Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaki zakupić odkurzacz i jakiej firmy 2011?

xytras31 25 Maj 2012 08:22 9261 527
  • #271 25 Maj 2012 08:22
    seamen
    Poziom 12  

    przedmówcy mają rację-Zelmer jak najbardziej.Silniki innych marek są jednorazowe,a zelmera można jeszcze naprawić.

  • #272 25 Maj 2012 10:39
    agd-szpec
    Poziom 9  

    X-Alex napisał:

    Jeszcze pytanie. A te pozostałe modele typu ZB 2901 itd. o ile gorsze są? 600 zł trochę za dużo za elektryczną zmiotkę:) Czy faktycznie różnica w czasie działania i ładowania jest aż tak rażąca?


    Różnica w czasie ładowania jest czterokrotna (4 h i 16 h), czas pracy wiele się nie różni, ale należy pamiętać o większej mocy modelu z baterią litowo-jonową.
    W najbliższym czasie dostępne będą również inne kolory:
    http://electrolux.grupa3.com.pl/sda/odkurzacze/0/628/

    Podobny, ale lepszy od Nilfiska jest Bosch BBHMOVE do wyboru w trzech kolorach. Ma więcej ogniw baterii, więc większą moc i dłuższą pracę. Poza tym lepsze wykonanie, ma np. gumową rączkę, a Nilfisk nie. Nawet można wyjąć akumulatory bez użycia śrubokrętu:
    http://www.bosch-home.pl/produkty/sprz%C4%85tanie-i-prasowanie/odkurzacze/akumulatorowe.html

    Dodano po 12 [minuty]:

    rabasnup napisał:
    Ps. Takie akumulatorki są oczywiście dostępne na "alledrogo". W ergorapido, zależnie od napięcia (i tym samym posiadanej mocy), znajduje się od 3 do 10 takich ogniw w modelach NiMh. Nie wiem jak jest w Li-ion, bo tam na pojedyncze ogniwo może przypadać większe napięcie, stąd może występować mniejsza ilość ogniw. Z uwagi na niską pojemność całego pakietu takich akumulatorków w ergorapido (z reguły 1300mAh), koszt pojedynczego ogniwa NiMh nie powinien przekroczyć ok. 5zł (najtańsze znalezione w tej cenie ogniwo miało pojemność 1700mAh).


    Twierdzisz, że zwykłe akumulatorki AA tam można wsadzić?

  • #273 25 Maj 2012 10:52
    rabasnup
    Poziom 12  

    Zwykłe są zbyt duże/długie.

    Mi chodziło o takie: http://allegro.pl/ogniwa-ogniwo-bateria-wkretarki-2-5ah-akumulator-i2354300635.html http://allegro.pl/akumulator-bateria-1-2v-1700mah-made-in-germany-i2346414246.html http://allegro.pl/sanyo-ogniwa-li-ion-2200mah-18650-i2351020202.html

    Ps. Oryginalny pakiet akumulatorów do każdego z odkurzaczy ma też Electrolux, tyle że trzeba o to pytać w serwisach, a i wątpię że dostaniecie je od ręki - jeśli już to na zamówienie. Nie są to części zamienne (jak filtry, worki, czy ssawki), lecz części serwisowe, dlatego trudniej je dostać, ale nie jest powiedziane że nie można.

    Pps. Proszę mnie nie banować za to że wstawiłem liniki do sprzedawców - celowo podałem kilka różnych, żebyście mnie nie osądzali o reklamę.

  • #274 25 Maj 2012 11:09
    agd-szpec
    Poziom 9  

    rabasnup napisał:


    Drugi link jest z akumulatorami kadmowymi, więc odpada. Mimo wszystko mam ogromne obawy, że można je przypasować, a nawet jeśli to mogą nas rozczarować swoją mocą i żywotnością. Dostanie oryginalnych aku będzie o wieeeele droższe. A może się nie znam.... ;)

  • #275 29 Maj 2012 13:48
    firstaustria11
    Poziom 8  

    Przy zakupie odkurzacza najważniejsze jest moc urządzenia. Im więcej dłuższych dywanów, tym większa moc ssąca odkurzacza- powyżej 2000W.
    Odkurzacze z filtrami wodnymi to dobra inwestycja, pamiętaj żeby zwrócić uwagę na to, jak w danym modelu wygląda ich montaż i czyszczenie. Warto o tym pamiętać, bo później można się rozczarować (wiele firm umieszcza o tym informację w specyfikacji sprzętu).
    Oprócz filtrów wodnych odkurzacze wyposażane są także w inne filtry np. HEPA, dzięki którym powietrze wydmuchiwane jest o wiele czystsze od tego, którym oddychamy, to przez usuwanie pleśni i różnego rodzaju bakterii.

    By odkurzało się przyjemniej dobrze zaopatrzyć się w odkurzacz z teleskopową rurą, która można regulować podczas pracy i całkowicie złożyć tak, by nie zajmowała niepotrzebnie miejsca.
    Jeśli chodzi o końcówki- najważniejsza to ta, która umożliwia odkurzanie gładkich powierzchni i do czyszczenia szczelinowego, by każdy róg był dokładnie wyczyszczony.

    Zorientuj się w modelach cyklonowych- dużo modeli w swojej ofercie posiada First Austria.

  • #276 29 Maj 2012 13:51
    bmisilo
    Poziom 19  

    First Austria to badziewie robią wszystko co nie nadaje się do niczego.

  • #277 30 Maj 2012 11:43
    agd-szpec
    Poziom 9  

    firstaustria11 napisał:
    Przy zakupie odkurzacza najważniejsze jest moc urządzenia. Im więcej dłuższych dywanów, tym większa moc ssąca odkurzacza- powyżej 2000W.


    Ktoś tu nie wie, że moc urządzenia i siła ssania, to dwa różne parametry. Pierwszy informuje nas o poborze prądu, więc im mniejsza moc tym lepiej, a drugi o sile z jaką odkurzacz wciąga powietrze - tu ma być jak najwięcej. Z tego co się orientuję to max siła ssania na rynku to 550 W, przy 2200 W mocy silnika. Można spotkać też nawet 600 W, ale ten parametr podany jest nie na końcu ssawki, ale przy silniku. Firmie First Austria polecam odrobienie lekcji i niewprowadzanie klientów w błąd.

  • #278 30 Maj 2012 11:58
    MARCIN.SLASK
    Specjalista AGD

    agd-szpec napisał:
    firstaustria11 napisał:
    Przy zakupie odkurzacza najważniejsze jest moc urządzenia. Im więcej dłuższych dywanów, tym większa moc ssąca odkurzacza- powyżej 2000W.


    Ktoś tu nie wie, że moc urządzenia i siła ssania, to dwa różne parametry. Pierwszy informuje nas o poborze prądu, więc im mniejsza moc tym lepiej, a drugi o sile z jaką odkurzacz wciąga powietrze - tu ma być jak najwięcej. Z tego co się orientuję to max siła ssania na rynku to 550 W, przy 2200 W mocy silnika. Można spotkać też nawet 600 W, ale ten parametr podany jest nie na końcu ssawki, ale przy silniku. Firmie First Austria polecam odrobienie lekcji i niewprowadzanie klientów w błąd.



    Tak. Ważny parametr odkurzacza to siła ssania (podciśnienie) np. 230hPa, poziom hałasu np. 71dB (A). Ale takich parametrów to mało który producent podaje.
    Klient widzi duży napis np.: "DUŻA MOC 2500 W" i jest naciągany, bo myśli że to moc maksymalna urządzenia jest wykładnikiem jakości odkurzania. Podobnie jak w aparatach cyfrowych na ilość megapikseli ma się nijak do jakości zdjęć i funkcjonalności aparatu.
    First Austria to typowe jednorazówki niskiej jakości. Już Clatronic jest jakościowo sporo lepszy.

  • #279 30 Maj 2012 14:28
    dzi_dziuś
    Specjalista AGD

    A od 2014r. odkurzacz będzie mógł miec moc co najwyżej 500W lub 750W bezworkowy. To się malarze kolorowych napisów zdziwią ... :)

    Prawda jest taka, że pobór energi nie jest adykwatny z mocą ssania, a z budową silnika i obudowy odkurzacza i "inzyniery" trochę bedą musieli sie nagłowić, żeby odkurzacz miał dobrą moc ssącą i małe zużycie energy.

    Dodano po 44 [sekundy]:

    First... litości :( Ostatnio były w biedronce.

  • #280 30 Maj 2012 16:07
    firstaustria11
    Poziom 8  

    Oczywiście, przepraszam za błąd- źle sformułowane zdanie.

    Im więcej dłuższych dywanów, tym także większa powinna być moc ssąca.

    Najlepsze urządzenia obecnie posiadają moc (silnika) ponad 2000 W, a moc ssąca tych odkurzaczy to ponad 500W.

    Bardzo dziękuje uważnym forumowiczom:)

  • #281 30 Maj 2012 16:37
    pirat456
    Poziom 9  

    ja ma taki Zelmer meteor i jestem zadowolony

  • #282 30 Maj 2012 17:44
    rabasnup
    Poziom 12  

    firstaustria11 napisał:
    Najlepsze urządzenia obecnie posiadają moc (silnika) ponad 2000 W, a moc ssąca tych odkurzaczy to ponad 500W.



    One wcale nie są "najlepsze". Obecnie są już dostępne modele które przy mocy silnika 900-1250 Wat oferują taką samą efektywność sprzątania co modele o mocy 2000-2200 Wat, a przy tym zużywają od 30-50% mniej energii. Mowa tu o odkurzaczach z systemami kompresorów i nowymi turbinami. Urządzenia te są rzecz jasna droższe o średnio 15-25% od swoich odpowiedników w "starej" technologii wykonania silników/turbin.

    Dodano po 11 [minuty]:

    dzi_dziuś napisał:
    Prawda jest taka, że pobór energi nie jest adykwatny z mocą ssania, a z budową silnika i obudowy odkurzacza i "inzyniery" trochę bedą musieli sie nagłowić, żeby odkurzacz miał dobrą moc ssącą i małe zużycie energy.


    Otóż to. Ale czy od razu "nagłowić"? Jakoś nie bardzo wierzę w to że w przeciągu tego roku czy dwóch lat producenci stworzą aż tak "kosmiczną" technologię, która bez "kruczka" zastąpi, choćby dzisiejsze eko-oszczędne maszyny o mocy od 1000 Wat wzwyż.

    Moim zdaniem istnieją dwie realistyczne koncepcje, które zresztą są już (z powodzeniem?) stosowane przez innych producentów:

    a. dalsze produkowanie "zwykłych" odkurzaczy, tyle że o zmniejszonej mocy, tj. dalsze schodzenie w dół z mocą. Obecnie najbardziej eko-oszczędne odkurzacze mają moc rzędu 700-900 Wat (Dyson, Electrolux, Rowenta) a ich moc ssania to >180 Wat. Niektóre z nich, wg producentów, oczywiście "zastępują" urządzenia o mocy nawet 2X wyższej. Jeśli jedna taka maszyna miałaby mieć moc ssącą rzędu tych niecałych 200 Wat...nie jest to zbyt dużo i może się dla wielu użytkowników okazać zbyt mało, ale cóż...jak mus to mus - Unia nam przecież może zabronić :D - co najwyżej będziemy wykonywać dane czynności dłużej, by zachować efektywność uzyskiwaną dotychczas przy poprzednich regulacjach (a raczej ich braku).

    b. produkowanie odkurzaczy opartych przede wszystkim o walcową szczotkę, która podrzuca śmieci i kurz - ssanie jest tu tylko by zbierać kurz do pojemnika/worka, więc jego moc nie musi być w zasadzie duża. Taki "odkurzacz" zużywa niewiele mocy, gdyż główną pracę wykonuje tu sama szczotka - jej moc może wynosić od 30-50 Wat, a silnik ssania to już dodatek - dalsze 40-100 Wat.

    Ps. Tak piszecie o tych odkurzaczach akumulatorowych, a ja wciąż zastanawiam się nad tymi nowymi ergorapido electrolux'a, z ciekawą technologią "brushrollclean".

    Znalazłem jeden sklep, który oferuje te odkurzacze.

    aku NiMh:
    http://www.eukasa.pl/male-agd/sklep/1606659/electrolux/electrolux-zb2933/#tab-zalozky
    http://www.eukasa.pl/male-agd/sklep/1606660/electrolux/electrolux-zb2934/
    aku Li-Ion:
    http://www.eukasa.pl/male-agd/sklep/1606663/electrolux/electrolux-zb2941/
    http://www.eukasa.pl/male-agd/sklep/1606661/electrolux/electrolux-zb2943/

    są oczywiście tańsze modele bez technologii samooczyszczania szczotki, z aku NiMH lub Li-Ion, ale ja wymieniłem te ze względu na powyższą funkcję. Ktoś widział coś takiego w jakimś stacjonarnym sklepie? Jeśli cena prawdziwa, to jeszcze nawet, nawet..

  • #283 31 Maj 2012 11:46
    staś pytalski
    Poziom 30  

    rabasnup napisał:

    Znalazłem jeden sklep, który oferuje te odkurzacze.

    aku NiMh:
    http://www.eukasa.pl/male-agd/sklep/1606659/electrolux/electrolux-zb2933/#tab-zalozky
    http://www.eukasa.pl/male-agd/sklep/1606660/electrolux/electrolux-zb2934/
    aku Li-Ion:
    http://www.eukasa.pl/male-agd/sklep/1606663/electrolux/electrolux-zb2941/
    http://www.eukasa.pl/male-agd/sklep/1606661/electrolux/electrolux-zb2943/

    są oczywiście tańsze modele bez technologii samooczyszczania szczotki, z aku NiMH lub Li-Ion, ale ja wymieniłem te ze względu na powyższą funkcję. Ktoś widział coś takiego w jakimś stacjonarnym sklepie? Jeśli cena prawdziwa, to jeszcze nawet, nawet..


    Ja na stronie Electroluxa nie widzę w/w modeli. W sklepach internetowych ten model też się nie pojawia, dla mnie ten model nie jest przeznaczony (póki co na rynek polski).
    A tu dla ciekawskich i ambitnych, jak wyglądają akumulatory w Bosch BBH MOVE2 oraz Electrolux ZB2908.

    Jaki zakupić odkurzacz i jakiej firmy 2011?

    Jaki zakupić odkurzacz i jakiej firmy 2011?

    Jaki zakupić odkurzacz i jakiej firmy 2011?

    Jaki zakupić odkurzacz i jakiej firmy 2011?

  • #284 31 Maj 2012 12:05
    rabasnup
    Poziom 12  

    staś pytalski napisał:


    Ja na stronie Electroluxa nie widzę w/w modeli. W sklepach internetowych ten model też się nie pojawia, dla mnie ten model nie jest przeznaczony (póki co na rynek polski).


    Tak, pytałem już o nie i powiedzieli że to produkty z czeskiej dystrybucji. Gwarancji udziela sklep na okres 2 lat. Swoją drogą różnica w cenie pomiędzy NiMH a LiIon jest rzędu 50zł z o 10 minut dłuższym czasem pracy.

    Cytat:
    A tu dla ciekawskich i ambitnych, jak wyglądają akumulatory w Bosch BBH MOVE2 oraz Electrolux ZB2908


    Czyli jednak w Electroluxie to zwykłe akumulatorki AA. Miło ;)

  • #285 31 Maj 2012 15:00
    bmisilo
    Poziom 19  

    rabasnup napisał:
    Czyli jednak w Electroluxie to zwykłe akumulatorki AA. Miło

    Nie to są prawdopodobnie Ni-Mh wnioskuje tak bo są zielone.

  • #286 31 Maj 2012 16:11
    rabasnup
    Poziom 12  

    Nie rozumiem...napisałem przecież "akumulatorki AA", a to że są NiMh to wcześniej chyba?

  • #287 31 Maj 2012 19:18
    bmisilo
    Poziom 19  

    Ciekawe nie widzisz że to nie są akumulatorki rozmiaru AA tylko akumulatorki stosowane np we wkrętarkach.

  • #288 01 Cze 2012 09:12
    agd-szpec
    Poziom 9  

    Jak byk napisane jest Electrolux 1.2 V AA 1300 mAh Made In China :) Panie Stasiu a zwykły użytkownik poradzi sobie z ich wymianą, bo tam jakieś kabelki dodatkowe, tasiemki...?

  • #289 01 Cze 2012 12:17
    rabasnup
    Poziom 12  

    bmisilo napisał:
    Ciekawe nie widzisz że to nie są akumulatorki rozmiaru AA tylko akumulatorki stosowane np we wkrętarkach.


    Gdyby tak było to Electrolux nie dawałby informacji o rozmiarze AA.

    agd-szpec napisał:
    Jak byk napisane jest Electrolux 1.2 V AA 1300 mAh Made In China :)


    A co, mają napisać Eneloop i może jeszcze Made in Japan? Piszą swoje, bo wtedy zwiększa się prawdopodobieństwo, że potencjalny klient-rozpruwacz może się nabrać i jeśli już wymieni to na 2x droższe oryginały.

  • #290 01 Cze 2012 21:45
    staś pytalski
    Poziom 30  

    agd-szpec napisał:
    Jak byk napisane jest Electrolux 1.2 V AA 1300 mAh Made In China :) Panie Stasiu a zwykły użytkownik poradzi sobie z ich wymianą, bo tam jakieś kabelki dodatkowe, tasiemki...?



    Akumulatorki są jak do wkrętarki, nie mają typowych styków jak w bateriach/akumulatorach o rozmiarze AA. Nie odpowiadam za zdolności manualne innych użytkowników ;). Nie jest to wymiana na zasadzie wyjęcia i włożenia jak np w pilocie tv.

  • #291 02 Cze 2012 00:56
    rabasnup
    Poziom 12  

    Pisałem tylko o rozmiarze, bo to przecież nie zabawka dziecięca gdzie wkłada i wyjmuje się baterie gdy się zużyją - tu są jakby "na stałe" i do tego wlutowane, więc styki płaskie. Sądzę jednak że zwykłe aku AA mogłyby wejść.

  • #292 02 Cze 2012 08:07
    bmisilo
    Poziom 19  

    Aby przerobić układ na zasilanie Li-Ion trzeba zrobić nową ładowarkę, balanser i układ odcięcia napięcia gdy spadnie poniżej dopuszczalnego poziomu rozładowania bo inaczej grozi to uszkodzeniem ogniw.

  • #293 11 Cze 2012 01:57
    solmax
    Poziom 9  

    Wystąpiła konieczność zakupu nowego odkurzacza („zakurzacza” jak zwą ten asortyment towaru sprzedawcy rainbow:)). Dotychczas użytkowany model, spazio rowenty (+/- 15 lat w eksploatacji), został dość nieopatrznie poddany mega testowi wytrzymałości i się okazało, że odkurzanie zeszlifowanej gładzi nie wyszło mu na dobre. Dalej staruszek funkcjonuje ale można powiedzieć, że więcej zakurza niż odkurza.

    Pod uwagę wziąłem kilkadziesiąt urządzeń z różnych przedziałów cenowych. Warunek podstawowy był taki, by było to urządzenie bezworkowe lub w formule dual (czyli z workiem lub bez).

    Mieszkanie powierzchnia ok. 70 m2, trzy pokoje, sporo dywanów i chodników o krótkim włosie, parkiet i płytki. Bez futrzaków.

    Po lekturze odpowiednich wątków na elektrodzie i w kilku innych miejscach, na listę długą trafiły następujące modele (przy każdym z nich piszę o powodzie braku kwalifikacji na short listę):

    - Panasonic MCE 7101 – chwalony w sieci ale brak w sprzedaży (zapewne starszy model),

    - Zelmer solaris twix – zamieszanie z oznaczeniem modeli HT, HQ, kolory itp. Widełki cenowe od 440 do np. 640 zł. Mocne zróżnicowanie opinii.

    - Samsung 7063 – chwalony w sieci ale brak w sprzedaży.

    - LG V-KC 902 HTMQ – jw,

    - Philips FC 8734/01 – wygląda nieźle i ma przyzwoity zbiornik na kurz ale dostępny tylko w dwóch sklepach netowych, w tym jednym zagranicznym, z którym sporo ludzi ma problemy w przypadku reklamacji, a w drugim sklepie ktoś pomylił się przy wpisywaniu ceny i kosztuje prawie tyle co prom kosmiczny. Zaletą jest zasięg i poziom hałasu. Ponadto użytkownicy zwracają uwagę na słabość podstawowej szczotki, małą dostępność filtrów hepa i ich cenę.

    - Electrolux ZCX 6200 - brak w sprzedaży, nie ma filtra hepa, sporo recenzji negatywnych.

    - Electrolux ZSC 6920 – od 336 do 450 zł w sieci, 460 – 500 w naziemnych sklepach. Mało opinii, jedna wyglądająca na wiarygodną mocno ujemna przesądziła o selekcji negatywnej.

    - Electrolux ZTF 7650 – w sieci od 253 do 320 zł. W sklepach tradycyjnych około 330 zł. Wygląda na bardzo dobre urządzenie, co prawda skromnie wyposażone ale klasycznie zbudowane. Nie wiem gdzie ma umieszczony filtr zmywalny ale jeśli przed silnikiem, to trochę problem jeśli nie mamy na zmianę. Odpadł z dalszego rozpatrywania ze względu na długość przewodu zasilania (4,5 m). Ale ogólnie wydaje się być łatwy w obsłudze i dobrze wykonany, szczególnie element pokrętła zmiany mocy. Wydech do tyłu.

    - Samsung Air Track SC 4530 – w sieci od 180 do 230 zł, w naziemnych 270 zł. Przy małej mocy silnika (1600 W) spora moc ssąca (350 W). Ale słabo wyposażony, brak rur teleskopowych, ubogo w ssawki i wykonanie takie sobie. Jeżeli ktoś chce połączenia nowoczesności z tradycją (np. składane dwie rury metalowe miast teleskopu), to wydaje się być OK. Jego poważnym minusem, tak jak i pozostałych wyrobów Samsung, jest brak filtrów w sprzedaży detalicznej. Można je dokupić w serwisie. Z dostępem nie ma problemów, za to ponoć się cenią:)





    - Zelmer VC 3300 – w sieci od 273 – 379 zł, w tradycyjnych sklepach 390 – 480 zł. Spotkałem w dwóch kolorach, ponoć oznacza to różne moce silnika. Produkt z dwuletnią gwarancją, co oznacza według ludzi wypowiadających się na elektrodzie, że robiony za granicą. Nieco krótki kabel. Wadą jest też (dla mnie) takie rozmieszczenie uchwytów, że odruchowo sięga się po ten od zbiornika, by przenieść urządzenie a nie ten, który do tego służy.

    - Philips FC 8144/01 – w sieci 388 – 489 zł, w naziemnych 370 zł. Model wygląda nieźle ale ma jedną podstawową wadę: ostre szczotki, które potrafią rysować sprzątane gładkie powierzchnie. Dla mnie jeszcze odpadł ze względu na mały zbiornik na śmieci. Przy mocy 1400 W moc ssania 300 W to bardzo dobry wynik. Jeśli ma ktoś ssawki od starego odkurzacza, które pasują do tego, jest to model warty rozważenia.

    - Electrolux ZTF 7620 – w sieci za 235 do 360 zł, w naziemnych 290 – 390 zł. Generalnie brak o nim opinii, jest wykonany w nowszej technologii super cyclone, jest dość ciężki, bez turboszczotki, na wyposażeniu. Łatwo wyjmowalny i opróżnialny zbiornik na brud. Wygodny uchwyt do przenoszenia. Ale niestety na bardzo krótkim zasięgu (przewód zasilania 4,5 m).

    - Samsung SC 4550 – brak w sieci, w naziemnych 290 zł. Generalnie to samo wzornictwo całej serii odkurzaczy tego producenta. Różnią się kolorem obudowy. Przy tym modelu zwrócono uwagę na hałas, słabość elementów, mały zasięg roboczy, słaby mechanizm zwijania przewodu, słaby mechanizm zaczepu rury w korpus odkurzacza. Jedna z opinii mówi, że brak filtra hepa ale specyfikacja techniczna temu przeczy.

    - Samsung SC 4325 – w sieci od 180 do 220 zł, tradycyjne sklepy 230-240 zł. Brak regulacji mocy i filtra hepa nie dał mu u mnie szans ale biorąc pod uwagę cenę i parametry, nie jest to urządzenie złe. Moc 1600 W a ssania 350 W, w miarę cichy i niezbyt ciężki. Rura teleskopowa, wydmuch z tyłu.

    - Zanussi ZAN 1215 – dostępny w jednej z sieci hipermarketów, brak o nim opinii w sieci. Wygląda nieźle (obudowa o kształcie tradycyjnym) ale nie ma filtra hepa i nie jestem przekonany co do jakości filtra wydechu.

    - Zanussi ZAN 7293 – w sieci ok. 300 zł. Brak filtra hepa, obudowa nowoczesna w projekcie. Niestety, w opiniach wielu ludzi, filtr umieszczony w środku zbiornika na brud, ulega szybko zapchaniu i uniemożliwia dalsze sprzątanie nim nie zostanie wyczyszczony. Co jest i kłopotliwe i pracochłonne.

    -Zelmer Galaxy 2 – w sieci od 230 do 330 zł, w naziemnych 330 - 350 zł. To dość popularny model, sądząc po liczbie internautów, którzy się na jego temat wypowiadają. Opinie są podzielone a średnia ocena na jednym z portali wychodzi 2,87 na 5. Czyli nisko. Ponadto produkt z dwuletnią gwarancją, co wskazuje na jego zagraniczne pochodzenie. W jednym ze sklepów, gdzie odkurzacze eksponowane są w pionie, zauważyłem ułamany element obudowy, kluczowy dla wyjmowania zbiornika. Po prostu ktoś usiłował go wyjąć w innym kierunku, co jednak nie usprawiedliwia słabości elementu lub sprawności mechanizmu. Kierunek wyjmowania pojemnika jest oczywisty, gdy urządzenie stoi w poziomie.

    - Electrolux ZSC 6910 – w sieci 299 do 450 zł, sklepy tradycyjne 350 – 430 zł. Producent pisze o zbiorniku na kurz pojemności 4 litrów ale nie wydaje się mi, by była to prawda. Komora na kurz jest taka sobie a zapewne podano objętość całego zbiornika. Odpadł, bo nie ma filtra hepa, średni zasięg pracy, głośny.

    - Sencor ALTO – spotkałem w jednej z sieci hipermarketów. Cena była 83 zł, bo to egzemplarz wystawowy, trochę poobcierany. Urządzenie wygląda nieźle, choć na parametry, które ma (1800 W mocy/350 ssanie) ma mały zbiornik na kurz. Nieźle wyposażone, gumowane kółka, zgrabna obudowa. Ale mój zakup miał być prezentem, dlatego egzemplarz wystawowy odpadał.

    - CZF HVC 378-11 za 260 zł i CRF SVC 720 SL za 190 zł – produkt pod marką Carrefour. Wyglądają naprawdę nieźle. Niestety gdy je oglądałem pierwszy raz, miałem za mało info na co zwracać uwagę a później już nie miałem czasu na wyprawę przez miasto, by obejrzeć powtórnie. To co w nich jest na pewno OK, to zbiornik na kurz z dymionego plastyku. Te przezroczyste, które w zamiarach producentów, mają nam umożliwić wzrokową kontrolę poziomu zapełnienia, bardzo często stają się szybko mało estetyczne i nie spełniające funkcji właśnie ze względu na zrysowanie powierzchni. Ten „patent” temu skutecznie zapobiega. Urządzenia ładnie zaprojektowane, wyglądają na dobrze zrobione. Na pewno brałbym je pod uwagę, gdyby nie brak czasu.

    - Zanussi 1830 – w sieci od 190 do 230 zł. W tradycyjnym za 210 zł. Krótki przewód (4,5 m), dość głośny (84 db) i bez hepa. Obecnie wycofany z oferty producenta.

    - Rowenta RO 3423 – w sieci 289 zł, w tradycyjnych sklepach 290 zł. Mała dostępność w sieci i w zasadzie możliwość tańszego zakupu w sklepie tradycyjnym niż internetowym zwraca od razu uwagę na to urządzenie. Ponieważ poprzedni używany przez mnie odkurzacz też był tego producenta i w zasadzie prócz słabej na początku dostępności worków, nie było z nim większych problemów, to na starcie miałem do niego przychylne nastawienie (tak jak i do kolejnego modelu). Wysoko oceniany przez użytkowników, mały i lekki odkurzacz w ciekawym wzornictwie i kolorystyce. Bardzo fajne rozwiązanie do przenoszenia w postaci paska na ramię, który zwinięty służy za uchwyt. Głośność też poniżej 80 db, także w miarę cichy. Niestety, mały zbiornik na brud. Ponadto zbiornik zamykany na zatrzaski, co nie wzbudza mojego zaufania. Mały zasięg, no ale trudno w sumie, w tym doprawdy małym urządzeniu wiele schować. Jeżeli producent nie dodał kolejnego filtra, może być problem z częstym używaniem, bo filtr jest zintegrowany ze zbiornikiem na brud (podłączony od spodu). Otwarcie zbiornika to wieko, które jest równoległe do pokrywy obudowy. Czyli kolejny plus, bo gdy zmatowieje od otarcia brudem, nie będzie to widoczne.

    - Rowenta RO 3463 – cena w sieci od 280 do 423 zł, w sklepach tradycyjnych za 400 z lokówką w prezencie lub 310 zł. Ten sam wzór, co poprzednio opisany model, nieco mocniejszy silnik ale podkreślana mała objętość zbiornika na brud i konieczność częstego czyszczenia filtrów, które są umieszczone przed silnikiem. Jak dla mnie zbyt mały zasięg.

    - Amica VK 3022 – w sieci 280 do 360 zł, w sklepach naziemnych 360 zł. Bardzo „wypasiony” w akcesoria odkurzacz. Cichy (74 db). Duży zasięg (11 m). Myślałem, że trafiłem to, o co mi chodziło. I to jeszcze od polskiego producenta. Ale się okazuje, że urządzenie robione jest za granicą. Jest problem z filtrami i dostępnością do nich. Turboszczotka nie jest rozbieralna, dlatego oczyszczenie jej z długich włosów jest pracochłonne. Mały pojemnik na brud i źle zaprojektowane (w opinii użytkowników) komory zbiornika, spowodowały że urządzenie nie dostało się na short listę.

    - Electrolux ZT 3530 – w sieci za 270 – 470 zł, na „lądzie” 330 – 400 zł. Linia wzornicza T8, upodabniająca je nieco do dysona. Ale tylko nieco. We wnętrzu górnej części zbiornika na kurz podobne konstrukty do pomysłów dysona. Dobrze wyposażony w ssawki. Przy silniku o mocy 1500 W głośny (86 db). Sznur zasilania 5 m a zasięg pracy … 9. Przekombinowali z danymi. Ale do 7 metrów od wtyku można odkurzać swobodnie. Zbiornik na brud wydaje się duży ale poziom wypełnienia oznaczony „max” to około 1 litra. Mało. Spasowanie plastyków, szczególnie ścian bocznych, takie sobie. Na pewno bardzo wygodny jeżeli chodzi o odłączanie i opróżnianie zbiornika na brud.

    - Zelmer Tiny VC 1400.0 sk – cena w sieci 250 – 330 zł, w naziemnych sklepach 330 zł. Sama nazwa wskazuje, że to mały odkurzacz o małym zbiorniku i średnim zasięgu pracy. Mocny silnik (1900 W), regulacja mocy oraz design upodabniający urządzenie do zabawki. Gumowane kółka. Dobry do rozważenia do mniejszych mieszkań.

    - Samsung SC 6531 – brak w sieci, w naziemnych 320 zł. Urządzenie o średniej opinii (2,8 na 5). Sterowany z poziomu rączki w rurze na podczerwień. Co do tego rozwiązania można spotkać różne opinie. Większość użytkowników zgłasza problem zapychających się często filtrów i problemów z jakością silnika.

    - Dirt Devil M 2881 -9 – w sieci od 130 zł na portalach aukcyjnych, w sklepie naziemnym 220 zł. Zgrabnie wyglądająca konstrukcja, dość dobrze wyposażona, łącznie z filtrem hepa ale krótki zasięg, mały pojemnik na brud i uchwyt, który jest jednocześnie uchwytem zbiornika i dla odkurzacza, były minusami tego produktu.

    Na short listę zakwalifikowałem cztery urządzenia:
    Electrolux ZT 3510
    Electrolux ZSC 69 FD 2
    Electrolux ZSC 6930
    Samsung SC 6750.

    Electrolux ZT 3510 – cena w sieci 255 – 455 zł, w sklepach naziemnych 290 – 340 zł. W przeciwieństwie do innego z opisywanych tu modeli serii T8, ten, mimo że tańszy, zbiera zdecydowanie lepsze recenzje. Moje obawy budziły zatrzaski zastosowane w połączeniach elementów zbiornika na brud oraz jego wielkość efektywna. Jest dość głośny (86 db). Ponadto nie ma regulacji mocy w urządzeniu (jest w grzbiecie rury, mechaniczna).

    Electrolux ZSC 69 FD – cena w sieci 413 – 512 zł, w sklepach naziemnych 470 – 500. Nie jest lekki (prawie 6 kg) ale ma spory zasięg (11 m). Silnik 2100 W. W wyposażeniu bez turboszczotki ale z łatwą w obsłudze rurą teleskopową. Dodany gadżet w postaci szczotki do zbierania kurzów, która ma swoje miejsce w korpusie urządzenia. Mało wygodny uchwyt z przodu, ale poprzedni mój odkurzacz też tak miał i jest do tego przyzwyczajenie. Średnio hałaśliwy (83 db). Ta linia wzornicza ma tradycyjny wygląd. Czarne, połyskliwe plastiki, przód z przezroczystych z kolorowymi elementami.

    Electrolux ZSC 6930 – cena w sieci 340 – 490 zł, w sklepach naziemnych 530 zł. Mniejszy zasięg (9 m), minimalnie słabszy silnik od poprzednika (o 100 W) i słabsza moc ssania ale turboszczotka w zestawie. Tradycyjny wygląd, czarne połyskliwe plastiki.

    Samsung SC 6750 – cena w sieci 243 – 350 zł, w sklepach naziemnych 290 – 350 zł. Sporo ssawek, przy mocy 1800 W moc ssania 370 W. Ruchomy uchwyt. Ciekawe wzornictwo. Bardzo wygodny dostęp do zbiornika brudu i prosty sposób jego opróżniania. Bardzo pozytywnie oceniany przez użytkowników. Jedyna wskazywana wada to głośność pracy w trybie maksymalnym.

    Czym kierowałem się przy ostatecznym wyborze?

    Potrzebowałem odkurzacz bezworkowy o jak najdłuższym zasięgu i największej z możliwych efektywnej pojemności zbiornika. Pozostałe parametry typu moc silnika miały mniejsze znaczenie, tym bardziej, że np. słabszy pod tym względem Samsung jest silniejszy w mocy ssania od konkurentów.

    Z dostępnej lektury wnioskowałem następująco: nie sprawdzają się rozwiązania, w których filtr jest zamontowany w zbiorniku na brud. W modelach z krótkiej listy w zbiornikach są konstrukcje plastykowe filtrujące ale nazwałbym: sortujące. Natomiast filtry są umieszczone poza zbiornikami. Ze względu na to, że użytkownicy wskazują na dość częstą potrzebę mycia filtrów i ich suszenia, co sprawia, że urządzenie nie jest zdolne do pracy przez kilkanaście godzin, chciałem by miało jak najmniej filtrów przedsilnikowych. Na wydechu chciałem by miał filtr hepa zmywalny, bardzo chwalony przez użytkowników. Co do akcesoriów, to nie widziałem potrzeby posiadania turbo czy elektroszczotki (brak czworonogów w domu) ale chciałem z bezproblemowo rozkładaną rurą teleskopową. Już ze względu na użytkownika końcowego, chciałem by była to jak najbardziej pancerna skrzynka ale … niestety, wszystko ładne i delikatne plastiki. Ważna jest też sprawa regulacji mocy. Producenci reklamują te urządzenia jako takie, które nie tracą mocy podczas pracy. Jednak użytkownicy zwracają uwagę na to, że przy braku regulacji, jest to ich wada. Bo innej siły potrzeba do odkurzania ciężkiego dywanu a innej lekkiego chodnika kuchennego. I tu regulacja w grzbiecie rury jest niewystarczająca. Ponadto czasami się zdarza, że jesteśmy na granicy wypełnienia zbiornika brudem lub zanieczyszczenia filtrów i odkurzacz może nam odmówić posłuszeństwa a do odkurzenia została np. łazienka czy kuchnia. Wtedy ustawienie go na mniejszą moc, potrzebną do ściągnięcia kurzów, pozwoli nam dokończyć sprzątanie.

    W sklepach dokonałem jednego testu i oględzin. Test był prosty i polegał na wyciągnięciu 2 - 3 metrów sznura i wciągnięciu go za pomocą przycisku w obudowie. Sznur na moment zatrzymywałem w ręku i sprawdzałem czy mechanizm wciągnie go do końca. Testu nie przeszedł samsung. Ponadto gdy się dowiedziałem, że filtry do samsunga można kupić tylko w ich serwisie i nie należą do najtańszych, to odkurzacz odpadł w pierwszej kolejności. Pomimo najlepiej (moim zdaniem) z nich wszystkich rozwiązanego sposobu montażu/demontażu i opróżniania zbiornika na brud. Dodatkowo, regulacja mocy jest zintegrowana w pokrętle-włączniku i działa jak pokrętło z tandetnej zabawki. Wątpliwość co do jakości wzbudziły też mocno porysowane plastiki obudowy. Tak jakby były słabo polakierowane czy sam materiał był zbyt miękki. Filtry rzeczywiście w specyficznym kształcie, przedsilnikowe schowane pod pojemnikiem na brud.

    Co do oględzin, to prócz ogólnego wrażenia patrzyłem na funkcjonalność rury teleskopowej (do ssawek nie mam cierpliwości ...). Tu odpadł electrolux ZSC 6930, choć był do tego momentu moim faworytem. Mechanizm wygląda na kulowy i potrzebowałem dwóch rąk, by rozsuwać i zsuwać teleskop. W dodatku nie potrafiłem dostrzec „patentu” jak to robić sprawniej. Doszedłem do wniosku, że skoro sprawa ta się nie narzuca intuicyjnie, to nie mogę go kupić osobie 70 letniej, bo sobie zwyczajnie z tym „udogodnieniem” fizycznie nie poradzi.
    Zostały dwa electroluxy. T8 bardzo się mi podobał ale jednak oceniłem, że zatrzaski na komorze zbierającej brud nie są pewnym elementem tej konstrukcji. Poza tym wymagają użycia siły „z czuciem” a tego nie mogę wymagać od 70 latka. Ponadto zbiornik na brud wydaje się być nieco za mały jak na urządzenie o tej mocy i zasięgu. Brak regulatora używanej mocy też, jak już wspominałem, nie jest plusem. Ponadto uchwyt zbiornika jest tak umieszczony, że sięga się po niego odruchowo, chcąc podnieść urządzenie. Być może mechanizm zatrzasku zbiornika jest na tyle silny, że taki „eksperyment” by wytrzymał ale bałem się ryzykować. Na takie uszkodzenia gwarancja udzielana nie jest.

    Dlatego ostatecznie wybrałem Electrolux ZSC 69 FD 2.

    Urządzenie wyprodukowano na Węgrzech i jest kierowane także na rynki wschodniej Europy, o czym informuje cyrylica użyta na etykiecie fabrycznej.
    Nie jest to ideał, którego poszukiwałem. Ale ma łatwo rozkładalny teleskop, łatwo dostępne w sprzedaży i w akceptowalnych cenach filtry. Wydech odkurzacza skierowany jest ku górze, co nie każdemu odpowiada. Klapa pod którą ukryty jest filtr hepa (zmywalny), jest niestety też zatrzaskowa. Zobaczymy jak się to sprawdzi. Odkurzacz ma obudowę z czarnych i przezroczystych plastików. Przód jest przezroczysty z dwoma kolorowymi elementami. Pomarańczowy w odcieniu neonowym separator brudu w jednej z komór zbiornika, i zielony w odcieniu neonowym przycisk otwierania komory z brudem. Komora na brud jest nieprzezroczysta, czarna, mam nadzieję że matowienie tych połyskliwych i przezroczystych powierzchni pod wpływem użytkowania będzie niewidoczne na tle czarnej reszty obudowy. Przewód zasilania nie należy do grubych, zapewne dlatego, by dać urządzeniu większy zasięg. Co najbardziej budzi moje zdumienie, to pokrętło dwufunkcyjne: włącznik i regulacja mocy w jednym. To jest na pewno mało funkcjonalne, bo większość użytkowników często obsługuje odkurzacze stopami. Przyciski funkcji i regulacja mocy w dużym suwaku dają takie możliwości. Tu jest to także możliwe ale wymaga nauki:) Ponadto … hmmm, pokrętło to zupełnie nie pasuje do reszty konstrukcji. Wygląda jak przeniesione z jakiejś dziecięcej, tandetnej zabawki za pięć złotych …
    Po otwarciu pudełka miłe rozczarowanie! Dodatkowy filtr gąbkowy przed silnik. Czyli rozwiązano w ten sposób jeden z głównych powodów narzekań dotychczasowych użytkowników odkurzaczy bezworkowych. Teraz gdy jeden filtr się będzie suszył, zakładam drugi i można dalej odkurzać. Moje wątpliwości wzbudziła także informacja producenta o zbiorniku na brud wielkości 4 l. Może cały zbiornik ma taką pojemność ale komora na brud (z czarnego, nieprzezroczystego plastyku) raczej nie. Ale wszystko to wydało się mi najmniejszymi minusami ze znalezionych w urządzeniach z short list.

    Gratulacje dla tych, co dobrnęli do końca. Mam nadzieję, że ta „garść” informacji przyda się Wam w podejmowaniu decyzji o Waszym zakupie.
    Pozdrawiam.

  • #294 11 Cze 2012 08:06
    MARCIN.SLASK
    Specjalista AGD

    solmax napisał:
    Wystąpiła konieczność zakupu nowego odkurzacza („zakurzacza” jak zwą ten asortyment towaru sprzedawcy rainbow:)). Dotychczas użytkowany model, spazio rowenty (+/- 15 lat w eksploatacji), został dość nieopatrznie poddany mega testowi wytrzymałości i się okazało, że odkurzanie zeszlifowanej gładzi nie wyszło mu na dobre. Dalej staruszek funkcjonuje ale można powiedzieć, że więcej zakurza niż odkurza.

    Pod uwagę wziąłem kilkadziesiąt urządzeń z różnych przedziałów cenowych. Warunek podstawowy był taki, by było to urządzenie bezworkowe lub w formule dual (czyli z workiem lub bez).

    Mieszkanie powierzchnia ok. 70 m2, trzy pokoje, sporo dywanów i chodników o krótkim włosie, parkiet i płytki. Bez futrzaków.

    ...

    Dlatego ostatecznie wybrałem Electrolux ZSC 69 FD 2.

    Urządzenie wyprodukowano na Węgrzech i jest kierowane także na rynki wschodniej Europy, o czym informuje cyrylica użyta na etykiecie fabrycznej.
    Nie jest to ideał, którego poszukiwałem. Ale ma łatwo rozkładalny teleskop, łatwo dostępne w sprzedaży i w akceptowalnych cenach filtry. Wydech odkurzacza skierowany jest ku górze, co nie każdemu odpowiada. Klapa pod którą ukryty jest filtr hepa (zmywalny), jest niestety też zatrzaskowa. Zobaczymy jak się to sprawdzi. Odkurzacz ma obudowę z czarnych i przezroczystych plastików. Przód jest przezroczysty z dwoma kolorowymi elementami. Pomarańczowy w odcieniu neonowym separator brudu w jednej z komór zbiornika, i zielony w odcieniu neonowym przycisk otwierania komory z brudem. Komora na brud jest nieprzezroczysta, czarna, mam nadzieję że matowienie tych połyskliwych i przezroczystych powierzchni pod wpływem użytkowania będzie niewidoczne na tle czarnej reszty obudowy. Przewód zasilania nie należy do grubych, zapewne dlatego, by dać urządzeniu większy zasięg. Co najbardziej budzi moje zdumienie, to pokrętło dwufunkcyjne: włącznik i regulacja mocy w jednym. To jest na pewno mało funkcjonalne, bo większość użytkowników często obsługuje odkurzacze stopami. Przyciski funkcji i regulacja mocy w dużym suwaku dają takie możliwości. Tu jest to także możliwe ale wymaga nauki:) Ponadto … hmmm, pokrętło to zupełnie nie pasuje do reszty konstrukcji. Wygląda jak przeniesione z jakiejś dziecięcej, tandetnej zabawki za pięć złotych …
    Po otwarciu pudełka miłe rozczarowanie! Dodatkowy filtr gąbkowy przed silnik. Czyli rozwiązano w ten sposób jeden z głównych powodów narzekań dotychczasowych użytkowników odkurzaczy bezworkowych. Teraz gdy jeden filtr się będzie suszył, zakładam drugi i można dalej odkurzać. Moje wątpliwości wzbudziła także informacja producenta o zbiorniku na brud wielkości 4 l. Może cały zbiornik ma taką pojemność ale komora na brud (z czarnego, nieprzezroczystego plastyku) raczej nie. Ale wszystko to wydało się mi najmniejszymi minusami ze znalezionych w urządzeniach z short list.

    Gratulacje dla tych, co dobrnęli do końca. Mam nadzieję, że ta „garść” informacji przyda się Wam w podejmowaniu decyzji o Waszym zakupie.
    Pozdrawiam.


    Wiele osób "zarzyna" odkurzacz odkurzając gładź i inne pyłu lub wodę odkurzaczem do tego nie przeznaczonym.
    Nie rozumiem dlaczego akurat "bezworkowiec" za 420zł. Za taką cenę można mieć lepszego "workowca", cichszego, o lepszej sile ssania.
    Faktem jest, ze do "workowca" trzeba inwestować w worki i filtry.

  • #295 12 Cze 2012 00:08
    solmax
    Poziom 9  

    Witam.

    Odpowiedzi sam Pan sobie udzielił.
    Kupiłem w sklepie naziemnym, koszt 470 zł i sporo zdziwień. Ale to w innym miejscu opiszę.
    Odnośnie samego urządzenia to niestety, małe rozczarowanie już na starcie. Instrukcja obsługi wyłącznie piktogramowa. Jest jakiś tam opis w naszym języku w stylu: "odkurzacz nie jest expresem do kawy" ale sam instruktaż w zasadzie rysunkowy. Na stronie producenta znalazłem zakładkę z instrukcjami i się zgłosiłem po takową via e-mail ale otrzymałem skan tego, co było w opakowaniu. Dla ludzi starszych rzecz zupełnie niepraktyczna. Małe obrazki, niektóre średnio czytelne, za duży przeskok z instrukcji pisanych. Rozumiem oszczędności firm ale mogliby napisać te kilka stron i wysyłać w plikach pdf. Mnie to nie przeszkadza ale część starszych wiekiem osób może mieć z rozczytaniem tej instrukcji problemy.

  • #297 12 Cze 2012 08:31
    MARCIN.SLASK
    Specjalista AGD

    sajmosia napisał:
    Ciekawy link :

    http://www.youtube.com/watch?v=WbZpWiPCHVU

    Pozdrawiam.


    Po odkurzaniu i wciągnięciu "zlewu" czyściutki jak ze sklepu.
    Jak na tak "niską" cenę, to wątpię, by miał separator tak jak Rainbow i podobne odkurzacze w cenie 2500zł i więcej.

  • #298 12 Cze 2012 09:57
    solmax
    Poziom 9  

    Witam.

    To jeden z bardziej popularnych odkurzaczy na Wyspach (Henry). Przy ich wielokondygnacyjnych mieszkaniach 10-15 metrów sznura zasilającego to podstawowa rzecz. Choć częściej chyba używane w hotelach i knajpach. Ostatnia cena, którą pamiętam to było 99 gbp podczas gdy najtańszy dyson coś około 230. Oczywiście, różnica w parametrach i celu zastosowania. Henry ma ssawki typowo przemysłowe, można powiedzieć pancerne. Dyson na ostrych wykładzinach hotelowych po dwóch dniach pracy stracił podstawową ssawkę. Także to urządzenia do innych zastosowań. Tam gdzie pracowałem, henry się sprawdzał i wystarczał w zupełności. W hotelu nie przeszkadza nikomu owinięty kablem odkurzacz o wielkości sporej pufy. W mieszkaniu 50 m2 może być z tym już problem:)

  • #299 12 Cze 2012 10:55
    sajmosia
    Poziom 15  

    solmax napisał:
    Witam.

    To jeden z bardziej popularnych odkurzaczy na Wyspach (Henry). Przy ich wielokondygnacyjnych mieszkaniach 10-15 metrów sznura zasilającego to podstawowa rzecz. Choć częściej chyba używane w hotelach i knajpach. Ostatnia cena, którą pamiętam to było 99 gbp podczas gdy najtańszy dyson coś około 230. Oczywiście, różnica w parametrach i celu zastosowania. Henry ma ssawki typowo przemysłowe, można powiedzieć pancerne. Dyson na ostrych wykładzinach hotelowych po dwóch dniach pracy stracił podstawową ssawkę. Także to urządzenia do innych zastosowań. Tam gdzie pracowałem, henry się sprawdzał i wystarczał w zupełności. W hotelu nie przeszkadza nikomu owinięty kablem odkurzacz o wielkości sporej pufy. W mieszkaniu 50 m2 może być z tym już problem:)


    Tak jak mowisz, przemyslowy sprzet w kompaktowej formie. Przy podnoszeniu ssawki duwan podnosi sie razem z nia.

    Dorzuce, ze niewiele sie ich sprzedaje, bo smigaja przez wiele lat, a nawet jak ktos bardzo chce to szczotki do silnika mozna dokupic za £7.95 + wysylka i przedluzyc zycie o nastepne pare lat.

    Widzialem kiedys kombinacje z jakimi trzeba sie uporac, zeby wyrzucic kurz z dysona. Ilosc elementow byla prawie jakby byl zbudowany z klockow. Ten ma trzy. Silnik, pojemnik na kurz/smieci/wode i rure.

    Wprawdzie w malym mieszkaniu faktycznie wiekszy odkurzac moze byc klopotliwy w przechowaniu, ale ile tak na prawde jest wiekszy, o ile w ogole, od jakiegokolwiek innego, ktory owszem, ladnie mozna zlozyc i schowac gdziekolwiek, ale co z tego jak nie ciagnie...

    Tan najbardziej sie sprawdzil w odkurzaniu i praniu samochodu po kilku wizytach gromady dzieci do McDonalda na wynos. Ketchup na siedzeniach, frytki miedzy fotelami itp itd.

    Pozdrawiam.

  • #300 06 Sie 2012 21:55
    LongmanPL
    Poziom 9  

    Witam borykam się z kupnem odkurzacza. Zdecydowałem się na Zelmer Syrius. Spośród modeli.
    1. Odkurzacz Syrius 1600.0 ST
    2. Odkurzacz Syrius 1600.3 HT
    3. Odkurzacz Syrius 1600.3 HQ

    Wybrałem ten trzeci 1600.3 HQ - o zwycięstwie zadecydowała elektroszczotka. Mam tylko pytanko, które mnie zastanawia Euro Agd Odkurzacz Syrius 1600.3 HT kosztuje 499 zł a Syrius 1600.3 HQ 430 zł może się mylę ale obydwa modele różnią się tylko tym, iż ten pierwszy ma turboszczotkę a mój zwycięzca ma elektroszczotkę, która jest droższa od turboszczotki?

    I jeszcze jedno pytanko pani ze sklepu nie dla idiotów oznajmiła mi, iż Zelmery już dawno nie są produkowane w Polsce, mówiła, że wystarczy spojrzeć na pudełko i wszystko jasne? to jak to jest z tymi Zelmerami?