Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak sprawdzić poziom naładowania akumulatora żelowego 12V ?

Torton 07 Maj 2016 11:31 8484 81
  • #31 07 Maj 2016 11:31
    rafbid
    Poziom 32  

    Jeszcze chciał bym dopytać o opór elektrolitu przy uwzględnieniu napięcia ładowania czytałem gdzieś że po przekroczeniu napięcia 14,4 V opór elektrolitu wzrasta stu-krotnie. Oczywiście pewnie ma na to wpływ gazowanie elektrolitu którego siła zależna jest:
    -napięcia ładowania
    -stopnia naładowania akumulatora?( sprawność spada w końcowej fazie ładowania)
    -temperatury elektrolitu( zwiększenie temperatury o 10 stopni powoduje dwukrotny wzrost gazowania)

  • #33 07 Maj 2016 23:58
    deus.ex.machina
    Poziom 32  

    kkknc napisał:
    Im bardziej rozładowany tym ma większy opór wewnętrzny. Mierzone ładowarką modelarską seri ICharger .


    Dlatego najlepsza metoda pomiaru stanu akumulatora jest pomiar wewnętrznej impedancji.

  • #34 08 Maj 2016 01:11
    lukasixthm
    Poziom 23  

    deus.ex.machina napisał:

    Dlatego najlepsza metoda pomiaru stanu akumulatora jest pomiar wewnętrznej impedancji.


    Metoda pomiaru tak, ale rezystancji nie impedancji :)

  • #35 08 Maj 2016 11:59
    Xantix
    Poziom 40  

    deus.ex.machina napisał:
    Dlatego najlepsza metoda pomiaru stanu akumulatora jest pomiar wewnętrznej impedancji.

    Może stanu technicznego a nie naładowania. Rezystancja wewnętrzna dla tego samego poziomu naładowania będzie różna dla starego i nowego akumulatora, będzie różna w różnej temperaturze itd. itd. - zależna jest od tak wielu czynników, że raczej słabo nadaje się do oceny poziomu naładowania akumulatora. Już lepiej mierzyć napięcie na zaciskach.
    A technicznie najlepszym i najbardziej wiarygodnym sposobem jest pomiar gęstości elektrolitu - co w przypadku akumulatorów AGM/GEL jest z wiadomych przyczyn niewykonalne.

  • #36 08 Maj 2016 13:08
    rafbid
    Poziom 32  

    Pawlot napisał:
    zmiany chemiczne ustaną
    Własnie pytam o zmiany chemiczne. Ja jestem że szkoły ładowania do 14,4 V , ale często spotykam się z osobami które ładują do 15,8 V? I nie idzie im przetłumaczyć by nie przekraczać napięcia 14,4 V, bo producent zaleca 15,6-16,8 V.

  • #38 08 Maj 2016 13:55
    Xantix
    Poziom 40  

    rafbid napisał:
    Własnie pytam o zmiany chemiczne. Ja jestem że szkoły ładowania do 14,4 V , ale często spotykam się z osobami które ładują do 15,8 V? I nie idzie im przetłumaczyć by nie przekraczać napięcia 14,4 V, bo producent zaleca 15,6-16,8 V.


    Tu nie chodzi o żadne "szkoły" ładowania tylko o chemię. Akumulatory ołowiowe z domieszką wapnia (tzw. "wapniowe") powinny być ładowane do napięcia 15,8 V aby zapewnić im całkowite odsiarczenie cel. Dla akumulatorów w tej technologii naładowanie ich do tego napięcia niczym nie grozi, a wręcz przeciwnie - poprawia ich właściwości.

  • #39 08 Maj 2016 14:41
    rafbid
    Poziom 32  

    Xantix napisał:
    Akumulatory ołowiowe z domieszką wapnia (tzw. "wapniowe") powinny być ładowane do napięcia 15,8 V aby zapewnić im całkowite odsiarczenie cel.
    Kiedyś akumulatory były z dodatkiem antymonu. Antymon przy przeładowaniu akumulatora jak się dostał do elektrolitu, to zwiększał samowyładowanie, ale takie akumulatory łatwiej się odsiarczało. Akumulatory ''wapniowe'' mają o 80% mniejsze odparowanie wody, dlatego nazywane są bezobsługowymi( nie ma bezobsługowych akumulatorów do nich też dolewałem wody) ale trudniej je się odsiarcza.
    Xantix napisał:
    Dla akumulatorów w tej technologii naładowanie ich do tego napięcia niczym nie grozi
    Producent sugeruje aby nie ładować zewnętrzną ładowarką zbyt często np. EXIDE mówi że max 10 razy w życiu akumulatora. Instrukcja obsługi ładowarki CTEK 5.0 podaje aby programu REKORD (15.8V) używać raz do roku bo częściej doprowadzi do odparowania wody i skróci żywotność akumulatora

  • #40 08 Maj 2016 15:00
    Xantix
    Poziom 40  

    rafbid napisał:
    Akumulatory ''wapniowe'' mają o 80% mniejsze odparowanie wody, dlatego nazywane są bezobsługowymi( nie ma bezobsługowych akumulatorów do nich też dolewałem wody) ale trudniej je się odsiarcza.

    Dlatego należy je ładować do 15,8 V żeby odsiarczyć.

    rafbid napisał:
    Instrukcja obsługi ładowarki CTEK 5.0 podaje aby programu REKORD (15.8V) używać raz do roku bo częściej doprowadzi do odparowania wody i skróci żywotność akumulatora

    Nie odparowania tylko rozkładu na tlen i wodór. Zakładając, że kolega nie będzie trzymał akumulatora pod tym napięciem kilka dni to nie będzie znaczącego ubytku wody z elektrolitu.
    rafbid napisał:
    Producent sugeruje aby nie ładować zewnętrzną ładowarką zbyt często np. EXIDE mówi że max 10 razy w życiu akumulatora

    To nie ma związku z napięciem tylko z ładowaniem akumulatora w ogóle. Najlepiej nie musieć robić tego wcale...
    Zresztą niech każdy robi jak chce. Ja tu doktoratów z elektrochemii pisać nie zamierzam.

  • #41 08 Maj 2016 17:05
    rafbid
    Poziom 32  

    Xantix napisał:
    Nie odparowania tylko rozkładu na tlen i wodór.
    Może źle się wyraziłem- po rozkładzie na tlen i wodór jeszcze mają szanse się połączyć- tak działa ''recykling'' w akumulatorach żelowych a kiedy gazy opuszczą wnętrze akumulatora, to już "po ptokach''
    Xantix napisał:
    Zakładając, że kolega nie będzie trzymał akumulatora pod tym napięciem kilka dni to nie będzie znaczącego ubytku wody z elektrolitu.
    Problem w tym, że jeśli ubędzie wody to przy następnym ładowaniu, elektrolit zaczyna wcześniej gazować
    Xantix napisał:
    To nie ma związku z napięciem -tylko z ładowaniem akumulatora wogóle
    Ma to związek, bo dla instalacji (12V) EXIDE zaleca napięcie 14-14,4 V , więc przy nieprzekraczaniu napięcia 14,4 V , niema zalecenia co ilości ładowań.
    Xantix napisał:
    Zresztą niech każdy robi jak chce.
    Szanuje kolegi zdanie.

  • #42 08 Maj 2016 17:29
    Xantix
    Poziom 40  

    rafbid napisał:
    Może źle się wyraziłem po rozkładzie na tlen i wodór jeszcze mają szanse się połączyć tak działa ''recykling'' w akumulatorach żelowych, kiedy gazy opuszczą wnętrze akumulatora to już "po ptokach''

    Kolego mówimy o akumulatorach VRLA czy klasycznych? Bo ładowanie do 15,8 V dotyczy akumulatorów o konstrukcji klasycznej (płynny elektrolit, wbudowane odpowietrzniki). Rekombinacja gazów to wbrew pozorom bardzo powolny proces i w temperaturze pokojowej nawet w akumulatorze hermetycznym proces łączenia zachodzi bardzo długo.
    Jeśli będziemy ładować akumulator do 15,8 V i odłączy się ładowanie od razu po osiągnięciu tego napięcia to ubytek wody będzie nieznaczny i nie pogorszy właściwości akumulatora (po osiągnięciu 14,4 V dalszy wzrost napięcia następuję bardzo gwałtownie - akumulator "gazuje" zatem przez bardzo krótki czas. I jak mówię nic mu nie będzie.
    rafbid napisał:
    Problem w tym że jeśli ubędzie wody to przy następnym ładowaniu elektrolit zaczyna wcześniej gazować

    Znając równoważnik elektrochemiczny wody i zakładając prąd w trakcie "gazowania" np. 2 A i sprawność procesu elektrolizy to kilkanaście procent to przez 10 h takiego "gazowania" ubędzie ledwie 0,5 grama wody - biorąc pod uwagę, że w akumulatorze może być nawet kilka litrów elektrolitu to rzeczywiście jest to "znaczny" ubytek. Biorąc pod uwagę, że przy poprawnym ładowaniu faza gazowania będzie trwała znacznie krócej niż owe 10h (a i prąd może być niższy) to ilości utraconej wody będą ledwie dostrzegalne.
    rafbid napisał:
    Ma to związek bo dla instalacji (12V) EXIDE zaleca napięcie 14-14,4 V więc przy nie przekraczaniu napięcia 14,4 V nie ma zalecenia co ilości ładowań.

    Proponuję uściślić trochę założenia - akumulator w instalacji 14,4 V (samochodowej) nie pracuje cyklicznie - więc tu nie ma mowy o "ładowaniach" - w trakcie normalnej pracy akumulatora rozruchowego ubytek energii z niego jest tak mały, że nie powoduje istotnego rozładowania akumulatora. Mamy tu do czynienia z klasyczną pracą buforową. Tak naprawdę "zalecenia" producenta na niewiele się zdają - akumulator wytrzyma tym dłużej im mniej razy rozładowany i ładowany - i niższe napięcia ładowania nic w tym nie pomoże.

    Zresztą EXIDE zaleca nie ładować powyżej 14,4 V a wielu innych producentów podaje w instrukcjach napięcie końcowe 15,8 V. z technicznego punktu widzenia - należy patrzeć na instrukcję i robić tak, jak zaleca producent. Nikomu się wtedy nic nie stanie...

  • #44 08 Maj 2016 22:29
    Xantix
    Poziom 40  

    kkknc napisał:
    Akumulator w samochodzie pracuje cyklicznie a nie buforowo.

    Tak? A jakim cudem? Jest cyklicznie rozładowywany i ładowany od nowa? Nie sądze. Podczas pojedynczego rozruchu utrata ładunku z akumulatora to kilkaset kulombów. A pojedynczy akumulator ołowiowy gromadzi nawet kilkaset tysięcy kulombów ładunku. A więc ubytek energii jest tak mały, że praktycznie nieistotny. Akumulator w aucie jest buforem energii a nie jej podstawowym źródłem. Ja tu pracy cyklicznej nie widzę. No chyba, że ktoś jeździ bez alternatora...

    Dodano po 2 [minuty]:

    Gdyby rzeczywiście akumulator w aucie pracował cyklicznie to by go kolega wymieniał co 2 miesiące...

  • #45 08 Maj 2016 22:52
    kkknc
    Poziom 42  

    Xantix napisał:
    kkknc napisał:
    Akumulator w samochodzie pracuje cyklicznie a nie buforowo.

    Tak? A jakim cudem? Jest cyklicznie rozładowywany i ładowany od nowa? Nie sądze. Podczas pojedynczego rozruchu utrata ładunku z akumulatora to kilkaset kulombów. A pojedynczy akumulator ołowiowy gromadzi nawet kilkaset tysięcy kulombów ładunku. A więc ubytek energii jest tak mały, że praktycznie nieistotny. Akumulator w aucie jest buforem energii a nie jej podstawowym źródłem. Ja tu pracy cyklicznej nie widzę. No chyba, że ktoś jeździ bez alternatora...

    Dodano po 2 [minuty]:

    Gdyby rzeczywiście akumulator w aucie pracował cyklicznie to by go kolega wymieniał co 2 miesiące...

    Ogarnij się bo bo zaczyna nasz coraz bardziej fantazjować. Praca buforowanie to podtrzymanie napięcia akumulator. Może nie być nigdy użyty i być w tym stanie dzień, miesiąc, rok, dziesięć lat. W razie potrzeby odda zgromadzoną w nim energię. Praca cykliczna to jego jak sama nazwa mówi cykliczne rozładowanie i ładowanie. Tak jak ma to miejsce w samochodzie. Rozrusznik go rozładowuje, a alternator go ładuję. I nic w tej definicji pracy nie wskazuje by musiał być rozładowany do "0" . A teraz wylicz mi z tych twoich teorii te 2 miesiące życia akumulatora w samochodzie. Bo z tego się najbardziej uśmiałem.

  • #46 09 Maj 2016 00:06
    Xantix
    Poziom 40  

    kkknc napisał:
    A teraz wylicz mi z tych twoich teorii te 2 miesiące życia akumulatora w samochodzie

    Poczekaj tylko zajrzę do Kryształowej Kuli.
    kkknc napisał:
    Bo z tego się najbardziej uśmiałem

    Cieszę się, że masz poczucie humoru.
    kkknc napisał:
    Może nie być nigdy użyty i być w tym stanie dzień, miesiąc, rok, dziesięć lat. W razie potrzeby odda zgromadzoną w nim energię.

    To sobie zobacz jak jest w samochodzie. Alternator podtrzymuje napięcie akumulatora, a akumulator w razie potrzeby oddaje zgromadzoną energię.
    Poducz się trochę mądralo bo 38 poziom nie oznacza że jesteś wszechwiedzący.

  • #47 09 Maj 2016 01:33
    sk700
    Poziom 30  

    Pozwolicie, że się wtrącę. ;)

    kkknc napisał:
    Ogarnij się bo bo zaczyna nasz coraz bardziej fantazjować. Praca buforowanie to podtrzymanie napięcia akumulator.

    To zabrzmiało jakbyś pisał teksty piosenek jakiegoś podrzędnego gatunku muzyki :)
    Praca akumulatora w samochodzie jest pracą buforową, gdyby wykonywał on pracę cykliczną stosowane byłyby akumulatory trakcyjne zamiast rozruchowych.
    Przełóż swoją teorię na zbiornik powietrza w kompresorze, on także pełni funkcję buforową a nie jest stale "nabity" do pełna.
    Pozdrawiam :):)

  • #48 09 Maj 2016 04:06
    rafbid
    Poziom 32  

    Xantix napisał:
    Kolego mówimy o akumulatorach VRLA czy klasycznych?
    Mówimy o rozruchowych nigdy nie zastanawiałem się jak działa "recykling'' w takich akumulatorach a poza tym jest wiele akumulatorów do których aby dolać wody trzeba użyć wiertarki.

    Co do sporu miedzy pracą buforową a cykliczną to wydaje mi się że bardziej właściwa jest praca cykliczna akumulator ładowany jest że dwa razy dziennie po 20 min a przez resztę doby jest rozładowywany przez rozruch i na podtrzymanie różniej pamięci w samochodzie.
    sk700 napisał:
    Praca akumulatora w samochodzie jest pracą buforową, gdyby wykonywał on pracę cykliczną stosowane byłyby akumulatory trakcyjne zamiast rozruchowych.
    Praca akumulatora w samochodzie jest pracą lekką akumulator jest rozładowany przez kilka sekund i później ładowany w trakcie pracy silnika. Akumulatory trakcyjnie wykorzystywane są do ciężkiej pracy muszą zasilać np wózek widłowy przez 8 godzin co dzień. Poza tym prawdopodobnie akumulator trakcyjny nie był by w stanie uruchomić silnika w samochodzie do oddawania dużego prądu potrzeby jest mały opór wewnętrzny. A żeby zwiększyć trwałość przy pracy cyklicznej trzeba zrezygnować z małego oporu wewnętrznego.

  • #49 09 Maj 2016 11:06
    KaW
    Poziom 34  

    Na obiektach telekomunikacyjnych są baterie akumulatorowe utrzymywane
    w stanie "praca buforowa" -mają określone -stałe napięcie jakie utrzymuje na niej właściwy prostownik.W szereg z nimi może być instalowana przetwornica dodawcza /7,5 V /200A/ -zasilana z tej baterii. Taki sposób zasilania pozwala wykorzystać cały ładunek baterii akumulatorów w sposób ekonomiczny - bez niszczenia baterii akumulatorów o dość dużej pojemności. Całość instalacji działa przy braku zasilania z sieci prądu przemiennego
    To tylko przykład pracy buforowej.

  • #50 09 Maj 2016 13:01
    Xantix
    Poziom 40  

    rafbid napisał:
    a cykliczną to wydaje mi się że bardziej właściwa jest praca cykliczna akumulator ładowany jest że dwa razy dziennie po 20 min a przez resztę doby jest rozładowywany przez rozruch i na podtrzymanie różniej pamięci w samochodzie.

    A jak ktoś jeździ cały dzień?
    Przecież po naładowaniu (a żeby naładować akumulator po pojedynczym rozruchu trzeba kilkanaście sekund) alternator nadal utrzymuje napięcie 14,4 V na akumulatorze - czyli de facto podtrzymuje on napięcie akumulatora.

    Tak naprawdę różnica między pracą buforową a cykliczną tkwi w roli akumulatora w danym zastosowaniu.
    Praca buforowa - akumulator jest jedynie buforem energii - oddaje ją w razie potrzeby ale nie jest jej podstawowym źródłem w urządzeniu. Na dobrą sprawę w pojeździe w którym silnik pracowałby całą dobę akumulator nie byłby używany.
    Praca cykliczna - akumulator jest podstawowym źródłem energii w urządzeniu.

  • #51 09 Maj 2016 13:18
    sanfran
    Poziom 36  

    Xantix napisał:

    Przecież po naładowaniu (a żeby naładować akumulator po pojedynczym rozruchu trzeba kilkanaście sekund) alternator nadal utrzymuje napięcie 14,4 V na akumulatorze - czyli de facto podtrzymuje on napięcie akumulatora.


    Tu troche bym sie z kolega nie zgadzal.
    Po rozruchu akumulator jest ladowany kilka minut, przy czym prad ladowania sie zmniejsza w miare naladowania akumulatora. Oczywiscie, jesli bateria jest bardziej rozladowana to ladowanie akumulatora trwa o wiele dluzej.
    Mam pojazd, gdzie zamiast kontrolki ladowania jest umieszczony taki ciekawy gadzet jak ampoeromierz. W pojezdzie tym jest rowniez 6 diodowy alternator o mocy 0.6 kW wspolpracujacy z elektronicznym regulatorem. Amperomierz pokazuje to co wplywa lub wyplywa z akumulatora (z wyjatkiem pradu rozrusznika) i widze kiedy akumulator jest w pelni nalaowany - wskazowka stoi tylko leciutko odchylona w pozycje ladowania, a napiecie na baterii jest 14.5V - to juz badane zwyklym multimetrem.
    Prosto, i niezawodnie jak tylko moze byc w UAZie.

  • #52 09 Maj 2016 13:33
    rafbid
    Poziom 32  

    KaW napisał:
    W szereg z nimi może być instalowana przetwornica dodawcza /7,5 V /200A/ -zasilana z tej baterii. Taki sposób zasilania pozwala wykorzystać cały ładunek baterii akumulatorów w sposób ekonomiczny - bez niszczenia baterii akumulatorów o dość dużej pojemności.
    Możesz to rozwinąć?
    KaW napisał:
    To tylko przykład pracy buforowej.
    Oraz dobry przykład pracy średniej.
    Xantix napisał:

    kkknc napisał:
    A teraz wylicz mi z tych twoich teorii te 2 miesiące życia akumulatora w samochodzie

    Poczekaj tylko zajrzę do Kryształowej Kuli.
    Średni przebieg samochodu w Polsce to 18 tyś km, co daje 50 km dziennie. Przeciętny samochód bez ładowania powinien przejechać z 200 km. Akumulator samochodowy rozruchowy wykazuję spadek pojemności do 80% pojemności znamionowej po 10-30 cyklach pracy rozładowania do 20% pojemności znamionowej.
    200 km x 80 % pojemności akumulatora= 160 km na jeden cykl
    10 cykli x 160 km = 1600 km / 50 km dziennie= 32 dni
    30 cykli x 160 km = 4800 km / 50 km dziennie= 96 dni
    I akumulator dalej ma 80% pojemności
    Xantix napisał:
    A jak ktoś jeździ cały dzień?
    To sprawa inwidualna równie dobrze mogę zapytać a jak jeździ ktoś raz na tydzień?
    Xantix napisał:
    Na dobrą sprawę w pojeździe w którym silnik pracowałby całą dobę akumulator nie byłby używany.
    Dalej pełni funkcję kondensatora(bo alternator nie może/ nie powinien prawować bez akumulator) a czy od tego też się zużywa?
    sanfran napisał:
    Po rozruchu akumulator jest ladowany kilka minut
    Zimą przyjmuje się nawet 15 minut

  • #53 09 Maj 2016 14:33
    Xantix
    Poziom 40  

    rafbid napisał:
    Średni przebieg samochodu w Polsce to 18 tyś km, co daje 50 km dziennie. Przeciętny samochód bez ładowania powinien przejechać z 200 km. Akumulator samochodowy rozruchowy wykazuję spadek pojemności do 80% pojemności znamionowej po 10-30 cyklach pracy rozładowania do 20% pojemności znamionowej.
    200 km x 80 % pojemności akumulatora= 160 km na jeden cykl
    10 cykli x 160 km = 1600 km / 50 km dziennie= 32 dni
    30 cykli x 160 km = 4800 km / 50 km dziennie= 96 dni
    I akumulator dalej ma 80% pojemności

    Piękne teoretyczne obliczenia z pięknymi założeniami. Fajnie jest tak założyć dystans, ale technicznie prawidłowo jest założyć czas jazdy.
    Jak auto będzie jeździć po mieście na światłach to i 100 km nie zrobi. Za dużo zmiennych żeby cokolwiek policzyć. Bo i sensu takich obliczeń nie widzę. W praktyce wyszły Ci piękne liczby, ale to niestety tylko liczby...
    BTW. Nie polecam mimo wszystko takiej jazdy bo jak sterowniki i inne moduły nałapią błędów to się zrobi jeden wielki cyrk.
    rafbid napisał:
    To sprawa inwidualna równie dobrze mogę zapytać a jak jeździ ktoś raz na tydzień?

    Oczywiście, ze to sprawa indywidualna, więc na tym poprzestańmy.
    rafbid napisał:
    Dalej pełni funkcję kondensatora(bo alternator nie może/ nie powinien prawować bez akumulator) a czy od tego też się zużywa?

    Każdy sprzęt się zużywa obojętnie czy używany czy nie.

  • #54 09 Maj 2016 15:11
    sanfran
    Poziom 36  

    Xantix napisał:
    Na dobrą sprawę w pojeździe w którym silnik pracowałby całą dobę akumulator nie byłby używany.


    Zalozenie poprawne, ale dla samochodow poprzedniej generacji. Obecnie jest tyle odbiornikow energii ssacych prad podczas jazdy, ze bateria do zycia auta jest niezbedna.
    Niech wymienie na przyklad takie cudo jak elektryczne wspomaganie ukladu kierowniczego ktore na postoju potrafi pociagnac do 100A przy skrecaniu kol - sprawddzone CLIPem (komputerem diagnostycznym). A podobno w niektorych autach dieslowskich jest bardzo pradozerne elektryczne podgrzewanie nadmuchu powietrza, bo skutkiem ubocznym w pogoni za oszczednoscia silnikow jest pozniejsze osiaganie temperatury przez czynnik chlodzacy.

    Kilkanascie lat temu mialem taka sytuacje. Ktos przed przejsciem dla pieszych zrobil sobie garaz z bagaznika mojego Forda Escorta. Po naprawie po jakims czasie zaczela nawalac bateria - cos pewno w niej peklo i zaczely sie robic przerwy. Technicznie auto jezdzilo na samym alternatorze. Skutek? Przy kazdym wlaczeniu odbiornika, a najweselej bylo podczas nadawania kierunkowskazu - siadala moc na silniku (zaniki iskry). Autem szarpalo az milo.

  • #55 09 Maj 2016 16:05
    rafbid
    Poziom 32  

    sanfran napisał:
    A podobno w niektorych autach dieslowskich jest bardzo pradozerne elektryczne podgrzewanie nadmuchu powietrza, bo skutkiem ubocznym w pogoni za oszczednoscia silnikow jest pozniejsze osiaganie temperatury przez czynnik chlodzacy.
    W samochodach z silnikami diesla dogrzewanie realizowane jest na dwa sposoby jest dodatkowo elektryczna nagrzewnica podgrzewająca nadmuch powietrza lub podgrzewacz płynu chłodniczego. W samochodach z silnikami na benzynę też jest stosowana elektryczna nagrzewnica nadmuchu powietrza a czy stosowany jest podgrzewacz płynu chłodniczego fabrycznie tego nie wiem, ale niektóry zakładają dodatkowo aby przyspieszyć przełączenie auta na LPG.

    A wracając do tematu w samochodach z elektrycznym wspomaganiem akumulator musi być sprawny sam musiałem zamienić akumulatory miedzy samochodami żeby wykorzystać resztę jego żywotności bo światła przygasały przy kręceniu kierownicą.

  • #56 09 Maj 2016 17:41
    kkknc
    Poziom 42  

    Xantix napisał:
    kkknc napisał:
    Akumulator w samochodzie pracuje cyklicznie a nie buforowo.
    Tak? A jakim cudem? Jest cyklicznie rozładowywany i ładowany od nowa? Nie sądze.

    To nie cud ani twój osąd tylko fakty. To wskaż mi co ładuje akumulator jak samochód stoi?
    Bo cała praca buforowa polega na tym jak już zresztą pisałem na podłączeniu go na stałe do źródła prądu. Tak by nie tracił energii. A jak samochód stoi to nie ma tego podtrzymania. Co więcej w każdym samochodzie są upływy które go dodatkowo oprócz samo rozładowania wyładowują.
    Xantix napisał:
    kkknc napisał:
    A teraz wylicz mi z tych twoich teorii te 2 miesiące życia akumulatora w samochodzie

    Poczekaj tylko zajrzę do Kryształowej Kuli.

    No to czekam. Zwłascza po..
    Xantix napisał:
    Piękne teoretyczne obliczenia z pięknymi założeniami. Fajnie jest tak założyć dystans, ale technicznie prawidłowo jest założyć czas jazdy.

    W sumie 2 miechy to określony czas no to pochwal się swoimi obliczeniami na 31 poziomie. Ale skoro
    Xantix napisał:
    Poducz się trochę mądralo bo 38 poziom nie oznacza że jesteś wszechwiedzący.

    To 31 cudów bym się nie spodziewał.

    Xantix napisał:
    BTW. Nie polecam mimo wszystko takiej jazdy, bo jak sterowniki i inne moduły nałapią błędów to się zrobi jeden wielki cyrk.

    Ciekawe co za cyrk się zrobi? Oświeć nas. Bo ja nie widzę żadnego cyrku. A może chcesz podyskutować z bardziej przemądrzałymi tutaj. Uprzedzam mają tam znacznie wyższe rangi a wielu tytuł zasłużony dla elektrody.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/forum242.html
    Xantix napisał:
    To sobie zobacz jak jest w samochodzie. Alternator podtrzymuje napięcie akumulatora, a akumulator w razie potrzeby oddaje zgromadzoną energię..

    Xantix napisał:
    Praca buforowa - akumulator jest jedynie buforem energii - oddaje ją w razie potrzeby ale nie jest jej podstawowym źródłem w urządzeniu. Na dobrą sprawę w pojeździe w którym silnik pracowałby całą dobę akumulator nie byłby używany.

    Taka potrzeba w wypasionych furach zachodzi bardzo często mimo prawidłowej pracy alternatora, który może być wyłączany na polecenie ECU. Ale na 31 poziomie wiedzy raczej o tym wiedzieć nie będziesz. Dlatego ci o tym wspominam. Ciekawe czy z czegoś skorzystasz?
    Xantix napisał:
    ...(a żeby naładować akumulator po pojedynczym rozruchu trzeba kilkanaście sekund) alternator nadal utrzymuje napięcie 14,4 V na akumulatorze - czyli de facto podtrzymuje on napięcie akumulatora. ]..

    Ta to wylicz mi te kilka sekund dasz radę skorzystać na 31 poziomie z podstawowych praw fizyki?



    sk700 napisał:

    Praca akumulatora w samochodzie jest pracą buforową, gdyby wykonywał on pracę cykliczną stosowane byłyby akumulatory trakcyjne zamiast rozruchowych.
    Przełóż swoją teorię na zbiornik powietrza w kompresorze, on także pełni funkcję buforową a nie jest stale "nabity" do pełna.
    Pozdrawiam :):)

    Akumulatory trakcyjne maja za zadanie oddawanie prądu przez długi czas i są przystosowane do głębokiego rozładowania. Rozruchowy musi oddać bardzo dużo prądu, ale w krótkim czasie i głębokie rozładowanie mu szkodzi. A z tym zbiornikiem powietrza to pojechałeś. Każdy zbiornik jest zawsze nabity gazem do pełna w danych warunkach ciśnienia. Już tak natura gazu ze zawsze zajmuje całą objętość zbiornika.

  • #57 09 Maj 2016 18:37
    sk700
    Poziom 30  

    kkknc napisał:
    nabity gazem

    Nie rozpędzaj się tak bo miałem na myśli nabity ciśnieniem.

    Jak sam stwierdziłeś w definicji pracy cyklicznej nie ma stwierdzenia, że akumulator musi zostać rozładowany do zera.
    Wyjaśnij nam więc czym różni się praca akumulatora w samochodzie od pracy akumulatora w UPSie, zwłaszcza takim który do załączenia wymaga obecności akumulatora.
    Zarówno i samochód i UPS musi pobrać jakiś prąd z akumulatora, z tą różnicą, że samochód do rozruchu silnika a UPS do wykrycia obecności akumulatora. Jak sam wspomniałeś nie jest istotne jaki procent pojemności zostanie tutaj wykorzystany.
    Następnie akumulator w jednym i drugim przypadku jest ładowany.
    Jeśli zachodzi taka konieczność z powodu np niewydajności podstawowego źródła zasilania czy to po jego zaniku czy w wyniku dużego prądu pobieranego chwilowo przez wyposażenie auta prąd pobierany jest z akumulatora. Gdy powróci taka możliwość ładunek w akumulatorze jest znów uzupełniany.
    Gdzie Ty tutaj widzisz różnicę?

  • #58 09 Maj 2016 19:34
    Xantix
    Poziom 40  

    kkknc napisał:
    Ta to wylicz mi te kilka sekund dasz radę skorzystać na 31 poziomie z podstawowych praw fizyki?

    Proszę bardzo. Na konkretnym przykładzie. Audi 80 B3 silnik 2.0 benzyna alternator Boscha 70 A rozrusznik 1.5 kW. Akumulator oczywiście w pełni naładowany i sprawny, silnik też. Rozruch niech trwa 1.5 sekundy. Rozrusznik pobiera prąd 1500W/12 V=125 A. Pojedynczy rozruch powoduje zatem pobór 187 C. Od razu po uruchomieniu silnika alternator podejmuje ładowanie. Początkowy prąd ładowania sięga np. 20 A (zmierzone w tym konkretnym samochodzie), po tym dość szybko spada do niewielkiej wartości. Ze względu na malejący prąd ładowania władowany ładunek w funkcji czasu nie jest funkcją liniową co znacznie utrudnia obliczenia (ale @kknc na pewno umie to obliczyć - ja niestety nie). No ale w uproszczeniu zakładając że przez większość czasu prąd będzie w okolicach tych 20 A no to czas można z grubsza oszacować. Będzie to 187/20=9.375 s. Nawet biorąc pod uwagę malejący prąd ładowania czas ten nie powinien przekroczyć pół minuty.
    Oczywiście jeśli od razu po uruchomieniu zostaną włączone światła, radio, nawiew i inne prądożerne odbiorniki to czas ten znacznie się wydłuży (nawet do wspomnianych 15 minut - częsty przypadek w zimie) - ale o takiej sytuacji nie było mowy. I co pasuje? Odwołałem się do podstawowych praw fizyki. O "nie podstawowych" nie było mowy.
    Opisałem tu przypadek z mojego samochodu - bo tutaj miałem dostępne wyniki pomiarów prądu. Ale w innych autach sytuacja zapewne wygląda podobnie.
    kkknc napisał:
    W sumie 2 miechy to określony czas no to pochwal się swoimi obliczeniami na 31 poziomie

    No to pojeździj autem bez ładowania 2 miechy i sprawdź na własnej skórze. Ja miałem okazję to przetestować, więc wiem co mówię. Liczby pięknie wyglądają ale nic poza tym.
    kkknc napisał:
    Ale na 31 poziomie wiedzy raczej o tym wiedzieć nie będziesz

    To nie poziom wiedzy tylko ilość nabitych postów na forum. Służy głównie dowartościowaniu co niektórych.
    kkknc napisał:
    Uprzedzam mają tam znacznie wyższe rangi a wielu tytuł zasłużony dla elektrody.

    No tak to wyjaśnia wszystko.

  • #59 09 Maj 2016 21:08
    kkknc
    Poziom 42  

    @sk700 Nie rozpędziłem się, przy ciśnieniu bedzie tak samo.
    Definicja pracy jest jasna skoro chcesz ją zmieniać to razem z @Xantix to napiszcie petycje i zbierajcie podpisy.
    @Xantix kiepsko bardzo kiepsko to twoje wyliczenie o kant czterech liter rozbić. Na pewno skończyłeś szkołę podstawową?

    Xantix napisał:
    kkknc napisał:
    Tia... to wylicz mi te kilka sekund- dasz radę skorzystać na 31 poziomie z podstawowych praw fizyki?

    Proszę bardzo. Na konkretnym przykładzie. Audi 80 B3 silnik 2.0 benzyna alternator Boscha 70 A rozrusznik 1.5 kW. Akumulator oczywiście w pełni naładowany i sprawny, silnik też. Rozruch niech trwa 1.5 sekundy. Rozrusznik pobiera prąd 1500W/12 V=125 A. Pojedynczy rozruch powoduje zatem pobór 187 C.


    Ale jaki silnik 3A 6A AAD. Czy wiesz to, że rozrusznik ma 1,5kW to wcale nie oznacza, że pobiera moc, 1500W bo to silnik szeregowy prądu stałego ze wszystkimi konsekwencjami dla jego pracy i poboru prądu. Popatrz na wykresy poboru prądu przez rozrusznik dostępny nawet na tym forum. Podczas rozruchu przez opór wewnętrzny źródła prądu następuje spadek napięcia. Drugiej części z alternatorem nie będę komentować.
    Xantix napisał:
    Oczywiście jeśli od razu po uruchomieniu zostaną włączone światła, radio, nawiew i inne prądożerne odbiorniki, to czas ten znacznie się wydłuży (nawet do wspomnianych 15 minut - częsty przypadek w zimie) - ale o takiej sytuacji nie było mowy. I co pasuje??? Odwołałem się do podstawowych praw fizyki. O "niepodstawowych" nie było mowy...

    Raczej ty sobie ubzdurałeś,że o tym była mowa, a o tym nie. Przy błędnych założeniach- znacznie odbiegających od warunków naturalnych- dobrych wyników bym się nie spodziewał i miałem rację.
    kkknc napisał:
    W sumie 2 miechy to określony czas, no to pochwal się swoimi obliczeniami na 31 poziomie

    Xantix napisał:
    No to pojeździj autem bez ładowania 2 miechy i sprawdź na własnej skórze. Ja miałem okazję to przetestować, więc wiem co mówię. Liczby pięknie wyglądają ale nic poza tym.

    Miałeś dać obliczenia a nie swoje kolejne wypociny z cyklu ?no to pojeździj?- na to w dalszym ciągu czekam i nie tylko ja. Ale kolega, którego wyśmiałeś z jego obliczaniami. Bo narazie to są nic nieznaczące twoje słowa. Z cyklu chłopski rozum wiem, bo wiem a skoro wiem to mam rację i nic na poparcie pustych słów.
    kkknc napisał:
    Ale na 31 poziomie wiedzy raczej o tym wiedzieć nie będziesz

    Xantix napisał:
    To nie poziom wiedzy tylko ilość nabitych postów na forum. Służy głównie dowartościowaniu co niektórych.

    Tak mi się zdawało, ale jak czytam, co piszesz to mam wrażenie, że mi się zdawało tylko zdawało...

  • #60 09 Maj 2016 21:36
    Xantix
    Poziom 40  

    kkknc napisał:
    Na pewno skończyłeś szkołę podstawową?

    Niestety nie dane mi było jej skończyć.
    kkknc napisał:
    Xantix napisał:


    To nie poziom wiedzy tylko ilość nabitych postów na forum. Służy głównie dowartościowaniu co niektórych.



    Tak mi się zdawało, ale jak czytam, co piszesz to mam wrażenie, że mi się zdawało tylko zdawało.

    To świadczy o inteligencji.

    Dodano po 2 [minuty]:

    kkknc napisał:
    Ale jaki silnik 3A 6A AAD. Wiesz to, że rozrusznik ma 1,5kW to wcale nie oznacza, że pobiera moc, 1500W bo to silnik szeregowy prądu stałego ze wszystkimi konsekwencjami dla jego pracy i poboru prądu. Popatrz na wykresy poboru prądu przez rozrusznik dostępny nawet na tym forum. Podczas rozruch przez opór wewnętrzny źródła prądu następuje spadek napięcia. Drugiej części z alternatorem nie będę komentować.

    Silnik 3A rocznik 89r. Jakżeś taki mądry to sam policz i zamieść obliczenia. Ja to zrobiłem. Ty też możesz. No chyba, że jesteś tak inteligentny że nie musisz.

  Szukaj w 5mln produktów