Witam!
Otóż dokładnie miesiąc temu sprzedałem samochód, dzisiaj zadzwonił do mnie kupujący że zepsuła sie w tym samochodzie turbina. Zaczął grozic że pojdzie do sądu jeżeli nie zwrócę mu pieniedzy za naprawę turbiny, zę to jest wada ukryta itd. Co nie jest wadą ukrytą, bo ja o tym nie wiedzialem a poza tym jest to część eksploatacyjna, tak jak klocki hamulcowe czy sprzęgło. Dodam że sam na własną rękę tą turbinę naprawil i chce teraz ode mnie wyłudzic pieniądze ( wyższe niz wynosi naprawa turbiny). Czy ktoś miał taki przypadek i mogłby cos doradzic? Ja poprostu chcialem sprzedac samochód i nie mialem zadnych zlych zamiarów. pozdrawiam
Otóż dokładnie miesiąc temu sprzedałem samochód, dzisiaj zadzwonił do mnie kupujący że zepsuła sie w tym samochodzie turbina. Zaczął grozic że pojdzie do sądu jeżeli nie zwrócę mu pieniedzy za naprawę turbiny, zę to jest wada ukryta itd. Co nie jest wadą ukrytą, bo ja o tym nie wiedzialem a poza tym jest to część eksploatacyjna, tak jak klocki hamulcowe czy sprzęgło. Dodam że sam na własną rękę tą turbinę naprawil i chce teraz ode mnie wyłudzic pieniądze ( wyższe niz wynosi naprawa turbiny). Czy ktoś miał taki przypadek i mogłby cos doradzic? Ja poprostu chcialem sprzedac samochód i nie mialem zadnych zlych zamiarów. pozdrawiam

