Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Re: Ozonator do dezynfekcji auta

krzysztofh 25 Kwi 2016 07:15 38472 130
  • Re: Ozonator do dezynfekcji auta

    Projekt powstał z potrzeby chwili. Jak przyszła wiosna i czas na klimę w samochodzie, to się okazało, że po okresie zimowej przerwy zaczęło śmierdzieć, chociaż w ubiegłym roku podczas przeglądu okresowego była czyszczona.
    Ale do rzeczy. Ozonator jest bardzo prosty i zdecydowałem się go zaprezentować, bo jego koszt jest niewielki, można go wykonać w kilka godzin, a może komuś się spodoba i zrobi sobie tak jak ja, na własny użytek.

    Całość widać na zdjęciach. Podstawa to palnik od lampy LRF 125 umieszczony w rurze stalowej. Palnik jest włączony szeregowo z oryginalnym statecznikiem. Robiłem próby z zasilaniem palnika przez rezystor 27kΩ i 10kΩ, ale mam wrażenie, że przy nominalnych warunkach pracy palik produkuje zdecydowanie najwięcej ozonu. Wydaje się to logiczne, bo w tej metodzie, ilość wytwarzanego ozonu powinna zależeć od intensywności promieniowania UV, które rozszczepia atomy tlenu w powietrzu. Wymuszony obieg powierza realizuje zwykły wentylator kanałowy. Przedłużenie rury ozonatora zrealizowałem za pomocą elastycznych kanałów wentylacyjnych. Z trzymilimetrowej płyty pilśniowej wyciąłem odpowiednie profile, aby pasowały po opuszczeniu szyby w górnej części prowadnic. Początkowo miałem wątpliwości, czy aby ten wentylator nie będzie za bardzo dmuchał, ale stwierdziłem że jest akurat optymalnie, bo elastyczne kanały stwarzają pewien opór przepływu powierza, co kompensuje wydajność wentylatora. Druga sprawa, to obawy o nagrzewanie się rury od bliskości rozgrzanego palnika, ale okazało się, że rura jest w zasadzie zimna, więc i ta wątpliwość okazała się nieuzasadniona.
    W dopasowanych otworach zostały wciśnięte łączówki, aby można było łatwo podłączyć elastyczne kanały.

    Trudno mi powiedzieć, jak wydajne jest moje urządzenie, ale po półgodzinnej dezynfekcji auta nic nie czuć z klimy, pomimo że jeszcze nie wymieniałem filtra przeciwpyłkowego (przegląd niebawem). Dezynfekcja odbywała się przy włączonym silniku i klimatyzacji oraz obiegu zamkniętym.
    Na tej podstawie mogę stwierdzić, że ozonator spełnił założenia i będzie dobrze służył.

    Powinienem dodać jedną uwagę - ozon jest szkodliwy dla zdrowia, a w dużych dawkach trujący.

    Re: Ozonator do dezynfekcji auta Re: Ozonator do dezynfekcji auta Re: Ozonator do dezynfekcji auta Re: Ozonator do dezynfekcji auta Re: Ozonator do dezynfekcji auta Re: Ozonator do dezynfekcji auta Re: Ozonator do dezynfekcji auta Re: Ozonator do dezynfekcji auta





    Wpłynął raport:
    Urządzenie zaprezentowane jest zagrożeniem dla zdrowia osób ich używających w przypadku gdy bańka wyładowcza zostanie uszkodzona i zawarta rtęć jako opary dostanie się do wnętrza samochodu, całe takie wyposażenie wnętrza będzie nadawało się do utylizacji.


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz pendrive 32GB.
  • Sklep HeluKabel
  • #2 25 Kwi 2016 08:54
    seba_x
    Poziom 31  

    Możesz napisać coś więcej o palniku ? Rozbiłeś szklaną bańkę ?

  • Sklep HeluKabel
  • #3 25 Kwi 2016 09:11
    dudik56
    Poziom 13  

    Noo ładny :D

    By nie robić tych gruźlików, ozonator można wsadzić do auta i zamknąć drzwi. Ja tak robię, bez tych ceregieli z oknami. Przecież jak nic się nie dzieje z delikatnymi rurami to co może zaszkodzić wnętrzu?

  • #4 25 Kwi 2016 09:28
    krzysztofh
    Poziom 29  

    seba_x napisał:
    Możesz napisać coś więcej o palniku ? Rozbiłeś szklaną bańkę ?


    Wpisz w Google LRF125 lub LRF250. Tego typu lampę rtęciową użyłem. Trzeba tylko delikatnie zbić bańkę. W środku jest palnik (bańka w której następuje wyładowanie). Niestety nie mam zdjęcia samego palnika. Po zbiciu bańki z luminoforem należy uważać na oczy, bo to jest UV. Palnik jest umocowany w typowej oprawce ceramicznej E27. Lampa LRF250 ma gwint E40.

    Dodano po 3 [minuty]:

    dudik56 napisał:
    Noo ładny :D

    By nie robić tych gruźlików, ozonator można wsadzić do auta i zamknąć drzwi. Ja tak robię, bez tych ceregieli z oknami. Przecież jak nic się nie dzieje z delikatnymi rurami to co może zaszkodzić wnętrzu?


    Masz rację. Trochę obawiałem się nagrzewania rury. Okazało się że moje obawy okazały się nieuzasadnione, bo rura jest zimna.
    Poza tym dla bezpieczeństwa (zasilanie 230V AC) nie umieszczałem całości w aucie. Wprawdzie rura jest podłączona do PE, a obwód jest zabezpieczony B16 i różnicówką w domowej rozdzielnicy) ale jakoś miałem opory aby nie zostawiać na pół godziny tego w samochodzie bez kontroli.

  • #5 25 Kwi 2016 10:44
    Euzebiusz23091998
    Poziom 15  

    Jak dobrze zrozumiałem to trzeba zbić zewnętrzną bańkę z luminoforem a wewnętrzną z rtęcią zostawić w całości? Co wytwarza ozon w tej konfiguracji?

  • #6 25 Kwi 2016 11:11
    michał_bak
    Poziom 15  

    Euzebiusz23091998 napisał:
    Co wytwarza ozon w tej konfiguracji?

    Wygląda na to, że tu chodzi o "dmuchanie" światłem UV.

  • #7 25 Kwi 2016 11:26
    michal54_87
    Poziom 17  

    A statecznik od czego może być ?

  • #8 25 Kwi 2016 11:42
    Prosectorium
    Poziom 12  

    dudik56 napisał:
    Przecież jak nic się nie dzieje z delikatnymi rurami to co może zaszkodzić wnętrzu?

    Tylko trzeba dokładnie zasłonić palnik, żeby światło się nie wydostało na zewnątrz, poliwęglany i wiele innych tworzyw nie trawi światła UV i się kruszą oraz bledną.

    Euzebiusz23091998 napisał:
    Jak dobrze zrozumiałem to trzeba zbić zewnętrzną bańkę z luminoforem a wewnętrzną z rtęcią zostawić w całości? Co wytwarza ozon w tej konfiguracji?


    Dobrze zrozumiałeś, ozon jest wytwarzany w reakcjach rodnikowych tlenu pod wpływem światła UV. O2 + hν → 2O•, następnie O2 + O• → O3• itd. aż do ustalenia równowagi.

  • #9 25 Kwi 2016 11:50
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Euzebiusz23091998 napisał:
    Jak dobrze zrozumiałem to trzeba zbić zewnętrzną bańkę z luminoforem a wewnętrzną z rtęcią zostawić w całości? Co wytwarza ozon w tej konfiguracji?


    Dokładnie tak. Zamieszczam link na inna stronę Elektrody.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3104159-30.html
    Kolega robił testy z takim palnikiem.

    Dodano po 3 [minuty]:

    michal54_87 napisał:
    A statecznik od czego może być ?


    Na jednym ze zdjęć widać ten statecznik. To oryginał od takiej lampy.
    Można go kupić w jakiejś hurtowni elektrycznej. W typowych sklepach budowlanych zarówno statecznika jak samej lampy nie trafiłem, bo to nie jest typowe oświetlenie do domu. Trzeba szukać w specjalistycznych sklepach elektrycznych.
    Można zamiast statecznika szeregowo wpiąć żarówkę 60W.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Prosectorium napisał:
    dudik56 napisał:
    Przecież jak nic się nie dzieje z delikatnymi rurami to co może zaszkodzić wnętrzu?

    Tylko trzeba dokładnie zasłonić palnik, żeby światło się nie wydostało na zewnątrz, poliwęglany i wiele innych tworzyw nie trawi światła UV i się kruszą oraz bledną.


    Dlatego palnik jest umieszczony w rurze stalowej.

  • #10 25 Kwi 2016 13:18
    mdm150
    Poziom 26  

    Projekt niezły, ale mam pytanie czy świetlówki UV stosowane w (choćby) szpitalach do dezynfekcji pomieszczeń też się nadadzą do tego celu? Tak się składa że mam w szpargałach takie lampy.

  • #11 25 Kwi 2016 13:44
    krzysztofh
    Poziom 29  

    Tego nie wiem. Takie świetlówki maja moc ok 30W jak sądzę. One służą raczej podtrzymaniu sterylności pomieszczenia, uniemożliwiając rozwój bakterii.
    Czy są w stanie wytłuc grzyby i inne substancje organiczne trudno powiedzieć.
    Najmniejsza lampa PRF ma moc 125W. Po jej włączeniu czuć wyraźnie zapach ozonu (zjonizowanego powietrza). Możesz spróbować włączyć taką świetlówkę. Jak nic nie poczujesz trzeba szukać dalej. Uważaj tylko na oczy i za bardzo nie wąchaj. Ozon jest trujący. Takie lampy nie są drogie. 125W żarówka kosztuje chyba ok 10zł.

  • #12 25 Kwi 2016 16:01
    pawel1148
    Poziom 20  

    Nie lampy UV wydzielają niższy zakres UV. Często nieosłonięte wiszą w sklepach więc to nie może być to UV które wydziela ozon w znacznej ilości(To UV zabija bakterie samym światłem nie ozonem). Najwięcej tego wydziela łuk elektryczny, lecz stworzenie wydajnego ozonatora opartego o łuk jest raczej drogim przedsięwzięciem. Ponadto ozon jest dośc niebezpieczny. W ilościach powodujących ,,dezynfekcje auta" jest silnie duszący(nie wolno go wdychać bo można sobie załatwić jakieś poważne choroby płuc) przez co nie może bys stosowany w szpitalach do stałej dezynfekcji.
    Istnieją środki których działąnie oparte jest prawdopodobnie na chlorze lub innych środkach silnie oddziaływujacych które można postawić w aucie i wybić bakterie/pozbyć się części smrodu.
    Chlor można wytworzyć domowym sposobem, ale nie będę tutaj go podawał bo to jest bardzo niebezpieczna substancja.
    Moim zdaniem jednak lepiej nie iśc drogą większości mechaników i zdezynfekowac sobie auto za pomocą środków w płynach. Minusem tej operacji jest to że trzeba trochę rozebrać/wiedzieć gdzie włożyć wężyk od opryskiwacza by ten sięgnął parownika. Czyszczenie samego parownika, jeśli okaże się skuteczne i użycie srodka dezynfekującego moze wystarczyć na dłużej niż ozonowanie itp. Bo pozbawia się bakterie środowiska (na parowniku osadza sie kurz z powietrza który jest siedliskiem tych bakterii i samo ozonowanie zabija bakterie, kurz zostaje przez co następne mają dobre środowisko do rozwoju (gdy zacznie używać się klimatyzacji). Środki takie trochę kosztują zawierają zwykle chlorek didecylodimetyloamonu, który w dużych stężeniach bardzo szybko rozprawia sie ze wszystkim co żywe na parowniku. Inny preparat do stosowania w medycynie z tym środkiem można dostać za 14zł w 1litrowych opakowaniach które starcza na bardzo wiele aut.
    W autach z klimatyzacją opłaca się wymieniać często filtr kabinowy.

  • #13 25 Kwi 2016 16:16
    eurotips
    Poziom 35  

    Po co ta zabawa z rurami i dmuchawą? każde auto ma obieg wewnętrzny i wystarczy jeden z wylotów skierować na lampę a efekt będzie taki sam.
    Już nie bawię się w ozonowanie auta, preparaty grzybobójcze są o wiele skuteczniejsze, teraz to nawet robią zapachowe, dezynfekuje i od razu odświeża.
    A jak nie chcesz mieć zagrzybionej klimy to po jeździe w deszczu wyjmij i wysusz na słońcu filtr kabinowy, ja potrafię co miesiąc wymieniać filtr, teraz to grosze kosztuje, dosłownie, ostatnio za 15pln kupowałem, nie warto dawać tych węglowych bo to g. wielkie daje, może dzień czy dwa dni to jeszcze działa bo przy tak dużej ilości powietrza przepływającego przez ten filtr to tego węgla aktywnego to tam trzeba cały worek zasypać na jeden sezon a nie warstewkę mierzoną w mikronach.

  • #14 25 Kwi 2016 16:54
    deus.ex.machina
    Poziom 32  

    Zacznę od początku.
    Palnik z LRF zrobiony jest z kwarcu i wcale nie jest go tak łatwo uszkodzić jak sugeruje uwaga moderatora.
    Na pewno znacznie bardziej podatne są na uszkodzenia mechaniczne palniki wyładowcze w popularnych CFL - po prostu trzeba kierować się normalna ostrożnością...

    Lampy bakteriobójcze (germicidal) produkują twardy UV (UVC) ale maja wyciętą linie odpowiedzialna za produkcje ozonu wiec mogą nie być tak efektywne jak normalne lampy.

    Produkcja ozonu przy pomocy UV jest mało efektywna - znacznie wydajniejsze sa generatory oparte na zjawisku wyładowania koronowego.

    Są specjalne lampy do produkcji ozonu (mam dwie, jedna niestety upadła i pękł wewnętrzny jarznik) w których składa się oba zjawiska (po przyłożeniu napięcia na zewnętrzną siatkę następuje zapłon części generującej UV a na samej siatce powstają wyładowania koronowe).

    By nie zagrzybić klimy najprościej jeździć z nią włączoną cały czas, dbać o drożność odpływów i raz - dwa razy do roku wymienić filtr kabinowy.

  • #15 25 Kwi 2016 17:01
    Prosectorium
    Poziom 12  

    mdm150 napisał:
    czy świetlówki UV stosowane w (choćby) szpitalach do dezynfekcji pomieszczeń też się nadadzą do tego celu?

    Właśnie włączyłem świetlówkę UV w zamkniętym naczyniu na 10min, otworzyłem, powąchałem i żadnego ozonu.

    pawel1148 napisał:
    Istnieją środki których działanie oparte jest prawdopodobnie na chlorze lub innych środkach silnie oddziałujących które można postawić w aucie i wybić bakterie/pozbyć się części smrodu.

    Moim zdaniem to trochę bez sensu, ozon jest niemal za darmo i jest całkowicie nieszkodliwy dla środowiska. Chlor niszczy wiele barwników, jak się włoży różę do niego to po paru sekundach jest beżowa. Wiele tworzyw sztucznych reaguje z chlorem nawet w małych stężeniach, nie tędy droga.

  • #16 25 Kwi 2016 18:56
    krzysztofh
    Poziom 29  

    eurotips napisał:
    Po co ta zabawa z rurami i dmuchawą? każde auto ma obieg wewnętrzny i wystarczy jeden z wylotów skierować na lampę a efekt będzie taki sam.
    Już nie bawię się w ozonowanie auta, preparaty grzybobójcze są o wiele skuteczniejsze, teraz to nawet robią zapachowe, dezynfekuje i od razu odświeża.
    A jak nie chcesz mieć zagrzybionej klimy to po jeździe w deszczu wyjmij i wysusz na słońcu filtr kabinowy, ja potrafię co miesiąc wymieniać filtr, teraz to grosze kosztuje, dosłownie, ostatnio za 15pln kupowałem, nie warto dawać tych węglowych bo to g. wielkie daje, może dzień czy dwa dni to jeszcze działa bo przy tak dużej ilości powietrza przepływającego przez ten filtr to tego węgla aktywnego to tam trzeba cały worek zasypać na jeden sezon a nie warstewkę mierzoną w mikronach.


    Może i tak, tylko, że filtr do mojego auta kosztuje 200zł. Wymieniam go raz w roku przy okazji przeglądu. Jak się okaże że ta dezynfekcja okaże się mało trwała, wrócę do pianek odkażających. Z pewnością nie będę budował ozonatora w oparciu o wyładowania koronowe. Bezpośrednie zagrożenie od wytworzonego napięcia oraz dużej ilości wytworzonego ozonu.

    Odniosę się do uwagi moderatora. Tego palnika używałem kiedyś wielokrotnie i nic się z nim nie stało. Długo leżał nieużywany. Jak ktoś pisał, nie tak łatwo go uszkodzić. Poza tym należy wszystko robić z głową. Nie rzucać, kopać itd.
    Dałem ostrzeżenie o szkodliwości ozonu, a ozonator używam sam na własne potrzeby. Usług nim nie świadczę jeżeli o to chodzi.

  • #17 25 Kwi 2016 19:43
    pawel1148
    Poziom 20  

    Prosectorium napisał:

    Moim zdaniem to trochę bez sensu, ozon jest niemal za darmo i jest całkowicie nieszkodliwy dla środowiska. Chlor niszczy wiele barwników, jak się włoży różę do niego to po paru sekundach jest beżowa. Wiele tworzyw sztucznych reaguje z chlorem nawet w małych stężeniach, nie tędy droga.

    Tlen w perhydrolu również niszczy wiele barwników. Ozon również utlenia (odbarwia) tyle że ma mniejszą gęstość. Tak samo chlor jest stosowany do odkażania wody pitnej w małych stężeniach. By zbudować urządzenie do wytwarzania ozonu trzeba sporo wydać, więc to już każdy sobie może policzyć. Obie substancje są niebezpieczne. Chlor jest szczególnie niebezpieczny z uwagi na to że jest cięższy od powietrza i zatrzymuje się w zagłębieniach i jest słabo biodegradowalny. Ale w tych środkach używa się związków chloru. Ten związek który podałem oparty na chlorze w stężeniu 0,5% w płynie zabija bakterie wirusy grzyby prądki w maksymalnie 1 minute po kontakcie z nimi. Nie ma żadnych właściwości odbarwiających w takim stężeniu.
    Mam wątpliwości na temat tego jaką wydajność mają tego typu konstrukcje w których komora zatrzymująca UVC nie koniecznie jest dla niego lustrem a wydaje mi się ze od pojemności tej komory zależy ilość wytworzonego ozonu- ozon wytwarza się po reakcji UVC z powietrzem, mniej powietrza w komorze- mniejsza wydajność, bo mniej cząsteczek znajdzie się na drodze światła od lampy do ścianki.

  • #18 25 Kwi 2016 20:57
    eurotips
    Poziom 35  

    krzysztofh napisał:
    ...
    Może i tak, tylko, że filtr do mojego auta kosztuje 200zł. Wymieniam go raz w roku przy okazji przeglądu. ...


    To chyba z wymianą i przeglądem klimy ta cena,
    ja do Passata B6 zapłaciłem 35zł a do Mazdy 6 tylko 15 zł,
    filtry bez tego g. węgla aktywnego o którym wcześniej bardzo niepochlebnie pisałem, może komuś się przyda gdzie tak tanio filtry kupuję:
    www.twojeczesci24.pl

    Bardzo dobre oferty przeglądu klimy i ozonowania są na Grouponie, ozonowanie od 29zł można wykupić.

  • #19 26 Kwi 2016 06:20
    leonov
    Poziom 41  

    A po co dwie rury do środka pojazdu ? chyba lepiej "zasysać" czyste powietrze i z niego "wytwarzać" ozon, bo w środku auta po jakimś czasie go zabraknie.

  • #20 26 Kwi 2016 07:28
    tatanka
    Poziom 20  

    Gratulacje.
    Nie wiedziałem, że UV można rozprowadzać za pomocą wentylatora :D
    Wysterylizowane powietrze za pomocą UV sterylizuje tak jak ozon i dociera do parownika :?:

  • #21 26 Kwi 2016 08:17
    krzysztofh
    Poziom 29  

    eurotips napisał:
    krzysztofh napisał:
    ...
    Może i tak, tylko, że filtr do mojego auta kosztuje 200zł. Wymieniam go raz w roku przy okazji przeglądu. ...


    To chyba z wymianą i przeglądem klimy ta cena,
    ja do Passata B6 zapłaciłem 35zł a do Mazdy 6 tylko 15 zł,
    filtry bez tego g. węgla aktywnego o którym wcześniej bardzo niepochlebnie pisałem, może komuś się przyda gdzie tak tanio filtry kupuję:
    www.twojeczesci24.pl

    Bardzo dobre oferty przeglądu klimy i ozonowania są na Grouponie, ozonowanie od 29zł można wykupić.


    Cena samego filtra z faktury 245zł brutto. Serwis w ASO. W innym zaprzyjaźnionym serwisie ok 200zł.
    Na wskazanej stronie części tylko do starych aut - do 2012. Do nowszych trudno coś trafić.

    Dodano po 4 [minuty]:

    leonov napisał:
    A po co dwie rury do środka pojazdu ? chyba lepiej "zasysać" czyste powietrze i z niego "wytwarzać" ozon, bo w środku auta po jakimś czasie go zabraknie.

    To może mieć sens.

  • #22 26 Kwi 2016 09:37
    a_noob
    Poziom 22  

    krzysztofh napisał:
    leonov napisał:
    A po co dwie rury do środka pojazdu ? chyba lepiej "zasysać" czyste powietrze i z niego "wytwarzać" ozon, bo w środku auta po jakimś czasie go zabraknie.

    To może mieć sens.

    Chyba nie bardzo, obieg zamknięty zwiększa gęstość ozonu i skuteczność procesu, świeże powietrze można puścić w ostatniej fazie dla lekkiego przewentylowania wnętrza.

    eurotips napisał:
    Już nie bawię się w ozonowanie auta, preparaty grzybobójcze są o wiele skuteczniejsze, teraz to nawet robią zapachowe, dezynfekuje i od razu odświeża.

    Taaaa... nie ma to jak pooddychać świeżym preparatem grzybobójczym, a w gratisie jeszcze zaciągnąć się dodatkową chemią na tyle silną że maskuje zapach grzyba i preparatu...

  • #23 26 Kwi 2016 09:46
    Freddy
    Poziom 43  

    a_noob napisał:
    Taaaa... nie ma to jak pooddychać świeżym preparatem grzybobójczym, a w gratisie jeszcze zaciągnąć się dodatkową chemią na tyle silną że maskuje zapach grzyba i preparatu...
    Nie zupełnie, jeśli przestrzegasz instrukcji obsługi, to wszystko jest OK :D.

  • #24 26 Kwi 2016 09:55
    maxxim
    Poziom 15  

    Mam pytanie .....zwykłe szkło nie blokuje uv ? To może komorę wyładowczą umieścić w innym szklanym pojemniku tak aby powietrze z wnętrza tego pojemnika nie miało kontaktu z powietrzem obiegowym . Wtedy znika ryzyko dostania się rtęci do kabiny .

  • #25 26 Kwi 2016 10:15
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 33  

    Gratuluję pomysłu i ładnego wykonania. Jednak ja bym się bał, że jak pęknie lampa to opary rtęci wgryzą się w tapicerkę i będą truć przez wiele miesięcy.

    deus.ex.machina napisał:
    By nie zagrzybić klimy najprościej jeździć z nią włączoną cały czas, dbać o drożność odpływów i raz - dwa razy do roku wymienić filtr kabinowy.
    Potwierdzam ten sposób. Jest najlepszy i najtańszy. Sprawdzone od kilku lat.

  • #26 26 Kwi 2016 10:45
    eurotips
    Poziom 35  

    BK_klp napisał:
    Gratuluję pomysłu i ładnego wykonania. Jednak ja bym się bał, że jak pęknie lampa to opary rtęci wgryzą się w tapicerkę i będą truć przez wiele miesięcy.
    deus.ex.machina napisał:
    By nie zagrzybić klimy najprościej jeździć z nią włączoną cały czas, dbać o drożność odpływów i raz - dwa razy do roku wymienić filtr kabinowy.
    Potwierdzam ten sposób. Jest najlepszy i najtańszy. Sprawdzone od kilku lat.


    Otóż to, tym bardziej że nowe auta mają już klimy z zaworem proporcjonalnym i nawet przy wyłączonej sprężarka chodzi bo cała regulacja jest na zaworze. To tak na marginesie bo autor pisze że ma nowe auto.

  • #27 26 Kwi 2016 11:48
    tatanka
    Poziom 20  

    Ale nie daje ciśnienia !!!!!!!
    To że się kręci wałek nie znaczy że kompresor daje ciśnienie.

  • #28 26 Kwi 2016 12:25
    Vein
    Poziom 22  

    Ja mam pytanie do moderacji, a jak wam się zbije świetlówka kompaktowa w mieszkaniu, to też się wyprowadzacie i całe wyposażenie wyrzucacie? Czy może wietrzycie? Poza tym, trzeba by było być bardzo zdolnym by zbić tą lampę w tej rurze.

  • #29 26 Kwi 2016 12:28
    japko1024
    Poziom 17  

    pawel1148 napisał:
    Często nieosłonięte wiszą w sklepach więc to nie może być to UV które wydziela ozon w znacznej ilości(To UV zabija bakterie samym światłem nie ozonem).
    To nie są lampy bakteriobójcze, tylko owadobójcze - inaczej emitowałyby niebezpieczne promieniowanie UV-C i nie mogłyby świecić bez osłony w pomieszczeniach, w których przebywają ludzie. Lampy bakteriobójcze są wykonane ze szkła kwarcowego, które dobrze przepuszcza UV-C i nie mają żadnego luminoforu. Natomiast lampy owadobójcze emitują promieniowanie UV o niższej częstotliwości (niższej energii fotonów, wyższej długości fali), które zwabia owady do siatki zabijającej je wysokim napięciem.
    deus.ex.machina napisał:
    Palnik z LRF zrobiony jest z kwarcu i wcale nie jest go tak łatwo uszkodzić jak sugeruje uwaga moderatora.
    Z tym, że taki palnik rozgrzewa się do bardzo wysokiej temperatury, więc nie można go dotykać gołymi palcami (również wtedy, kiedy jest zimny), bo może dojść do przypalenia śladów tłuszczu, zmiany struktury szkła kwarcowego i jego pęknięcia. Jak się już zdarzy dotknąć, to trzeba wyczyścić spirytusem i dobrze wysuszyć.
    Żeby zapobiec dostaniu się rtęci do kabiny, można by dodać jakieś sterowane elektrycznie przesłony, które w przypadku pęknięcia bańki (wydaje mi się, że zgaśnie wtedy wyładowanie) zamykałyby się. Można by również zrobić automatyczne zatrzymywanie wentylatora i jakiś alarm. Na pewno ważne jest też odłączanie zasilania lampy po wykryciu pęknięcia. Trzeba tylko zadbać o odprowadzanie ciepła z komory lub odpowiednie materiały odporne na wysokie temperatury - powietrze przepływające przez ozonator chłodzi go. Trzeba to tak zrobić, żeby przypadkowe zadziałanie zabezpieczenia samo nie spowodowało przegrzania i pęknięcia palnika - można np. dodać wentylator wewnątrz komory, który mieszałby powietrze w niej również po zamknięciu przesłon.

  • #30 26 Kwi 2016 13:44
    Freddy
    Poziom 43  

    japko1024 napisał:
    Z tym, że taki palnik rozgrzewa się do bardzo wysokiej temperatury, więc nie można go dotykać gołymi palcami (również wtedy, kiedy jest zimny), bo może dojść do przypalenia śladów tłuszczu, zmiany struktury szkła kwarcowego i jego pęknięcia. Jak się już zdarzy dotknąć, to trzeba wyczyścić spirytusem i dobrze wysuszyć.
    Dokładnie tak, palnik jest niestety bardzo na to wrażliwy.