Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mechanizm suwnicy - Projekt suwnicy: odpowiednie założenia i w miarę mało głupot

03 Maj 2016 16:15 5715 30
  • Poziom 10  
    Witam serdecznie, wykonuję projekt (studencki) mechanizmu suwnicy i prosiłbym o cenne uwagi tudzież "konstruktywną" krytykę :D
    Może najpierw pierwsze 3 punkty z projektu:
    1) Opis maszyny roboczej i założenia projektowe.
    2) Obliczenia oporów, charakterystyki mechaniczne dla różnych obciążeń.
    3) Obliczenia wymaganej mocy ukł. napędowego i dobór mocy silnika.

    "Zadany mam udźwig 1 000 kN i prędkość podnoszenia 15 m/min.
    Silnik ma być 3-fazowy, pierścieniowy, 4 stopnie sterowania prędkości" (czyli cztery biegi jak rozumiem).

    z powyższych założeń moc potrzebuje silnik o mocy P=FxV= 1000 kN x 0,25 m/s = 250 kW.
    Mamy użyć przeciwwagi wynoszącej połowę max. udźwigu (tak jak to się stosuję w windach, choć czego nie widzę w wygooglowanych

    schematach suwnic, no ale profesor tak powiedział) co obniża zapotrzeboanie mocy o połowę czyli 125 kW.

    A teraz co sobie założyłem i co z tym zrobiłem:
    Na początek policzenie lin tej suwnicy - przyjąłem max. wysokosc 20 metrów(taka duza hala), co pokazuje (tylko poglądowy) dołączony

    rysunek.
    Znalezione na stronie któregoś producenta: LS 20, stalowa lina udżwig 25 300 kg
    Ja mam 102 000 kg czyli 4 takie liny.
    Jak podaje producent:1340 g/m co daje ciężar lin: Q=20x4x1,34=107,2 kg
    Ale znalazłem jeszcze coś takiego jak współczynnik bezpieczeństwa (znalazłem, że w górnictwie stosuje się 6,2 do wysokosci 150m to

    tyle przyjąłem) czyli teraz Mi wychodzi: 107,2X6,2=664,64 (~665 kg) co daje 6,52 kN. Czyli teraz to dodajae do zadanego obciążenia

    1000kN i wychodzi mi trochę większa potrzebna moc tak?

    To są moje założenia/sacunki więc prosze jakby coś było mało wiarygodbne to pisać.

    Z dalszą częścią to mam pytanie i dlatego nie wiem, w którą stronę pójść: sterowanie ma być stycznikowe - rozumiem w takim razie,

    że należy zastosować układ Dalhandera, ale znalazłem tylko taki 2 biegowy więc przez analogie rozszerzę go do 4 biegów, tak ?

    Jednak oprócz samego silnika domyślam się, że ma być jakieś koło zębate (bo potrzebne jest pewne przełożenie dla wygodniejszej,

    czy też płynniejszej pracy-oczywiście z uwzględnianiem tego, że wymagana prędkość będzie zachowana ) a do koła bęben do nawijania lin.


    Koło i bębęn w trakcie ruchu posiadają pewną bezwładność, którą policzę bo to będzie mięć wpływ na ogólną kinematykę układu.
    I teraz pojawia Mi się pierwszy problem. Bo chcę zrobić obliczenia oporów.
    Ale oprócz samego ciężaru (podnoszonego obiektu i lin ) to nie wie za bardzo jaki tu jeszcze jest opór ?
    Żadnego oporu ośrodka nie ma ? Więc tarcie lin o bęben ? Intuicja mi mówi, że: nie za bardzo :/ Coś na kole zębatym?
    Może o czymś zapominam ?
  • Poziom 21  
    Marcin Kawa napisał:
    Silnik ma być 3-fazowy, pierścieniowy, 4 stopnie sterowania prędkości" (czyli cztery biegi jak rozumiem).

    Ja rozumiem że silnik ma mieć 4 prędkości uzyskiwane przez włączenie różnej liczby oporników w obwód wirnika.

    Marcin Kawa napisał:
    Z dalszą częścią to mam pytanie i dlatego nie wiem, w którą stronę pójść: sterowanie ma być stycznikowe - rozumiem w takim razie,

    że należy zastosować układ Dalhandera, ale znalazłem tylko taki 2 biegowy więc przez analogie rozszerzę go do 4 biegów, tak ?


    Nie, układ Dalhandera dotyczy łączenia uzwojeń tak by uzyskać różne ilości biegunów w silniku a co za tym idzie różną prędkość obrotową. Ty masz uzyskać 4 prędkości obrotowe przy pomocy oporników włączanych w obwód wirnika za pomocą styczników. Pewnie zastosowane by były trzy styczniki zwierające po kolei oporniki. Wszystkie otwarte - maksymalny opór - minimalne obroty, jeden zamknięty - 3 stopień prędkości, 2 zamknięty - 2 stopień prędkości i 4 zamknięty - najwyższe obroty, oporniki całkowicie zwarte (pierścienie ślizgowe zwarte).

    Marcin Kawa napisał:
    Znalezione na stronie któregoś producenta: LS 20, stalowa lina udżwig 25 300 kg
    Ja mam 102 000 kg czyli 4 takie liny.

    4 x 25 300 = 101 200 a nie 102 000
    101 200 < 102 000

    Marcin Kawa napisał:
    Ale znalazłem jeszcze coś takiego jak współczynnik bezpieczeństwa (znalazłem, że w górnictwie stosuje się 6,2 do wysokosci 150m

    Czego ten współczynnik dotyczy - dźwigów osobowych, towarowych?
    Marcin Kawa napisał:
    Bo chcę zrobić obliczenia oporów.
    Ale oprócz samego ciężaru (podnoszonego obiektu i lin ) to nie wie za bardzo jaki tu jeszcze jest opór ?
    Żadnego oporu ośrodka nie ma ? Więc tarcie lin o bęben ? Intuicja mi mówi, że: nie za bardzo :/ Coś na kole zębatym?
    Może o czymś zapominam ?

    Lina nie jest ciałem doskonale sprężystym, by ją nawinąć potrzeba pewnej siły. Przy doborze silnika należy wziąć pod uwagę sprawność przekładni. Tam też są opory.
    Wziąłeś pod uwagę to że ciężar trzeba jakoś w powietrzu utrzymać, trzeba go jakoś powoli opuścić, to że w czasie podnoszenia może zabraknąć prądu i co zrobić by ładunek nam nie spadł. Suwnica musi być wyposażona w szereg innych urządzeń.

    Na którym jesteś roku że nie masz pojęcia o silnikach pierścieniowych, regulacji obrotów itd.? Bo ja jestem po technikum.
  • Moderator Elektrotechnika
    Marcin Kawa napisał:
    Silnik ma być 3-fazowy, pierścieniowy, 4 stopnie sterowania prędkości" (czyli cztery biegi jak rozumiem).

    Marcin Kawa napisał:
    że należy zastosować układ Dalhandera,

    Układ Dahlandera nic do tego niema . To silnik pierścieniowy więc będą tylko styczniki kierunkowe i oporowe.
    Marcin Kawa napisał:
    Ale znalazłem jeszcze coś takiego jak współczynnik bezpieczeństwa

    Potrzeba zajrzeć do przepisów UDT a nie do górnictwa.
    Marcin Kawa napisał:
    Koło i bębęn w trakcie ruchu posiadają pewną bezwładność, którą policzę bo to będzie mięć wpływ na ogólną kinematykę układu.

    Dla zrównoważenia tych ruchów stosuje się pewne łączenia na nastawnikach by wymusić odpowiednią pracę suwnicy.
    Na rysunku przedstawiłeś wciągnik czy to urządzenia ma dźwignąć te 102 ton?
    Na końcu masz zdjęcie takiego rozwiązania dla silnika pierścieniowego . U góry są 4 styczniki do oporów a na dole 3 do wyboru kierunku.. Pozdrawiam. Mechanizm suwnicy - Projekt suwnicy: odpowiednie założenia i w miarę mało głupot
  • Poziom 31  
    Jeśli suwnica ma podnieść 102 tony to napewno musisz zastosować suwnice dwu dźwigarową.
  • Poziom 10  
    danielkk napisał:
    Jeśli suwnica ma podnieść 102 tony to na pewno musisz zastosować suwnice dwu dźwigarową.

    Ten projekt to ma być tylko elektryka i tylko mechanizm podnoszenia czyli bez jazdy w lewo/prawo a tylko dół-góra. Rysunek dałem w celach poglądowych. Tak więc o wytrzymałość mechaniczną nie ma co się martwić.

    Krzysztof Reszka napisał:
    Potrzeba zajrzeć do przepisów UDT a nie do górnictwa.


    No właśnie to "Potrzeba zajrzeć" było dla mnie oczywiste i....po półtorej godzinie czytania, googlowania a potem znowu czytania, no nie powiem, trochę frustrujące.
    Wszystkie strony tylko wymieniają różne normy PE-EN wspominają współczynnik bezpieczeństwa ale wartości jego to już nie :/ ale konkretną wartość znalazłem u Jana Hankusa z GIG (kwartalnik Górnictwo i Środowisko), a że i zastosowanie sam mam sobie wybrać to przyjmuję właśnie 6,2 dla wielolinowego wyciągu o długości do 150 m.


    supchem napisał:
    4 x 25 300 = 101 200 a nie 102 000
    101 200 < 102 000

    No właśnie tez mi tak wyszło, ale możliwe, że mam zaokrąglać 10N=1kg

    supchem napisał:
    Czego ten współczynnik dotyczy - dźwigów osobowych, towarowych?

    Oczywiście towarowych. Wiem, że dla osobowych to wynosi 50 a w nie których normach nawet 100 i więcej. Ale co do towarowych to spotkałem się w kilku miejscach ze zdaniem: w przemyśle powinien być większy od 3 :)
    Jakbym miał zmienić, to poprawić wtedy żaden problem.

    supchem napisał:
    Wziąłeś pod uwagę to że ciężar trzeba jakoś w powietrzu utrzymać,

    Czyli dodam jakąś zapadkę. Powinno wystarczyć tak ?

    supchem napisał:
    trzeba go jakoś powoli opuścić

    No ale od tego są te biegi, co nie ? Och przepraszam: różne prędkości.
    Na najwolniejszej z tych czterech będzie opuszczanie. To chyba nie problem ?

    supchem napisał:
    w czasie podnoszenia może zabraknąć prądu i co zrobić by ładunek nam nie spadł

    No to pewnie będzie w następnych punktach tego projektu. Na razie się skupię nad bieżącymi kwestiami: schemat

    supchem napisał:
    Wszystkie otwarte - maksymalny opór - minimalne obroty, jeden zamknięty - 3 stopień prędkości, 2 zamknięty - 2 stopień prędkości i 4 zamknięty - najwyższe obroty


    Miałeś oczywiście na myśli "3 zamknięty" a nie "4 zamknięty". A najwyższe obroty to jest oczywiście czwarta prędkość - o to chodziło ? To co na rysunku poniżej? to oczywiście taki prosty schemat - można powiedzieć ideowy.
  • Poziom 21  
    Marcin Kawa napisał:
    w czasie podnoszenia może zabraknąć prądu i co zrobić by ładunek nam nie spadł

    No to pewnie będzie w następnych punktach tego projektu. Na razie się skupię nad bieżącymi kwestiami: schemat

    Odpowiednie hamulce odwodzone elektromagnetycznie, przy zaniku prądu hamulec automatycznie się blokuje.
    Marcin Kawa napisał:
    trzeba go jakoś powoli opuścić

    No ale od tego są te biegi, co nie ? Och przepraszam: różne prędkości.
    Na najwolniejszej z tych czterech będzie opuszczanie. To chyba nie problem ?
    No chyba problem bo ładunek zacznie spadać, silnik wejdzie w pracę prądnicową (hamowanie nadsynchroniczne) ale siła hamowania nie będzie aż taka wielka by powolutku opuścić 50 T (50 T bo mamy przeciwwagę o masie równej połowie udźwigu suwnicy). Wszystko jeszcze zależy jaką przekładnię zastosujesz bo jeśli samohamowną to wtedy ona robi za hamulec, a Ty uruchamiasz silnik w drugą stronę i powoli opuszczasz.
    Marcin Kawa napisał:
    supchem napisał:
    Wszystkie otwarte - maksymalny opór - minimalne obroty, jeden zamknięty - 3 stopień prędkości, 2 zamknięty - 2 stopień prędkości i 4 zamknięty - najwyższe obroty


    Miałeś oczywiście na myśli "3 zamknięty" a nie "4 zamknięty". A najwyższe obroty to jest oczywiście czwarta prędkość - o to chodziło ? To co na rysunku poniżej? to oczywiście taki prosty schemat - można powiedzieć ideowy.

    Tak, chodziło oczywiście o 3 zamknięty i właśnie o taki schemat.
  • Poziom 20  
    Witam,

    Kilka uwag z prawdziwych suwnic:
    1. Przy takich obciążeniach to raczej luzownik elektrohydrauliczny zamiast elektromagnetycznego,
    2. Nie zwiera się całkowicie opornika wirnikowego,
    3. Przy opuszczaniu często załącza się stycznik podnoszenie z bardzo dużym oporem w wirniku, lub stosuje się opuszczanie na dwóch fazach.

    I tak szczerze mówiąc jakoś nie widzę mechaniki z przeciwwagą.
  • Poziom 11  
    Witam
    Kolega noplis ma rację, w prawdziwych suwnicach nigdy nie stosuje się przeciwwagi. Dziwne jest to założenie.
  • Warunkowo odblokowany
    Przeciwwagi stosuje się w układach wind a nie suwnic. przy dużych masach stosuje się układy wielokrążków, to przy przeciwwadze ciekaw jestem ile liny musiał byś rozwinąć i gdzie by podnieść ładunek o kilka metrów. Założenie nie realne.
    Kolego naplis na Siemensie mamy wyciągarkę na suwnicy 80 Ton z hamulcem elektromagnetycznym na wale silnika. Luzowniki elektrohydrauliczne stosuje się z reguły do bębnów. Nie wiem jak to jest rozwiązane w wyciągarkach stoczniowych powyżej 80 Ton ale przypuszczam ze podobnie ze względu na precyzję oraz częste manewry góra dół. Układy elektrohydrauliczne mają dość duży margines opóźnienia zwalniania.
  • Poziom 43  
    @Krzysztof Reszka Imienniku Szanowny i Moderatorze Łaskawy (dla Użytkowników) - kto jeszcze stosuje silniki pierścieniowe i rezystory ?? Może jeszcze chłodzone wodą przy tych mocach ? Albo rozruszniki elektrolityczne z solanką :D Czy to albo zacofanie techniczne albo zwyczajna bieda ? Może jeszcze układ Leonardo, albo Amplidyna czy Rototrol do sterowania prędkością i momentem obrotowym ? Widziałem kiedyś taki układ - 100kW Leonardo, sterowany wzmacniaczem magnetycznym, a on z kolei sterowany wzmacniaczem lampowym na pentodach E86L i triodach E88CC :cry: w ogromnej tokarce karuzelowej.

    Marcin Kawa napisał:
    Silnik ma być 3-fazowy, pierścieniowy, 4 stopnie sterowania prędkości" (czyli cztery biegi jak rozumiem).
    A kto tak powiedział, że TAKI ma być? Bo jak Promotor, to lepiej zmień uczelnie. Przy tej mocy zastosował bym silnik synchroniczny i falownik ze zwrotem energii hamowania do sieci, Takie rozwiązania stosuje się OBECNIE nawet w kilkukilowatowych napędach dźwigów osobowych.
  • Poziom 20  
    @ cooltygrysek

    Nie siedzę w branży już prawie 20 lat więc nie znam aktualnych trendów.
    Za "moich czasów" projekty takich dużych suwnic powstawały w CBK i większość producentów (np. GZUT czy FAMAK) stosowali zwalniaki elektrohydrauliczne (prawda, że na bębnach).

    @ Krzysztof Kamienski

    Niech się młodzi nauczą klasyki. Oni wiedzą tylko co to jest falownik :cry:, zobaczą inny silnik niż asynchron i będą nowe tematy na tym forum.
    I proszę z szacunkiem do układu Leonarda - pracę dyplomową z tego układu obroniłem :D
  • Moderator Elektrotechnika
    Krzysztof Kamienski napisał:
    @Krzysztof Reszka Imienniku Szanowny i Moderatorze Łaskawy (dla Użytkowników) - kto jeszcze stosuje silniki pierścieniowe i rezystory ?

    Właśnie zakończyłem kompletowanie dokumentacji pod remont suwnicy L-50 m, cena za same opory rozruchowe dla niej to 40 tyś zł . Wymiana na Falowniki nie jest wcale tańsza a o dokumentacji projektowej nie wspomnę . Produkcja takowych oporów i silników ma się dobrze . I zostaw sobie prywatne wycieczki pod moim adresem .
  • Poziom 11  
    Zdziwicie się Koledzy, ale jeszcze zdarza się, że użytkownik życzy sobie suwnicę z układami tradycyjnymi z silnikami pierścieniowymi. Są to już wyjątki ale są.

    Najczęściej jednak są to układy dwubiegowe z silnikami z przełączaną liczbą par biegunów, lub z silnikami zasilanymi poprzez falowniki.
    Jeśli chodzi o hamulce, a w zasadzie zwalniaki hamulcowe, to w mechanizmach jazdy są praktycznie wyłącznie hamulce elektromagnetyczne na wale silnika. W mechanizmach podnoszenia są albo elektromagnetyczne na wale silnika lub zewnętrznej tarczy lub elektrohydrauliczne zazwyczaj na hamulcu bębnowym.
    Tyle, jeśli chodzi o obecną praktykę w skrócie.


    P.S. Oczywiście kolega Krzysztof Reszka się nie zdziwi bo doskonale o tym wie z praktyki. Witam kolegę.
  • Warunkowo odblokowany
    Układ Leonarda bardzo dobrze znam z kopalnianych maszyn wyciągowych na skipach. Silniki takich maszyn pobierały nawet prąd do 10 000A. Układ taki umożliwiał rozruch silnika przy pełnym obciążeniu z prawie zerową prędkością. Ale nie przesadzajmy bo do wyciągarek suwnicowych wystarczają silniki asynchroniczne 2,3,4 i więcej biegowych, lub sterowanych falownikiem oraz tak jak pisał kolega K. Reszka silniki pierścieniowe z rozruchem oporowym. Nadal jest to bardzo dobry i stosowany układ rozruchu silnie obciążonych maszyn. Produkcja takich silników oraz oporów nadal trwa i nie zanosi się by ją przerwano. Spotykałem suwnice z silnikami pierścieniowymi ale to było już dawno. O ile dobrze kojarzę to rozruch miały automatyczny.
  • Poziom 10  
    A więc tak: przeciwwaga to oczywiście tu odpada, i tak - ona tylko do dżwigów/wind itp.

    Mama pytanie odnośnie samego układu sterowania na załączonym obrazku - pytanie w zasadzie już jest na nim: czy ja potrzebuje te diody ? one stanowią jakieś zabezpieczenie ?

    Silnik dla jasności: pierścieniowy 70 KW, zasilany napięciem 3-fazowym.
    Mechanizm suwnicy - Projekt suwnicy: odpowiednie założenia i w miarę mało głupot

    Czy może nad tymi diodami (albo zamiast nich) dodam takie zwykłe zabezpieczenie ?
    (to są zwierniki przeciążeniowe jak się nie mylę).
    Mechanizm suwnicy - Projekt suwnicy: odpowiednie założenia i w miarę mało głupot
  • Warunkowo odblokowany
    To nie diody tylko tyrystory. To układ regulacji tyrystorowej. Nad nimi są narysowane przekładniki prądowe. Nie są one potrzebne jeśli nie zamierzasz płynnie regulować obrotów silnika.
  • Poziom 11  
    Schemat przedstawia w zasadzie kompletny układ napędowy. Prostokąt podpisany TRP Megam (tyrystory, układ regulacji, ...) to jest konkretne urządzenie. Jest to Tyrystorowy Regulator Prędkości produkcji Megam Gdańsk, schemat pochodzi wprost z karty katalogowej tego sterownika. Służy do płynnej regulacji prędkości silników pierścieniowych w napędach dźwignic.
  • Poziom 20  
    @cooltygrysek

    przy takich prądach te przekładniki są potrzebne

    @Marcin Kawa

    wpisz do googli hasło: statovar telemecanique, a dowiesz się jak ten układ działa
  • Warunkowo odblokowany
    Pisałem o tyrystorach. Uczmy się czytać ze zrozumieniem :-)
  • Poziom 43  
    Szanowni Dyskutanci - każdy z nas ma prawo wypowiedzieć swoja opinie, no chyba, że się mylę.. Osobiście jestem wrogiem silników pierścieniowych ze względu na ich prądożerność. Ileż to energii jest zmarnowane na grzanie powietrza rezystorami rozruchowymi. O konserwacji (zużywanie sie szczotek) nie wspominam. Energia elektryczna staje się deficytowa i coraz droższa. W zeszłym roku modernizowałem maszynę do cięcia papieru z roli na arkusze, pochodzącą chyba jeszcze z lat czterdziestych ubiegłego wieku, napędzaną właśnie silnikiem pierścieniowym o mocy 45 kW ( jak na warunki przemysłowe Surinamu to naprawdę duży silnik), wyposażoną w rezystor rozruchowy elektrolityczny (autentyczne) :D , który doszczętnie skorodował. Ponieważ Klient chciał zachować oryginalny silnik, będący w zupełnie dobrym stanie, a silnik pierścieniowy pracuje tam ze stalą prędkością asynchroniczną, zdecydowałem się zastąpić rozrusznik-rezystor elektrolityczny nieco przerobionym sofstarterem pólprzewodnikowym, ze stycznikiem równoległym, zwierającym triaki po zakończeniu rozruchu, pracujący właśnie na zwieranie wirnika. :idea: Przynajmiej obywa się teraz ta maszyna bez wielkich strat energii.
  • Warunkowo odblokowany
    Hehe znam takie układy oraz przeróbki z autopsji własnej. Niemniej nie namawiajmy do przeróbek suwnic bo to inna maszyna na dodatek pod płaszczykiem UDT. Za co przy wypadku lub incydencie grozi co najmniej kryminał.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    jaszto napisał:
    momentu obrotowego silnika - prądnicy.
    Przepraszam, gdzie Kolega w tym układzie widzi pracę prądnicową tego pierścieniowca? Z prądnic, widzę tylko tachometryczną :cry:
  • Warunkowo odblokowany
    Chyba koledze chodzi o hamowanie dynamiczne. Kolego jaszto głupoty piszesz mówimy tu o wyciągarkach suwnicowych z przekładniami wielostopniowymi. Co innego wyciągarki bezstopniowe.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 43  
    jaszto napisał:
    wystarczy spojrzeć na charakterystykę silnika asynchronicznego.
    Szanowny Kolego, ja znam te charakterystyki, dlatego zapytałem, ale o TEN KONKRETNY projekt. Tylko i tyle. Nie OGOLNIE :D
  • Moderator Elektrotechnika
    jaszto napisał:
    Ponadto jak sobie wyobrażasz jeden z drugim gdzie zniknie energia potencjalna opuszczanego ciężaru?

    Jak to gdzie na oporach . Już ci jeden kolega napisał o hamowaniu dynamicznym , poczytaj.
    Najbardziej popularny sposób to " przeciw prądem inaczej " przeciw włączeniem "
    Hamowanie przeciwwłączeniem może wystąpić wówczas, gdy wirnik silnika obraca się w przeciwnym kierunku niż pole magnetyczne w stojanie, to znaczy gdy silnik pracuje z poślizgiem większym od jedności (s>1). Są dwie możliwości uzyskania takiego stanu pracy silnika. Hamowanie przeciwwłączeniem za pomocą silnika w czasie poprzedzającym zatrzymanie mechanizmu, gdy przy pracującym silniku zostanie mu zmieniony kierunek wirowania strumienia magnetycznego (zostanie przełączona kolejność zasilających napięć dwóch uzwojeń faz stojana silnika; pole mając prędkość synchroniczną np. +ns zmienia ją na –ns. moment silnika staje się momentem hamującym, pod działaniem którego mechanizm zwalnia i zatrzymuje się.
  • Poziom 43  
    @Krzysztof Reszka Akurat się zgodzę, taki rodzaj hamowania znany jest od lat. Tutaj dodatkowo możemy kształtować charakterystykę hamowania (moment) przez dwa czynniki - dobór (włączenie) określonej rezystancji w obwód wirnika (jednej z trzech) i jednocześnie regulować prąd stojana -(Tyrystory). Nazwał bym to hamowaniem ,,przeciwprądowym", zgoda, ale już nie prądnicowym, bo cieżko w takim przypadku rozpatrywać ten silnik jako prądnice - bardziej już jako transformator. Jednak najbardziej ,,prądnicowym" układem był by system z silnikiem synchronicznym, przy opuszczaniu ciężaru, będący stuprocentową pradnicą, a energię przez nią wytwarzaną nie tracić na grzanie rezystorów, tylko użyć do zwrotu do sieci, gromadzić w superkondensatorach do ponownego wykorzystania - podnoszenia ... możliwości jest kilka.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Warunkowo odblokowany
    Hamowanie prądnicowe to tez hamowanie elektrodynamiczne. W maszynach wyciągowych do skipu, przy zasilaniu z układu leonarda powszechnie stosowane. Praktycznie każdy rodzaj silnika można hamować zarówno dynamicznie jak i elektrodynamicznie. Nazywa się to hamowaniem przeciw fazą. Natomiast co do hamowania przekładnią to też jest to hamowanie dynamiczne. Definiuje to masa wirnika plus opory oraz ilość stopni przekładni i jej rodzaj. Więc radzę sobie poczytać lub po eksperymentować. Silniki pierścieniowe mogą pracować w trybie jako prądnica z niewielkim wzbudzeniem.

    Krzysztof Reszka bardzo dobrze i klarownie to wytłumaczył :-)