Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Mitronik
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Syntezator dźwięku "Prodiż"

Gigantor 04 Cze 2016 14:10 173430 36
  • #31 04 Cze 2016 14:10
    Gigantor
    Poziom 18  

    tzok napisał:
    Po wstępie spodziewałem się kolejnej "druciarni", a tu się mile zawiodłem, bo projekt na prawdę wykonany profesjonalnie (zwłaszcza podoba mi się panel i płyta syntezatora - piękny, prosty, klasyczny projekt).


    Dziękuję! Starałem się, jak mogłem, alby uniknąć plątaniny - udało się jako-tako, niestety, na tym poziomie DIY (produkcja jednostkowa) trudno było temu zapobiec.

    tzok napisał:
    [...] mam dwie uwagi:
    - przewody łączące potencjometry z płytą syntezatora są dość długie i niezbyt uporządkowane, mogę generować "dodatkowe efekty", niekoniecznie pożądane i przewidywalne.


    Również się o to martwiłem, na szczęście obyło się bez problemów. Długie przewody i "bałagan" to efekt tego, że w obudowie było niewiele miejsca, a dobrze upięte w wiązki przewody są bardzo sztywne - luźno puszczone przewody są łatwiejsze do zamknięcia w obudowie.

    tzok napisał:

    - PAM8403 to monolityczny wzmacniacz audio klasy D, określanie wzmacniaczy klasy D cyfrowymi uważam za pewne nadużycie (choć D pochodzi od digital).


    Racja, wyraziłem się nieprecyzyjne. Określenie "wzmacniacz cyfrowy" jest mocno używane w celach marketingowych, jak widać, ta strategia działa. Będę uważniej dobierał słowa.

    Dziękuję za uwagi i pozdrawiam! Zawsze bardzo się cieszę, gdy ktoś odnajdzie niedopatrzenie w moim projekcie.

    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz pendrive 32GB.
  • Mitronik
  • #32 02 Sty 2017 20:17
    Haden
    Poziom 11  

    Czy Ty jesteś geniuszem? Zbieram szczękę z podłogi...
    Przecież Twoje pomysły, sposób wykonania a zwłaszcza nieprzeciętna forma zaprezentowania całej dokumentacji - to jest poziom praktycznie nie spotykany... Wielki szacunek!
    Zainspirowałeś mnie bardzo! Dzięki! Zamierzam powrócić do próby uruchomienia syntezatora z Radioelektronika 12/83: "Minisynton" Grzegorza Wodzinowskiego i tak trafiłem na tą stronę. Ciekaw jestem ile będzie zabawy z rozszyfrowaniem schematów z RE z tamtych lat? No i przede wszystkim, jak TO zabrzmi. Artykuły Pana Wodzinowskiego rozpalały mój umysł w zamierzchłych czasach... Słuchałem wtedy namiętnie "Katharsis" Niemena i Skrzeka "Podróży w krainę wyobraźni" i wyobrażałem sobie, że instrument, który zbuduję też tak zagra ;-)

    Pozdrowienia!

  • Mitronik
  • #33 04 Sty 2017 14:15
    Gigantor
    Poziom 18  

    Haden napisał:
    Czy Ty jesteś geniuszem? [...]

    Jeszcze nie, ale bardzo się staram :) Zacząłem pod koniec 2011 roku, od 2014 już na poważnie (żadnych zasilaczy i pipków mrygaczy), 100% syntezy :)

    Faktycznie, niewiele osób robi to, co ja, a z tych nielicznych, bardzo niewielu na podobnym lub lepszym poziomie. Zabrzmiało trochę samochwalczo, ale co mi tam :) Ten konkretny syntezator (Prodiż) kosztował wybitnie wiele czasu, choć pewnie tego nie widać. Zrobienie obudowy z drewna (i być może wyglądającej bardziej pro) byłoby o wiele łatwiejsze.

    Dokumentację zacząłem robić, jak po kilku latach po stworzeniu urządzenia nie pamiętałem, jak je obsłużyć. Teraz staram się na bieżąco robić dokumentację fotograficzną i choćby notatki z obliczeń, na końcu projektu robię pełny opis ze schematami i uwagami.

    Syntezatory to piękne hobby, niestety niezbyt popularne, a każdy nowo uruchomiony sprzęt to jak narodziny dziecka. Najbardziej podoba mi się to, że nawet najbardziej prymitywny układ "dla początkujących", może później nadać się do budowy dużo poważniejszej konstrukcji. Bardzo zachęcam, do dalszych zabaw z syntezą, jak zaczniesz, to już nie skończysz.

    Pozdawiam!

  • #34 07 Sty 2017 15:54
    Haden
    Poziom 11  

    Gigantor napisał:
    Faktycznie, niewiele osób robi to, co ja, a z tych nielicznych, bardzo niewielu na podobnym lub lepszym poziomie. Zabrzmiało trochę samochwalczo, ale co mi tam :-)


    Dla mnie tak to nie zabrzmiało, a nawet jeśli ktoś inny mógłby tak to odebrać - trudno. Czasy, gdy panowało powiedzenie "siedź w kącie, znajdą Cię" na szczęście minęły już bezpowrotnie. Obecnie, jak sądzę, ważniejsze jest, aby dzielić się tym co rzeczywiście dobre i najzwyczajniej w świecie to chwalić, inaczej zaleje nas do reszty ta wszechobecna bylejakość, tandeta, brak kompetencji, które i tak... nie, nie, nie ma sensu, to było tylko tak na marginesie, tytułem wstępu ;-)

    Moje pytanie było trochę przewrotne - odpowiedź znałem wcześniej. Ale bardzo dziękuję ;-) Nie mam wątpliwości, że zaskoczysz nas jeszcze nie jeden raz ;-)
    Syntezatorami i elektroniką interesuję się od dawna. I choć w pewnym momencie życiowej drogi zdecydowałem się jednak postawić na muzykę (skończyłem studia i zostałem jazzowym kontrabasistą) ;-), to ta moja elektroniczna pasja co jakiś czas budzi się we mnie do życia. Na przykład, w 2005 roku dzięki tej stronie trafiłem na ślad Corona DS-8 i nawet udało mi się ten układ zbudować i uruchomić, ale dopiero gdy jakieś trzy lata temu znalazłem Twoją wersję, zrozumiałem, dlaczego w ogóle na nim nie gram, tylko leży gdzieś schowany w którymś tam pudełku po butach. Pomyślałem, kurcze, ten cały tzw. interfejs użytkownika (obudowa, gałki, suwaki, przyciski, itd) jest wbrew pozorom sprawą bardzo istotną, jeśli nie kluczową. Przecież właśnie dlatego sam używam (sr)ajfona. Bo choć są na rynku telefony bardziej technologicznie zaawansowane, to gdy biorę ten przedmiot do ręki czuję, że nie jest to "bezduszny wytwór jakiegoś inżyniera, który nosił t-shirt wpuszczony w spodnie z podwyższonym stanem i skarpety do sandałów" -;), tylko owoc długiego procesu, podczas którego nad wieloma szczegółami ktoś długo się zastanawiał, wykonał wiele prototypów, wiele rzeczy zmieniał, poprawiał, itd. Krótko mówiąc: miał wizję tego, do czego dążył. W Twoich projektach ten element szczególnie mnie urzekł i podziałał tak, że postanowiłem się poprawić ;-) Na dowód tego poniżej przedstawiam moją wersję DS-8 w obudowie inspirowanej Twoim wykonaniem. Zaznaczam, że jest to prototyp sprzed trzech lat, wtedy jeszcze nie wszystko udawało mi się jak należy...





    Syntezator dźwięku "Prodiż"
    Syntezator dźwięku "Prodiż"


    Jak wspominałem, obecnie interesuje mnie ten układ. Po części dlatego, że konstrukcje Pana Wodzinowskiego darzę wielkim sentymentem, a po części, że dawno temu, w klubie krótkofalowców w Katowicach do którego przez chwilę należałem, ktoś dał mi gotową, własnoręcznie wykonaną płytkę która cały czas leży nie wykorzystana.


    Syntezator dźwięku "Prodiż" Syntezator dźwięku "Prodiż" Syntezator dźwięku "Prodiż" Syntezator dźwięku "Prodiż" Syntezator dźwięku "Prodiż" Syntezator dźwięku "Prodiż" Syntezator dźwięku "Prodiż"

    Pewnie lepiej byłoby wziąć się za coś innego, tym bardziej, że mam pewne wątpliwości. Ale będę próbował, z pewnością czegoś nowego się nauczę ;-)

    Pozdr.

  • #35 26 Sie 2018 16:23
    Marek Krzysztoń
    Poziom 2  

    Witam.
    Też interesuje mnie "Minisynton" p. Grzegorza Wodzinowskiego. Rozpocząłem jego budowę w tamtych zamierzchłych czasach. Porzuciłem ją po kilku latach z powodu braku części - wtedy części można było kupić w wielkich miastach jeśli w ogóle można było; kto pamięta lata 80 ten wie. Jestem elektronikiem z zamiłowania, interesują mnie elektroniczne instrumenty muzyczne. Z wykształcenia i z zawodu jestem inżynierem konstruktorem oraz architektem. Dlatego też postanowiłem od nowa zrobić PCB. Tamten schemat, zamieniony na bitmapę podczytałem i wyskalowałem do Autocada. Rysując ponownie ścieżki (rysowałem od strony elementów aby łatwiej sprawdzać ze schematem ideowym) napotkałem kilka błędów w tamtym opracowaniu. Chodzi o błędy w połączeniu kilku elementów (chyba VCO). Płytkę wytrawiłem, teraz tylko wiercenie, opis elementów na płytce przed wlutowaniem aby uniknąć pomyłek. Ponowna analiza schematu ideowego i...... . Może uda się uruchomić. Ciekaw jestem czy ktoś uruchomił ten układ, czy wydawał dźwięki zgodnie z oczekiwaniami.

  • #36 04 Sty 2019 23:21
    thereminator
    Warunkowo odblokowany

    Ścieżka łącząca razem końcówki rezystorów R31, R32 i R34 według schematu powinna być połączona z masą a na płytce nie jest.