Jadac, maly dzik wbiegł mi pod prawe kola. Po jakims czsie jazdy na 2 sekundy zapaliły sie kontrolki. A gdy właczyłam długie światła to zapaliły się na stałe. Wowczas zegar wskazywal caly czas 0 km/h. Wyłączając długie światła bylo bez zmian. Po wyjęciu kluczyka auto nadal chodziło- mogłam nawet jechać. Dopiero po wylaczeniu świateł silnik stawał. Odpalajac auto na nowo następnie włączając światła nie pojawialy sie kontrolki - wylaczanie auta tak samo jak wyzej. Kontrolka-prawy kierunkowskaz lekko podswietlony, a gdy go włączyłam dziwnie szybko migdał. Proszę o szybką rade;) trochę czytałam. Czy to może byc zwarcie w reflektorze bądź cos z regulatorem napiecia ?
Ps. Dodatkowo pojawia się błąd EPC.
Ps. Dodatkowo pojawia się błąd EPC.