Witam,
mam problem z DT 770 Pro 250 Ohm. Otóż wieczorem grały dobrze, drugiego dnia już grają źle. Otóż jak włożę całego jacka do slota to dźwięk stereo jest tragicznej jakości, trzeszczy, szumi, ledwo słychać, że coś gra w tle. Problem jakby "rozwiązuje" się jak dostaje sygnał tylko do jednej słuchawki tj. np. zmutuje lewy kanał to prawy zaczyna grać normalnie, jak zmutuje prawy to lewy gra normalnie. Albo np. robiąc test stereo na youtube słyszę źle jak jest stereo, a jak jest left channel only to słyszę dobrze. Z tą różnicą, że w praktyce tego stereo NIE ma, gra wszystko na raz. Jak wyciągnę do połowy jacka to wszystko gra, ale stereo dalej nie ma. Nie ma natomiast żadnych szumów, trzasków, głośność jest normalna, mam jakby słuchawki o dwóch sklonowanych kanałach. Rozebrałem lewy pad, do którego dochodzi kabel i zrobiłem pomiary na pinoutach:
1) L do GND 232Ohm
2) R do GND 250Ohm
raczej wydaje się ok, brak przejścia między L i R. Teraz pomiary pinouty do wtyczki minijack:
1) L do L ~1,9Ohm
2) R do R ~1,7-1,8Ohm
wydaje się OK, ALE:
3) GND do GND -> 0,5 MEGA Ohma? Troche mi się wierzyć nie chce, że taka jest impedancja tylko kabla i wtyczki. Do tego pomiar LATA jak "majtam" kablem, zarejestrowałem takie wartości jak 30kOhm min i 2 MOhm max. Czy impedancja od GND na słuchawce i GND na wtyczce nie powinna być również relatywnie mała?
Zastanawiam się nad odcięciem minijacka i wlutowaniem nowego, jak to nie pomoże to wymianę całego kabla. Z tym, że dobry kabel z oplotem i dobrym jackiem to koszt ~100zł, więc szukam jakichś podstaw czy w ogóle ta inwestycja ma sens. Same głośniki wydają się nieuszkodzone, bo solo grają normalnie. Naginanie wtyczki jack podczas grania niewiele zmienia, ale wtyczka jest bardzo twarda w tych słuchawkach i jedynie co można nagiąć to tak na dobrą sprawę sam kabel przy wejściu do gniazda.
Prosiłbym o jakieś podpowiedzi co ewentualnie stestować albo co wymienić na początek. Nie chciałbym słuchawek zmieniać, bo szczerze to te słuchawki są świetne i bardzo wygodne, a mało tez nie kosztowały.
Pozdrawiam
Michał
mam problem z DT 770 Pro 250 Ohm. Otóż wieczorem grały dobrze, drugiego dnia już grają źle. Otóż jak włożę całego jacka do slota to dźwięk stereo jest tragicznej jakości, trzeszczy, szumi, ledwo słychać, że coś gra w tle. Problem jakby "rozwiązuje" się jak dostaje sygnał tylko do jednej słuchawki tj. np. zmutuje lewy kanał to prawy zaczyna grać normalnie, jak zmutuje prawy to lewy gra normalnie. Albo np. robiąc test stereo na youtube słyszę źle jak jest stereo, a jak jest left channel only to słyszę dobrze. Z tą różnicą, że w praktyce tego stereo NIE ma, gra wszystko na raz. Jak wyciągnę do połowy jacka to wszystko gra, ale stereo dalej nie ma. Nie ma natomiast żadnych szumów, trzasków, głośność jest normalna, mam jakby słuchawki o dwóch sklonowanych kanałach. Rozebrałem lewy pad, do którego dochodzi kabel i zrobiłem pomiary na pinoutach:
1) L do GND 232Ohm
2) R do GND 250Ohm
raczej wydaje się ok, brak przejścia między L i R. Teraz pomiary pinouty do wtyczki minijack:
1) L do L ~1,9Ohm
2) R do R ~1,7-1,8Ohm
wydaje się OK, ALE:
3) GND do GND -> 0,5 MEGA Ohma? Troche mi się wierzyć nie chce, że taka jest impedancja tylko kabla i wtyczki. Do tego pomiar LATA jak "majtam" kablem, zarejestrowałem takie wartości jak 30kOhm min i 2 MOhm max. Czy impedancja od GND na słuchawce i GND na wtyczce nie powinna być również relatywnie mała?
Zastanawiam się nad odcięciem minijacka i wlutowaniem nowego, jak to nie pomoże to wymianę całego kabla. Z tym, że dobry kabel z oplotem i dobrym jackiem to koszt ~100zł, więc szukam jakichś podstaw czy w ogóle ta inwestycja ma sens. Same głośniki wydają się nieuszkodzone, bo solo grają normalnie. Naginanie wtyczki jack podczas grania niewiele zmienia, ale wtyczka jest bardzo twarda w tych słuchawkach i jedynie co można nagiąć to tak na dobrą sprawę sam kabel przy wejściu do gniazda.
Prosiłbym o jakieś podpowiedzi co ewentualnie stestować albo co wymienić na początek. Nie chciałbym słuchawek zmieniać, bo szczerze to te słuchawki są świetne i bardzo wygodne, a mało tez nie kosztowały.
Pozdrawiam
Michał