Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Gniazko w starej instalacji i wyprowadzenie z niego nowch gniazdek

radeks00 21 Apr 2016 12:21 4515 15
  • #1
    radeks00
    Level 9  
    Witajcie,
    mam taki problem - 1 gniazdko w sypialni, stara aluminiowa instalacja 2 żyłowa 2x2mm. Z tego gniazdka chciałbym wyciągnąć 2 nowe. Kupiłem przewód, 2 żyłowy 2x1,5mm i chciałbym ze starego gniazdka wyjść na nową puszkę i tam kostką rozdzielić prąd na 2nowe gniazdka (stare zostaje tylko wymienię gniazdko). Mam 2 pytania:
    1. Czy mogę tak zrobić?
    2. Czy mogę na tym gniazdku połączyć aluminiowy i miedziany przewód czy zrobić to kostką?

    Gniazdka rozumiem że powinny być bez bolców?

    Do gniazdek podłączone będą czasem telefony do ładowania, może jakaś mała lampka, może mały radiobudzik albo tv, ale nie wszystko na raz?

    Co byście doradzili?
  • #2
    Arturo2005
    Level 33  
    radeks00 wrote:
    Co byście doradzili?

    Zatrudnić elektryka
  • #3
    radeks00
    Level 9  
    Dzìęki i chętnie bym tak zrobił ale narazie nie mieści mi sie w budżecie. Chodzi mi o dorobienie gniazdka. Elektryka wezmę za rok, półtora bo następnej wiosny generalny remont i instalacje od nowa zrobimy, ale teraz chodi mi tylko o dodanie 2 gniazdek zeby telefon w roznych miejscach ładować czy budzik przy lozku miec
  • #5
    radeks00
    Level 9  
    Ok tylko juz zrobilem puszki i kabel kupilem. Robie malowanie i mam dosc walających sie przeluzaczy.

    Kable puszczam w listwach podlogowych i juz.

    Jest jedno pojedyncze gniazdko wiec nawet przeluzacze byly polaczone jeden do drugiego.

    Teraz chce sobie zrobic dodatkowe gniazdko i prosze o rade jak najsensowniej
  • #6
    Brivido

    Level 33  
    Nowe obwody robimy z wydzielonym przewodem ochronnym, i takie też gniazdo, jak i wszystkie powinny być. Sieć TN?
  • #7
    2N3866
    Level 29  
    radeks00 wrote:
    Witajcie,
    mam taki problem - 1 gniazdko w sypialni, stara aluminiowa instalacja 2-żyłowa 2×2 mm². Z tego gniazdka chciałbym wyciągnąć 2 nowe. Kupiłem przewód, 2 żyłowy 2×1,5 mm² i chciałbym ze starego gniazdka wyjść na nową puszkę i tam kostką rozdzielić prąd na 2 nowe gniazdka (stare zostaje, tylko wymienię gniazdko). Mam 2 pytania:
    1. Czy mogę tak zrobić?
    2. Czy mogę na starym gniazdku połączyć aluminiowy i miedziany przewód czy zrobić to kostką?

    Gniazdka rozumiem że powinny być bez bolców?

    Do gniazdek podłączone będą czasem telefony do ładowania, może jakaś mała lampka, może mały radiobudzik albo TV, ale nie wszystko na raz?

    Co byście doradzili?


    Ad 1 i 2: Możesz, są obecnie gniazdka pozwalające na włożenie dwóch przewodów do zacisku śrubowego (po obu stronach śruby). Ponieważ wsuwasz prosty odizolowany kawałek przewodu (a nie robisz żadnych oczek) - a masz przewody o zbliżonej średnicy, to nawet ta blaszka kontaktowa dociskana śrubą będzie lepiej przylegać.

    Tylko że musisz mieć z tyłu głowy cały czas, że zrobiłeś "przedłużacz w ścianie", czyli świadomie włączać odbiorniki do tych gniazd, patrząc na ich moc. Przewód o przekroju 1,5 mm² to wcale nie tak mało, ale lepiej nie szaleć. Biorąc pod uwagę nieznany stan instalacji aluminiowej, lepiej tych umownych, orientacyjnych łącznych 10 A (2300 W) nie przekraczać.

    Nie napisałeś, jak są położone te nowe gniazda względem starego i względem siebie. Dodatkowa puszka to dodatkowy punkt łączeniowy (estetyka plus potencjalna awaryjność). Zdaje się, że elektrycy zawodowi obecnie dość powszechnie przy nowych instalacjach umieszczają punkty węzłowe rozprowadzenia zasilania w puszkach gniazd/wyłączników, a nie w osobnych puszkach. Więc twoja strategia "rozprowadzenie od gniazdka do gniazdka itd." jak najbardziej jest stosowana i może nie masz potrzeby stosować puszki rozgałęźnej.

    Gniazda daj bez bolca, żeby nie udawały czegoś, czym nie są. Kiedyś co prawda w gniazdku mostkowano przewód zerowy z bolcem, ale zdarzały się elektrykom pomyłki (faza na bolcu), a poza tym przy takiej kaskadzie gniazdek i odbiorze większej mocy na końcu kaskady możesz wytworzyć na przewodzie neutralnym zauważalny spadek napięcia i on się pojawi na bolcu w gniazdach bliżej licznika. Jeżeli nie planujesz używać w sypialni urządzeń I klasy ochronności (wyposażonych we wtyczki z bolcem - wymagane włączanie do gniazd z zaciskiem ochronnym), to chyba nie będzie problem mieć gniazda bez bolca.

    A przy okazji planowanego remontu zaangażuj elektryka i dopilnuj położenia nowej instalacji 3-żyłowej zgodnie z nowymi przepisami oraz wymień wszystkie gniazda na gniazda z bolcem.
  • #8
    radeks00
    Level 9  
    Brivido wrote:
    Nowe obwody robimy z wydzielonym przewodem ochronnym, i takie też gniazdo, jak i wszystkie powinny być. Sieć TN?


    Tylko w tym przypadku, w jednym pokoju byłyby i takie i takie gniazdka, a tego chyba lepiej unikać. Poza tym przewód w pokoju jest dwużyłowy i do generalnego remontu raczej był taki zostawił... Później zrobię całe okablowanie nowe - tylko w kuchni i łazience jest nowa instalacja zrobiona jakieś 8lat temu i już są przewody 3 żyłowe i gniazdka z bolcami. Sypialnię i salon do remontu zostawię bez zmian raczej.

    Co do układu nie mam pewności jaki jest niestety...

    Dodano po 10 [minuty]:

    2N3866 wrote:
    radeks00 wrote:
    Witajcie,
    mam taki problem - 1 gniazdko w sypialni, stara aluminiowa instalacja 2-żyłowa 2×2 mm². Z tego gniazdka chciałbym wyciągnąć 2 nowe. Kupiłem przewód, 2 żyłowy 2×1,5 mm² i chciałbym ze starego gniazdka wyjść na nową puszkę i tam kostką rozdzielić prąd na 2 nowe gniazdka (stare zostaje, tylko wymienię gniazdko). Mam 2 pytania:
    1. Czy mogę tak zrobić?
    2. Czy mogę na starym gniazdku połączyć aluminiowy i miedziany przewód czy zrobić to kostką?

    Gniazdka rozumiem że powinny być bez bolców?

    Do gniazdek podłączone będą czasem telefony do ładowania, może jakaś mała lampka, może mały radiobudzik albo TV, ale nie wszystko na raz?

    Co byście doradzili?


    Ad 1 i 2: Możesz, są obecnie gniazdka pozwalające na włożenie dwóch przewodów do zacisku śrubowego (po obu stronach śruby). Ponieważ wsuwasz prosty odizolowany kawałek przewodu (a nie robisz żadnych oczek) - a masz przewody o zbliżonej średnicy, to nawet ta blaszka kontaktowa dociskana śrubą będzie lepiej przylegać.

    Tylko że musisz mieć z tyłu głowy cały czas, że zrobiłeś "przedłużacz w ścianie", czyli świadomie włączać odbiorniki do tych gniazd, patrząc na ich moc. Przewód o przekroju 1,5 mm² to wcale nie tak mało, ale lepiej nie szaleć. Biorąc pod uwagę nieznany stan instalacji aluminiowej, lepiej tych umownych, orientacyjnych łącznych 10 A (2300 W) nie przekraczać.

    Nie napisałeś, jak są położone te nowe gniazda względem starego i względem siebie. Dodatkowa puszka to dodatkowy punkt łączeniowy (estetyka plus potencjalna awaryjność). Zdaje się, że elektrycy zawodowi obecnie dość powszechnie przy nowych instalacjach umieszczają punkty węzłowe rozprowadzenia zasilania w puszkach gniazd/wyłączników, a nie w osobnych puszkach. Więc twoja strategia "rozprowadzenie od gniazdka do gniazdka itd." jak najbardziej jest stosowana i może nie masz potrzeby stosować puszki rozgałęźnej.

    Gniazda daj bez bolca, żeby nie udawały czegoś, czym nie są. Kiedyś co prawda w gniazdku mostkowano przewód neutralny z bolcem, ale zdarzały się elektrykom pomyłki (faza na bolcu), a poza tym przy takiej kaskadzie gniazdek i odbiorze większej mocy na końcu kaskady możesz wytworzyć na przewodzie neutralnym zauważalny spadek napięcia i on się pojawi na bolcu w gniazdach bliżej licznika. Jeżeli nie planujesz używać w sypialni urządzeń I klasy ochronności (wyposażonych we wtyczki z bolcem - wymagane włączanie do gniazd z zaciskiem ochronnym), to chyba nie będzie problem mieć gniazda bez bolca.

    A przy okazji planowanego remontu zaangażuj elektryka i dopilnuj położenia nowej instalacji 3-żyłowej zgodnie z nowymi przepisami oraz wymień wszystkie gniazda na gniazda z bolcem.


    Dokładnie o taką odpowiedź mi chodziło - konkretnie i jasno! Super! Dziękuję!

    Wiem jak to zrobić żeby było dobrze, ale nie obejdzie się bez generalnego remontu i położenia nowego okablowania. Narazie takie jest w kuchni i łazience. Narazie to mieszkanie wynajmuję, jak je kupię to położę nową instalację i będzie jak trzeba - a teraz przy okazji malowania chcę tylko pozbyć się wszechobecnyhc przedłużaczy.

    Co do gniaz i instalacji - nowa jest w kuchni, łazience i na korytarzu i tam są 3żyłowe przewody, oznacozne kolorami, gniazda z bolcem...

    W sypialni i dużym pokoju, są stare aluminiowe przewody, w czarnym oplocie, i dwużyłowe. Do ich wymainy musiałbym wywalić szafę, która zabudowuje całą ścianę i 2 pawlacze w korytarzu+ rozpruć ściany, a na coś takiego teraz nie chcę się porywać.

    W pokoju pod 1 podwójne gniazdko jest podłączony klimatyzator, a z drugiego idzie przedłużacz na 2 komputery, laptop, lampę i parę ładowarek i problemu nigdy nie było więc instalacja narazie wytrzyma.

    W sypialni poza ładowarkami do telefonów, będzie może telewizor albo radio i to max więc myślę, że obciążenia.

    Co do położenia gniazdek - stare jest na wysokości 1m obok okna w rogu pokoju, chcę dać 2 na 2 pozostałych ścianach, na wysokości 20cm od podłogi. Zejdę kablem ze starego gniazdka i puszkę rozdzielającą zrobię na 20 centymetrach od podłogi pod nim. Z puszki w kable pójdą pod listwą przypodłogową do gniazdek. Gniazdka mam podwójne z bolcami, ale wymienię na takie bez bolców i będzie ok, żeby wszystkie w pokoju były takie same.
  • Helpful post
    #9
    kkas12
    Level 43  
    Nic nie jest jasne i nie jest super!
    Ponadto jako laik nie jesteś w stanie kolego odróżnić dobrej rady (czyt: fachowej) od chęci pomocy na samych chęciach.

    Dziś w instalacji nie wolno stosować przewodów bez żyły ochronnej.
    Dziś nie wolno montować gniazd bez styku ochronnego.

    Więc skoro planujesz remont, to dziś zrób ten jeden pokój a nie wycieraj tyłka szkłem bo sensu to żadnego nie ma. To co napisałeś jest schowaniem przedłużacza w listwie. Nic więcej.

    Kolego 2N3866 powinieneś wiedzieć, że nigdy nie łączono żyły neutralnej że stykiem ochronnym gniazda.
  • Helpful post
    #10
    2N3866
    Level 29  
    kkas12 wrote:
    Kolego 2N3866 powinieneś wiedzieć, że nigdy nie łączono żyły neutralnej że stykiem ochronnym gniazda.


    Gdybyś nie mieszkał w Dublinie/Obornikach Śląskich, zaprosiłbym cię do mieszkania moich rodziców oddanego do użytku w 1989 roku na obejrzenie dwuprzewodowej instalacji elektrycznej. Pokazałbym ci również gniazdko, w którym osobiście przekładałem wadliwie założony przez fachowego elektryka pracującego na budowie mostek do bolca z "fazy" na "zero" (była faza na obudowie lodówki!). W innych gniazdkach mostki były OK. Rewolucja w przepisach budowlanych nastąpiła w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych i od tej pory wymagane są instalacje z osobnym przewodem ochronnym.

    Lepiej, żeby radeks00 wykonał w bezpieczny sposób "przedłużacz" - jak go obaj nazwaliśmy - i użytkował go w sposób świadomy, niż żeby brał się za samodzielną przeróbkę instalacji na nowe zasady, bo nie ma obecnie pieniędzy na zatrudnienie elektryka. Kolega radeks00 napisał wyraźnie, że za rok-półtora weźmie fachowca (daj Boże, lepszego niż ten, który robił instalację u moich rodziców), który mu wykona remont instalacji.

    Patrz: korekta użytego terminu we wpisie #7.
  • #11
    kkas12
    Level 43  
    No właśnie. Przewód zerowy był przewodem zerowym, zaś przewód neutralny jest przewodem neutralnym i pod żadnym pozorem nie wolno go do ochrony przeciwporażeniowej wykorzystywać! A tak kolega napisał.

    Kolego brak kasy na świadomego elektryka nie jest żadnym powodem na propagowanie radosnej twórczości (czyt: partactwa). Nie to forum.
    A może pogrzeb jest tańszy?
    Wszak ZUS partycypuje w kosztach.

    A po wymianie gniazda należy sprawdzić czy jego użytkowanie jest bezpieczne.
    I nie było też żadnej rewolucji.
    Wróciliśmy tylko do normalności.
  • #12
    radeks00
    Level 9  
    Panowie, spokojnie.

    Jak napisałem wczesniej wiem, jak zrobić to dobrze... o ile instalację od zera byłbym w stanie wykońać i samodzielnie, o tyle przerabianie sprawia mi wiecej trudności.

    Mam świadomość tego, że teraz to tak naprawdę przedłuzacz, który pomoże mi pozbyć się kabli.

    Cały problem w tym że w pokoju ściana łącząca go z korytarzem i kuchnią jest zabudowana. Położenie nowej instalacji równa się rozwalenie szafy i generalny remont z gipsowaniem, podłogą i meblami... jak wsponiałem to wyanjmowane mieszkanie, które być moze kupię i wtedy taki remont przeprowadzę, teraz chcę zrobić korzystanie z niego bardziej komfortowym.

    W kuchni, łazience i korytarzu jest nwoa instalacja, 3 żyłowa, gniazdka sam wymieniłem na porzadne i nie ma problemu. Resztę instlacji będe wymieniał przy remoncie i mam tego świadomość, teraz to rzowiązanie tymczasowe co nie znaczy, że mam chowac zwykłe przedłużacze pod dywan... dlatego chcę tylko dołożyć gniazdka w najprostszy sposób, tego które jest etraz nie mogę się pozbyć, nie mogę też do wdużyłowej instalcji podłączyć 3 żyłowych gniazdek, bo to chyba nie ma sensu, a wręcz przeciwnie - chyba jest bardziej problematyczne i bardziej niebezpieczene przede wszystkim... a w tym moemencie wymiany instalacji nei zrobię, chcę rozbudowac istienijącą o 2 gniazdka w zasadzie do lampki i ąłdowania telefonu...
  • #13
    2N3866
    Level 29  
    kkas12 wrote:
    No właśnie. Przewód zerowy był przewodem zerowym, zaś przewód neutralny jest przewodem neutralnym i pod żadnym pozorem nie wolno go do ochrony przeciwporażeniowej wykorzystywać! A tak kolega napisał.

    Kolego brak kasy na świadomego elektryka nie jest żadnym powodem na propagowanie radosnej twórczości (czyt: partactwa). Nie to forum.
    A może pogrzeb jest tańszy?
    Wszak ZUS partycypuje w kosztach.

    A po wymianie gniazda należy sprawdzić czy jego użytkowanie jest bezpieczne.
    I nie było też żadnej rewolucji.
    Wróciliśmy tylko do normalności.


    Po pierwsze: poprawiłem we wcześniejszym wpisie termin "neutralny" na "zerowy". Sugestia z innego, poprzedzającego wpisu o pociągnięciu przewodu trójżyłowego ze starego gniazdka w sypialni (czyli zrobienia w istniejącym obecnie gniazdku wspomnianego "mostka" między starym "zerem" oraz żyłą neutralną i ochronną kabla przedłużającego) sprawiła, że użyłem skrótu myślowego. Dla czystości terminologicznej poprawiam.

    Po drugie: w żadnym punkcie nie udzieliłem koledze radeks00 sugestii, która mogłaby zagrozić jego bezpieczeństwu, a wręcz przeciwnie (na co ma zwrócić uwagę dla bezpieczeństwa, że powinien w przyszłości zlecić wykonanie remontu instalacji zgodnie z aktualnymi przepisami) - łatwo to stwierdzić, jeżeli się uczciwie czyta. Napiszę jeszcze raz i może jeszcze prościej: bezpieczniej jest zrobić dwużyłowy "przedłużacz" do gniazda bez bolca w obrębie tej samej sypialni niż kłaść trójżyłowy kabel do gniazda z bolcem i pomylić fazę z zerem w punkcie mostkowania. Dlatego twoje pouczenia (o ZUS-ie, pogrzebach, partactwie) to czysta demagogia.

    Po trzecie: na Elektrodzie są wątki, gdzie wymiennie używa się pojęcia "zero" i "neutralny" (np. tutaj). Skoro czystość terminologiczna jest taka ważna, proponuję ci zatroszczyć się również o tamte wątki.
  • #14
    Krzysztof Reszka
    Moderator of Electrical engineering
    2N3866 wrote:
    w którym osobiście przekładałem wadliwie założony przez fachowego elektryka

    Kolego nie porównuj przebierańców z elektrykami .
    2N3866 wrote:
    Rewolucja w przepisach budowlanych nastąpiła w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych i od tej pory wymagane są instalacje z osobnym przewodem ochronnym.

    Kolega zapozna się z historią polskiej elektryfikacji to dowie się że w Zeszytach PBUE w 66 roku był już oddzielny przewód ochrony . Więc nie popieraj niefachowej instalacji wykonanej przez partacza swoimi rewelacjami z dziedziny ochrony Pporażeniowej. Gniazko w starej instalacji i wyprowadzenie z niego nowch gniazdek
  • #15
    2N3866
    Level 29  
    Krzysztof Reszka wrote:
    2N3866 wrote:
    Rewolucja w przepisach budowlanych nastąpiła w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych i od tej pory wymagane są instalacje z osobnym przewodem ochronnym.

    Kolega zapozna się z historią polskiej elektryfikacji to dowie się że w Zeszytach PBUE w 66 roku był już oddzielny przewód ochrony . Więc nie popieraj niefachowej instalacji wykonanej przez partacza swoimi rewelacjami z dziedziny ochrony Pporażeniowej. Gniazko w starej instalacji i wyprowadzenie z niego nowch gniazdek


    Owszem, kolega 2N3866 się kiedyś przy okazji zapozna z historią elektryfikacji i z opcjonalnymi w latach sześćdziesiątych układami zasilania. Natomiast wspomnianą powyżej "rewolucją" lat niedawnych było, że przepisy ustaliły jako wymaganie dla nowych instalacji:
    Stosowanie układu sieci TN-S (...) zapewniających wprowadzenie w instalacjach elektrycznych oddzielnego przewodu ochronnego PE i neutralnego N. W przypadku stosowania układu sieci TN-C-S rozdzielenie funkcji przewodu ochronno-neutralnego PEN na przewód ochronny PE i neutralny N powinno następować w złączu lub w rozdzielnicy głównej budynku, a punkt rozdziału powinien być uziemiony.
    Tak więc oczywistą rewolucją było wyeliminowanie z przepisów układu zasilania najbardziej rozpowszechnionego (z względów oszczędnościowych) w budownictwie mieszkaniowym. Ponadto nie jest prawidłowe z punktu widzenia ochrony przeciwporażeniowej rozdzielenie w istniejącym gniazdku w sypialni przewodu PEN na PE i N bez zapewnienia uziemienia punktu rozdziału.

    Więcej na ten temat np. w artykule zamieszczonym na stronie SEP: http://www.nhsep.pl/dokumenty/Wykon_instal_nowe_prze_%2022.09.09r.pdf - dalszą dyskusję proponuję prowadzić z autorem artykułu wymienionym z nazwiska i do niego kierować dalsze złośliwości. Ja kończę swoją aktywność w tym wątku.
  • #16
    kkas12
    Level 43  
    Kolego 2N3866 moderowanie we wskazanym temacie wykracza poza moje kompetencje.
    Natomiast w tym dziale na pewno będziemy posługiwać się prawidłowym nazewnictwem i na pewno nie będziemy gloryfikować mniejszego zła. Partactwo i fuszerka zawsze zostanie wskazana, nazwana po imieniu i napiętnowana.
    To mogę obiecać.

    Stąd moje uwaga odnoszące się do znaku równości jaki postawiłeś pomiędzy przewodem zerowym i neutralnym oraz wykorzystaniem tejże żyły (N) do ochrony a także poparcie dla nieprofesjonalnie (delikatnie mówiąc) wykonania instalacji.
    Ten sposób ochrony nosił nazwę ZEROWANIE. Właśnie od przewodu ZEROWEGO.

    Zrozum, że "przedłużacz" (dwużyłowy) w ścianie o przyłączony do gniazda trwale do/w tejże ścianie umocowanego nie jest już przedłużaczem. Jest instalacją.
    Instalacją wykonaną dziś.
    A tej nie można w dniu dzisiejszym wykonywać przewodami bez żyły PE oddzielonej od żyły N.

    A pogrzeb drogi kolego nie jest demagogią.
    To samo życie, a raczej jego kres.
    A my nie możemy pozwolić by ów kres miał początek na tym forum nawet jeśli rady na pierwszy rzut oka wydają się pomocne.

    I gwarantuję Ci kolego że są lepsze, mądrzejsze i przydatniejsze bo dokładnie drążące temat opracowania jak te które wskazałeś.
    Chociażby dr Edwarda Musiała.

    A to jest dział dla początkujących!
    Więc i rady powinny (muszą!) być profesjonalne!