Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Jak zrobić PROSTY wzmacniacz audio stereo?

AdamPL90 29 Apr 2016 19:11 10194 43
Bosch
  • #31
    aksakal
    Tube devices specialist
    Kolega, AdamPL90! Przedstawiam zdjęcia plytek, dokonanych metodą, który zawiadomił kolega Krzysztof Gustaw- post#27. Taką metodę rysowania plytek wykorzystuję już blisko 40 lat. Jak zrobić PROSTY wzmacniacz audio stereo? Jak zrobić PROSTY wzmacniacz audio stereo? Jak zrobić PROSTY wzmacniacz audio stereo? Jak zrobić PROSTY wzmacniacz audio stereo? Jak zrobić PROSTY wzmacniacz audio stereo?
  • Bosch
  • #32
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Krzysztof Gustaw wrote:
    Płytkę mocuje się do talerza wirówki i na środek jej powierzchni leje się preparat który zostaje rozprowadzony na całą powierzchnię.
    Pozdrawiam
    Ta technologia rozprowadzania emalii światłoczułej dotyczyła chyba starej "NEGATYWOWEJ" wersji wykonywania foto.
    Positiv 20 jest znacznie wygodniejszy - aerozol pozwala na równomierne nałożenie lakieru na płytkę. Kłopot z tym (jak dla każdej metody foto z lakierem do własnoręcznego nałożenia), że wymagana jest wręcz laboratoryjna czystość. Samej powierzchni laminatu nie wolno dotykać po dokładnym (!) odtłuszczeniu, nie można dopuścić by dostał się na jeszcze wilgotny lakier kurz, i należy to wykonywać w zaciemnionym pomieszczeniu ( lakier jest czuły na UV). Ważną rolę odgrywa też czas schnięcia, temperatura (można skrócić czas schnięcia (nawet do 15 minut) wyższą temperaturą, ale nie może ona w żadnym wypadku przekraczać 60*C). Ważne jest też samo naświetlanie - zarówno co do użytego promiennika UV jak i wykonania "kliszy" - ta musi być całkowicie nieprzezroczysta w miejscach, które mają zostać niewytrawione. Po naświetlaniu - wywoływanie - (w zasadzie rozpuszczanie nienaświetlonej powłoki) - tu również ważne jest stężenie roztworu (sody kaustycznej - żrąca!) - zbyt duże stężenie rozpuści cały lakier, zbyt małe nie ruszy go w ogóle....
    Ale jak już się opanuje tą technologię i uzyska powtarzalność jakości... Płytki wychodzą jak z fabryki. Niezwykle ostre krawędzie ścieżek, możliwość uzyskiwania ścieżek grubości włosa, i precyzja odwzorowania wielkości (płytka podczas termotransferu może się trochę rozszerzyć i (w wypadku dużych IC o małym rastrze wyprowadzeń) może być kłopot...
    Tak więc - do amatorskich, ale jakościowo poprawnych płytek - TYLKO termotransfer. Dla wysokiej jakości i powtarzalności wykonania serii płytek - znacznie lepszym jest metoda FOTO. Wówczas nawet dość wysoki koszt lakieru nie będzie problemem... Przysłoni go jakość i powtarzalność :)
  • #33
    Krzysztof Gustaw
    Level 23  
    Witam!
    anders11 wrote:

    Lakier Positiv tani nie jest ale opakowanie wystarcza na kilka m^2 laminatu
    Dla kogoś kto dużo płytek tworzy to opłacalne ,jeśli zaś potrzeby są skromniejsze to lepiej zakupić gotowy laminat pokryty już powłoką światłoczułą
    Płytkę wielkości 50x100 można kupić już za 3zł
    Dobrze wiedzieć z tym laminatem pokrytym emulsją - należy tylko pamiętać aby nie leżał tam gdzie światło dochodzi i przycinać też :) Co do tworzenia serii płytek, zwłaszcza większych, najlepszy moim zdaniem, jest sitodruk (wysoko mierzę :)), niestety, najczęściej poza zasięgiem amatora jeśli się nie ma dojścia do zakładu poligraficznego. Ale zejdźmy na ziemię, bo jeszcze wejdziemy w technologie kosmiczne :)
    Co do wirówki, tak, stosowaliśmy ją na warsztatach szkolnych jakieś 40 lat temu na zajęciach z obróbki chemicznej. Szkoda, że nie uczono przy tym wykonywania płytek dwustronnych, a konkretnie metalizacji przelotek i otworów lutowniczych. Jak tłumaczono - niezbędne do tej technologii chemikalia były silnie trujące, niedopuszczone dla warsztatów szkolnych w tamtych czasach (a tym samym do sprzedaży ogólnej). O ile dobrze pamiętam, był tam między innymi arszenik. Chętnie poznałbym jakąś domową technikę metalizowania otworów. Wiem, że najpierw następowało wstępne metalizowanie chemiczne a docelowo elektrolityczne. Smarowanie grafitem z ołówków a potem elektroliza można sobie, moim zdaniem, o kant d... rozbić ze względu na niezawodność tak wykonanej metalizacji. Lutowanie z dwóch stron... Co do przelotek, można łączyć je kawałkami drutu z obciętych wyprowadzeń ale jest to moim zdaniem rozwiązanie wybitnie partyzanckie.
    Pozdrawiam
    KG
  • Bosch
  • #34
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Krzysztof Gustaw wrote:
    Dobrze wiedzieć z tym laminatem pokrytym emulsją - należy tylko pamiętać aby nie leżał tam gdzie światło dochodzi i przycinać też
    Kolego! Te laminaty sprzedawane są z naklejoną folią ochronną nie przepuszczającą UV. Wystarczy po wycięciu, a przed naświetlaniem zdjąć folię...
    Krzysztof Gustaw wrote:
    najlepszy moim zdaniem, jest sitodruk (wysoko mierzę :))
    Nieprawda. Metoda foto jest znacznie lepsza. Nie osiągniesz tak cienkich i precyzyjnych ścieżek sitem, jak na foto.
    Krzysztof Gustaw wrote:
    Co do wirówki, tak, stosowaliśmy ją na warsztatach szkolnych jakieś 40 lat temu na zajęciach z obróbki chemicznej.
    Tak myślałem... Tamta emulsja dodatkowo była niezwykle wredna - miałem okazję robić wykorzystując ją płytki właśnie w tym okresie (jakieś 40 lat temu). "Zaraz potem" trafiłem na POSITIV'a i to był szok... Jakość co najmniej porównywalna (o ile nie lepsza) a w porównaniu do tej technologii z wirówką... Samo się robiło - dalsze etapy produkcji podobnie wrażliwe, więc wówczas nie było to dla mnie jakimś wielkim utrudnieniem. Po prostu trzeba było "wyczuć" POSITIV'a i tyle.
    Dwustronne robiłem i na negatywowej technologii, ale bez metalizacji - prościej było przewidzieć lutowanie elementów z obu stron (tylko tam, gdzie występowała przelotka z warstwy na warstwę) niż bawić się z metalizacją. Sama technologia z foto negatywowym wystarczyła - nie mieliśmy (ani ja, ani Koledzy z pracowni) ochoty na dalsze eksperymenty.
    Krzysztof Gustaw wrote:
    Ale zejdźmy na ziemię, bo jeszcze wejdziemy w technologie kosmiczne
    Czyli pozostaje termotransfer... :)
    W swojej praktyce przerobiłem w zasadzie wszystkie metody robienia płytek - od malowania Wilbrą i igłą ze strzykawki, poprzez flamastry wodoodporne, frezowanie, negatyw, Positiv 20 aż do termotransferu. Poznałem dość dokładnie je wszystkie i doszedłem do podobnych wniosków jak autor tematu jaki zamieściłem linkiem. Na co dzień - termotrnsfer. Od święta (zwłaszcza gdy potrzebne są większe ilości takich samych płytek o dużej jakości - FOTO. Frezowanie, czy igła od strzykawki, a tym bardziej flamastry... Nie ta epoka, nie ten wiek...
  • #35
    ArturAVS
    Moderator of HydePark/Cars
    398216 Usunięty wrote:

    Krzysztof Gustaw napisał:
    Dobrze wiedzieć z tym laminatem pokrytym emulsją - należy tylko pamiętać aby nie leżał tam gdzie światło dochodzi i przycinać też
    Kolego! Te laminaty sprzedawane są z naklejoną folią ochronną nie przepuszczającą UV. Wystarczy po wycięciu, a przed naświetlaniem zdjąć folię...
    Krzysztof Gustaw napisał:
    najlepszy moim zdaniem, jest sitodruk (wysoko mierzę )
    Nieprawda. Metoda foto jest znacznie lepsza. Nie osiągniesz tak cienkich i precyzyjnych ścieżek sitem, jak na foto.
    Krzysztof Gustaw napisał:
    Co do wirówki, tak, stosowaliśmy ją na warsztatach szkolnych jakieś 40 lat temu na zajęciach z obróbki chemicznej.
    Tak myślałem... Tamta emulsja dodatkowo była niezwykle wredna - miałem okazję robić wykorzystując ją płytki właśnie w tym okresie (jakieś 40 lat temu). "Zaraz potem" trafiłem na POSITIV'a i to był szok... Jakość co najmniej porównywalna (o ile nie lepsza) a w porównaniu do tej technologii z wirówką... Samo się robiło - dalsze etapy produkcji podobnie wrażliwe, więc wówczas nie było to dla mnie jakimś wielkim utrudnieniem. Po prostu trzeba było "wyczuć" POSITIV'a i tyle.
    Dwustronne robiłem i na negatywowej technologii, ale bez metalizacji - prościej było przewidzieć lutowanie elementów z obu stron (tylko tam, gdzie występowała przelotka z warstwy na warstwę) niż bawić się z metalizacją. Sama technologia z foto negatywowym wystarczyła - nie mieliśmy (ani ja, ani Koledzy z pracowni) ochoty na dalsze eksperymenty.
    Krzysztof Gustaw napisał:
    Ale zejdźmy na ziemię, bo jeszcze wejdziemy w technologie kosmiczne
    Czyli pozostaje termotransfer...
    W swojej praktyce przerobiłem w zasadzie wszystkie metody robienia płytek - od malowania Wilbrą i igłą ze strzykawki, poprzez flamastry wodoodporne, frezowanie, negatyw, Positiv 20 aż do termotransferu. Poznałem dość dokładnie je wszystkie i doszedłem do podobnych wniosków jak autor tematu jaki zamieściłem linkiem. Na co dzień - termotrnsfer. Od święta (zwłaszcza gdy potrzebne są większe ilości takich samych płytek o dużej jakości - FOTO. Frezowanie, czy igła od strzykawki, a tym bardziej flamastry... Nie ta epoka, nie ten wiek...


    I w całej rozciągłości się z Kolegą zgadzam.

    Od kilku lat już używam laminatów Boungard(pokrytych warstwą światłoczułą).
    Jestem zadowolony. Do termotransferu trzeba mieć dobrą drukarkę laserową.
    Do gotowego laminatu, z warstwą światłoczułą wystarczy atramentówka.

    Kwestia odpowiedniej kliszy( i jakości tejże).

    Jak coś na szybko, i kilka ścieżek, to pisak w rękę.
    Szkoda laminatu marnować.
  • #36
    398216 Usunięty
    Level 43  
    arturavs wrote:
    Do termotransferu trzeba mieć dobrą drukarkę laserową.
    Z moich obserwacji i doświadczeń wynika, ze nie tylko sama drukarka co toner... Na oryginalnym tonerze płytki wychodziły jak fabryczne, po wymianie kartridża okazało się, że pola miedzi są jak sito po trawieniu. A i to zależy od "zamiennika" - robiłem płytki w firmie, na starej wyeksploatowanej do granic możliwości drukarce (do kopiowania dokumentów była ok), i mimo najtańszych kardridży płytki wychodziły jak marzenie. Na tej samej drukarce inny kardridż (bo akurat zabrakło tych co zawsze były kupowane) okazał się dobry, TYLKO do dokumentów...
    arturavs wrote:
    Do gotowego laminatu, z warstwą światłoczułą wystarczy atramentówka.
    Nie wiem jak zachowuje sie laminat z warstwą światłoczuła naniesioną fabrycznie, jednak POSITIV 20 wymagał idealnie czarnych ścieżek, czego nie każda drukarka (nawet na oryginalnej do tego celu folii) mogła dokonać. Tu również wiele zależy od samego kałamarza - niektóre tanie kałamarze nie dają czerni, a szarość - dopiero po wydrukowaniu i pod światło to widać. Takie klisze również nie nadają się do foto - UV przedostaje się na emulsję, co w efekcie powoduje jego naświetlenie - czasem bardziej, czasem mniej, ale również powstają przeżery na warstwie miedzi.
    Robiłem próby na trzech różnych drukarkach, na różnych kałamarzach - i oryginalnych i zamiennikach i na różnych kliszach. Najlepiej wychodziły płytki na starej drukarce HP z jakimś zamiennikiem kałamarza (nie pamiętam modelu już) i na... kalce technicznej... Na folii wychodziło fatalnie - niezależnie od ustawień jakości druku. Pod tym względem drukarka laserowa ( nawet najtańsza) bije na głowę, jakością wykonanych przy jej użyciu płytek, atramentówkę.
    arturavs wrote:
    Jak coś na szybko, i kilka ścieżek, to pisak w rękę.
    Ze wstydem się przyznaję, ze również czasem do wybitnie prostych pytek stosuję tę metodę do dziś... Jednak (jak wyżej pisałem) nie każdy niezmywalny pisak się nadaje. Testowałem kilkanaście w sumie różnych - najlepsze efekty wychodziły na markerze "z bazaru" kupionego za złotówkę. Wada- nie spotkałem cienkich o takich właściwościach. Na drugim miejscu znalazł się flamaster STABILO OHpen universal (są różne końcówki od cienkich - "S" (ok.0,5mm), do dość grubych - we wszystkich farba była wyjątkowo odporna na trawienie) - wada - szybko wysycha i mała ilość "atramentu"... no i cena...
    Arkusz papieru kredowego wychodzi za grosze... Za porządny flamaster trzeba zapłacić ok. 7 zł, a widziałem i po 16...

    Aha - Ciekawostka: Próbowałem też jak sobie radzą "Pisaki do rysowania ścieżek" - nie wypadły najlepiej w porównaniu do wyżej wymienionych.
  • #37
    AdamPL90
    Level 9  
    Witajcie ponownie.

    Jak zrobić PROSTY wzmacniacz audio stereo?

    Czy ktoś może mi podpowiedzieć co źle zrobiłem? Nie licząc tego, że przyciąłem minimalnie za małą płytkę.
    Źle oszlifowałem miedź? Papier był zły? Toner?
    Zaznaczam: papier kredowy z papierniczego, drukowane w drukarni.

    Z góry dzięki za pomoc

    Dodano po 2 [minuty]:

    I czy da się tę płytkę jakoś odzyskać? Jakoś usunąć tą szątkową ilość toneru? Czy to już w kibel?
    Widzicie, nie lubię wyrzucać rzeczy, które mogą się jeszcze przydac ;)
  • #38
    398216 Usunięty
    Level 43  
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=15638976#15638976 Mogę mniemać na podstawie tego co widzę i zamieszczonego w linkowanym poście tematu, że za niska temperatura była.
    AdamPL90 wrote:
    Jakoś usunąć tą szątkową ilość toneru?
    W temacie z linka jest napisane : rozpuszczalnik Nitro.
    Nie ma co lamentować - pierwsze koty za płoty.
  • #39
    AdamPL90
    Level 9  
    Żelazko miałem ustawione najpierw na 3/4 temperatury, po 5 minutach podkręciłem na maksa. Do tego stopnia, że w pewnym momencie zaczął mi czernieć papier. W sumie prasowałem jakieś 15 minut, z 2 przerwami kilkusekundowymi, żeby sprawdzić czy już przywarło...
    Rozpuszczalnik ogarnę se jutro w pracy i będę próbował dalej.
  • #40
    398216 Usunięty
    Level 43  
    No, to w takim razie za dużą temperatura. Papier nie powinien czernieć, a nawet brązowieć.
    Widocznie tak wysoka temperatura spowodowała odwrotny do zamierzonego efekt.
    Zacznij od mniejszej temperatury i stopniowo zwiększaj jeśli zauważysz, że nie ma śladów na wierzchniej stronie papieru, że zaczyna się topić toner. (Nie odklejaj papieru). Będzie to widoczne (dość słabo, ale jednak) jak nieco inny odcień papieru w miejscach ścieżek.
    W moim wypadku (i na moim żelazku) wystarczy ok. 3 - 4 minut prasowania.
  • #41
    AdamPL90
    Level 9  
    Dobra. Rozpuszczlnik podzialal. Ale i tak kupilem nowa plytke bo tamta przycialem ciut za mala.

    Proba nr 2
    Jak zrobić PROSTY wzmacniacz audio stereo?
    Odrazu widac, ze czesc toneru w ogole nie przywarla i odeszla razem z papierem. Poza tym mimo 30min moczenia nie caly papier chce odejsc. Za gruby papier mam? Moze zle przewodzi temperature, przez co i toner nie chce sie przykleic, i papier nie chce namoknac? Zaraz sie wsciekne i mazne se to wszystko markerem xD
  • #42
    A.Gieronimo
    Level 35  
    Przed prasowaniem odtłuść płytkę i zmatuj powierzchnię szarym papierem toaletowym.
  • #43
    AdamPL90
    Level 9  
    Robiłem papierem sciernym o grubosci 600, potem czyscilem CIFem, i na koniec benzyna ekstrakcyjna. Wysuszylem papierem i dopiero pracowalem. Teraz to wyglada tak:
    Jak zrobić PROSTY wzmacniacz audio stereo?
    2 narozniki po prawej poprawilem sobie markerem, na probe. Odrazu widac po lewej stronie na dole ze sciezki odeszly. A co z reszta? Ten papier co zostal nawet mokry nie chce odejsc. Moge delikatnie potrzec palcem, ale odchodzi z tonerem (sprawdzalem w naroznikach).
    Czy mam to moze tak jak jest wrzucic to wytrawiania? Ta resztka papieru w czyms przeszkodzi?
  • #44
    AdamPL90
    Level 9  
    Witam ponownie.

    Udało mi się po wymianie żelazka, papieru i drukarki oraz kilku zepsutych próbach zrobić tę płytkę. Jednak coś mi nie działa... Napięcie 13,4VAC za trafo jest. 16,5VDC za mostkiem jest. LED świeci, do tej samej linii podpiąłem malutki wentylatorek (2W) żeby wymusić ruch powietrza przy radiatorach. Ale po podpięciu głośników - cisza.
    Po sprawdzeniu wszystkich możliwych przejść znalazłem jedno zwarcie + do masy cyną na WEJŚCIU jednego z kanałów - na nóżce elektrolita 2,2uF.
    Coś mogło się od tego spalić?
    Między jack'a a płytkę wsadziłem potencjometr podwójny, o którym było tu już wspominane. Ale jak podpiąłem głośnik na krótko do "wyjścia" z potencjometru to mogłem go regulować i cichutko sobie grał. także sygnał audio na pewno na płytkę wchodzi. Zasilanie jest. Ale czemu mi to nie gra? Gdzie mógłbym zacząć szukać?
    Za chwilę dorzucę zdjęcia jak to mniej więcej teraz wygląda