przeglądarkę).
    Drugi laptop ma XP i nie ma miejsca na dysku na dodatkowe systemy, poza tym służy do pracy na plikach w pakiecie Office, więc nie ma wyjścia.
    Trzeci laptop miał dokupiony ram, więc jest najszybszy ze wszystkich. Vista i XP zeżarły mu 3/4 dysku, zamulają i łapią ciągle wirusy, więc na pozostałej części dysku wgrałem tacie Minta, służącego do internetu i testowania paru programów alternatywnych dla tych komercyjnych. Komputer też służy do pracy, w dodatku na poważniejszych programach niż Office, więc windowsy niestety też muszą zostać.
    Co do internetu korzystam głownie do serwisów typu PTC, revshare, buxy, autosurfy itp, więc blokowanie reklam mija się z celem (trzeba by ustawiać same wyjątki), poza tym adblock potrafi spowalniać przeglądarkę, a niektóre strony w ogóle się nie otwierają, jeśli wykryją dodatki blokujące. Używałem też dodatków blokujących skrypty, które znacznie poprawiały wydajność i bezpieczeństwo, ale też połowa stron nie działała wtedy bez utworzenia wyjątku.
    Zaletą konfiguracji serwer-terminal byłoby to, że na jednym komputerze miałbym skonfigurowaną przeglądarkę i program pocztowy (np. Seamonkey), a dostęp do niej miałbym z każdego komputera. Wtedy mógłbym klikać np. płatne maile na moim komputerze, a gdybym wyszedł z domu to inny domownik mógłby w wolnym czasie kontynuować ze swojego, bez potrzeby pamiętania haseł. Dodatkową zaletą byłoby to (mam nadzieję), że komputer jako terminal nie byłby narażony tak na wirusy jak przy bezpośrednim przeglądaniu internetu (szczególnie windowsowy).

    Edit: skonfigurowałem serwer Vino i xrdp wg tej instrukcji http://twigstechtips.blogspot.com/2014/08/linux-enable-remote-desktop-support-for.html i z innego komputera przez Rammina bez problemu podłączam pulpit zdalny. Ale podpina się on po prostu do aktualnej sesji lokalnej na serwerze, zamiast rozpocząć nową sesję niezależnie od użytkownika pracującego na komputerze lokalnie. Czy da się to ustawić w tej konfiguracji, czy muszę użyć czegoś innego zamiast vino?
  • Poziom 7  
    Edytowałem posta, ale nie wiem czy wtedy wątek jest oznaczany jako nieprzeczytany. Chciałbym jeszcze dodać, że pomysł przeglądania internetu na terminalu przez pulpit zdalny zdał egzamin - działa o wiele szybciej. Myślę nawet o tym, aby w przyszłości postawić jeden lepszy serwer, zamiast inwestować we wszystkie komputery. Tylko właśnie jak to skonfigurować, żeby otwierała się nowa sesja, niezależnie od tego czy ktoś jest zalogowany na serwerze?
    Tutaj znalazłem instrukcję konfiguracji x11vnc http://tecadmin.net/setup-x11vnc-server-on-ubuntu-linuxmint/ , ale czy to nie wyjdzie to samo i też będzie się podłączać do sesji lokalnej?
  • Poziom 7  
    Odświeżę jeszcze temat, bo zastanawiam się, czy usługi w chmurze lub serwery dedykowane można wykorzystać jako szybki komputer do różnych zastosowań, np. przeglądania internetu czy pracy z wymagającymi programami graficznymi? Na takiej zasadzie, że na takim serwerze instalowałbym normalnego linuxa, firefoxa i łączyłbym się z nim z dowolnego miejsca, np. przez ssh. Dużo surfuję, oglądam reklamy otwierając nawet kilkadziesiąt kart jednocześnie, do czego potrzebny jest porządniejszy sprzęt i przepustowość łącza, jeśli ma to działać wydajnie. Usługi internetowe tego typu coraz bardziej się rozwijają, może więc nie ma sensu inwestować we własny sprzęt, jeśli można mieć dostęp do wydajniejszych maszyn w chmurze?