Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Napad.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wykorzystywanie zdjęć satelitarnych w ochronie

SJS 04 Maj 2016 04:43 3537 25
  • Poziom 15  
    Po kradzieży z muzeum Auchwitz napisu "Arbeit Macht Frei" zimą 2009 roku powołano grupę kilkunastu osób dla oceny zabezpieczeń i ustalenia propozycji działań i zmian. Ponieważ wcześniej nie byłem w tym Muzeum - unikam okropności - wszedłem na geoportal.gov.pl i dokładnie kawałek po kawałku zaczęłem ogladać zdjęcia satelitarne terenu i Auchwitz i Birkenau czyli Brzezinki.
    Zwróciła moją uwagę jasna linia idąca przez coś co wyglądało jak łąka od płotu obozu w kierunku drogi i chyba przystanku. Zrobiłem zrzut ekranowy - tu go dałem a ten po zmianach umieszczę za kilka dni - czyli zdjęcie z po usunięciu "dziury".
    Ścieżk aod dziury jest widoczna od centrum obrazka w kierunku godziny drugiej.
    Wykorzystywanie zdjęć satelitarnych w ochronie
    Jak tylko pojechałem do Muzeum oczywiście poszedłem sprawdzić co to za linia bo wyglądało to na ścieżkę tyle, że w dość dziwnym miejscu.
    Co się okazało?
    Była to ścieżka od "dziury" w płocie do przystanku. Po prostu wykorzystując braki w ogrodzeniu na połączeniu Muzeum i bloków mieszkalnych pracownicy skracali sobie drogę.
    Nie jest wykluczone, że jest to pierwsze w Polsce, udokumentowane, wykorzystanie zdjęć satelitarnych w ochronie.
    Kilka lat wcześniej próbowałem ustalić - też za pomoca zdjęć satelitarnych - jak rzeczywiście wyglądała kradzież z hurtowni.
    Niestety nie udało mi się uzyskać zdjęć z satelitów bo nie było przetartych ścieżek jak to zrobić.
    Kiedy to było?
    Ponad 10 lat temu.
    Dlaczego uważałem, że zdjęcia mogą pomóc w rozwiązaniu zagadki?
    Ponieważ wg mnie kradzież mogła mieć inny przebieg niż by to wygladało bo:
    - typowe - noc z soboty na niedzielę - alarm - patrol - sprawdzanie kłódek - telefon do właściciela - kłódki całe? śladów włamania nie widać? Pilnowac do poniedziałku? Nie
    - poniedziałek - a hurtownia była zamknięta w piątek wieczorem - nie można otworzyć kłódki - klucz nie pasuje - przecięcie kłodek - hurtownia pusta.
    System alarmowy - przypominam zadziałał w noc z soboty na niedzielę - patrol przyjechał w niecałe pięć minut - nie było możliwe aby w tak krótkim czasie ukraść towaru tyle ile mieści się na TIRze.
    Więc co jest?
    ćentrali wskazuje, że zadziałały czujki od najdalszej od wejścia - kolejno do czujki przy wejściu.
    Czyli?
    Wygląda na to, że czujki były zasłonięte i ktoś - już po opróżnieniu magazynu - zdejmował zasłony z czujek.
    A więc kradzież mogła być nawet w nocy z piątku na sobotę lub nawet w dzień w sobotę bo tam teren kontrolowany był tylko przy wjezdzie.
    Taki scenariusz tłumaczył by dlaczego 5 minut między alarmem a przyjazdem patrolu nie dawał szansy na kradziez tak dużej ilosci towaru.
    Tam było jeszcze kilka możłiwości - np stojace na placu obce TIRy - twor wcale nie musiał wyjechac poza obszar magazynów ale tego bez zdjęć satelitarnych nie dało się rozwiązać.
    Szkoda
    Czy dziś wykorzystuję zdjęcia satelitarne?
    Tak - np do pokazania jak dobrej klasy system detekcji wizyjnej "wyłapuje" kota i z jakiej odległosci ale o tym za kilka dni.
  • Napad.pl
  • Poziom 41  
    SJS napisał:
    Niestety nie udało mi się uzyskać zdjęć z satelitów bo nie było przetartych ścieżek jak to zrobić.
    Rozumiem że teraz masz dostęp do satelitów wojskowych, i w czasie rzeczywistym możesz przeglądać z nich obraz ?
  • Poziom 15  
    Przeczytaj jeszcze raz co napisałem:
    - towaru było tyle, ze potrzeba było sporo czasu aby go załadować czyli była szansa aby zdjęcia satelitarne uchwyciły moment gdy TIR stal przy magazynie,
    - na placu gdzie była hurtownia stało kilka TIRów i już samo uchwycenie przestawienia samochodu też by dało informację
    - wykluczenie pewnych godzin już jest cenną informacją,
    - ustalenie przedziału czasu kiedy mogło sie to wydarzyć jest jeszcze cenniejszą infomacją
    a w tamtych czasach sprzedawane był zdjęcia tyle, że to kosztowało dlatego podałem namiary na sprzedających ale z tego co wiem nie skorzystano z tej opcji.
    W tamtym czasie już były zdjęcia dostępne - pamiętam zdjęcie parkingu przed kościołem i można było ustalić jakie kolory samochodów gdzie stały co w społeczności która się dość dobrze zna umożliwiało ustalenie kto tam parkował a kogo nie było w tym czasie.
    Na dziś używam zarówno portalu geoportal.gov.pl jak i Google Earth i to na kilka sposobów.
    Jak będę miał chwilę czasu to opiszę.
  • Poziom 31  
    ... Zacznijmy od tego że cywilne zdjęcia satelitarne są odświeżane co kilka lat. Nie możemy również zapominać że zdjęcia przed publikacją przeszły przez cenzurę (zostały zretuszowane).
  • Napad.pl
  • Poziom 15  
    To prawda ale Zachód ma to do siebie, że lubi zarabiać - już ponad 10 lat temu mozna było uzyskać zdjęcia z opóznieniem np miesiąca o ile dobrze pamiętam z rozdzielczością ok 0,5 m a nawet chyba wyższą.
  • Poziom 41  
    SJS napisał:
    Na dziś używam zarówno portalu geoportal.gov.pl jak i Google Earth i to na kilka sposobów.
    I sugerujesz że to są aktualne (z ostatnich kilku godzin) zdjęcia ?
  • Poziom 15  
    A pokaż gdzie tak sugeruję..

    Dodano po 14 [minuty]:

    Sprawdzam teren Birkenau - włącza mi się nie wiedzieć czemu mapa katastralna - i zdumienie - kilka numerowanych działek zaczyna się poza terenem Muzeum a wchodzą i to głęboko na teren obozu - prywatne?
    Dzwonię do geodezji czy gdzieś tam /mineło już jak by nie było 6 lat więc nie bardzo pamietam gdzie/ czy te podane numery działek to są działki prywatne?... reszta jest milczeniem.
    Wykorzystywanie zdjęć satelitarnych w ochronie
  • Poziom 41  
    SJS napisał:
    A pokaż gdzie tak sugeruję..
    Np tu, cytuję
    "- towaru było tyle, ze potrzeba było sporo czasu aby go załadować czyli była szansa aby zdjęcia satelitarne uchwyciły moment gdy TIR stal przy magazynie,
    - na placu gdzie była hurtownia stało kilka TIRów i już samo uchwycenie przestawienia samochodu też by dało informację "
  • Poziom 15  
    Nie - z tego nie wynika, że musisz mieć zdjęcia z przed kilku godzin - sprawa do mnie trafiła po co najmniej miesiącu a więc nawet gdyby dało się uzyskać zdjęcia co np godzinę z przed miesiąca to już by wystarczyło aby zawęzic czas włamania.
  • Poziom 36  
    Witam,

    SJS napisał:
    System alarmowy - przypominam zadziałał w noc z soboty na niedzielę - patrol przyjechał w niecałe pięć minut - nie było możliwe aby w tak krótkim czasie ukraść towaru tyle ile mieści się na TIRze.
    Więc co jest?
    ćentrali wskazuje, że zadziałały czujki od najdalszej od wejścia - kolejno do czujki przy wejściu.
    Czyli?
    Wygląda na to, że czujki były zasłonięte i ktoś - już po opróżnieniu magazynu - zdejmował zasłony z czujek.


    Wygląda na to, że czujki były zasłonięte jeszcze przed uzbrojeniem systemu, nieprawdaż? Przecież był tylko jeden alarm podczas odsłaniania czujek...

    Pozdrawiam.
  • Poziom 15  
    Dokładnie a więc czas wywołania alarmu nie da się powiązac z czasem rzeczywistego włamania...
  • Poziom 36  
    Witam,

    Odnośnie zasłaniania czujek... Widziałem wielokrotnie w małych sklepikach np: odzieżowych totalnie bezmyślne działania właścicieli bądź pracowników. Nie dość, że na cały sklepik przypadała jedna czujka to jeszcze była zasłonięta np: manekinem z odzieżą bądź wieszakiem z bluzkami. Jednym słowem porażka...

    Pozdrawiam.
  • Poziom 22  
    Obrazy satelitarne są od lat wykorzystywane w ochronie między innymi granic.

    ALE

    Już kilka lat temu rozmawiałem z pewnego rodzaju guru od satelitarnych systemów wizyjnych w ramach jakiegoś spotkania i... stwierdził, że satelity nie są w stanie wyrobić nawet z zapotrzebowaniami rządowymi. Z tego również powodu stosuje się maszyny UAV i drony, które zapewniają większą precyzję oraz działają na zawołanie. Satelity są zbyt drogie w budowie i utrzymaniu by wykorzystywać je do tak podstawowych zadań.

  • Poziom 25  
    Poruszany temat jak dla mnie łamie regulamin. Nie pisze w której części bo od tego są moderatorzy. Kolega opisuje sposób przełamania SSWiN.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 15  
    Przestępcy wiedzą jak przełamywać nawet prostymi sposobami systemy alarmowe - to użytkownicy nie maja o tym pojęcia - co gorsze większość instalatorów też nie ma świadomości jak łatwo na skutek ich błędów systemy sa przełamywane.
    Więc?
    Trzeba pisać o metodach przełamywania pisząc jednocześnie o:
    - tym co może wskazywac na konkretny rodzaj przełamania,
    - czego unikać aby nie nastąpiło przełamanie systemu.
    Gdy napisałem około 25 lat temu piersze artykuły o błędach w systemach podniesiono larum, że podaje jak przełamywać systemy.
    Bzdura bo pokazywałem jak są przełamywane systemy i jak temu zapobiegać.
    W Polsce większość zamontowanych systemów jest zamontowana w oparciu o inne zasady niż w krajach Unii - te ustalone w Polsce zasady mają około 30 lat więc?
    Większość systemów alarmowych w Polsce można przełamać prostymi metodami.
    Pisać o tym?
    Oczywiście bo użytkownicy nie mają tego świadmości.
    Nawet wycofanie normy PN E 08390/14 w roku 2009 nic prawie nie zmieniło. Inerencja środowiska ochrony jat taka, ż enawet dziś w 7 lat po wycofaniu archaicznej normy nadal montowane sa systemy klasy SA3 i 4.

  • Poziom 25  
    SJS napisał:
    Przestępcy wiedzą jak przełamywać nawet prostymi sposobami.....

    Pytanie brzmi .... Po co uświadamiać innych na tym forum ?
    I nie chodzi mi o instalatorów systemów SSWiN bo oni w większości wiedzą i ponoszą odpowiedzialność za swoje błędy lub niewiedze.
    Obecnie w polskich domach zamontowanych jest tysiące systemów niespełniających już obecnych norm, co nie upoważnia pana do udzielania informacji na otwartym forum jak w prosty sposób je przełamywać.
    Zadam jeszcze jedno pytanie... Ilu przestępców skorzystało z pańskich rad ?
    Pozdrawiam.
  • Moderator Samochody
    SJS napisał:
    Czyli?
    Wygląda na to, że czujki były zasłonięte i ktoś - już po opróżnieniu magazynu - zdejmował zasłony z czujek.
    A więc kradzież mogła być nawet w nocy z piątku na sobotę lub nawet w dzień w sobotę bo tam teren kontrolowany był tylko przy wjezdzie.
    Taki scenariusz tłumaczył by dlaczego 5 minut między alarmem a przyjazdem patrolu nie dawał szansy na kradziez tak dużej ilosci towaru.
    Tam było jeszcze kilka możłiwości - np stojace na placu obce TIRy - twor wcale nie musiał wyjechac poza obszar magazynów ale tego bez zdjęć satelitarnych nie dało się rozwiązać.
    Szkoda


    Nie ubliżając nikomu, dedukcja godna ministra Antoniego. Tak czytam szanownego pana teorie i się zastanawiam, w jakim świecie co niektóry żyją. Tak dla rozjaśnienia, możliwy scenariusz, którego jak widać nie wzięto pod uwagę - towaru wcale na magazynie mogło nie być, mógł do niego wcale nie wjechać, bądz wyjechać z niego dużo wcześniej - upozorowano włamanie, dla "przykrycia" manka, bądz właściciel celowo zawyżył straty, dla wyłudzenia wyższego odszkodowania. Scenariusz drugi - patrol interwencyjny, chłopaki zarabiający 4zł/h.Mogli jeszcze pomóc wynosić towar, "za działkę" - nie wiem czemu patrole ochrony przyjeżdżają na miejsce w ciągu kilku minut, a Policja jest powiadamiana często nawet po ponad godzinie od momentu uaktywnienia alarmu przez stację monitorowania. Proponuję przestać marzyć o zdjęciach satelitarnych HD, aktualizowanych co kilka sekund i dostępnych od ręki w archiwum.
  • Poziom 15  
    reweriko napisał:
    SJS napisał:
    Przestępcy wiedzą jak przełamywać nawet prostymi sposobami.....

    Pytanie brzmi .... Po co uświadamiać innych na tym forum ?
    I nie chodzi mi o instalatorów systemów SSWiN bo oni w większości wiedzą i ponoszą odpowiedzialność za swoje błędy lub niewiedze.
    Obecnie w polskich domach zamontowanych jest tysiące systemów niespełniających już obecnych norm, co nie upoważnia pana do udzielania informacji na otwartym forum jak w prosty sposób je przełamywać.
    Zadam jeszcze jedno pytanie... Ilu przestępców skorzystało z pańskich rad ?
    Pozdrawiam.

    Postawię sprawę jasno - gdyby instalatorzy czytali moje artykuły w pismach fachowych a często dostępne za darmo w internecie to by:
    - uniknięto większości popełnianych w systemach błedów które skutkuja przełamywaniem systemów,
    - korzystano by z doświadczeń zawartych w normach i dzięi temu systemu były by dobierane do zagrożeń a nie "kotlet raz" bez względu na zagrożenia,
    - nie przetrwali by instalatorzy którzy potrafią popełnić np trzy błędy przy montażu jednej czujki a takie kwiatki spotykam i to w systemach montowanych przez firmy "z tradycją"
    Nie jest znany zaden przypadek przełamania systemu na podstawie moich artykułów ale:
    - wielokrotnie po moich wykładach podchodzili do mnie instalatorzy i mówili - co mam zrobić - dopiero teraz dowiedziałem się jak partoliłem systemy - mam do tych alarmów wrócić i je porawić?
    - miałem kilka sygnałów, że po lektórze moich artykułów instalatorzy zmieniali koncepcje ochrony.
    Nie ma nic gorszego jak udawać, że w branży jest wszystko w porządku - nie jest w porządku - dochodzi do tego, że straty od przestępców są mniejsze niż od instalatorów.

    Dodano po 15 [minuty]:

    robokop napisał:
    SJS napisał:
    Czyli?
    Wygląda na to, że czujki były zasłonięte i ktoś - już po opróżnieniu magazynu - zdejmował zasłony z czujek.
    A więc kradzież mogła być nawet w nocy z piątku na sobotę lub nawet w dzień w sobotę bo tam teren kontrolowany był tylko przy wjezdzie.
    Taki scenariusz tłumaczył by dlaczego 5 minut między alarmem a przyjazdem patrolu nie dawał szansy na kradziez tak dużej ilosci towaru.
    Tam było jeszcze kilka możłiwości - np stojace na placu obce TIRy - twor wcale nie musiał wyjechac poza obszar magazynów ale tego bez zdjęć satelitarnych nie dało się rozwiązać.
    Szkoda


    Nie ubliżając nikomu, dedukcja godna ministra Antoniego. Tak czytam szanownego pana teorie i się zastanawiam, w jakim świecie co niektóry żyją. Tak dla rozjaśnienia, możliwy scenariusz, którego jak widać nie wzięto pod uwagę - towaru wcale na magazynie mogło nie być, mógł do niego wcale nie wjechać, bądz wyjechać z niego dużo wcześniej - upozorowano włamanie, dla "przykrycia" manka, bądz właściciel celowo zawyżył straty, dla wyłudzenia wyższego odszkodowania. Scenariusz drugi - patrol interwencyjny, chłopaki zarabiający 4zł/h.Mogli jeszcze pomóc wynosić towar, "za działkę" - nie wiem czemu patrole ochrony przyjeżdżają na miejsce w ciągu kilku minut, a Policja jest powiadamiana często nawet po ponad godzinie od momentu uaktywnienia alarmu przez stację monitorowania. Proponuję przestać marzyć o zdjęciach satelitarnych HD, aktualizowanych co kilka sekund i dostępnych od ręki w archiwum.

    Rozumiem, że nawiązanie do Antoniego to resortowe zaszłości? Bo chyba nie chodzi o św. Antoniego.
    Jest od lat jest zauwazany problem z "resortowymi" - przyzwyczajeni do wykonywania odgórnych polecęń bez własnego "wkładu" myslowego zle znoszą rzeczywistość i najchętniej wrócili by to nakazowego systemu - miałem taki przypadek.
    Szkoła dostała komputery. Chodliwy towar - zamontowano system alarmowy. "Cieć" zgłosił do dyrektorki, że system jest wadliwy i łatwo go pokonać. Dyrektorka potraktowała sprawę powaznie - wezwano mnie. Obraz nędzy i rozpaczy - wypisałem liatnię błędów ale instalator był "resortowy" wezwał na pomoc znaną osobę w branży.
    Konfrontacja - siedzimy w gabinecie dyrektorki - instalator jak bym ciebie słyszał - zarzuca mi niewiedzę i własciwie to kim ja jestem.
    Wysłuchałem - tak jak i ciebie - zapytałem co wg niego miało być chronione w tym pomieszczeniu i jaki kierunek agresji zakładał.
    Wskazał okna i sejf - dobrze- proszę się nie ruszać, proszę obserwować czujkę - wskoczyłem na okno - czujka się uspokoiła - zszedłem z okna - podszedełm do sejfu, symulowałem włamanie wróciłem na okno czujka mnie nie wykryła - ściągniety na pomoc znany w środowisku człowiek, wstał - powiedział - przepraszam - wychodzą powiedział do instalatora - porozmawiamy sobie.
    A co tamtego włamania w hurtowni - oczywiście mogło być kilka scenariuszy ale fakt zasłonięcia czujek wykluczał działanie bez wspólpracy z kimś z hurtowni.
    Proste?
  • Moderator Samochody
    SJS napisał:
    Rozumiem, że nawiązanie do Antoniego to resortowe zaszłości? Bo chyba nie chodzi o św. Antoniego.

    Nie, to wprost analogia do opowieści ministra Macierewicza o katastrofie smoleńskiej i jego wiedzy o awionice oraz procedurach lotniczych.
    Bo jak tak czytam o tych zdjęciach satelitarnych, to mam zimne dreszcze.
  • Poziom 15  
    To przeczytaj jescze raz ... a jak nie pomoże to jeszcze raz az zrozumiesz.

  • Poziom 25  
    SJS napisał:
    Nie jest znany żaden przypadek przełamania systemu na podstawie moich artykułów ....

    Pozostawię to bez komentarza.
    Jeżeli szukasz kolego materiału w postaci dyskusji, doświadczenia czy opinii w twoich tematach na książkę to powiem ci ... jest to dobra droga.
    Ja nie przyłożę do tego reki.
  • Poziom 9  
    Jak zobaczyłem stawkę 4 zł/h to sprawdziłem datę postu . Gdzie mają takie kosmiczne stawki ??? A co do pozorowanych włamań to jest to nagminne i zdjęcia satelitarna nie pomogą . Ja wykorzystuję je przy ochronie fizycznej to planowanie tras obchodów i umieszczania punktów kontrolnych . Zdjęcia z geoportalu przydają się do określania odległości np. kamer od rejestratora .
  • Poziom 39  
    @SJS
    Co do zjęc satelitarnych są ograniczenia w rozdzielczości dla cywilów. Przy maxymalnej rozdzielczości sfotografowanie całej ziemi troszkę trwa i to są pierdyliardy danych. Sartelite można nakierować na jakieś miejsce ale to trochę trwa. Ładowanie ciężarówki to nie syzyfowa praca. A zdjęcia satelitarne co godzine danego miejsca zrobione od tak gdzieś to nawet nie marzenie a aberacja.
    Poza tym cześć zdjęć "satelitarnych" To ortofotomapy i warstwa z geoprtalu to waśnie ortofoto.

    Na geoportalu warstwa katastralna koloru czerwonego jest orientacyjna to warstwa z którejś z agencji rolniczych stosowana do weryfikacji dopłat. Prawdziwy kataster musiał by pochodzić z lokalnych geoprtali. I pochodzić z danych źródłowych. Dane czerwone sa wtórne i obarczone błedami.
    Możesz próbować ustalić numery ksiąg wieczystych i sprawdzić w KW. Natomiast Niemcy raczej mieli porządek.

    Te działki kiszki maja bliskie numery (jak by tam był ciąg to by je dzieliły jakieś numery po miedzy) wiec raczej powód jest inny to może być po prostu pozostałość po jakimś cieku wodnym czy jakiejś drodze etc.
    Ogólnie nasz kataster to lata 40 lub 50 te do tego dochodzi fakt ze były u nas różne systemy zaborców ogólnie jest wesoło.
  • Poziom 15  
    Tytuł tematu - wykorzystywanie zdjęć satelitarnych w ochronie - można wykorzystywać?
    Tak
    W jakim zakresie?
    Czy w 2010 nie będąc na obiekcie znalazłem z kiepskich zdjęć satelitarnych ścieżkę której być nie powinno?
    Tak
    Czy z dokładnościa do mniej niż pól metra można obmierzać obiekt?
    tak - i wykorzystwałem to od 2010 roku między innymi dla ustalenia z którego miejsca wychodził kot i w jakiej odległości od kamery ustawionej z programem wykrywania ruchu był wykrywany i sygnalizowany na ekranie?
    Tak
    Czy dane katastralne są przydatne w ochronie?
    Tak - zdarza się, że właściciel nie wie gdzie są granice jego terenu a więc także granice ochrony.
    Czy obraz terenu nawet z częstotliwością co godzine jest przydatny np przy sprawdzaniu co się działo z TIRami na placu?
    Tak
    Więc może czas aby się przestawić z poziomu pałki na poziom zdjęć satelitarnych?
  • Poziom 39  
    ->wykorzystywanie zdjęć satelitarnych w ochronie
    Wykorzystałeś zdjęcie lotnicze. To ortofotomapy zresztą na geoportalu to jest warstwa orto. Ale jak są to można tylko ze nie pozwalają na zrobienie tego tak jak by sobie Kolega życzył.

    -> Czy z dokładnością do mniej niż pól metra można obmierzać obiekt?
    Nie nie można bo zdjęcia ortofoto przechodzą proces mający na celu ich "naprostowanie" i poskładanie (zobacz drzewa na zdjęciu, satelita fotografuje ze znacznie większej odległości) oraz postprocesing mający na celu dopasowanie do układu współrzędnych geodezyjnych. Warstwa kataster i ortofoto na geoportalu nie pasują do siebie z wymaganą dokładnością. Raz ze względu na to ze sam kataster jest lichy a dwa ze względu na postprocesing. Naprawdę wiem co mówię bo realizowaliśmy projekt oparty na geoportalu i znam wszystkie jego słabości.

    ->Czy dane katastralne są przydatne w ochronie?
    Dane katastralne z geoprtalu nie mogą byc wykorzystywane do celów geodeyjnych! A jedynie orjentacyjnie to nie jest wypis z ewidencji na którym powinien sie wzorować profesjonalista bo bieże na siebie odpowiedzialność za błędy geoportalu.
    Ustalenie granic działki w oparciu o czerwone linie jest też technicznie błędne to dane do celów orjentacyjnego wymiarowania pól uprawnych do celów dopłat (dostarcza je do geoportalu jakas agencja rolna) nie zachowują wymogów geodezyjnych. Ta warstwa to nie jest zresztą kataster! to tylko orjentacyjny układ działek. Miał być ale jeszcze nie jest. Prawdziwy kataster będzie ale do tego potrzebne jest wdrożenie w każdej pipidówie dyrektywy Inspire i digitalizacja map mających moc urzędową, opracowanie cyfrowego katastru i przekazanie lokalnych danych katastralnych do GUGIK. Jak kiedyś geodeci z jednej firmy wyznaczyli na fuche granice działek w oparciu o geoportal to skończyło się procesem i zapłacili za przesunięcie płotu o kilka metrów.
    Według geoportalu na działce rodziców na wsi stoi chlew sąsiada a według kuzyna geodety i prawdziwych map jednak nie...

    ->Czy obraz terenu nawet z częstotliwością co godzinę jest przydatny np przy sprawdzaniu co się działo z TIRami na placu?

    był by jak by istniał ale nie ma obrazu z częstotliwością co godzinę. Częstotliwość aktualizacji ortofotomap to lata.
  • Poziom 15  
    Wiele lat temu już były sprzedawane zdjęcia i obszary wskazane i umieszczone w przedziale czasowym do wybrania o ile pamiętam przez terraserver....